Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: Pieśń lodu i ognia & Gra o tron
komnata: Podziemna Tawerna
strona: 1 - 2 - 3 ... 16 - 17 - 18

Bacus PW
16 maja 2019, 10:59
Nie pojmuję... To nie tylko 8 sezon jest winny obecnemu stanowi GoT, a poprzednie 2-3 sezony już obniżały jakość. Decyzje uproszczenia fabularnego i usunięcie wątku Młodego Gryfa, Pani Kamionko czy zrobienie z Grejyojów, którzy w sadze są najciekawszym rodem jakiejś papki... bo nie ukrywajmy, ale książkowy Wronie Oko z Valyriańską zbroją, rogiem kontrolującym(?) smoki, flotą i szaleństwem dużo więcej mógłby wnieść niż "I *ucked the Queen!" i zestrzeleniem jednego ze smoków... No błagam. Kiedy zabrakło skryptu od Martina to seria zaczeła być bardziej absurdalna, nudna i nastawiona na "patrzcie jakie to zajebiste" zamiast na plot, intrygi i dialogi.

No ja rozumiem, że serial rządzi się swoimi prawami i musi być uproszczony względem książki, bo widz by się gubił przy rosnącej liczbie wątków i bohaterów, ba! Pierwsze 3-4 sezony wolę od książkowych odpowiedników, a potem jest spadek jakości jak wcześniej napisał Mikołaj - Niczym jakość w bolidach Williamsa.

Od kiedy serial przegonił książkowy pierwowzór to fabularnie zaczyna kuleć, ale że odcinki miały minimalnie więcej sensu i nie były finałowym sezonem zapowiadanym, że rozsadzi system to no... Do tego ludzie się zachowują jakby GoT był jedynym serialem na świecie! No błagam, niech to się skończy i czekajmy na inne serie, fajniesze serie... LoTR od amazona, Czarna Kompania też ma dostać serial, no ludzie lepsze nadchodzi, a nie dramaty nad GoTem i blablabla.

Powtórzę, to najlepszy sezon tego serialu, bo ostatni.

Nicolai PW
16 maja 2019, 18:46
Ludzkość od zawsze miała problem z patrzeniem we większej skali. Obecny poziom Gry o Tron to kula śniegowa, którą zaczęli toczyć już w S05. To był punkt zwrotny w prowadzeniu historii. To wtedy podjęli decyzję o przeredagowaniu, zastąpieniu, olaniu czy po prostu zabiciu dużej ilości wątków, które wtedy mogły wydawać się mało istotne, ale z perspektywy czasu okazało się, że bez nich wszystko zaczęło się sypać. To tak jakby po majsterkowaniu w samochodzie zostało się kilka śrubek, a my stwierdzamy, że "a tam... na pewno pojedzie bez nich".

Żeby nie być gołosłownym może podam przykład "Aegona". Wciśnięty na siłę Uzurpator robiący za wrzód na tyłku Daenerys. Oczywiście, da się go bez problemu wyciąć, a wątki rozdzielić między Cersei i Jona. Tylko rzecz w tym, że od jego historii była zależna inna postać, Varys. Wichrzyciel mącący jeszcze od czasów Aerysa II. Z jednej strony podawał się za patriotę wiernemu królestwu, z drugiej zaś strony jego działania to nic tylko sianie zamętu i wywoływanie wojen. Serial do pewnego momentu oddawał to bardzo dobrze... aż nagle naprawdę został mężem stanu, trochę nieudacznym, ale mężem stanu. Czyli wszystkim tym czym nigdy nie był. Tutaj zabrakło konkluzji jego intryg, czyli "Aegona".

Przykładów oczywiście jest więcej, ale chyba już wiemy o co chodzi. Także to na co fani narzekają to nie jeden gorszy sezon, to suma czterech gorszych sezonów, która w końcu osiągnęła masę krytyczną i szambo wybiło. Także nagranie sezonu od nowa nic nie da, bo nadal nieść bagaż konsekwencji. Na Południu za mało się dzieje? A co ma się dziać jak wszyscy liczący się gracze w Dorne, Reach, Skale, Dorzeczu i Krainach Burzy zostali wybici? Została się tylko Cersei i Królewska Przystań. Zwieńczenie historii Nocnego Króla było niesatysfakcjonujące? A czy da się sensowniej poprowadzić kogoś z kogo zrobiono Robocopa, któremu styki się zwarły? By trzeba opowiedzieć jego backstory na nowo... Szaleństwo Danuty wzięło się znikąd? Sorry, ale nie mamy już dobrych pretekstów by zabrać jej stabilność emocjonalną.

Także sytuacja z S08 przypomina mi The Last Jedi. Fani wieszali psy na konsekwencjach, nie decyzjach... Jednak żeby być szczerym to przyznam, że finał Gry o Tron dodał coś nowego do miksu. Fatalne prowadzenie historii. Dwa pieprzone odcinki zmarnowano na picie mleka przy kominku przez tak kluczowe rzeczy jak motywacja Nocnego Króla było trzeba zmieścić w jednym zdaniu ekspozycji. No, a Danuta musiała przejść z pełni władz umysłowych do full nuts na przestrzeni jednego odcinka, w którym nic się nie działo. A jak już zabierają się za coś na czym powstała ta seria, czyli "obalanie oczekiwań" to robią to z gracją byka w składzie porcelany.

Matikun PW
17 maja 2019, 23:03
A mi się ciągle GoT podoba. To tylko rozrywka, nie rażą mnie dziury logiczne pokroju smoka ziejącego dynamitem. Co do Danki, to nie wiem, według mnie to nie jest zmiana na przestrzeni jednego odcinka, ja widziałem już wcześniej, że robi się z niej "pani wredna" i zawsze uważałem, że jej "dobre czyny" to tylko jakieś przypodobanie się ludziom. Ostatnie wydarzenia tylko przybiły gwóźdź do trumny, także nie razi mnie to szaleństwo w 5-tym odcinku. To jednak tylko moja opinia.

Oczywiście, sezon ma dużo luk logicznych, ale takie pojawiają się nawet we Władcy Pierścieni, tylko są może mniej widoczne. Chciałem mieć rozrywkę, dostałem rozrywkę, jedyne co mnie nie satysfakcjonuje, to brak jakiegoś większego wytłumaczenia całego wątku Nocnego Król, ale pewnie jest do decyzja spowodowana planami na prequel.

Pewnie, dało się ten sezon zrobić lepiej, ale ja nie narzekam. Myślę, że po prostu poprzeczka była zawieszona za wysoko :P

Bacus PW
19 maja 2019, 16:07

Matheo PW
20 maja 2019, 19:20
Nicolai:
Zabijanie możnych jeńców to głupota. Wiedzieli o tym średniowieczni, do Robba też to dotarło... po czasie, ale dotarło. Nawet w feudalnej Japonii podchodzili do tego z większą rozwagą. Na pewno słyszałeś o zemście 47 roninów. Stracono "tylko" 46 z nich, bo 47 był ostatnim z rodu, więc puścili wolno. Poza tym... w kwestii Tarlych to jak ich zabiła to narobiła sobie wrogów w Reach. Gdyby trzymała ich jako jeńców to miałaby ich wasalów w ryzach.
Ona im proponowała Mur, a oni odmówili i stwierdzili, że nie jest ich królową. Nie miała zbytnio wyjścia.

Nicolai:
To mówisz, że dobrze Dany zrobiła, ale nie wiesz za co go skazała?
Zdrada była ewidentna. Skazała go za zdradę.

Avatar:
A powiedzcie mi, gdyż już nie pamiętam. Dlaczego smoki wyginęły? Gdyż dawno na Valyrii pomykano nimi gęsto i często.

Nie wiadomo. Podobno gdzieś w Cytadeli jest jedyny egzemplarz księgi “Krew i Ogień. Śmierć smoków” przechowywanej w zamkniętej krypcie. Zapewne tam są te informacje. Pamiętać należy o komecie, która pojawiła się po narodzinach smoków i o tym kto jako jedyny odgadł jej prawdziwe znaczenie.


Bacus:
Powtórzę, to najlepszy sezon tego serialu, bo ostatni.
Niestety to nie jest koniec.


Matheo PW
3 listopada 2019, 14:10
HBO anulowało planowany prequel Gry o Tron ale za to dostaniemy serial o Targaryenach.

avatar PW
3 listopada 2019, 15:24
Który też jest prequelem, nawet bardziej prequelem niż anulowany serial :)

Matheo PW
3 listopada 2019, 16:19
Oczywiście :)

Nicolai PW
28 kwietnia, 10:27
Jaki jest sens robienia nowych zwiastunów Gry o Tron rok po jej zakończeniu? I dlaczego oni spojlerują wszystko ze szczegółami? Jak ktoś nie oglądał to po zobaczeniu tego trailera nie ma już sensu by to robił...


megaworm PW
28 kwietnia, 12:07
HBO cały czas ma zamiar tworzyć seriale w świecie, prequel chyba ma być gotowy na następny rok. Zgaduję, że w taki sposób chcą pewnie podtrzymać zainteresowanie marką, pokazać "HEJ, nie zapomnieliśmy o tym" - to popularna metoda, na ile skuteczna to inna kwestia.

Kammer PW
28 kwietnia, 12:28
Myślę, że po ósmym sezonie cała ludzkość najchętniej zapomniałaby na zawsze o tym... dziele.

anonim1233 PW
28 kwietnia, 15:33
Były już zdjęcia z planu tego nowego serialu.

VIP PW
28 kwietnia, 19:40


avatar PW
28 kwietnia, 21:07
Ostatni sezon odstaje dlatego, że wątki z poprzednich sezonów rozwiązano w kilkanaście minut, ot tak, rozwiązaniami z tyłka :)

Alistair PW
28 kwietnia, 22:10
A to nie było tak, że ostatni sezon był słaby z tak prozaicznego powodu, że nie był oparty na książkach Pana Martina? Jeśli dobrze pamiętam, to autor książek był konsultantem przy tworzeniu tego serialu. Jednak może gdyby zwyczajnie były wcześniej napisane książki, to końcówka serialu byłaby lepsza. Sam nie oglądałem tego serialu, przeczytałem tylko pewne książki z całej sagi, chyba to były "Uczta dla Wron" i "Taniec ze smokami", czyli na pewno nie czytałem początku, sam już nie pamiętam dlaczego. Wniosek z tego płynie taki, że nie jestem za bardzo w temacie. Jednak jeśli serial opiera się na książkach, a w pewnym momencie opiera się już na pewnym wymyślaniu, to mam wrażenie, że to po prostu musiało mieć wpływ na negatywne odbieranie końcówki serialu. Mylę się, czy nie?

VIP PW
28 kwietnia, 23:05

Nicolai PW
29 kwietnia, 10:25
Alistair:
A to nie było tak, że ostatni sezon był słaby z tak prozaicznego powodu, że nie był oparty na książkach Pana Martina?

Co to znaczy, że nie był oparty na prozie Martina? Bo materiał książkowy skończył się, jeśli pamięć mnie nie myli, po piątym sezonie. Niemniej showrunnerzy wiedzieli dokąd to wszystko zmierza i jakie będą po drodze najważniejsze węzły fabularne. To, że postanowili częściowo to zignorować czy wypaczyć to nie jest wina GRRM, tylko ich.

Alistair:
Jeśli dobrze pamiętam, to autor książek był konsultantem przy tworzeniu tego serialu. Jednak może gdyby zwyczajnie były wcześniej napisane książki, to końcówka serialu byłaby lepsza.

Odszedł po S04 kiedy to stwierdził, że wizje jego i reżyserów rozeszły się na tyle, że nie da się ich pogodzić. I tak jak do tej pory wszelkie rozbieżności między tym co autor miał na myśli a tym co serial pokazał dało się trzymać w ryzach, tak od tego momentu mieliśmy równię pochyłą. U Eurona "Wronie Oko" Greyjoya nawet licza oczu się nie zgadzała, Lady Stoneheart wycięto bo "Catelyn była zbyt spoko babką" a z Młodego Gryfa to nawet się nie tłumaczyli. A przecież oni wszyscy byli postaciami, które Martin zdążył wprowadzić na łamach książek.

Alistair:
Wniosek z tego płynie taki, że nie jestem za bardzo w temacie. Jednak jeśli serial opiera się na książkach, a w pewnym momencie opiera się już na pewnym wymyślaniu, to mam wrażenie, że to po prostu musiało mieć wpływ na negatywne odbieranie końcówki serialu. Mylę się, czy nie?

Nie mylisz się, ale musisz mieć świadomość, że to, że to wszystko nie rozbija się o to, że książki nie zostały dokończone, bo GRRM ma dosyć szczegółową wizję co, gdzie, jak i dlaczego. Problemem były DeDeki, które nie chciały utknąć w jednym projekcie na lata jak Martin i postanowili jak najszybciej dokończyć GoT i uciec do innych wyzwań. Tylko zrobili to w takim stylu, że zabili swoją karierę. To co mieli robić w SW zostało anulowane...

A co do S08 to ludziom brakuje szerszej perspektywy. Ostatnim relatywnie dobrym sezonem był piąty, ale problem w tym, że w jego ramach zabili większość wątków. Przez co nie było w późniejszych seriach jak nadać głębi i za bardzo o czym opowiadać. Dlatego też mieliśmy dłużyzmy albo koncepty pojawiające się znikąd (na przykład szaleństwo Dany). Tak więc S08 był kulą śniegową, która toczyła się od trzech sezonów aż osiągnęła masę krytyczną.

Alistair PW
29 kwietnia, 23:48
OK, pytam tylko dla informacji i w żadnym razie nie mam tu żadnych pretensji do autora książek. Nie zamierzam negować tego czy autor ma w pełni gotową fabułę pozostałych książek. Po prostu nie oglądając w ogóle serialu i czytając tylko właściwie środek zwyczajnie mam wrażenie, że końcówka serialu została zepsuta przez twórców serialu. Gdyby trzymali się koncepcji autora, to może serial by się bardziej podobał widzom w całości. To tylko moje przypuszczenia, dlatego pytam. Tak właściwie to nie są potrzebne napisane książki, by mieć na czym oprzeć dalsze odcinki serialu. Skoro autor określił dalszy ciąg, to to powinno wystarczyć. Jednak opieranie się tylko za zarysie dalszej historii może nie wystarczyć, bo wymaga jednak, że tak napiszę, obudowania szkieletu. Nie każdy jest w stanie to zrobić.

Nicolai PW
30 kwietnia, 13:45
Alistair:
Skoro autor określił dalszy ciąg, to to powinno wystarczyć. Jednak opieranie się tylko za zarysie dalszej historii może nie wystarczyć, bo wymaga jednak, że tak napiszę, obudowania szkieletu. Nie każdy jest w stanie to zrobić.
Tak to niestety wyglądało. Martin wprowadził w późniejszych tomach postacie takie jak Lady Stoneheart czy Młody Gryf nie po to by robili sztuczny tłum, ale po to by przysłużyli się w ten lub inny sposób historii. DeDeki wycięli ich razem z ich wątkami przez co kluczowe węzły fabularne, do których mieli doprowadzić albo nie wynikały z niczego, albo dostały wprowadzenie naiwne jak w bajkach dla dzieci. Dla przykładu wiemy, że to Bran zostanie królem po tym wszystkiem, ale motywowanie jego koronacji beznadziejną przemową, że "historie to wiedza, a on zna najwięcej historii" to jakiś kiepski żart...

avatar PW
1 maja, 11:17
Cytat:
Martin wprowadził w późniejszych tomach postacie takie jak Lady Stoneheart czy Młody Gryf nie po to by robili sztuczny tłum,

Tu bym się nie zgodził. Zostali wprowadzeni, ale trochę deux ex machina - i pewnie odegrają jakąś swoją rolę w sadze, aczkolwiek i bez nich fabuła by zbytnio nie ucierpiała.
strona: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18
temat: Pieśń lodu i ognia & Gra o tron

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel