Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
Witaj Nieznajomy!
zaloguj się    załóż konto
Biblioteka Legendtemat: Ashan - polityka, geografia i społeczeństwo
komnata: Biblioteka Legend
strona: 1 - 2 - 3 - 4 ... 21 - 22 - 23

Alchemik PW
25 września 2012, 22:15
W ogóle co to była ta cywilizacja Shantiri?

Belegor PW
25 września 2012, 23:01
Cywilizacja łącząca wszystkie rasy z wyjątkiem demonów, aniołów i bezoblicza. Została zniszczona w wyniku wojny między wyznawcami Elratha, a Malassy. Jej ślady jak i wojny widać na południu, na wyspach Pao.

Alchemik PW
25 września 2012, 23:16
Wynika z tego że Smocze bóstwa wymagają od swych wyznawców tolerancji względem innych.

Anioły nie należały do Shantiri z powodu uznawania innych za Heretyków, czy z powodu wojny z Bezimiennymi inne rasy nie chciały opowiedzieć się po żadnej ze stron?

Alamar PW
25 września 2012, 23:49
Imperium Shantiri istniało przed Siódmym Smokiem i w pewnym sensie było mu wrogie. Nagi, krasnale, elfy i ludzie - wszyscy oni zamieszkiwali to Imperium, a po jego zniszczeniu w wyniku wojny miedzy pierzastoskrzydłymi a ćmoskrzydłymi, rozpierzchli się po Thallanie, zakładając własne państwa.
W Imperium Shantiri były świątynie poświęcone każdemu z bóstw (poza Urgashem), zaś anioły i Bezimienni mieszkali w swych własnych podniebnych miastach czy czeluściach pod ziemią.

orodreth PW
28 września 2012, 16:13
Kradziej:
Chyba grałeś nie dokładnie, bo Arkath został przywołany przez Zehira i Wulfstana.
OK, oświeciło mnie jeszcze w H V, także do H VI podszedłem dość krytycznie.

Kradziej:
Tutaj też bohaterowie walczą o coś: Anastazja chce udowodnić że ktoś ją opętał, Irina chce się zemścić na Gerharcie, Kiril próbuje odzyskać władzę nad swoim losem. Jedynie Anton trochę świruje, ale tylko na początku.
OK, może o "coś" walczą, ale wolałem stare Uniwersum gdzie nie było historii o walce z myślami i zatargów rodzinnych. Gdzie było czuć że bohaterowie walczą o coś wspólnego, a nie o prywatne sprawy. Lub gdzie było czuć przygodę, a nie dynastyczne przepychanki. Heroesi w Ashanie całkiem zeszli do średniowiecza i to jeszcze jego ciemnej strony.

Kradziej:
Demony mogą się zorganizować, ponieważ władca demonów opiera swój autorytet na strachu. Poza tym, mają wspólny cel - zniszczyć Ashan.
Tak na pewno, a grupa pseudokibiców jest w stanie obalić rządy (też się potrafią zorganizować opierając się na strachu i wspólnym celu).
Już lepiej zostań przy tłumaczeniu że Ashan rządzi się własnymi prawami nie koniecznie zgodnymi z rzeczywistością.

Kradziej:
Przecież ludzie mieli wielokrotną przewagę liczebną i zbrojeniową, poza tym współpracowali z magami. Na dodatek "pomagały" im demony np. Wojna Pustej kołyski.
Trzymetrowy ork uzbrojony w wielki topór raczej bez problemu rozgromi małego impa.
No niech będzie że tak te Orki wychowano żeby się bały ludzi. Ale z tymi Demonami i Orkami to gdyby w Ashanie panowały prawa fizyki Orki nie miałyby szans, wystarczy kontakt z byle ognistym demonem. A nie sądzę żeby Orki walczyły tylko z impami. Ale nie będę się upierał, może Orki zbudowane są z ziemi. A po za tym ten sam błąd popełniany jest również w wszystkich innych światach fantasy. Więc może prawa fizyki inaczej tam działają i metal nie przewodzi ciepła, a ogień nie parzy. Ha, ha

Kradziej:
Nekromanci są z natury ascetami - oddając cześć Ashy sami nie chcą swojego dobra.
No to jednak obłuda, bo z biografii bohaterów Necropolis w Ashan wynika że niemal wszyscy zostali nekromantami dla dłuższego istnienia. Nie widziałem ascetów. Co najwyżej jako propaganda.

Kradziej:
Sheoghu czy piekła, bo to dwa różne miejsca
Sheogh to kraina-więzienie demonów, a nie tak jak w naszej religii miejsce potępienia ludzkich dusz.
To niby gdzie idą dusze w Ashanie po śmierci. Bo z biografii wynika że odradzają się w Sheogu niezależnie czy są kultystami czy dopadła ich inkwizycja.
Niebo w Ashanie to ponoć przebywanie z Smokami, czyli niby co. Moim zdaniem Ashańska religia to jedna wielka bujda, i tylko Sar-Elam to zrozumiał kiedy sam mianował się Smokiem i odszedł do lepszej rzeczywistości. Drugą osobą która to zrozumiała był Sandro, tylko że ten najwyraźniej chciał obudzić niewolników religii z ich snu i skończył więzieniu. Ogólnie to co dzieję się z duszą w Ashanie to beznadzieja.

Alchemik:
Zauważ że demony w Heroes VI mają swoją ideologię którą opiera się na równości z innymi smoczymi dziećmi. Nie wszystkie demony też zajmują się grabieżą, w końcu kto pomagał Kiryłowi?
Ha, demony mają ideologię na równości czyli zmałpowana ideologia z historii o Lucyferze który chciał równości. Co tu dużo mówić demony w H VI to wariację na temat demonów z chrześcijańskiego piekła. Wariację które podobnie jak demony nie mają ani ładu ani logiki. Może i ma to sens w końcu demony to chaos. Ale w praktyce oznacza to że nad Sheoghiem nikt nie ma kontroli. Tylko dzięki Sukubbom i Inkubom i ich możliwością kontrolowania demonów nieznanym sposobem w ogóle udaję się cokolwiek im zdziałać.
I tak można by mówić dalej, ale właściwie żadna gra fantasy nie rozwiązała logicznie sprawy demonów. No może poza H III. I w sumie nie powinienem się czepiać.




orodreth PW
28 września 2012, 16:22
Moim zdaniem imperium Shantiri jest dowodem na to że początkowo świat Ashan nie miał w ogóle Smoczych Bóstw i dopiero później przybyła banda Smoków które opanowały ten świat i nakazały wierzyć że są Bogami. Może Sar-Elam dokopał się do tej wiedzy i dlatego sam uczynił się Smokiem wytyczając ścieżkę oświecenia.

Nerevar PW
28 września 2012, 17:41
Cytat:
OK, może o "coś" walczą, ale wolałem stare Uniwersum gdzie nie było historii o walce z myślami i zatargów rodzinnych. Gdzie było czuć że bohaterowie walczą o coś wspólnego, a nie o prywatne sprawy. Lub gdzie było czuć przygodę, a nie dynastyczne przepychanki. Heroesi w Ashanie całkiem zeszli do średniowiecza i to jeszcze jego ciemnej strony.
Szczególnie w pierwszych dwóch częściach walczyliśmy o coś, a nie plątaliśmy się w waśnie rodzinne czy po prostu walkę o władzę ;P

Cytat:
Tak na pewno, a grupa pseudokibiców jest w stanie obalić rządy (też się potrafią zorganizować opierając się na strachu i wspólnym celu).
Grupka pseudokibiców = armia demonów?

Cytat:
Już lepiej zostań przy tłumaczeniu że Ashan rządzi się własnymi prawami nie koniecznie zgodnymi z rzeczywistością.
A tak nie ma 99,(9)% światów fantasy (w tym i stare uniwersum)?

Cytat:
No niech będzie że tak te Orki wychowano żeby się bały ludzi. Ale z tymi Demonami i Orkami to gdyby w Ashanie panowały prawa fizyki Orki nie miałyby szans, wystarczy kontakt z byle ognistym demonem. A nie sądzę żeby Orki walczyły tylko z impami.
Rozumiem, że równie boli Cię to, że (w dowolnym heroesowskim uniwersum) ognisty pocisk nie jest bronią masowej zagłady?

Cytat:
No to jednak obłuda, bo z biografii bohaterów Necropolis w Ashan wynika że niemal wszyscy zostali nekromantami dla dłuższego istnienia. Nie widziałem ascetów. Co najwyżej jako propaganda.
Arantir, Naadir, Luna czy Kaspar (z VI)?

Cytat:
To niby gdzie idą dusze w Ashanie po śmierci. Bo z biografii wynika że odradzają się w Sheogu niezależnie czy są kultystami czy dopadła ich inkwizycja.
Z czyich? Bo chyba to przegapiłem...

Cytat:
Niebo w Ashanie to ponoć przebywanie z Smokami, czyli niby co.
Przebywanie tam, gdzie smoczy bogowie?

Cytat:
Moim zdaniem Ashańska religia to jedna wielka bujda, i tylko Sar-Elam to zrozumiał kiedy sam mianował się Smokiem i odszedł do lepszej rzeczywistości. Drugą osobą która to zrozumiała był Sandro, tylko że ten najwyraźniej chciał obudzić niewolników religii z ich snu i skończył więzieniu. Ogólnie to co dzieję się z duszą w Ashanie to beznadzieja.
Pachnie mi to (skrajnie) wojującym ateizmem i negowaniem religii "bo tak".

Cytat:
Wariację które podobnie jak demony nie mają ani ładu ani logiki. Może i ma to sens w końcu demony to chaos. Ale w praktyce oznacza to że nad Sheoghiem nikt nie ma kontroli. Tylko dzięki Sukubbom i Inkubom i ich możliwością kontrolowania demonów nieznanym sposobem w ogóle udaję się cokolwiek im zdziałać.
Naprawdę nie doceniasz tego, jak wielką siłą może być strach jaki w podwładnych wywołują władcy Sheoghu...

Cytat:
I tak można by mówić dalej, ale właściwie żadna gra fantasy nie rozwiązała logicznie sprawy demonów. No może poza H III. I w sumie nie powinienem się czepiać.
A co było logicznego w trójkowych demonach (i nie, nie mówię o Kreeganach, a o tej części Inferna, którą stanowiły bliżej nie określone demony)?

Cytat:
Moim zdaniem imperium Shantiri jest dowodem na to że początkowo świat Ashan nie miał w ogóle Smoczych Bóstw i dopiero później przybyła banda Smoków które opanowały ten świat i nakazały wierzyć że są Bogami.
A czemu miałoby tego dowodzić?

Alamar PW
28 września 2012, 17:59
Cytat:
Moim zdaniem imperium Shantiri jest dowodem na to że początkowo świat Ashan nie miał w ogóle Smoczych Bóstw i dopiero później przybyła banda Smoków które opanowały ten świat i nakazały wierzyć że są Bogami.
Jakim dowodem, skoro powstało już po Wojnach Stworzenia, gdy Smocze Bóstwa i ich dzieci walczyły z Urgashem. Na dodatek w Imperium Shantiri była światynia każdego z sześciu smoczych bóstw żywiołów, a Sar-Elam był ścigany za odrzucanie wiary w smoki.

Kradziej PW
28 września 2012, 18:07
Cytat:
OK, może o "coś" walczą, ale wolałem stare Uniwersum gdzie nie było historii o walce z myślami i zatargów rodzinnych. Gdzie było czuć że bohaterowie walczą o coś wspólnego, a nie o prywatne sprawy.

Tak w VI części też walczą o wspólny cel pokonanie demonów, może nie jest to tak pokazane jak w V części, ale jak dla mnie to jest plus.

Cytat:
Ale nie będę się upierał, może Orki zbudowane są z ziemi. A po za tym ten sam błąd popełniany jest również w wszystkich innych światach fantasy. Więc może prawa fizyki inaczej tam działają i metal nie przewodzi ciepła, a ogień nie parzy. Ha, ha

Orkowie są tworem magów są zbudowani z ciała i krwi demonów są o wiele wytrzymalsi niż wyglądają że są.

Cytat:
To niby gdzie idą dusze w Ashanie po śmierci. Bo z biografii wynika że odradzają się w Sheogu niezależnie czy są kultystami czy dopadła ich inkwizycja.
Niebo w Ashanie to ponoć przebywanie z Smokami, czyli niby co.

Znów pokazujesz że grasz nie dokładnie. Heretycy idą do sheogu pamiętasz co mówi Nikolaj po wskrzeszeniu był razem z Elratem i innymi.

Cytat:
Ale w praktyce oznacza to że nad Sheoghiem nikt nie ma kontroli. Tylko dzięki Sukubbom i Inkubom i ich możliwością kontrolowania demonów nieznanym sposobem w ogóle udaję się cokolwiek im zdziałać.
I tak można by mówić dalej, ale właściwie żadna gra fantasy nie rozwiązała logicznie sprawy demonów. No może poza H III. I w sumie nie powinienem się czepiać.


Władca demonów ma władzę, mroczny mesjasz też miał bo ją zdobyli demony mają hierarchię której przestrzegają. A czy w III to nie są kosmici?

O twoich nekromantach to wypowiem się później bo czasu nie mam.

orodreth PW
29 września 2012, 11:19
Do Nerevar:

Cytat:
Szczególnie w pierwszych dwóch częściach walczyliśmy o coś, a nie plątaliśmy się w waśnie rodzinne czy po prostu walkę o władzę ;P
W zasadzie to masz rację, ogólnie jednak Heroes toczy się wokół waśni rodzinnych.
Może moje argumenty nie są zbyt dobre, i po prostu w tych Ashanowych Heroesach nie pasują mi Smocze Bóstwa psując odbiór całości gry. I niepotrzebnie się czepiam pobocznych spraw.

Cytat:
Grupka pseudokibiców = armia demonów?
- Pseudokibice dobrze pasują na oddanie organizacji w grupie demonów, a nie równają się im.

Cytat:
A tak nie ma 99,(9)% światów fantasy (w tym i stare uniwersum)?
Akurat w starym universum mamy elementy science-fiction. I to właśnie sprawiło że zainteresowanie tą grą nie znikło u mnie jak pozostałymi światami fantasy.
W Ashan to cofnięto, i gra straciła w moich oczach wraz z tym jak wyrosłem z bajek. I chyba to jest kwintesencja. Napierdzielam na Ashan bo to bajka, i to jeszcze nie udana bo nie ma z niej żadnego morału. Chyba że mnie ktoś oświeci, i po wie mi czego uczy nas świat Ashan. O...

Cytat:
Rozumiem, że równie boli Cię to, że (w dowolnym heroesowskim uniwersum) ognisty pocisk nie jest bronią masowej zagłady?
Nie boli, po prostu po latach obrzydł mi absurd światów fantasy i się czepiam.
Może dzięki mojemu czepianiu jakiegoś młodego oświeci co nie co.
Odnośnie bohaterów w Sheoghu doszukaj się biografii tych którzy najpierw są w Przystani a potem w Inferno, piszę tam że odradzają się jako Inkub czy Sukkub w Sheoghu.
Na razie tyle.





Nerevar PW
29 września 2012, 13:53
Cytat:
Pseudokibice dobrze pasują na oddanie organizacji w grupie demonów, a nie równają się im.
Ale w tym momencie stwierdzenie o przejęciu władzy nie ma sensu. Bo może i organizacja podobna (choć i tu bym dyskutował) ale możliwości nieporównywalnie inne.

Cytat:
Akurat w starym universum mamy elementy science-fiction. I to właśnie sprawiło że zainteresowanie tą grą nie znikło u mnie jak pozostałymi światami fantasy.
W Ashan to cofnięto, i gra straciła w moich oczach wraz z tym jak wyrosłem z bajek. I chyba to jest kwintesencja.
To mów od razu, że nie lubisz fantasy.

Cytat:
Napierdzielam na Ashan bo to bajka, i to jeszcze nie udana bo nie ma z niej żadnego morału. Chyba że mnie ktoś oświeci, i po wie mi czego uczy nas świat Ashan. O...
A czemu ma czegoś uczyć? Setting fantasy nie czyni od razu z czegoś bajki.

Cytat:
Nie boli, po prostu po latach obrzydł mi absurd światów fantasy i się czepiam.
Fakt, czepiasz się ;)

Cytat:
Może dzięki mojemu czepianiu jakiegoś młodego oświeci co nie co.
A co tu mogłoby kogoś oświecić?

Cytat:
Odnośnie bohaterów w Sheoghu doszukaj się biografii tych którzy najpierw są w Przystani a potem w Inferno, piszę tam że odradzają się jako Inkub czy Sukkub w Sheoghu.
Jak na razie widzę w każdej, że odrodzili się po tym, jak zaczęli oddawać cześć demonom/korzystać z (po)mocy demonów względnie po tym, jak dokonali jakiejś zdrady czy morderstwa.

orodreth PW
15 października 2012, 10:29
Tak się zastanawiałem nad dalszymi dziejami Ashan, i jego uniwersum i pomyślałem o dodaniu frakcji Starożytnych.
Otóż po wielu ekspedycjach sondy Starożytnych odkrywają planetę Ashan, zarządzaną przez Smoki, mija jakiś czas i wysyłają niewidzialne statki badające kulturę Ashan. Tam zauważają potencjalnego sojusznika jakim są Magowie. Nawiązują z nim tajny pakt. Podobnie nawiązują pakt z Kha-Belethem. W międzyczasie budują bazę na jednym z księżyców planety, i na podstawie jego surowców rozbudowują armię robotów. Następnie wysyłają olbrzymię okręty które poprzez odziaływanie magnetycznę przechwytują jeden z księżyców i zrzucają go jeden z obszarów Ashan wywołując dzieurę aż do Sheoghu. Wtedy Kha-Beleth wraz z demonami atakuję Ashan. To skupia Anioły do obrony przed demonami. Korzystając z okazji pod dowództwem robotów metamorficznych jak Transformery armia robotów atakuję Księżyc gdzie spoczywa Asha i montuję zapory plazmowe aby ją uwięzić. Następnie odział Robotów ląduję na ziemi magów i wraz z nimi udaję się do więzienia Sandro także go uwalnia. Po tym Sandro zostaję zabrany na Księżyc gdzie odprawia rytuał Nicości anihilując Ashę. W międzyczasie odział Demonów ląduje na 2 księżycu Ashan i rozpoczyna budowę nadajnika Mikrofal. Flota robotów ląduje na Ashan i wraz z czołgami i mechami wychodzi aby pomóc demonom w niszczeniu zwolenników Smoczych bóstw. Specjalne odziały robotów zostają poinstruowane o przyczepianiu dzieciom ludzi i krasnoludów nadajników do mózgu przejmujących nad nimi kontrolę. Po czym statki transportowe zabierają ich na orbitę. W powietrzu metalowe Statki o wyglądzie Smoków (ale sterowane przez Roboty) szybsze niż prędkość światła wyłapują Świecące kobiety w klatkach zamrożonego czasu, oraz bronią dźwiękową rozkruszają miecze Aniołów i atakując ich skrzydła zmuszają do wylądowania. Anioły zdezorientowane myślą że to gniew Ashy. Co działa na ich niekorzyść. W czasie kiedy demony niszczą Drzewo Życia i zabijają Sylanne. Flota robotów dopada Elratha i przebija go metalem ładu który uniemożliwia działanie magii, po czym uderzenie antymaterii anichiluje Elratha. W dalszej kolejności Roboty szukają Sylatha i poprzez broń wibracyjną zagęszczają jego materię do żelu tak że zostaję łatwym celem dla Dematerializatora. W tym czasie Demony pod wodzą Kha-beletha atakują Mallase i Arkatha. Armia robotów walczy nadal i przeciąga walkę tak długo aż cała armia demonów będzie na powierzchni. W tym czasie trwa ewakuacją Magów na orbitę. A Sandro przejmuję kontrolę nad Nieumarłymi walcząc z zakonem Pajęczej Bogini. W końcu zostaję użyty Księżyc planety jako generator Mikrofal wywołując trzęsienia ziemi na powierzchni. Falę dochodzą do częstotliwości równej planecie. I nagle jądro planety nagrzewa się zmieniając się w lawę. Mija pewien czas i wulkany wybuchają zasłaniając toksycznymi chmurami planetę, wyznawcy Smoków bez Sylatha nic nie mogą zrobić. Działo działa aż do momentu w którym lawa do chodzi do powierzchni. Także cała Sheogh zamienia się w lawę i znika. Demony tracą swój dom a Kha-Beleth nieoczekiwanie ucieka z pola walki pozostawiając Demony na pastwę Nieumarłych Sandra i Wyznawców Smoków.
Snadro otrzymuję pomoc robotów które poprzez bezduszne i odporne na czary magii śmierci pajęcze Nano-roboty otacza i rozćwiartowuję Boginie Pajęczą.
Armia robotów udaję się z misją na dno Morza aby zabić Wieczną Królową oraz dopaść Shallasę którą poprzez fuzję jądrową zamienia się na czysta plazmę (wybucha jak bomba atomowa). Następnie ujmuję się Arkatka i Sandro go anhiliuję. Ostatnim przeciwnikiem zostaję Mallasa, na której Sandro otrzymuję od robotów generator Czarnych dziur które wysysają Bezimiennych, ana końcu samą Mallasę.
Po wszystkim Sandro gdzieś znika a wraz z nim duszę Nieumarłych którzy się rozpadają. Na planetę wraz z robotami powracają Magowie. Ci poprzez czary rozpraszają chmury toksyczne i wraca normalne niebo. Roboty rozpoczynają budowę twierdz dla magów. Na planetę sprowadzane są dzieci które roboty uczą sadzić roślinny. Świat odnawia się. Do osad ludzkich przybywają Olbrzymy/Tytani i zostają ustanowieni Bogami czyli władcami. Mija kilkaset lat a ludzie wydłużają sobie życie stając się elfami (nie z króliczymi uszami). Roboty opuszczają planetę. Nad światem wybudowane są Sztuczne Słońca oświetlające kontynent nowych elfów. Tymczasem na innych kontynentach rozwijają się zmutowane wyniku skażenia Orki. Budzą się też zahibernowane Smoki. Zło powoli się odradza.
Póki co Świat jest jednak spokojnie oświetlany przez Silimarile.

Alamar PW
15 października 2012, 10:32
To nie jest temat ani komnata na fan-fiki, zwłaszcza nieczytelne. :P

Kradziej PW
15 października 2012, 17:33
Jeżeli w czymś się pomyliłem to mnie poprawcie.

Ashan ma tylko jeden księżyc.
Sheog to chyba inny wymiar a nie podziemie.
Sandro zginął, więc raczej nic nie odprawi.
Księżyc zrzucony na Ashan zniszczył by go w całości a nie zrobił dziurę.
Jądro planety chyba cały czas jest w formie płynnej lawy.

A teraz moje pytania

Jeżeli według ciebie Sandro zabija Ashe, to kim jest pajęcza Bogini którą zabija później?

Skoro wszystko jest zniszczone, mamy dziurę do wnętrza ziemi wszędzie jest lawa pełno trupów, ogólnie Ashan się rozpadł. To jak oni go do cholery go odbudowują?

Jakie surowce są na księżycu?
Wiesz co to akapity?
Wysłałeś to na konkurs?

Moje rada mniej filmów sf




orodreth PW
15 października 2012, 22:44
- Z tego co ja wiem to są 3 księżyce na Ashan.
- Sheogh wydaję się miejscem w głąb planety Ashan, ale spytaj Alamara on jest ekspertem
- Uwięziono ducha Sandra, sam Sandro jest niezniszczalny jak sama Nicość tylko ciało stracił
- Założyłem że magia podtrzymuje powierzchnie Ashan w całości, inaczej Demony zalały by ją lawą i nie musiałyby walczyć tyle set lat.
- Z jądrem chodziło o podgrzanie go tak aby lawa rozszerzyła się do powierzchni chronionej magią i sheogh przestał istnieć.

Do pytań
- Pajęcza Bogini która zabija później jest tą właśnie istotą, jako że tożsamość jej z Ashą to zabobon religijny.
- Po zniszczeniu Ashan używa się odpowiedniej wibracji/melodii która stabilizuję powierzchnię. Wchodzi się w relację z świadomością planety która tworzy nowe środowisko. Oczywiście do tego trzeba ogromnej wiedzy duchowej którą mogą mieć Bogowie, a którą Asha wykradła z innego świata nim skaziła świat smoczymi żyłami i innymi wytworami paranormalnymi.
- Na księżycu może być paliwo, metal, pochodne kamienia i inne przydatne materiały do budowy armii na miejscu.
- Wiem co to akapity, wybacz że nie jest książkowo :[ ;)
- A po co miałbym wysyłać to na konkurs, taką prowokację

A co do rady to nie uważam żebym za dużo oglądał filmów sf, gdyby tak było to był wymyślił coś bardziej efektywnego do zniszczenia smoków.


Kradziej PW
30 października 2012, 16:43
Przepraszam oczywiście masz rację księżyce są trzy mój błąd.

Alchemik PW
6 listopada 2012, 23:16
Chciałbym zadać pytanie odnośnie Bezimiennych. Otóż jak to w końcu z nimi jest? Są dobrzy, źli czy nie da się Ich jednoznacznie sklasyfikować? Z jednej strony znają magię ciemności i dużo zabójczych zaklęć, ale też z drugiej znają dużo umiejętności przydatnych nieznanych innym rasom, np. uzdrowienie z szaleństwa Elżbiety w kampanii Anastazji.

Alamar PW
6 listopada 2012, 23:33
Złe są tylko demony (oczywiście nie z ich punktu widzenia), Bezimienni byli "politycznie podejrzani" przez aniołki, ponieważ w czasach Wojen Stworzenia (czyli wszyscy ura! na Urgasha) Bezimienni (oraz Malassa) walczyli po jego stronie.
Oczywiście biorąc pod uwagę tajemniczą naturę Smoczycy Ciemności oraz to, że Bezimienni w którymś momencie w przeszłości próbowali omamić demony iluzją zwycięstwa, motywy Malassy i jej dzieci mogły być całkowicie inne, niż sądziły aniołki.

Alchemik PW
6 listopada 2012, 23:41
Co do motywów, to Nerevar kiedyś słusznie zauważył że może chcieli pokonać demony od środka, poznając ich słabe punkty.

Co do zdolności magicznych czy Bezimienni byli jakimś większym zagrożeniem dla demonów niż inne rasy? W końcu byli nieprzewidywalni i jako jedyni z dobrych ras nie wahali się użyć podstępu i czarnej magii.

Alamar PW
6 listopada 2012, 23:47
Cytat:
Duke Anton. Anyone can call upon Dark Magic. A Naga, even an Angel or a Celestial. Do you know the difference between them? Has Michael told you why your father died?

Książę Antonie. Czarnej magii mogą używać wszyscy. Nagi, nawet aniołowie czy Niebianie. Wiesz co ich odróżnia? Czy Michał zdradził ci, czemu zginął twój ojciec?
Anastazja znalazła się pod kontrolą z powodu pewnego grzebyka, a kto jej go podarował i tym samym użył tego rodzaju magii? :P
Co do reszty, to nie mam pojęcia, ale skoro to Malassa była pierwszym ze smoków żywiołów, zaś anioły i Bezimienni wydają się potężniejsi od pozostałych ras..
strona: 1 - 2 - 3 - 4 ... 21 - 22 - 23
temat: Ashan - polityka, geografia i społeczeństwo

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel