Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Jarmark Cudówtemat: Problemy z przyjmowaniem krytyki
komnata: Jarmark Cudów
strona: 1 - 2

Lord Pawello PW
10 marca 2012, 19:55
Czyli dlaczego twórcy nie powinni próbować bronić swego dzieła, niezależnie od tego jak bardzo jest ono krytykowane.

Część 1
Część 2

Szczerze mówiąc dobrą chwilę zastanawiałem się czy nie wrzucić tego do "Uśmiechnij się...", ale stwierdziłem, że można chwilkę o tym podyskutować.
Pani reżyser wybitnie ma problemy z pogodzeniem się z negatywną opinią na temat swojego dzieła (mimo przecież ogólnie dość wysokiej oceny filmu, pochwalne recenzje też się pewnie nieraz przewinęły), smutniejsze jednak jest to, że wybitnie stara się ona narzucić swoją interpretację (no, powiedzmy, że próbowała jakąś przekazać, ale ciężko jej to szło) jako jedyną słuszną i nie akceptowała innego podejścia do filmu. Ale przecież wydaje mi się, że nie ma złych interpretacji, każdy dowolne dzieło w dowolnej kategorii sztuki odczuwa indywidualnie i subiektywnie. Oczywiście - można czegoś nie zrozumieć czy nie zauważyć jakichś odniesień, jednak nie należy zapominać, że żeby wgłębić się w jakąkolwiek twórczość i sięgnąć w nią głębiej, musi ona przynajmniej częściowo zachęcić do dalszego jej poznawania. Zarówno dla mnie jak i dla obecnego tam krytyka niezrozumiały jest zupełnie powód obecności pani Białowąs w tym studiu - jednocześnie krytykuje i uczy pisać recenzję, nie pojmując sensu, wcale nie jakoś skomplikowanie napisanych, zdań w niej zawartych.
W pewnym momencie tego materiału zadałem sobie pytanie - dlaczego podatnicy musieli poświęcić swoje pieniądze na to, aby ta pani ukończyła aż 3 kierunki i nic z nich nie wyniosła?

A na zakończenie, jeszcze jeden bonusik:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=maLLnwK3Xqc
Chętnie bym się wypowiedział i na temat tego wywiadu ale... nie rozumiem co pan scenarzysta mówił. Przykro mi, ale nawet jak rozumiałem poszczególne słowa to nie potrafiłem ich w mym umyśle złożyć do kupy w sensownie brzmiące zdanie. Czemu tacy ludzie piszą scenariusze?

Hobbicus PW
12 marca 2012, 15:42
Oglądając ten filmik w pierwszej chwili przypomniałem sobie o tych "genialnych" artystach często udzielających wywiadów dla pierwszych lepszych gazet. Okazuje się bowiem, że nie czytając ich wypowiedzi i nie znających ich życiorysów wręcz nie mam prawa oceniać ich dzieł, zaś bez opisów prac na wystawach z góry jestem skazany na niepowodzenie interpretacyjne.

Bogowie, ktoś tu zapomina, dla kogo właściwie jest w ogóle sztuka (szeroko rozumiana - uważam bowiem, iż pojęcie sztuki i niesztuki jest osobistą sprawą odbiorcy, tak samo jak kwestie piękna czy moralności). Nie po to autor tworzy obraz konstruktywistyczny, by zachwalać samemu sobie swój domniemany talent do tworzenia symboli. Nie po to autor dokonuje szokującego czynu, by tuż po tym wyjaśnić wszystkim swoje intencje, sylabizując przy tym każde słowo. Nie po to autor coś popełnia, żeby oczekiwać tylko i wyłącznie aprobaty.

Interpretacja dzieła - czy też krytyka filmu, jeżeli mamy się odnieść do tego konkretnego przypadku - ma być przede wszystkim procesem myślowym. Tłumacząc wszystkim ten proces myślowy zwalniamy ludzi z myślenia. Jest to nawyk typowo szkolny, przygotowujący do standardów maturalnych opierających się na beznadziejnych schematach (niech posłużę się przykładem zmarłej niedawno poetki, która egzamin z jej własnych wierszy de facto oblała), i według mnie powinien być wśród tak zwanych środowisk artystycznych najzwyczajniej w świecie tępiony.

Jeżeli autorka filmu nie potrafiła wywrzeć na widzu takiego wrażenia, jakie zamierzała, i jeśli widz nie potrafi dostrzec w jej dziele aluzji, polemiki czy też "konwencji", jak to określiła dumnie pani Białowąs, to jest to tylko i wyłącznie jej wina.

Lord Pawello:
Czemu tacy ludzie piszą scenariusze?
Komercja. Nie musieli zatrudniać nikogo, kto by umiał składnie się wypowiadać - wystarczyło się oprzeć na sukcesie filmu, na którego licencji nakręcono tę "komedię".

Scenarzysta musiał jedynie podporządkować się rozkazom przełożonych.

witchking PW
12 marca 2012, 15:59
Ale nie można wpadać w skrajności, we wszystkim jest złoty środek. Sztuka wymaga pewnego zaangażowania zarówno ze strony twórcy jak i odbiorcy. Moim zdaniem krytyka nie może wynikać tylko stąd, że odbiorcy coś się nie podoba jeśli nawet nie zadał sobie trudu by zrozumieć autora. Gdyby tak było sztuka była by płytka i nie wymagała by zastanowienia. Owszem krytyka tak ale przemyślana.

Jak już napisałem we wszystkim trzeba znaleźć złoty środek.

TopFunny525 PW
12 marca 2012, 17:10
Trzeba również pamiętać o utrzymaniu tzw. granicy. nie można być aż zbyt surowym bo poprostu się kogoś zniechęci do dalszej pracy. Trzeba znaleźć centralny punkt, nie wykraczający ani na strefę łagodności ani surowości.

Lord Pawello PW
12 marca 2012, 19:31
Cytat:
Moim zdaniem krytyka nie może wynikać tylko stąd, że odbiorcy coś się nie podoba jeśli nawet nie zadał sobie trudu by zrozumieć autora.
Ale tu nie chodzi o to, że krytyk czy odbiorca nie zadaje sobie trudu jakiegokolwiek zrozumienia dzieła z którym obcuje i które ocenia. Oczywistym jest, że krytyka w stylu "ale guwnoo!!!" jest idiotyczna i nie na miejscu. Jednakże odbiorca ma prawo zrozumieć twórczość niekoniecznie zgodnie z zamiarem i intencją artysty i ma do tego święte prawo, nawet jeśli będzie się to wiązało z negatywnym odbiorem danego wytworu sztuki.

Cytat:
Trzeba również pamiętać o utrzymaniu tzw. granicy. nie można być aż zbyt surowym bo poprostu się kogoś zniechęci do dalszej pracy. Trzeba znaleźć centralny punkt, nie wykraczający ani na strefę łagodności ani surowości.
Ostra krytyka jest niezbędna, nie ma się co cackać bo, niedajborze, twórca może tupnąć nóżką, zamknąć się w pokoju i obrazić na cały świat bo ten nie rozumie jego Wspaniałych Dzieł. Pewnie, krytyka może być przykra, ale wtedy albo autor wyciągnie z tego wnioski albo będzie dalej tworzył co mu tam pasuje, nie zwracając uwagi na wszelkie negatywne głosy.
No i kwestia jest taka, że niektórzy nie powinni zabierać się za coś, czego robić nie umieją - więc jeśli konstruktywna, ostra krytyka to spowoduje - trudno, być może to lepiej dla wszystkich.

Edit down:
Alistairze, jeśli już tak bardzo chcesz być ultra-poprawny i poprawiać celowy "błąd" to "Boże" powinno być napisane z wielkiej litery. Nie zrozumiałeś konwencji. :D
PS. "guwno" ci umknęło?

RabicanRabican1. "Od wielkiej litery" lub "wielką literą", nie "z wielkiej litery".
2. Nie powinno, rzeczownik "bóg" to nazwa pospolita.

Alistair PW
12 marca 2012, 19:34
Nie daj boże

Lord Pawello PW
13 marca 2012, 10:52
Producent "Kac Wawy" pozywa krytyka.

Mój umysł w tym momencie nie potrafi tego objąć... Może wieczorem dopiszę jakiś komentarz, ale teraz po prostu nie mieści mi się w głowie, jak można pozywać krytyka za recenzję...

A może to po prostu chwyt marketingowy mający przyciągnąć widzów? Słyszałem, że faktycznie puste sale są...

TopFunny525 PW
13 marca 2012, 16:20
Nie skomentuje tego bo najprawdopodobniej mój post zostałby surowo ocenzurowany jak i zapewne skasowany więc powstrzymam się od tego. Themo(po japońsku ale):
Uno. Jak można pozywać kogoś za ocenę za film. Każdy ma prawo do głosu. Jak każdy inny. Wygląda na to, że sytuacja jest podobna do tego jak nam powiedział Lord Pawello czyli:
Cytat:
Inaczej osoba potupie nużką i obrazi się na cały świat
Podobieństwo jest rażące nie uważacie:D.

witchking PW
7 kwietnia 2012, 20:01
HobbitHobbitPoczątek dyskusji tutaj.


A po co opinia która nie jest konstruktywna? Oczywiście zawsze można się w ten sposób dowartościować mieszając kogoś z błotem. Moim zdaniem jednak nie jest to zachowanie na poziomie. Warto więc jeśli krytykować to konstruktywnie. W innym razie zniechęcamy tylko ludzi którzy coś próbują zrobić do działania.

RabicanRabicanWydzielony temat scalony z istniejącym.

Hobbicus PW
7 kwietnia 2012, 20:21
*przewraca oczami*

Nie po to człowiek wystawia pracę, by ci znający się na temacie podpowiedzieli, co ma poprawić, reszta zaś chwaliła wszystko jak popadnie.

Czy naprawdę opinia kogoś niekoniecznie znającego się w danej dziedzinie musi od razu pokrywać się z mieszaniem z błotem? Jeżeli gracze uważają, że grafika jest beznadziejna, to nie muszą wcale się tłumaczyć ze swojej opinii - bo są graczami, a nie grafikami. Po to człowiek wystawia pracę, by się dowiedzieć, czy przypadkiem właśnie się komuś nie podoba.

Oczywiście o niebo lepsza jest konstruktywna opinia, która ułatwi poprawienie pracy, lecz litości - nie wymagajcie konstruktywizmu od wszystkich, bo zamkniemy się w kółku wzajemnej adoracji pseudoartystów, którzy będą wszystko analizowali pod kątem technicznym. Jednostka się komuś nie podoba? - wiesz, że może się nie spodobać większej ilości osób, i możesz ją jakoś poprawić. Niezależnie od tego, ile epitetów zostało użytych w danym poście.

A jeśli dany grafik się zniechęci takimi sformułowaniami, to ja nie wiem, czy w ogóle powinien cokolwiek wystawiać na widok publiczny.

witchking PW
7 kwietnia 2012, 23:23
Ale każdy bez względu na swoją wiedzę techniczną może napisać co mu się nie podoba a co podoba. Przy tym rozwija swoją wypowiedź wychodząc trochę poza genialne albo tragiczne. Moim zdaniem to jest dużo bardziej wartościowe. Oczywiście nie konieczne ale zamiast walczyć o możliwość napisania, że coś jest beznadziejne chyba lepiej promować inteligentną i budująco krytykę.

Dodam jeszcze, że nie jestem przeciwnikiem krytyki. Czasem nawet wolu usłyszeć, że coś się nie podoba niż, że jest super. Tylko znacznie lepiej gdy ktoś mówi co jest źle.

Alistair PW
7 kwietnia 2012, 23:49
No i tu się muszę zgodzić z przedmówcą. Jeśli już krytykować, to rzucić jakimś konkretem, a nie tekstem typu: to jest beznadziejne. Co niby jest beznadziejne, autor sam się ma domyślać? Stwierdzić, że dane dzieło jest do kitu może każdy dyletant. Niestety, ale wielu osobom inteligencji starcza jedynie na stwierdzenie, że coś jest złe, gorzej z uzasadnieniem swojego zdania. (To nie przytyk do konkretnych osób, raczej zwykłe spostrzeżenie).

Hobbicus PW
7 kwietnia 2012, 23:52
witchking:
Ale każdy bez względu na swoją wiedzę techniczną może napisać co mu się nie podoba a co podoba.
Nie.
Albo inaczej: Alamar na początku napisał, co mu się nie podoba - naga w czołgu autorstwa fishkebaba. :P I nie musiał wcale wykraczać poza takie sformułowania. Wręcz przeciwnie - miał jak najbardziej prawo do tak prostej opinii.

witchking:
Moim zdaniem to jest dużo bardziej wartościowe. Oczywiście nie konieczne
...i na tym po prostu się zatrzymajmy.

Ja rozumiem, chcesz, by każdy pomagał grafikom w tym, co jest dobrze, a co źle, wytykając dokładnie błędy, a nie całościowo. Lecz ja osobiście uważam, że przeciętny gracz nie zamierza wchodzić w takie szczegóły. A kto jest odbiorcą, jak nie przeciętni gracze?

Alistair:
To nie przytyk do konkretnych osób, raczej zwykłe spostrzeżenie
...które zabrzmiało jak przytyk. Serio, słowa o inteligencji były niepotrzebne. I właściwie głupie, bo co ma inteligencja do zdolności spostrzegania szczegółów albo chęci ich wyodrębnienia?

Reszta jak wyżej.

witchking PW
8 kwietnia 2012, 01:06
Człowiek inteligentny jeśli chce to umie opisać rzeczowo swoje zdanie. Brak takiego opisu to albo efekt lenistwa (mi też się to często zdarza ale staram się nad tym pracować) albo brak inteligencji. W większości przypadków moim zdaniem to ten pierwszy problem. Ale o ile braku inteligencji piętnować nie można to lenistwo jak najbardziej.

BanBreaker PW
8 kwietnia 2012, 01:22
Wdawanie się w dyskusje na takie tematy w moderatorami kończy się zawsze tak samo, szkoda marnować czas. Szczególnie w tym przypadku.
Co do grafik, dla mnie są świetne, nie mogę wyjść z podziwu, bo mnie nigdy tego typu prace nie wychodziły za dobrze... ^^"

Alistair PW
8 kwietnia 2012, 14:45
Jak ktoś bierze moje słowa do siebie, to już jego problem. Poza tym nie chodzi o postrzeganie szczegółów, a o twierdzenie, że wystarczy powiedzieć, że coś się komuś nie podoba i uznawać to za ocenę czegokolwiek. Alamar konkretnie napisał co mu się nie podoba.

Shin0bi PW
8 kwietnia 2012, 14:51
Wypowiedzi w stylu 'jest beznadziejne' bez podania racjonalnego argumentu z samej natury rzeczy nie są krytyką (która na podstawie faktów i przykładów, a nie opinii powinna opisywać dane zajwisko), ale jedynie krytykanctwem, które bez podania racjonalnych argumentów umniejsza wartość czyjejś pracy tylko demotywując.
Mi osobiście wszystkie prace się podobają, lecz Naga najmniej. Czołg powinien być bardziej 'czołgowy', bo w tym momencie wygląda jak bieżnia do ćwiczeń ^^ Ponadto wydaje mi się, że broń w rękach Nagi powinna być lepiej widoczna.

Matheo PW
8 kwietnia 2012, 15:27
@ Alistair, Alamar dopiero później wymienił w punktch co mu się dokładnie nie podoba. Najpierw napisał tylko że to,, beznadziejne'.

Można krótko wyrazić swą opinię, nie wyszczególniając powodów. I nikt nie powinien mieć zastrzeżeń. Ale przyznać trzeba, że stwierdzenie,, beznadziejne' jest chyba najbardziej wkurzajace ze wszystkich możliwych opini. Najśmieszniejsze w tym sporze jest to, że autor projektów nie bierze w nim udziału ;)

Hobbicus PW
8 kwietnia 2012, 19:25
witchking:
Człowiek inteligentny jeśli chce to umie opisać rzeczowo swoje zdanie. Brak takiego opisu to albo efekt lenistwa (mi też się to często zdarza ale staram się nad tym pracować) albo brak inteligencji.
Jak już mówiłem:
ja osobiście uważam, że przeciętny gracz nie zamierza wchodzić w takie szczegóły. A kto jest odbiorcą, jak nie przeciętni gracze?

BanBreaker:
Wdawanie się w dyskusje na takie tematy w moderatorami kończy się zawsze tak samo, szkoda marnować czas. Szczególnie w tym przypadku.
Czemuż rozmowa ze mną miałaby być mniej wartościowa tylko ze względu na mój status? Czyżbyś się bał, że skasowałbym wasze posty? Na razie nic z nimi nie zrobiłem, co najwyżej je przeniosę w bardziej odpowiednie miejsce.

Dyskusja trwa.

Alistair:
Jak ktoś bierze moje słowa do siebie, to już jego problem.
Nie. To jest również twój problem, gdyż to Ty za te słowa odpowiadasz. I to CIEBIE ludzie oceniają na podstawie twojego sposobu wyrażania się (wiem coś o tym).

Masz prawo do umywania rąk, jeno nie dziw się, jeśli ludzie mają później do Ciebie o coś pretensje.

Shin0bi:
Wypowiedzi w stylu 'jest beznadziejne' bez podania racjonalnego argumentu z samej natury rzeczy nie są krytyką (która na podstawie faktów i przykładów, a nie opinii powinna opisywać dane zajwisko), ale jedynie krytykanctwem, które bez podania racjonalnych argumentów umniejsza wartość czyjejś pracy tylko demotywując.
A skąd.

Słownik języka polskiego PWN:
krytyka
[...]
2. «analiza i ocena książki, filmu lub czyichś dokonań»
3. «tekst lub wypowiedź zawierające taką ocenę»
[...]
A tutaj źródło.

Matheo:
Najśmieszniejsze w tym sporze jest to, że autor projektów nie bierze w nim udziału ;)
To akurat dobrze świadczy o fishkebabie, skoro dyskusja wywodzi się z jego prac.

Prawdopodobnie wszystkie te posty przeniosę niedługo do Tawerny, tam jest bowiem ich miejsce.

fishkebab PW
8 kwietnia 2012, 21:31
A nie wtrącałem się, bo nie widziałem w tej dyskusji sensu ;P, lecz przyglądałem się jej.
strona: 1 - 2
temat: Problemy z przyjmowaniem krytyki

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel