Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Nieznane Opowieścitemat: [RPG] Śladami Starożytnych!
komnata: Nieznane Opowieści
strona: 1 - 2 - 3 ... 28 - 29 - 30 ... 40 - 41 - 42

OGARexs PW
30 lipca 2013, 09:02
Otto poszedł w kierunku zapachu. Nie miał pojęcia co to, ale widocznie to ważne.

Irhak PW
30 lipca 2013, 16:45
- Nadchodzi! - krzyknął Ningress i rzucił się w kierunku kryształu, aby przesłonić go w miarę możliwości przed swoim sobowtórem. Nagle pewna myśl w niego uderzyła. Skoro magia czasu ma swoje źródło w nim i nie jest mu potrzebny kryształ to czemu nie miałoby być podobnie z mocą kreowania portali? Będzie musiał to sprawdzić. Później.

Altair PW
14 września 2013, 00:36
Ningress miał racje przynajmniej w pewnym sensie. Ktoś wrogo nastawiony właśnie się do nich zbliżał.
Nie był to jednak jego zły sobowtór. Tylko coś znacznie gorszego...

Ningress ty bydlaku! Po ty tylu latach się na tobie zemszczę! W końcu mnie popamiętasz! - krzyknęła Black Ice wypuszczając w kierunku drużyny grad ognistych strzał.

Czy ktoś wie co to za elfka, czego chce i dlaczego nas atakuje? - zapytała Serpetine

Zapewne jakaś "bliższa" znajoma naszego rogacza. Ma nawet niezły gust jak na minotaura. Tego bym się po nim nie spodziewał! - zaśmiał się ironicznie Bowl


OGARexs PW
14 września 2013, 08:46
Grad strzał. Tylko tego mu brakowało. Zdążył się uchylić zanim elfka przerobiła go na płonącego jeża. Schował się za jakimś drzewem i ściągnął łuk z pleców (jakim cudem go nie zgubił na zawsze pozostanie tajemnicą). Wziął strzałę z kołczanu, naciągnął cięciwę i wystrzelił. Potem jeszcze raz. I jeszcze jeden.
Kobiet się nie bije bo są słabsze od nas-Pomyślał.-Bo uwiężę

Irhak PW
14 września 2013, 13:46
- Nie... licz... na... to! - krzyknął w kierunku BlackIce, akcentując minotaur każde słowo lodowym pociskiem. - Mówiłem już co się stało wtedy! - spróbował uchylić się przed strzałami elfki i użyć mocy portali, którą niegdyś władał.

Altair PW
9 listopada 2013, 12:59
Black Ice zręczne uchyliła się przed pociskami minotaura.

Tym razem mi się nie wywiniesz - krzyknęła elfka.

Następnie wyciągnęła jakiąś dziwną broń która emanowała tak silną magią, że aż świeciła. Black Ice rzuciła nią w kierunku rogacza.
Ningress próbował uniknąć trafienia, ale nowa zabawka Black Ice natychmiast zmieniała kierunek. Minotaur został ogłoszony i spętany (jak zwierzę) przy pomocy magicznego bolasa. Nie mógł się poruszyć. Magiczne kulki wieńczące broń zdawały blokować magię spętanego.

To by było na tyle! - elfka rzuciła linę zakończona hakiem i zaczęła wciągać minotaura na górę.
Reszta drużyny stała jak wryta.

Irhak PW
9 listopada 2013, 20:04
Minotaur próbował się uwolnić z tej linki. Najpierw poruszając ramionami i nogami, a gdy to nie poskutkowało naprężając całe ciało i próbując rozerwać swoje okowy.
- Wypuść mnie, ty zafajdana elfia dziwko! - wrzasnął pod jej adresem. - A wy co tak stoicie! Pomóżcie mi!
Naturalnie próbował wszelkich możliwości pozbycia się tego pęta - zarówno siłowych jak i mniej siłowych. Próbował nawet skupić wolę na linie, aby ją postarzeć i osłabić jej magię, a także siłę portali, którą sądził, że utracił.

Altair PW
9 listopada 2013, 20:49
Ningress próbował się wyswobodzić (5% szans na powodzenie). Niestety nie udało się! (porażka). W chwili gdy już wydawało mu się, że bliski jest uwolnienia, magiczne więzy zaciskały się jeszcze mocniej. Minotaur próbował jeszcze kilka razy jednak bez powodzenia.
Zamknij się bo cię zaknebluje! - krzyknęła elfka.

Jestem ciekawy jak ona zamierza go stąd zabrać? Jest dosyć silna, ale nie widzę nigdzie jej towarzyszy? W końcu taki "byczek" trochę waży. - powiedział ironicznie Bowl nie zważając na krzyki porwanego.

Podwładne Nautiliusa nie zamierzały czekać. Nagi użyły jednocześnie zaklęcia wirujących ostrz. Jednak nie udało im się przeciąć liny na której wisiał Ningress.

Darujcie sobie! Tej liny nie przegryzie nawet wilkołak! - zaśmiała się szyderczo elfka.

OGARexs PW
10 listopada 2013, 09:45
-Wilkołak powiadasz...?-Rzekł dość głośno półelf. Szybko jednak odrzucił myśl przemiany w bezmyślną bestie...A przynajmniej bardziej bezmyślną niż jest teraz. Zamiast tego wypróbował stary jak świat sposób niehonorowych walk. Wziął jakiś kamień w rękę i...znikł. A przynajmniej na to wyglądało. W rzeczywistości najzwyczajniej w świecie zatrzymał czas i w kilku susach znalazł się za elfką. Krzyknął jeszcze:
-Niespodzianka!
Gdy kamień zakreślił już pół drogi z jego podniesionej ręki do czaszki elfki.

Altair PW
10 listopada 2013, 16:09
Otto poczuł ugryzienie w ramie i kamień wypadł mu z dłoni. Wilczyca próbowała powstrzymać go od zrobienia krzywdy elfce!
Reszta drużyny słyszała tylko warczenie, ale półelf słyszał wyraźne słowa:
Zostaw ją! Nic nie rozumiesz! Nie pozwolę zrobić jej krzywdy!

Otto poczuł to samo uczucie co wcześniej. Upadł na ziemię. Jego ręce zmieniły się w pazury. Jego grzbiet porósł bujną siecią. Jego twarz wydłużyła się zmieniając się w pysk. Zęby zmieniły się w kły a z gardła wydobył się przeciągły skowyt.
Black Ice rzuciła jakieś nieznane nikomu zaklęcie i przejęła kontrolę nad bestią!

Tyle bezowocnych poszukiwań i w końcu mamy wilkołaka! Lloydia w końcu jest dla ciebie nadzieja - krzyknęła elfa na chwilę zapominając o zemście na Ningressie.

Wilczyca zaszczekała radośnie.

Bestio ładuj naszego jeńca na sanie i ruszajmy. Ottołak posłusznie wykonał polecenie. Elfka międzyczasie zaprzęgła wilczycę do sań.
Reszta drużyny zobaczyła tylko jak Ningress i Ottołak znikają za wzgórzem razem z "nową" nieznajomą.


OGARexs PW
11 listopada 2013, 00:08
Część jego świadomości krzyczała. On, znakomity łowca i wolny duchem i umysłem ma służyć jakiejś elfce? Bez woli przez głupie zaklęcie? Nie pozwolę na to...
Ale druga część kontrolująca ruchy wilkołaka nie słuchała...
Tak...Głupie zaklęcie. I głupi ja...Ale zaraz...Wyzwolił się z lakintropi prawie sam i to tej wywołanej pierwszym razem czyli najsilniejszej...Teraz pójdzie łatwiej...Musi tylko zanurzyć się w swą podświadomość i pokonać zaklęcie...To też zrobił.

Altair PW
11 listopada 2013, 11:19
Otto obudził się w jakieś lodowej jaskini tuż przy ognisku. Likantropia częściowo ustąpiła (chociaż futro w uszach wskazywało, że jest inaczej). Mógł się poruszyć. Z wielkim trudem podniósł głowę i rozejrzał się. W rogu jaskini leżał śpiący minotaur zakneblowany i skrępowany.
Półelf powoli skierował się do wyjścia. Jednak dalej nie mógł postawić ani kroku. Zaklęcie kontrolujące jego umysł nadal działało. Mógł poruszać się w miarę swobodnie po jaskini, ale nie uciec. Do jego uszu docierała rozmowa elfki z kim kogo głosu nie mógł zidentyfikować. Ruszył powoli w tamtym kierunku by dowiedzieć się więcej.

Następnej szansy może nie być. Wiesz, że to konieczne. Zresztą nie żal mi tej bestii. Skoro zadaje się z tym bydlakiem zasługuje na taki los - powiedziała elfka

Ja nie wtrącam się w twoje intrygi z byłymi. Więc pozwól mi zdecydować. Tak na marginesie wydawał się całkiem sympatyczny. Opatrzył moją ranę podczas gdy ty zajęta byłaś polowaniem na tego rogacza. - powiedziała z wyrzutem nieznajoma

Lloydia skąd weźmiesz inne serce wilkołaka? Nawet jeśli zatrzymamy przemianę tego czegoś nie masz gwarancji, że zachowa chociaż resztki świadomości. Nie warto tracić czasu na takiego dziwaka. - powiedziała Black Ice

Wypraszam sobie! Zajmij się lepiej swoim rogaczem. Taki kawałek musiałam ze zranioną łapą ciągnąć go do tej jaskini. Jest zresztą inny sposób na opanowanie bestii. Jeśli się uda będziemy wstanie kontrolować przemianę! - powiedziała wilczyca Lloydia

Chyba sobie żartujesz? Ostanim razem o mało nie straciłam życia przez twoje pomysły. Zresztą będę robić co mi się podoba. Gdyby nie ja, nadal biegałabyś bo lasach i obgryzała padlinę... - zaczęła elfka

Gdyby nie ja wciąż siedziałabyś w voriskiej ciupie. Więc przymknij się! - zawarczała wilczyca

Do Otta pomału docierało, że nie jest pępkiem świata i są prawdopodobnie inne wilkołaki. O zgrozo także wilkołaczki!

Irhak PW
13 listopada 2013, 13:58
Ningress śnił o odległych krainach i odległych czasach. Śnił o dziwnych stworzeniach, których nie potrafił nazwać. Śnił o dziwnych broniach, ni to mieczach, ni to pistoletach. Odpierał stwory z coraz większym trudem.
Walka. Porażka. Ucieczka. Lot. Zestrzelenie. Śmierć. Wędrówka. Wskrzeszenie.
Obrazy się zmieniły na jeszcze starsze i dziwniejsze. Magia portali w pełnym rozkwicie. Szara magia ostatniego kryształu potężniejsza niż jakakolwiek inna. Uderzenie i... ciemność.

OGARexs PW
13 listopada 2013, 16:44
Przodkowie...Pomyślał przerażonyZa jakie grzechy...Nie żebym nie chciał stracić serca dla kogoś, ale nie dosłownie! I w dodatku miło by było gdyby była przynajmniej antropoidem! I tak klnąc w duszy na wszechświat, bogów i całą resztę podszedł do Ninigressa. Ułamał jeden z sopli i stopił go prostym zaklęciem. Oblał lodowatą wodą jego pysk budząc śpiocha i zatkał mu paszcze by nie mógł krzyknąć coś w stylu "Ratunku to wilkołak!" czy innych farmazonów. Przybliżył pysk do jego ucha i na wpół wyszeptał-na wpół wy warczał.
-Słuchaj Ningress. To ja Otto. Wiem, wiem mogło być lepiej.A teraz słuchaj ty mnie kupo wołowa. Zaraz cię oswobodzę a ty użyj tej swojej sprytnej magii i spróbuj nas stąd wydostać? Kapiszi?
Po czym go od kneblował i począł rozcinać sznury pazurami które nadal posiadał.

Antares PW
13 listopada 2013, 18:32
Nautilius tkwił na lodowcu, który zdawał mu się jakimś głupim żartem. Wiedział że musi odnaleźć Otta i całą resztę drużyny. Nie wiedział, gdzie nawet zacząć,mimo to rozpoczął poszukiwania.

Irhak PW
13 listopada 2013, 18:47
Minotaur szybko rozeznał się w sytuacji po przymusowej pobudce.
- Bierz wilczycę. Elfka jest moja.

Altair PW
13 listopada 2013, 21:25
Elfa i wilczyca usłyszały hałas i natychmiast przybiegły.
A gdzie się wybierają wilczek z byczkiem? Ładnie to tak bez pożegnania - krzyknęła Black Ice po czym sięgnęła do sakwy po jakiś dziwny magiczny proszek którym rzuciła w ich stronę.

Obaj padli na ziemię tracąc przytomność. Pył miał jakieś właściwości usypiające.
Otto słyszał jeszcze fragment rozmowy elfki z wilczycą:
Nie chcę mi się wierzyć, że był w stanie częściowo oprzeć się moim zaklęciom kontroli.

Do świadomości Ningressa zaczął przedzierać się odgłos piłowania i cięcia. Otworzył oczy. Był znów związany (ale nie zakneblowany). Siedziała na nim wściekła elfka z jakimś ostrym narzędziem i majstrowała koło jego "pięknych" rogów.
Jeden odcięty teraz drugi! - powiedziała z sadystycznym uśmiechem Black Ice pokazując Ningressowi jego ucięty róg.

Ottołak który odzyskiwał właśnie przytomność usłyszał głos wilczycy:
Black nie mamy czasu, a do rytuału potrzebny jest tylko jeden.

Jesteś straszną egoistką wiesz? Ja też chce mieć z tego trochę frajdy! - powiedziała elfka patrząc ze złością w stronę Minotaura:
Jeszcze się z tobą zabawię, ale po rytuale. Na pewno będziesz uboższy o co najmniej jedną kończynę

Otto oprzytomniał na tyle, że zauważył, iż jest związany, a na pysku ma stalowy kaganiec.

Nie mamy czasu! Przynieś ten róg. - zawarczała Lloydia
Po czym zwróciła się do Otta:
Słuchaj no kochaniutki nie zamierzamy ci wycinać serca. Ten rytuał powinien uwolnić nas od wilkołactwa o ile oczywiście będziesz współpracować. Jeśli coś schrzanisz konsekwencje będą opłakane. zarówno dla ciebie jak i dla mnie. Mam nadzieje, że wszystko się powiedzie. Rozumiesz to młody wilczku? Jakieś ostatnie słowo?

______________________________________________________________________________

Bowl powiedział do Nautiliusa:
Trzeba było coś zrobić, nie tylko się gapić jak Dalerius.
Spojrzeli na rycerza. Miał nieprzytomne spojrzenie.

Chyba "kontempluje" nad swoimi mieczami. Zostanę z nim idźcie ich szukać. - powiedział najemnik.

Tylko gdzie oni są? - zapytał Bowl

Najbliżej jest Grota Lodowych Kości. Być może tam. - powiedziała Serpentine

Niech zgadnę: Są tam lodowe upiory, śnieżne ghule i pająki? - zapytał elf

Tak! Byłeś tam kiedyś? - zapytała naiwnie druga naga.

Nie wiem jak wy, ale ja tu zostaje. Mam dość umarlaków - powiedział Bowl

Jakie są w takim razie twoje rozkazy Panie? - zapytały polwampira nagi



Antares PW
13 listopada 2013, 22:11
Nautilius obserwował tylko i nic nie mówił. Jak by ktoś mu mowę odebrał. Dopiero Nagom, swoim wojowniczkom odpowiedział:
-Mimo że dzieciarnia się boi, ktoś musi iść na pomoc Ningressowi i Ottowi.-Dodał rozkazująco.
-Idziemy do tej jaskini. Już niczego się nie boję, mam Gorynicza i Nagi.
Uśmiechną się szyderczo.

Altair PW
14 listopada 2013, 01:09
Panie musimy cię przestrzec. Nie wiemy czy znajdują się tam porwani. Sama grota jest bardzo tajemnicza. Najczęściej nikt z stamtąd nie wraca. A nawet jeśli komuś czasem się uda to wychodzi z tego całkowicie odmieniony. Ludzi zamienia w zwierzęta, a zwierzęta w ludzi. Żywi wychodzą z niej jako nieumarli ani nieumarli... już... pewnego wampira zamieniło w całkiem żywego kurczaka! W truposza zmienił się dopiero gdy przyrządzono z niego rosół. - zaczęła Sentipede

Powinien Pan także wiedzieć, że mnóstwo tam korytarzy i łatwo się zgubić. To miejsce podobno wykorzystywane jest to mrocznych rytuałów przez zmiennokształtnych. Nie mamy pojęcia jak to miejsce podziała na półwampira, a tym bardziej na nas. Dlatego wybacz nam, ale będziemy towarzyszyć Panu TYLKO do wejścia. Tam też będziemy oczekiwać na Pański szczęśliwy powrót. - dokończyła Centipede

Żegnaj Panie - powiedziały ze smutkiem nagi gdy dotarli na miejsce.
Nautilius zrozumiał, że nie wierzą w jego powrót.


OGARexs PW
14 listopada 2013, 13:32
Ostatnie słowo...Zamyślił się trochę po czym wywarzał jakoś mimo kneblu:
-Nosz górfa spłoniesz...
A potem rozluźnił mięśnie i czekał na nieuniknione.
strona: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18 - 19 - 20
21 - 22 - 23 - 24 - 25 - 26 - 27 - 28 - 29 - 30 - 31 - 32 - 33 - 34 - 35 - 36 - 37 - 38 - 39 - 40
41 - 42
temat: [RPG] Śladami Starożytnych!

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel