Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Nieznane Opowieścitemat: [RPG] Śladami Starożytnych!
komnata: Nieznane Opowieści
strona: 1 - 2 - 3 ... 25 - 26 - 27 ... 40 - 41 - 42

OGARexs PW
10 lipca 2013, 09:27
-Za dużo magi. Stanowczo za dużo... Jesteś łowcą Otto łowcą! Nie jakimś magiem. Przez to wszytko zaczynasz wariować! Przypomnij sobie te wszystkie chwile gdy radziłeś sobie bez magii. Przez nią wpadasz w obłęd. Ech. Dobra. Jestem tu po magiczny kryształ. Jedyny jaki był na Vori to ten ukradziony przez jakąś parkę złodziei kilkanaście miesięcy temu. Jeden, a może dwa, nie pamiętam zresztą, znikną. Może to był on? Dobrze więc. Kierunek Pałac Gwiazd!
I szedł tak mamrocząc pod nosem swój monolog, szedł a raczej biegł w stronę rzeczonego budynku.

Irhak PW
10 lipca 2013, 13:54
Minotaur rozejrzał się i nieznacznie szepnął: "Jakiej karczmy? Do najbliższego miasta podobno 2 dni drogi".
Blackice spojrzała podejrzliwie na Ningressa.
- Coś nie tak? - usłyszała w odpowiedzi. - Jak nie to nie patrz tak jakbyś chciała oba kryształy dla siebie.

Altair PW
14 lipca 2013, 12:13
Otto wyczerpany po walce stracił przytomność. Ocknął się dopiero w jakimś budynku przypominającym karczmę. Leżał na czymś co przypominało stół lub ławę. Nad nim stało około tuzina krasnoludów.
- Długo już nie pociągnie biedaczek, że też musiał trafić na tą bestie.
- Przynajmniej ma sakiewkę, będzie jakaś rekompensata za kopanie w zmrożonej ziemi.
- Mnie ciekawi, że wciąż jest w jednym kawałku...
- mamrotały krasnoludy, dysząc na półelfa.
_________________________________________________________________________________

Nie chcesz skorzystać z portalu? Twój wybór. Elfa na pewno sama trafi do miasta. Możecie się przecież spotkać na miejscu w karczmie? Dwa dni drogi? Jest portal do dyspozycji. Mogę cię przenieść te dwa dni w przyszłość. Oczywiście do ciebie należy decyzja - powiedział kryształ

OGARexs PW
14 lipca 2013, 14:25
Prawda co mówią o oddechu krasnoludów. Potrafi obudzić nawet trupa. Otto jakoś podniósł się i oparł na łokciach. Powiedział.
-Witam zacną kompanie. Jak się dziś miewacie? A co do bestii o której mówicie to problem rozwiązany. Macie coś mocnego do picia? A przy okazji jestem Otto.
Uśmiechną się niewinnie. To będzie długa wyprawa.

Irhak PW
14 lipca 2013, 21:16
"Szykuj się" szepnął do Aeona Ningress.
- Skoro tak zachłannie patrzysz - mówił dalej do Blackice - to chyba wolę już spotkać się z tobą w mieście przy karczmie za te dwa dni.
"Teraz. Daj mi ten portal... proszę" szepnął ponownie do kryształu.

Altair PW
16 lipca 2013, 14:29
Krasnoludy gdy usłyszały o zgładzeniu bestii wyraźnie się zmieszały. Zaczęli szeptać miedzy sobą. Po chwili najstarszy z nich odezwał się do półelfa.

Zakładamy przybyszu, że to co mówisz jest prawdą. W takim wypadku do zachodu słońca musisz opuścić to miasto. - powiedział starszy z wyraźnym strachem w oczach.
Otto chciał o coś jeszcze zapytać, ale krasnolud wyraźnym gestem pokazał półelfowi, że niczego się więcej nie dowie i ma już sobie iść.

________________________________________________________________________________

Tak czy inaczej nie znajdziesz nikogo o większych kompetencjach ode mnie. Nie wiem co kombinujesz, ale wiedź, że tamten portal/monolit za świerkiem, który jakimś cudem wypatrzyłeś nie działa od przeszło stu lat. Stukaj sobie w te głazy do woli. Magowie z miasta nie dali rady, wiec i ty jesteś skazany na porażkę. Te kilka dni mogę poczekać w karczmie. Powodzenia tylko nie połam sobie rogów. - zaśmiała się elfka i zniknęła za wzniesieniem.

Bzdura! Tamten portal popsuły niekompetentne elfy! Chciały zrobić z niego portal czasowy i wszystko pomieszały. Jak dzieci które nie mogąc otworzyć zamka wpychają tam guano nietoperza w nadziei, że powstanie klucz. Podejdź do tego monolitu, a naprawię jego "mechanizm". - odezwał się Aeon


OGARexs PW
17 lipca 2013, 08:14
-Och...Dobrze...Jak tam chcecie.
Wzruszył ramionami. Wstał i już miał skierować się do wyjścia gdy postanowił spróbować najstarszego sposobu na krasnoludy.
-A chciałem wam postawić kilka kolejek jakiegoś trunku ale skoro nie to nie...A skoro mam i tak sobie iść to wiecie gdzie jest Pałac Gwiazd?

Irhak PW
17 lipca 2013, 14:13
Ningress podszedł do monolitu, który wskazał mu Aeon i czekał.
- Ktoś nas chyba obserwuje - szepnął kryształowi.

Altair PW
17 lipca 2013, 16:08
Drzwi karczmy się zamknęły za Ottem. Wyprosili go! Wtedy zrozumiał, że sprawa musi być naprawdę poważna. Chyba, że w tym mieście żyła jakaś dziwna rasa krasnoludów abstynentów. Czego mogli się obawiać? Mimo nieprzyjemności czuł się pełen energii. Ruszył w kierunku wysokiego budynku górującego nad miastem.
To musi być Pałac Gwiazd! - przeszło mu przez myśl.
_________________________________________________________________________________

Nie wydaje mi się by ktoś nas obserwował. Oczywiście mogę się mylić. Nie posiadam zwierzęcego instynktu ani tak rozwiniętych zmysłów. "Nie widzę" też zjaw ani duchów. W sumie nigdy ich nie widziałem. - powiedział kryształ
W monolicie coś zabrzęczało, zatrzeszczało i... otworzyło się przejście.

Gotowe. Portal prowadzi tuż przed miejska bramę. Przeniosę cię jakiś dzień z hakiem w przyszłość abyś zbytnio nie nudził się w mieście. Oczywiście kilka godzin PRZED przybyciem tej wrednej elfki. A to się zdziwi, że tak szybko biegasz. - zakończył Aeon gdy portal przenosił ich pod miejską bramę.

Antares PW
18 lipca 2013, 00:11
Nautilius spuścił głowę zagryzł zęby, a w jego myślach trwał konflikt. Jak to mam zmierzyć się z gniewem? To moja natura. Mam popełnić samobójstwo? Niemożliwe, by królowa tego chciała. Gniew pozwala mi się skupić, daje mi pewna rękę i siłe.
Odwrócił się po czym odszedł. Podążył pewnym krokiem do Vori, a ręka zacisnęła się na mieczu mocniej niż kiedykolwiek. Oczy zapłonęły ogniem furii.

OGARexs PW
18 lipca 2013, 07:29
Otto podszedł do wysokiego budynku. Trochę go martwiła nie obecność reszty drużyny. Po kilku minutach był już pod budynkiem.

Altair PW
18 lipca 2013, 15:22
Nautilis, Bowl, Dalerius oraz najemnicy ruszyli przez portal śladami Otta. Nautilius kontemplował nad tym co powiedziała mu królowa. Bowl szedł w milczeniu, a Dalerius całkowicie pochłonięty był zabawą swoimi mieczami. Zatrzymali się w miejscu w którym niedawno rozegrała się krwawa jatka. Wokół pełno było krwi i martwych wilków.

Chyba nasz kolega Otto tedy przechodził - powiedział najemnik

Był tu z pewnością - powiedział Bowl wskazując martwego wilkołaka

Nautiliusie może powiesz nam coś więcej o tym miejscu. Jesteś w końcu półwampirem? - zapytał elf delikatnie sugerując magowi organoleptyczne przebadanie posoki stworów.

______________________________________________________________________________

Otta dostrzegł Kapłan gwiazd:

Czego tutaj szukasz przybłędo? Nie ma tu niczego co mógłbyś ukraść. Nie mamy żadnych kosztowności ani cudownych leczących kryształów usuwających owłosienie z uszu.

OGARexs PW
19 lipca 2013, 12:19
Oh kapłan gwiazd! Jak dawno ich nie widziałem... Ale skoro nie ma tu tych idiotów zwanych drużyną i rogacza też...To w takim razie chce się dowiedzieć czegoś więcej o szarej magii...
Powiedział. Nie miał nic lepszego do roboty a zwiększenie swej potęgi to zawsze coś.

Antares PW
19 lipca 2013, 14:23
Nautilius oprzytomniał. Rozglądnął się po okolicy, po czym rzekł:
-Co mam powiedzieć, Truchła wilków i tyle. –po chwili dodał- To nie jest zwykła horda. Moja rada, trzymajcie za broń, może się przydać.
Było wyczuwalne że coś ważnego zataił. Musiał coś wyczuć, jakąś magie.

Irhak PW
19 lipca 2013, 15:45
Ningress jednak nadal czuł się obserwowany i przeszedł przez portal, uprzednio chowając Aeona w mocnym materiale swojego skórzanego kaftana tak, że cały czas mógł czuć jego obecność. I bardzo dobrze, ze to zrobił, gdyż po przejściu przez portal omal nie zderzył się w jakimś przechodniem.

Altair PW
19 lipca 2013, 15:50
Nie mam czasu na takie głupoty. Pokaż najpierw co potrafisz. Jeśli okaże się, że nie jesteś zwykłym nowicjuszem i złożysz odpowiedni datek na świątynie wtedy być może czegoś cię nauczę. - powiedział Kapłan gwiazd
Otto spojrzał na swój "galaretkowy" kryształ. Był nienaturalnie wyblakły, upiorny.

Zakładam, że znasz podstawy magii gwiazd. Pozwól, że to ja zacznę - powiedział kapłan po czym rzucie na siebie zaklęcie pola siłowego i tarczy statycznej. Zaklęcia te w swej naturze są dosyć nietrwałe i wymagają ciągłego odnawiania przez maga. To z kolei wymaga olbrzymich zasobów many. Jednak "gwiazdzisty" nie wyglądał na kogoś kto dysponuje taką energią.

Czekam! - powiedział kapłan gdy minęły dwa kwadransy bez reakcji ze strony półelfa. Otto zrozumiał, że musi kryć się za tym jakaś sztuczka która pozwala na tak długie korzystanie z "manożernych" zaklęć. Musiał tylko ją odkryć. Dzięki temu mogłyby opanować kolejny poziom egidy. Przywołać nową broń, zbroję może nawet jakiś łuk.
W końcu jestem łowcą dlaczego na to wcześniej nie wpadłem. - w umyśle Otta kłębowisko się tysiące myśli. Tak jakby KTOŚ podsuwał mu gotowe rozwiązania.

________________________________________________________________________________

Dlatego proszę byś przebadał krew tych stworów oraz sprawdził zapach, smak... W końcu jako połwampir potrafisz takie rzeczy. Prawda? - zapytał ironicznie Bowl
W tym czasie najemnicy zajęli się oskórowaniem martwych wilków. W końcu w mieście dostaną za to trochę grosza.

Antares PW
19 lipca 2013, 23:25
Spojrzał na Bowl’a z obrzydzeniem i z wściekłością w oczach, potem odpowiedział:
-Jestem innym wampirem, mogę jeść pić, a odżywiać się krwią, jeśli będę ranny i to ciężko.-dodał- skończ ten denny temat daj pracować. Nautilius zaczął oględziny wilka, który był nie tknięty. Obejrzał go całego dokładnie, po czym rozciął go przez cały brzuch. Poczuł znajomy zapach, znał go i to dobrze, rzekł:
-Nadziany eliksirami i magią, -ściszonym głosem kontynuował- tak mi dobrze znaną. –dodał- Będzie ciężko.
Gdy tylko jeden z najemników począł się dobierać do skóry wilkołaka, Nautilius krzykną:
-Czekaj, nie ruszaj go!
Pół wampir podszedł, wyciągną nóż i rozciął mu brzuch. Poczuł mocniejszy zapach, powiedział:
-Nie spotkałem tak silnego Wilkołaka. To musi być albo nowy gatunek, bądź wzmocniony eliksirami stary, inna opcja wszystko w jednym. Wyczuwam silny eliksir w jego krwi. Nie możliwe by go zabił ktoś z nas. Pomijam tu siebie samego.
Drwiący uśmiech zagościł na twarzy Maga.


OGARexs PW
20 lipca 2013, 09:02
Musiał się skupić. Musiał mieć mieć jakieś rozwiązanie. Otto musiał mieć mane! Całą zużył podczas walki. Ale minęło już ponad półgodziny trochę musiało mu się odnowić. Ale nie aż tyle by użyć kryształu. Ale wystarczająco by zrobić to co zamierzał. Zatrzymał czas i skoczył za maga. Szybko przywołał sztylet Egidy. Był wyblakły i półprzezroczysty ale nadal miał wystarczającą moc do przebicia się przez zatrzymaną w czasie osłonę. Gdy sztylet dotkną pleców maga a czas znów zaczął płynąc Otto powiedział.
-Jesteś naprawdę niecierpliwy jak na maga gwiazd...

Altair PW
20 lipca 2013, 12:40
Czerwone słońce powoli zachodziło za horyzontem. W oddali dało się słyszeć wycie jakiegoś samotnego wilka.
Trochę nam tu zeszło. Jest za późno by błąkać się po ciemku. Lepiej rozbić obóz. Nie ma z nami Ningressa, który widział w ciemności. A nasz półwampir, a raczej półczłowiek nie posiada chyba tej umiejętności - odparł ironicznie elf.
Nautilus wiedział, że Bowl ma racje. Nie widział "jeszcze" dobrze w ciemności. Przypomniał sobie co mówiła królowa. Dotąd kroczył ścieżką ciemności i po omacku próbował znaleźć drogę. Nie był jednak stworzeniem ciemności był także człowiekiem. Ludzie nie widzą w ciemności. Potrzebują światła. Światło! Musiał zgłębić magię światła! Jego zdolność Sokolego wzroku ułatwia mu nauczenie się każdego zaklęcia, które tylko mógł zobaczyć. Problem w tym, że dotąd nie spotkali nikogo kto by jej jawnie używał. Rozejrzał się. Najemnicy nie przejmując się tym co powiedział zrobili sobie kebab z "wilczków". I właśnie zaczynali go pałaszować. Nie! Ci idioci na pewno nie słyszeli o żadnej magii. Dalerius nadal bawił się swoimi mieczami, ale on i tak nie umiał korzystać z many. Jedynie wredny elf Bowl z całej obecnej tu gromadki mógł mieć jakiekolwiek o tym pojęcie o magii światła.

______________________________________________________________________________

Ottu udało się tylko na chwile przeniknąć przez pole siłowe. Tarcza statyczna pochłonęła manę i poraziła półelfa piorunem! Przywołany sztylet rozsypał w kawałki jakby był zrobiony ze szkła. Zaklęcie zatrzymujące czas przestało działać i magiczne pole odrzuciło Otta na kilka metrów.

Jesteś słaby. Nie mam ochoty tracić czasu na nowicjuszy. - powiedział gwiaździsty.
Półelf czuł jak wzbiera w nim gniew. Wszystko w nim się gotowało. Nieaktywny dotąd kryształ zaczął wykazywać słabą aktywność. Jego zmysły się wyostrzyły. Słyszał jak powietrze trzeszczy w zetknięciu z tarczą statyczną. Czuł zapach powietrza "popsutego" przez zaklęcia kapłana. Coś jak letni wiatr nad jeziorem czyli magia wody i powietrza. Nie! Było coś jeszcze! Ukryte zaklęcie wspomagające! Coś trochę jak szlam z dna stawu. Coś podobnego czuł przed chwilą gdy rzucał spowolnienie czasu. Wtedy jednak nie było to takie intensywne. Nagle go olśniło! Gwiaździsty używał szarej magii do... regeneracji magii! Od tych zapachów zrobiło mu się niedobrze. Wolałby chyba nie wiedzieć jak "pachnie" magia ciemności.
_____________________________________________________________________________

Ningress wyszedł z portalu, przeszedł przez miejską bramę i ruszył w kierunku karczmy. Jeśli to co Aeon mówił było prawdą miał jeszcze kilka godzin nim zjawi się elfka. Mógł uzupełnić prowiant czegoś się napić i zasięgnąć jakiś informacji.

OGARexs PW
20 lipca 2013, 15:37
Tak...Szara magia. Śmierdzi czasem, wiecznością i przodkowie wiedzą czym jeszcze. Wiedział chyba jak działa jego zaklęcie. Odnawia mane to pewne. Część odnowionego zaklęcia starcza na tarcze i pole. Reszta wystarczy na ponowne rzucenie odnowienia manny. Sprytne... Ale wie jak to wykorzystać. Przyjrzał się rytmowi zaklęć. Gdy już miał rzucić po raz wtóry odnowienie many, wbił w tarcze swój kryształ. Zabłysło zielone światło a klejnot był w pełni naładowany. Naraźcie... Tak jak przypuszczał zaklęcia szybko opadł a galareta skoczył na maga. Miał posturę typowego intelektualisty więc zarył twarzą o ziemie. Wykorzystał resztę magii wiszącej jeszcze w powietrzu do stworzenia sztyletu Egidy i podstawienia go do szyi gwiazdzisty.
-Jeden do jedeneg...
strona: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18 - 19 - 20
21 - 22 - 23 - 24 - 25 - 26 - 27 - 28 - 29 - 30 - 31 - 32 - 33 - 34 - 35 - 36 - 37 - 38 - 39 - 40
41 - 42
temat: [RPG] Śladami Starożytnych!

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel