Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Po cmentarzu włóczy się:
   Kuririn
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: Jakie mapy Was pociągają? :)
komnata: Podziemna Tawerna
strona: 1 - 2

Kathrin PW
23 kwietnia 2005, 09:43
Pytanie to dotyczy oczywiście Heroesów- część obojętna. Chodzi mi o to jakie scenariusze, kampanie szczególnie lubicie, o typ , a nie konkretny tytuł.
Dla przykładu zacznę od siebie:)
Lubię skpmplikowane mapy, na poziomie króla, z dużą ilością zmkniętych przejść, zadań, które trzeba wykonać po drodze. Rozmiar - nie XL. Fabuła musi być ciekawie podana - komentarze żartobliwe, przeplatać z filozoficznymi (ideał - kampania z Pół-umarłym z H4).Najlepiej aby rozgrywka była ograniczona w czasie, ale nie do 3 miesięcy, pół roku, osiem - to maximum. Gra powinna wymagać wyboru właściwej specjalizacji (może być to nawet logistyka, niekoniecznie magia ognia na experckim:) i gracz nie powinien mieć zasugerowane jakiej - niech wysili szare komórki. Gra prowadzona nieliniowo - ostatnio grałam kampanię "Raid on Inferno" - tam nie ma alternatywnych dróg do zwycięstwa i to mi zepsuło humor, oraz spowodowało, że jakkolwiek uważam ją za najlepszą ze znanych mi produktów fanowskich, obniżyło ocenę:))) Zamek, jednostki - to jest mi obojętne, przyjmuję pokornie co dadzą:) Wolę też zadania specjalne, nie wymagające zgromadzenia kolosalnej armii, a więc nie "pokonaj wszystkich"! Każdy ruch powinien mieć swoją wagę!!! Teraz gram w kampanię "Jeźdźcy Apokalipsy"; bez obrazy twórcy, czegoś równie koszmarnego jeszcze nie spotkałam. Musiałam "przeklikać" , stojąc w miejscu jakieś 8 miesięcy, by szala (rażenie armii) przechyliła się na drugą stronę. Pozostawało chodzenie po młynach, ale tego jużbym nie zniosła. Kto nie grał, niech nie zaczyna, koszmar!!! To tyle na początek:) Ciekawe jakie są Wasze upodobania????

Haregar PW
23 kwietnia 2005, 11:48
Nie lubie jeźdźców apokalipsy ;) . Mi podoba się kampanie z fabułą, rozmiar może być średni, byle były miejsca do wykonania i różne pułapki, np. teleportujesz się do groźnego miejsca itd. (oczywiście ERM ;) ) . Gardzę takim czymś, że jest źle zrobiona, fabuła taka jakaś inna, a kiedy przychodzisz do więzienia to uwalniasz "binladena" z przekleństwami w opisie.

Kathrin PW
1 maja 2005, 12:31
Chłopaki, czy tu WoGóle jeszcze ktoś gra w Heroesów ????
Jakieś problemy, uwagi o mapach, chętnie podyskutuję.
Ja gram nieustannie,nawet na znanych mapkach, żeby nie wyjść z wprawy jak pojawi się wreszcie piątka:)

Haregar PW
1 maja 2005, 20:08
Ja np. nie gram. Nie pociąga mnie to już tak bardzo jak kiedyś. Ale jak nowy WoG wyjdzie to znowu zaszaleje :P
P.S. Fajny avatar ;)

Kathrin PW
3 maja 2005, 10:38
Dzięki Haregar:)) Ja czekam na piątkę i gram w to co jeszcze jest w sieci lub co mi podeślą mapmakerzy. Albo zmieniam pozim na coraz wyższy - polecam scenariusz "Gelu Legacy" na poziomie króla. A wszystko po to by nadal czuć się królową:)

Haregar PW
3 maja 2005, 20:16
Może nie gra, ale mnie pociąga bardziej fabuła h3. Ja grałem w wersję PL władcy pierścieni. Nie czytałem książki, ale oglądałem film. Polecam.
P.S. Ehh, oczywiście pod wog jest mapka :D

Kathrin PW
4 maja 2005, 13:29
Fabuła jest faktycznie o'key, ale ja jestem maniakalnym graczem Heroesów:) Literatura to dla mnie osobna dziedzina(tam szukam fabuły); "Władców..." czytałam, film też obejrzałam, grę posiadam ale leży i czeka na swą kolej. Nie bardzo zrozumiałam o jakiej to mapce piszesz na końcu swej wypowiedzi (tytuł i pochodzenie?).
Filus pisał mi, że wysłał Ci swoją kampanię. Co o niej sądzisz?
Jeśli lubisz fajne fabuły to polecam "Raid on Inferno" - ciekawa historia, tylko zakończenie - szok (nie zdradzę:))"Jeźdźcy Apokalipsy" pod tym względem też niezgorsi, a trzy ostatnie z 12 map - super, muszę odszczekać krytykę tej kampanii, gdyż te scenariusze rekompensują poprzednie, które określiłam mianem nudnego badziewia.

Rabican PW
11 maja 2005, 07:46
Hmm... mnie najbardziej pociągają wyzwania, najlepiej z dobrą fabułą. Dlatego lubię grać na poziomie impossible w zwogifikowane mapy (wtedy wrogie jednostki zdobywają doświadczenie naprawdę błyskawicznie) posiadające ciekawą historię. Co do kampanii filusa... trzeba przyznać, szok na koncu gwarantowany. Na szczęście ja wcześniej pedantycznie rozwijałem mojego bohatera, do tego stopnia, że zmasakrował (z dużą pomocą Berserku ;)) armie szturmujące zamek.

PS Aby nie było - nie mam też nic przeciwko prostym mapom z dobrą fabułą (patrz: Heroes Chronicles).

Kathrin PW
11 maja 2005, 10:53
Mnie nie udało się pokonać na początku tych armii, pomimo bersekera (chyba gram gorzej od Ciebie:), więc musiałam uciekać z własnego zamku (ból) i potem tułać po bezdrożach, zdobywać kolejne miasta, "wykańczać" wysokopoziomowych bohaterów (w tym Catherine, moją słodką:)), oczywiście posiłkować się portalem miejskim, a dopiero na samym końcu zdobyłam zamek - matkę. Teraz gram nowiuteńką kampanię, niezwykle ciekawą, jak skończę, skomentuję.

Masz rację, czasem po takich męczących bojach też chetnie gram w coś niestresującego, przeważnie wracam wtedy do map z Gelu (wiesz te urodziwe, długouche elfy mają w sobie "to coś" :))

P.S Sprawdziłam, jednak nie miałam bersekera, WoGóle nie miałam magii ognia:)
A ta nowa kampania to "Eternal Love"

Rabican PW
14 maja 2005, 06:15
Przy umiejętnym stosowaniu Berserk jest jednym z najbardziej niszczycielskich zaklęć. Do tego mój bohater miał taktykę, dzięki czemu jego wojska mogły na początku walki zwiać wrogom, których później traktowałem wiadomym zaklęciem.

Kathrin PW
15 maja 2005, 08:56
Święta prawda, w kampanii "Eternal Love" bez tego zklęcia nie ma żadnych szans - wszystkie scenariusze na poziomie królowej lub króla, przewaga wroga piorunująca, gram z duszą na ramieniu, nawet nie chcę dopuścić myśli, że ta walka może być moją ostatnią:) Kampania filusa zwiodła mnie początkowymi scenariuszami, grałam na luziku, żeby nie powiedzieć bezmyślnie i potem trzeba było się gimnastykować.Tak w życiu jak i w grze staram się nie lekceważyć przeciwnika, ale czasem każdemu zdarza się stracić czujność. Rutyna nie zawsze pomaga.

Haregar PW
15 maja 2005, 09:46
Kath, mam złe wieści, nie zrobie dla ciebie kampani. Nudna fabuła i mi się nie podoba. Może zrobie coś o barbażyńcach? Comming soon ;)

Kathrin PW
15 maja 2005, 21:09
Haregar złamałeś mi serce:) Tak się cieszyłam na tę kampanię, ale trudno, barbarzyńcy też być mogą, chociaż osobiście wolę magów.

Haregar PW
15 maja 2005, 21:23
Jakoś chęci ostatnio nie mam na takie rzeczy :P Jak Trang się zgodzi, to może pomoże w erm jak powiem, że projekt kampani barbażyńców jest w 100% robiony i są chęci ;) Co do złamania serca to cóż, może kiedyś tę starą dokończę? :]

Trang Oul PW
16 maja 2005, 13:28
Niestety, nie za bardzi umiem ERM. Jedyne co potrafię, to modyfikować to, co już jest :(

Haregar PW
16 maja 2005, 14:51
No ja umiem BARDZO PROSTE skrypciki napisać, np., że strzelcy mają atak dwa razy większy, ale nie strzelają. Zawsze mogę zajrzeć do script macera, ale tak napisać od siebie to fajnie :P Pozatym niektórych znajomych mi skryptów nie da się za pomocą script makera zrobić. Postaram się poduczyć :)

Kathrin PW
1 czerwca 2005, 08:16
Pozwolę sobie tutaj skomentować mapę - tę płatną, o której wspominałam przy okazji tematu o artefaktach. Rzeczywiście jej wykonanie wymagało z pewnością wielkiego nakładu pracy. Jest na niej ogromna ilość obiektów , artefaktów, skrzyń itp.(jeszcze czegoś takiego nie widziałam), jest pewien pomysł, jednak mnie niespecjalnie odpowiada. Jest to - podkreślam - subiektywna opinia i nie musi być słuszna. Po prostu męczy mnie takie żmudne, nie wymagające finezji, brnięcie przez bandy jednostek:) Lubię element niepewności (znaczna przewaga wroga, niespodzianki - znakomitym przykładem tych jest jedna z map kampanii"Raid on Inferno" gdzie przy ograniczeniu czasowym, gdy po wielu trudach dobrniemy prawie do końca, każą nam przyprowadzić jeszcze 100 chłopów:))
Tutaj wszystko jest w miarę przewidywalne i wieje nudą.

Natomiast nie zgadzam się z oporem wobec płacenia za mapki:) Nie wiem czy to legalne czy nie, ale nikt mnie nie zmuszał, był to mój wolny wybór i sądzę , że każda praca powinna być wynagrodzona.Ktoś poświęcił wiele godzin, "wyrwał" je ze swojego życia, żeby coś stworzyć, a ja jako odbiorca jestem mu coś winna. Inna sprawa to cena, tutaj jest zdecydowanie za wysoka.

Acid Dragon PW
1 czerwca 2005, 08:54
Niezupełnie.

Są tu dwa kryteria. Po pierwsze - czysto moralne.

Do stworzenia tej mapki autor używał WoGa - WoGa, który jest dostępny za darmo i z którego autorzy nie czerpią żadnych korzyści. Czy wobec tego jest zwyczajnie fair, aby takie korzyści czerpał kto inny? Po drugie, płacąc za mapę - płacisz 'w ciemno' - nie wiesz czy warto, czy nie. Jedyne informacje o tej mapie pochodzą od autora i mówią, że jest to najlepsza mapa na świecie :P. Czy wobec tego fair jest sprzedawanie przereklamowanego produktu wątpliwej jakości bez żadnych obiektywnych źródeł informacji? Po trzecie, wszystkie inne strony fanowskie o HoMM - wraz ze wszystkimi zbiorami map są dostępne za darmo. Czy w takim razie fair jest, żeby jakiś fan zarabiał na HoMM?

Drugie kryterium - kryterium legalności.

Otóż, z tego co wiem według prawa obowiązującego w naszym kraju takie działanie jest nielegalne. W umowie licencyjnej HoMM stoi:
"Rozdzielanie na elementy. Klient nie będzie adaptował ani w inny sposób modyfikował, tworzył żadnych prac pochodnych (...) z wyjątkiem i w granicach, nie przekraczając ich, dopuszczonych przez stosowne prawo w odniesieniu do danej działalności. "
A taką działalnością, która już pod to nie podchodzi to właśnie działalność komercyjna, a więc czerpanie z tego jakichkolwiek korzyści. Z podobnego powodu autorzy WoG nie mają prawa sprzedawać swojego dodatku (w Teamie mamy nawet prawnika od tych spraw).

Do zrobienia tej mapy wykorzystano edytor HoMM3, a sama mapa wymaga HoMM3. Dlatego też owa mapa NIE jest jedynie własnością autora. Gdyby była tworzona i mogła być uruchomiona bez pomocy produktów stworzonych przez NWC, do których prawa ma Ubisoft, a także przy wykorzystaniu prac WoG Teamu - to WTEDY byłaby to własność jedynie autora owej mapki. Powiem więcej - jeśli narysujesz obrazek w paincie to TEŻ nie będzie on tylko twoją własnością. Tyle, że akurat paint, z tego co wiem, może być wykorzystywany do komercyjnej działalności (choć już np edytor tekstu nie - jeśli masz zamiar sprzedawać swoje dokumenty, musisz zaopatrzyć się w stosowną licencję).

Dlatego też, sprzedawanie takiej mapy jest nie tylko niemoralne, ale nawet nielegalne.

Dru PW
1 czerwca 2005, 19:49
Buhahahahaha, Płatna mapa??? Czego to ludzie nie zrobią dla pieniędzy :P

A mówiąc bardziej poważnie: Dla mnie to totalny idiotyzm, kto kupi jakąś mapę do gry? (pomijając fanatyków którzy muszą zagrać w każdą mapę co się pojawi w sieci) no właśnie żaden normalny człowiek,elf czy tam smok :P

Jak to stwierdził Acid jest to nielegalne a tym bardziej niemoralne....

Kathrin PW
2 czerwca 2005, 07:52
Właśnie zastanawiałam się nad tym co nazwałeś "kryterium legalności" i tu muszę się z Tobą zgodzić. Prawo jest prawem. Natomiast powinno ono również jakoś dawać możliwość wykorzystywania (też pewnie za opłatą) stworzonych już elementów do tworzenia własnych autorskich. A te - jako również efekt pracy - winny być (lub przynajmniej mieć sznsę aby być) odpowiednio wynagradzane.
Ale w kwestiach prawnych nie będę się wymądrzać, bo zwyczajnie się na tym nie znam. Zaś z moralnego punktu widzenia uważam, że niemoralnym jest nie cenić cudzej pracy. I żerować na niej. Zresztą podobnie rzecz ma się z np. z literaturą w sieci, ale to już zupełnie inny temat... To koniec mojej polemiki w tym temacie.
Co do impertynencji i osobistych "wycieczek" - bez komentarza.
strona: 1 - 2
temat: Jakie mapy Was pociągają? :)

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel