Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Po cmentarzu włóczy się:
   Kuririn
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: Literatura fantasy
komnata: Podziemna Tawerna
strona: 1 - 2 - 3

Mitabrin PW
13 października 2009, 15:16
Proszę szanownych innych grotowiczów (grociarzy?) o radę, mianowicie ostatnio nie mam co czytać, najlepiej by była to książka w jakimś świecie fantastycznym i miała około 230 stron.

Radek PW
13 października 2009, 15:23
Władca pierścieni, jeśli jeszcze nie czytałeś.

Alamar PW
13 października 2009, 15:23
Krzyżacy :P

Rabican PW
13 października 2009, 15:36
Mitabrin:
ostatnio nie mam co czytać
Naprawdę? Szczerze zazdroszczę, mi ostatnio bardzo brakuje czasu na czytanie i cierpię z tego powodu niemożebne katusze. Akurat przyznano nagrody Nike i Kościelskich, a ja nie mam kiedy sięgnąć po laureatów (że o finalistach i obecności na wręczeniu nie wspomnę), bo w Wergiliuszu i Horacym muszę siedzieć. Zgroza.

Chętnie bym Ci polecił któryś z cukierków, z którymi się zetknąłem w swej czytelniczej karierze bądź o których słyszałem ciepłe słowa, ale podałeś za mało konkretów; nie wiem, czego szukasz. Do fantastyki zalicza się wszakże zarówno Rowling jak i Le Guin, a chyba nie muszę tłumaczyć, jak różne są dzieła obu pań.

Skoro potrzebujesz mało ambitnego czytadła (tak ja to rozumiem), może spróbuj wymienić książki, które szczególnie przypadły Ci do gustu? Wyszukałbym na tej podstawie coś, co potencjalnie mogłoby Ci się spodobać. W obecnej sytuacji polecanie czegokolwiek - oprócz najbardziej klasycznej klasyki - mija się z celem.


Pozdrawiam serdecznie.
R.

Mitabrin PW
13 października 2009, 15:51
Aktualnie jestem po przeczytaniu Bajek robotów Lema, które wrażenie zrobiły na mnie ciekawe, aczkolwiek szukam czegoś w innych klimatach...
Poprzednią powieścią, którą się zajmowałem była pierwsza część przygód o wiedźminie, bardzo przyjemnie się toto czytało, ale nie wiedzieć czemu nie mam ochoty jak na razie na kontynuacje tej sagi...

Co do wypowiedzi Radka, Hmm... myślałem nad Władcą Pierścieni, ale chyba z tym poczekam do wakacji i ciurkiem przelecę całą trylogię. :P

vinius PW
13 października 2009, 16:29
To przeczytaj "Hobbita" na rozgrzewkę :).

dambibi PW
13 października 2009, 16:33
"Weźmisz czarno kure..." Zbiór opowiadań o domorosłym egzorcyście i bimbrowniku - polecam bo na prawdę fajnie się czyta i można się pośmiać.

Ginden PW
13 października 2009, 21:38
*wskazuje na półkę pełna dzieł J. Dukaja*
Do wyboru, do koloru...

Goldenraz PW
13 października 2009, 23:16
Zamówiłem sobie ostatnio w bibliotece "Lód" Dukaja.
Jak dostałem info, że już jest i przyszedłem odebrać to się przestraszyłem (ponad 1000 stron w jednej książce robi (przynajmniej na mnie) wrażenie) :D

Ja polecam raczej fantastykę z Fabryki Słów - najbardziej Kossakowską, Ćwieka, Pilipiuka, Piekarę, Žambocha :)

Z zagranicznej super mi się czytało "Trylogię Czarnego Maga" Trudi Canavan.

Ginden PW
14 października 2009, 12:14
Cytat:
Jak dostałem info, że już jest i przyszedłem odebrać to się przestraszyłem (ponad 1000 stron w jednej książce robi (przynajmniej na mnie) wrażenie) :D
To tak naprawdę prolog, dwie książki i epilog. Prolog + epilog to około 300 stron. Czyli to jak trzy książki po 340 stron. Nie tak dużo.

Field PW
14 października 2009, 14:51
Biorąc pod uwagę takie podejście jak Twoje, to w ogóle możemy olać walory literackie i skupić się tylko na kwestiach objętościowych.

Dukaj najwyraźniej miał powód, żeby spłodzić aż 1000 stron powieści, powieść musiała zaś być na tyle dobra, że dostała całą masę nagród.

W związku z tym moim zdaniem zachęta "to tylko równowartość trzech innych książek" jest trochę nie na miejscu. Skupmy się może raczej na walorach artystycznych czegoś, a nie na tym, ile to ma stron. Zwykle nie mówi się ludziom, że warto nad czymś przysiąść tylko dlatego, że jest krótkie/długie.

Btw: z doświadczenia: kniga "Gormenghast". Kiedy po to sięgnąłem jeszcze jako dziesięcioletni szczyl, byłem trochę zaprawiony w bojach z długaśnymi powieściami ("Władca pierścieni" przeczytany był dwa lata wcześniej), a i tak przeraziło mnie 700 stron drobnym drukiem. No, ale się przemogłem, bo opis na tylnej okładce był zachęcający. Co się stało? Polowałem na całą trylogię trochę czasu (aż Zysk i S-ka wznowił ją) i do tej pory sięgam nieraz po nią.

Acid Dragon PW
14 października 2009, 15:14
Obserwując zaczątki dyskusji, postanowiłem wydzielić osobny temat.

Field PW
14 października 2009, 15:48
I zjadłeś parę postów -_-"

Goldenraz PW
14 października 2009, 15:59
Co do Dukaja to ja nikogo nie zniechęcam - kończę czytać "Czarne oceany" a "Lód" cały czas czeka i mam zamiar przeczytać - podobno bardzo dobra książka.

Jak wypożyczałem to po prostu nie spodziewałem się czegoś takich rozmiarów :)
Dla mnie to tylko plus - czytam, żeby czytać, nie żeby przeczytać ;)

Nie zmienia to faktu, że książek Dukaja (na podstawie "Czarnych oceanów" i opinii innych osób) nie można nazwać lekkimi, w przeciwieństwie do książek innych, wymienionych przeze mnie autorów.

Mitabrin PW
16 października 2009, 22:47
Wow, nie spodziewałem się, że moje pytanie wywoła aż taką burzę (muszę zacząć zadawać więcej pytań w prywacie to forum się ożywi jak dziadek na viagrze).
W każdym bądź razie zastanawiam się nad pójściem za radą Otto Sikusa vel Viniusa czyli sięgnięcia po "książkę o niziołku prawie tak owłosionym na stopach jak ten z groty", choć w zasadzie (w kwasie?) znaczna większość wymienionych przez was tytułów i autorów mnie zainteresowała (będę musiał troszkę więcej o nich poczytać) z czego najbardziej ciekawi mnie "Weźmisz czarno kure..." nie wiem czemu (pewnie dlatego, że mnie tytuł zaintrygował).

W każdym bądź razie dziękuję jak najbardziej za rady, wszystkie okazały się pomocne, dzięki wszystkim.

Mitabrin PW
3 grudnia 2009, 11:00
Nie wiedziałem gdzie to zamieścić, toteż zamieszczam tutaj. Czy któryś z szanownych (i także mnie szanownych) znał bądź pisał jakieś fanfiki, które rozgrywały się w światach M&M?

Alamar PW
3 grudnia 2009, 11:28
Mało tego było (i jest)? :P

To też

Mitabrin PW
3 grudnia 2009, 12:37
Nie do końca o takie fanfiki mi chodziło... :P (ale proza MCaleba jest conajmniej świetna).

Tarnoob PW
16 lutego 2015, 08:20
Wielki wykop! :-)

Niedawno sobie kupiłem „Władcę Pierścieni” w oryginale i napiszcie, czy Waszym zdaniem to był dobry wybór. Czu­ję, że mam kompletne zaległości we wszystkim – od czego polecacie zacząć swoją przygodę z książkami?

Dren PW
20 lutego 2015, 16:16
Władcy pierścieni to dobry wybór, po nich radzę ci przeczytać Silmarillion oraz dzieci Hurina, a także Hobbita (właściwie Silmarillion możesz przeczytać jako pierwszy w ten sposób lepiej zrozumiesz władcę pierścieni i nawiązania znajdujące się w nim)
Edit
Ewentualnie możesz jeszcze zacząć od o wiele prostszych dzieł np.Zwiadowcy Johna Flanagana
Edit 2
Tylko ostrzegam że w Silmarillionie znajduą się na końcu streszczenie Władcy Pierścieni oraz Dzieci Hurina
strona: 1 - 2 - 3
temat: Literatura fantasy

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel