Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: [Archiwum] Kilkaset słów prawdy jedynej (yeah, sure)
komnata: Podziemna Tawerna
strona: 1 - 2

vinius PW
25 sierpnia 2007, 16:33
o, Dru w końcu się odezwał - jak miło :)

Hobbicus PW
25 sierpnia 2007, 16:56
...i powiedział coś wybitnie mądrego (wszak był Starożytnym!).

MCaleb PW
25 sierpnia 2007, 17:36
A i pomimo tych słów zachwytu, wciąż nie powiedział niczego, co nie było już powiedziane.

Jako, że doświadczam kolejnego deja vu, temat zamykam. Nie sądzę przy tym, by został kiedykolwiek powtórnie otwarty.

Przy okazji - kolejne tego typu tematy będą usuwane na pniu.

Żegnam.

Field PW
25 sierpnia 2007, 23:26
Wyjdzie to na lekką schizofrenię, ale po naradzie z MCalebem dajemy jeszcze 24 godziny wszystkim użytkownikom na wypowiedź tutaj (tyczy się to głównie zainteresowanego - czyli Pentacza), żeby nie było, że nie ma demokracji, czy też że moderator/Strażnik zamyka temat i nie daje odpowiedzieć rozmówcy. Potem, tzn. jutro wieczorem, temat zostanie DEFINITYWNIE zablokowany, bo niczego nowego on nie wnosi, a brudy i smrody można prać gdzie indziej.

Jeszcze dwa słowa od elfa prowadzącego (ten przybytek):

Pentacz:
Nie jestem moderatorem.
I niby to Cię uprawnia do zachowania się jak skończony cham? Dziękuję bardzo, na starcie jesteś dyskwalifikowany.

Qui:
Mylisz się. Jestem kolejnym. A w porównaniu ze mną Acid jest humanistą ;).
A ja kolejnym (dokładnie - matematyk-lingwista). Przerąbane, próbka statystyczna się sypie. Argumenty o cechach umysłu zalatują mi wręcz jakąś popapraną filozofią, której nadrzędną cechą jest zacięcie segregacyjne. Świat NIE jest czarno-biały. Przykre...

Pentacz:
Nie po to, by na nowym temacie jeździć po MCalebie, jak po łysej chabecie (co mu się mimo wszystko należy), a by pokazać dziury - czarne dziury w rozumowaniu i postrzeganiu świata kolegi.
I przy okazji objawić światu znów swój upór i bojowe, totalnie pozbawione kompromisów zacięcie.
A pomijając wszystko - kim jesteś, żeby wydawać sąd, co się komu należy? Bo ja, czytając Twoje posty, też mam ochotę jeździć po Tobie jak po tej łysej chabecie (i właśnie to robię, bo mam tego wszystkiego - i Ciebie - już dosyć), bo widzę nie tyle treść, co formę. Bardzo agresywną, a tego nienawidzę. Tak, jest to trollowanie. Bo tylko trolle nie zmieniają zdania.

Pentacz:
Z pewnością nie ma także wielu moderatorów na świecie, którzy zamiast banować trolla - zamykają temat.
Spokojnie. Jeszcze spłodzisz z jeden - dwa podobne tematy i nie znajdą Cię nawet Starożytni, bo nie będzie czego szukać. Aż tak Ci na tym zależy?

Pentacz:
Osoba pisząca "...taka kreatura...", "...nie masz tam w PLH lepszych kandydatów na pomocników?..." i "...dostrzegam tylko w nim same przywary..." o Kumbacie, czyli adminie przyczyniającym się wciąż do rozwoju największej ligi h3 i h5 w Polsce, a także stronce o największej liczbie aktywnych użytkowników o tematyce h3, przyczyniającym się także do powstawania wielu turniejów i pilnującym ich uczciwości, znanym z jak najbardziej nieobraźliwych postów - nie pisze z pewnością nic mądrego.
Sprostujmy - OBOJĘTNIE, o kim nie powie się takich słów, nie świadczy to dobrze o ich autorze. Poza tym możesz być świętszy od samego Boga, a krytyków i tak znajdziesz.

Pentacz:
Pisanie słów typu "Dorośniesz - zrozumiesz.I bynajmniej nie mam na myśli dorosłość fizyczną", a następnie niemalże natychmiast po tym "wytykanie ułomności rozmówcy nie wróży dobrze na dalszy przebieg konwersacji" jest co najmniej dziwne. Tym bardziej jeśli tą osobą jest moderator.
Ułomnością fizyczną jest niebycie dorosłym? Czego ja się tutaj dowiaduję... My nie wytykamy Ci ułomności, tylko informujemy, że się zachowujesz jak kilkulatek w piaskownicy, który, jeśli nie dostanie grabek, zaczyna się miotać. Tak, właśnie tak się zachowujesz. Ludzie nie chcą Ci przyznać racji, a Ty z pianą na ustach do nich. Uważam, że i tak łagodnie staraliśmy się podejść do problemu. Chamstwem - zwłaszcza na dzień dobry - wiele nie zyskasz.

A poza tym zgadzam się i z Rabicanem i z MCalebem.

A, i jeszcze jedno, co pominąłem w poprzednim temacie, ale teraz nie odpuszczę. Chwalisz się, że, by utrzymać poziom, nie przekręcasz nawet nicków/imion użytkowników.
Cóż, dobrze wiedzieć, bo moje się trochę inaczej zapisuje, niż w przyjętym przez Ciebie systemie (myślisz, że po kiego diabła jest ta mała litera i wykrzyknik zamiast "i"?).

Alistair PW
26 sierpnia 2007, 00:55
Lekką schizofrenię? Łagodnie powiedziane. Spodziewasz się sensownych wypowiedzi, czy jak? Co do Twojego nicka, to sam nawet nie zwróciłem uwagi, że tam jest wykrzyknik. Za bardzo się zlewa. Świadczy to pewnie o mojej ślepocie, ale tak jest (jestem krótkowidzem). Widzę, że chyba jesteście masochistami, gdyż torturujecie swoje umysły niemającymi znaczenia wypowiedziami. Nie mam bladego pojęcia co chcecie osiągnąć kolejnym otwarciem tego tematu (zresztą w poprzednim też to zrobiliście, tyle że wtedy to było bardziej zrozumiałe, gdyż chcieliście dopuścić do "głosu" Kombata z Ligi).

Nemomon PW
26 sierpnia 2007, 01:14
Dam i ja nic nie wnoszącego posta, ale w odróżnieniu od wszystkich napiszę bardzo krótko. Żałuję, że nie widziałem wcześniej tego tematu, gdyż bym i swoje trzy grosze dorzucił, a ponieważ i tak wszyscy już wszystko powiedzieli, więc nie mam w zasadzie dużo do dodania. Oczywiście możesz uznać, że moje słowa, to jeżdżenie po Tobie, ale przecie w tym właśnie celu założyłeś ten temat jak i pisałeś w poprzednim. Aż się skusiłem i przeczytałem oba, choć po pewnym czasie już mi się odechciewało to robić. Niemniej Pentacz, w pewnym sensie każdy z nas odzwierciedla grono w którym bywa oraz daje zdanie o tym gronie. Więc po Twoim przykładzie moje zdanie na temat graczy online, które i tak było bardzo marne, gdyż gry online w większości kojarzą mi się ze śmiercią pod komputerem (a mam jednego znajomego, którego widuję raz na miesiąc i tylko jak dochodzi do "rozmowy" między nami, to ja tylko przytakuję jaki to dobry system jest; co zrobić, aby postać była taka lub inna - innymi słowy, na półgodzinne spotkanie powiem może z jedno zdanie a resztę słucham), jest jeszcze gorsze. Oczywiście pamiętam, że w jakimś swoim cudownym poście napisałeś, że Ciebie nie interesuje, jakie dajesz zdanie o swojej grupie, ale tak wspominam jeszcze raz. Nie potrafię zrozumieć Twojego uporu. Ja się często potrafię kłócić, czasami nawet "wymieniałem poglądy" w Komnacie WoG'a, ale nigdy przenigdy jak Ty. Rozumiem, że mogłeś być zdenerwowany tym, że doczytałeś się fałszywej (w Twoim przekonaniu) informacji, ale tak naprawdę nikogo to nie obchodzi, że rano miałeś zły humor. Rozumiem jeszcze, gdybyś był powiedzmy stałym Mieszkańcem, to można by to wziąć pod uwagę i Ci wybaczyć, ale jesteś nadpływowcem i jeszcze nie wiadomo, czy się tłumaczysz czy nie, bo i tak samo się wypowiadasz, jak już (podobno) nie jesteś zdenerwowany. Nawet ja, jak raz byłem zdenerwowany i naprawdę jednego posta słowo po słowie skomentowałem, to również dałem skrypty, o które Mieszkaniec prosił a na końcu go przeprosiłem za wypowiedź. A Ty z kolei nie, dalej trwasz w swoim a dodatkowo zapraszasz na swoje forum, na którym się odgrażasz, że także nie będzie normalnej dyskusji, tylko dla odmiany, to Ty będziesz w większości, więc będziesz mógł "zagryźć" ofiarę. Kolejna rzecz, która mi się nie podoba, to Twój brak szacunku dla innych. Jak dobrze pamiętam, to Hobbit zwrócił Ci uwagę, a Ty to olałeś. Chodzi mianowicie o zaimki osobowe, które niestety pisze się z wielkiej litery. Może to Ci się wyda głupie (lub może faktycznie jesteś na to zbyt młody / dojrzały - wszak w profilu nie ma daty urodzenia), ale jedną z wielu rzeczy, które świadczą o danej kulturze danego regionu jest właśnie język, więc tym bardziej powinniśmy o niego dbać jak i poszerzać swoją wiedzę o nim. A Ty z kolei nie szanujesz języka, nie szanujesz rozmówców, nie potrafisz się wypowiedzieć ni znaleźć sensownych argumentów, tylko do wszystkich masz jakieś anse. Tak naprawdę, to Ty jesteś tamtą, przytoczoną przez Ciebie ze wszystkimi epitetami, dewotką. Ja także wolałem przeczytać wypowiedź Kumbata która, jak Acid stwierdził, była jednokierunkowa, ale jednak bez tego jadu, który przepełnia Ciebie oraz dawała jakieś argumenty. Nie będę wypowiadał się czy prawdziwe czy nie, bo nie wiem, ale jakieś próby argumentowania zostały podjęte. W Twoich licznych wypowiedziach tego nie ma. Poza tem, miałbym jeszcze jedno zastrzeżenie. Mianowicie H3, to nie piłka nożna ni olimpiada, więc porównywanie ich ze sobą, na jakiejkolwiek płaszczyźnie, nie tylko tej dosłownej, jest dla mnie gdybaniem tylko. Na zasadzie, co by było, gdyby babcia miała wąsy... To tyle, co miałbym do Ciebie.

Jeszcze tylko małe zapytanie (broń Boże sugerowanie czy coś w tym guście) do Mirai (wiem, że nie lubisz po nazwisku, przepraszam, ale tak bardzo je lubię...)lub F!elda, dlaczego tamten temat wraz z tym nie zostały skasowane? Ale to tylko takie pytanie retoryczne.
No i wyszło, że mój krótki post jest chyba tylko mniejszy od Rabiego... :/.

Pozdrawiam, Nemo

Altair PW
26 sierpnia 2007, 02:35
Czas abym wyraził swoją opinie w tym temacie. Wnikliwie analizując posty Pentacza doszedłem do kilku jakże interesujących wniosków. Otóż wspomniana wcześniej przeze mnie osoba jest zagorzałym przeciwnikiem używania bogatego słownictwa na forum. Jednak fora w swoim pierwotnym założeniu istnieją po to aby jedni użytkownicy mogli się czegoś od innych nauczyć. Czego natomiast można nauczyć się z postów zawierających dużą liczbę słów powszechnie uważanych za wulgarne? Wiem, że są osoby którym wystarcza kilkanaście słów do określania rzeczy, wszelkich czynności i stanów, ale nie znaczy to wcale, iż należy się zrównywać do ich poziomu. Pan Pentacz w jednej ze swoich poprzednich wypowiedzi (w innym temacie) stwierdza, że jest realistą i logikiem. Niestety nie mogę się z tym zgodzić. Gdyby był realistą już dawno by zauważył, że jego wywody są nielogiczne i prowadzą donikąd. Według mnie jest on raczej mitomanem (ew. megalomanem) wierzącym jedynie w słuszność własnej racji.

Field PW
26 sierpnia 2007, 12:02
Alistair:
Nie mam bladego pojęcia co chcecie osiągnąć kolejnym otwarciem tego tematu
Żeby zadośćuczynić niektórym żądaniom niektórych osób :>

Nemonon:
Jeszcze tylko małe zapytanie (broń Boże sugerowanie czy coś w tym guście) do Mirai (wiem, że nie lubisz po nazwisku, przepraszam, ale tak bardzo je lubię...)lub F!elda, dlaczego tamten temat wraz z tym nie zostały skasowane? Ale to tylko takie pytanie retoryczne.
Póki definitywnie nie zakończy się ta sprawa, tematy zostają. Spokojnie, jak wszystkie problemy zostaną rozwiązane, te tematy też znikną.

Hobbicus PW
26 sierpnia 2007, 12:06
Hmm... to conajmniej dziwne. Jeden strażnik słusznie zamyka temat, drugi niesłusznie otwiera tylko po to, żeby jedna osoba (ściana) mogła znowu zacząć mówić o swojej nieskończonej racji.
Dziwne jednak, że ta osoba jeszcze się nie wypowiedziała. Może to, co mówiliśmy o niej, otworzyło jej łeb i włożyło trochę mądrości wzamian za trollowatość? Może... choć to mało możliwe.
Ciekawe, co zrobią Strażnicy i Starożytni, kiedy ta osoba otworzy kolejny temat, gdyż ten został zamknięty? I co, jeśli otworzy jeszcze jeden? I jeszcze jeden? I jeszcze...? Ban?
Fajnie, że znalazłem tymczasowe ciało - Grumleya. :P
Temat prowadził do jednego - do dawania przykładu niepotrzebnego zachowania innym, świeżym forumowiczom.
Dziękuję za uwagę.

Field PW
26 sierpnia 2007, 12:17
Hobbicie - po pierwsze - nie otworzyłbym tego tematu, gdybym wcześniej tego nie skonsultował z MCalebem. Myślisz, że pozwalam sobie aż na taką samowolę tutaj?
Po drugie - jakiś w tym cel mamy i go jasno wyłuszczyliśmy. Natomiast jeśli Pentacz puści kolejny temat w obieg dotyczący tej samej sprawy, to własnoręcznie (jeśli MCaleb mnie nie ubiegnie) skasuję go i nie będę się na nic oglądał.

Nemomon PW
26 sierpnia 2007, 12:38
Hobbit:
...tylko po to, żeby jedna osoba (ściana) mogła znowu zacząć mówić o swojej nieskończonej racji.
Dziwne jednak, że ta osoba jeszcze się nie wypowiedziała. Może to, co mówiliśmy o niej, otworzyło jej łeb i włożyło trochę mądrości wzamian za trollowatość? Może... choć to mało możliwe.

Nie, abym coś sugerował, ale Twoje słowa mogą zostać uznane za początek nowej fali niezadowolenia z Mieszkańców a Strażników. Pentacz może przeczytać Twoje słowa nie w taki sposób, jaki Ty byś chciał.

Hobbicus PW
26 sierpnia 2007, 12:44
Masz rację, Nemomonie. Robię to zbyt pochopnie. Moje poprzednie posty zostały uznane za dowalanie, te też mogą być uznane...
Ten temat jest bez sensu...

Nemomon PW
26 sierpnia 2007, 12:59
Najsmutniejsze jest coś innego. Mianowicie, że post Pentacza nie został zignorowany, tylko zapoczątkował falę licytacji przez jakby nie patrzeć stałych Mieszkańców (jak to któryś ze Strażników zauważył), kto więcej napisze lub więcej cytatów zamieści. Mimo iż to jest forum i posiada pewne założenia, to gdyby nie odpowiadać na post Pentacza, to nie mielibyśmy tej chorej zabawy. Niestety stało się inaczej...

Hobbit:
Ja zauważyłem tylko, że Pentacz zachowywał się - ekhm - niezbyt kulturalnie.
A i tak temat jest bezsensu. :P

A ja z kolei zauważyłem, że wszyscy jak leci, no może poza Acidem, starali się dorzucić pieprzu do zupy. Chyba wszyscy doskonale wiemy, że czasami lepiej jest zostawić post bez odpowiedzi, niż na niego odpowiadać. Ale teraz ja zaczynam łapać za słówka, więc kończę to, póki i mnie ta choroba złapie. Jedynie Vinius napisał bardzo dobrą wiadomość oraz adekwatną do sytuacji, ale była ona może ze dwie minuty, a potem została usunięta.

CKM PW
26 sierpnia 2007, 14:00
Dziwi mnie że tak ostro naskoczyliscie na Pentacza, chamstwem na chamstwo? Lepiej chyba było go przyćmić własną kulturą i inteligencją. Ja sam nawet po częsci nie zgadzam się z tym co powiedział, ale nie zniżał bym się do jego poziomu.

Hobbicus PW
26 sierpnia 2007, 18:15
Ja zauważyłem tylko, że Pentacz zachowywał się - ekhm - niezbyt kulturalnie.
A i tak temat jest bezsensu. :P

Rabican PW
26 sierpnia 2007, 18:38
Temat jest bez sensu, bo pewne osoby się nawzajem podjudzają, łapią za słówka, a także urządzają wycieczki osobiste. Że nie będę mówił po imieniu, Hobbicie. Jeżeli topic ma służyć tylko jeżdżeniu po sobie nawzajem i dodawaniu własnego komentarza do każdego kolejnego zdania przedmówcy, to nie rozumiem, czemu jeszcze nie poszedł do kasacji. Z kolei jeśli ktoś zamierza tutaj dochodzić do consensusu, rozwiązywać problemy etc., to zalecam odrobinę empatii. Nawet - a wręcz zwłaszcza - wobec osób w gorącej wodzie kąpanych, takich jak Pentacz.

Nemo:
No i wyszło, że mój krótki post jest chyba tylko mniejszy od Rabiego... :/.
Khem, jestem pokaźny, ba, nawet spory, ale do tego posta mi daleko.

Niziołek:
Proszę się nie martwić o mój avatar. Gdzieś zgubiłem swoje ciało. Została tylko dusza, która dryfuje tu i tam...
NEVERHOOD, ODDWORLD & GRUNTZ RULESSSSSSSSS!!!
Ja tam wolę swój czarny, obcisły gorset. Bosko w nim wyglądam.


Pozdrawiam serdecznie.
A.

Valmir PW
26 sierpnia 2007, 19:03
Rabican:
Temat jest bez sensu, bo pewne osoby się nawzajem podjudzają, łapią za słówka, a także urządzają wycieczki osobiste. Że nie będę mówił po imieniu, Hobbicie. Jeżeli topic ma służyć tylko jeżdżeniu po sobie nawzajem i dodawaniu własnego komentarza do każdego kolejnego zdania przedmówcy, to nie rozumiem, czemu jeszcze nie poszedł do kasacji. Z kolei jeśli ktoś zamierza tutaj dochodzić do consensusu, rozwiązywać problemy etc., to zalecam odrobinę empatii. Nawet - a wręcz zwłaszcza - wobec osób w gorącej wodzie kąpanych, takich jak Pentacz.
To może zamiast pisać zajmiemy się czymś pożytecznym a gadanie na ten temat zostawimy trolom i innym mało inteligentnym rasom.

Viktoriusz J. Lezublideusz PW
26 sierpnia 2007, 20:35
Żeby było pożytecznie? To może wyjaśnię parę trudnych wyrazów.

DIALEKTYCZNY 1. 'związany z dialektyką - sztuką rozumowania lub dyskutowania'.
2. 'związany z dialektyką - w teorii Hegla (i marksistów) [sądzę, że w tym http://www.forum.acidcave.com/post.php?pid=22368 miejscu Rabican miał ma myśli właśnie to znaczenie tegoż hasła]'. 3. 'związany z dialektyką - przeciwieństwem pojęć i stanów'.

gr. dialektike techne 'sztuka dyskutowania'

INTERLOKUTOR 'rozmówca'. [sądzę, że od interloqui, ale nie wiem na pewno, a Ty, f!eld?]

SOFIZMAT 1. 'rozumowanie pozornie poprawne, lecz zawierające ukryte błędy logiczne, częstokroć trudne do wykrycia'. 2. 'świadome, pokrętne dowodzenie nieprawdziwej tezy'.

gr. sophistike od: sophistes 'mistrz, mędrzec, ale także krętacz'

Tu załączam przykład:

"Ani razu nawet nie pomyślałem o grze tylko dla kasy i nie uznaje czegoś takiego żeby było jasne bo nie o tym mowa i zapewne tego też nie ma w h3 bo kto dla np 500zł grałby w coś tysiące godzin?"

A tu załączam tekst z wykrytymi błędami powyższego przykładu:

"Jeśli byłoby jak mówisz, to po co nagrody?
A jeśli jest inaczej, to znaczy, że nie wszyscy podzielają Twój punkt widzenia i że są tacy, którzy grają, żeby udowodnić, że są najlepsi lub CHCĄ być najlepsi, albo też - chcą zgarnąć glówną nagrodę.
W każdym wypadku nagrody mają niepozytywny efekt."

Field PW
26 sierpnia 2007, 22:11
Dobrze, wygląda na to, że kto miał się wypowiedzieć, ten już to dawno zrobił.

Temat zostaje zamknięty na zawsze.
strona: 1 - 2
temat: [Archiwum] Kilkaset słów prawdy jedynej (yeah, sure)

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel