Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: [Archiwum] Zlot KG 2007
komnata: Podziemna Tawerna
strona: 1 - 2 - 3 ... 5 - 6 - 7 - 8

Kreator PW
20 lipca 2007, 16:41
@Alamar, miałem Ci coś napisać parę słów a propo tekstu "nie ma co tam zwiedzać", ale się powstrzymam...Napiszę tylko tyle, że mogę kupić Ci bilet całodobowy, podczas gdy my będziemy zwiedzać Warszawę, Ty sobie możesz ten czas spędzić jeżdżąc metrem od zajezdni do zajezdni :P.

Jeśli zlot odbędzie się w Warszawie to zaproponowałbym taką trasę zwiedzania.
Zaczynamy na starówce i oglądamy pomnik małego powstańca, uważam, że grotowicze powinni zobaczyć ten przejmujący pomnik. Dalej szybko rynek i kolumna Zygmunta (może jakieś pamiątkowe zdjęcie? ;)). Na chwilę skręcamy w lewo i idziemy mostem Śląsko-dąbrowskim gdzieś do 3/4 jego długości, tu nadmienię, że do tej odległości nie warto się odwracać gdyż popsujemy sobie całą zabawę, czyli wspaniały i kontrastowy widok Warszawy. Kierujemy się na Krakowskie przedmieście, gdzie po drodze zobaczymy: pałac prezydencki, pomnik Mickiewicza, trochę na prawo plac Piłsudskiego a na nim pomnik nieznanego Żołnierza i wybudowane za ciężkie pieniądze centrum olimpijskie (oczywiście mam na myśli biurokratyczny moloch a nie stadion czy basen). Dalej, miniemy uniwersytet warszawski, kościół Św Krzyża a w nim serce naszego klawiszowego wirtuoza, pomnik Kopernika. Udajemy się na Nowy Świat, po przejściu wspomnianego trafiamy na rondo słynnego (nie wiem osobiście dlaczego) francuskiego oficera. Na tym rondzie znajdziemy ciekawostkę ustrojowo-historyczną, mam na myśli dawny budynek KC PZPR, a teraz warszawską giełdę ;). Obok znajdziemy muzeum Narodowe i Wojska Polskiego (oba chyba czynne w weekend, sprawdzę to później), niektórzy będą mogli pierwszy raz zobaczyć z bliska sprzęt w którym jeździli Czterej Pancerni ;).
Stamtąd ruszymy do ulicy Marszałkowskiej i obejrzymy z bliska "dar radzieckich przyjaciół", można wjechać tam na 30 piętro i zobaczyć ciekawe widoki, lecz uprzedzam, że bilet na tą atrakcje kosztuje: ulgowy 15 a normalny 20 złotych!
Po tym rajdzie możemy ruszyć na Pola mokotowskie, jest to rodzaj parku a w nim spore oko wodne. Można tam odpocząć i coś zjeść. Tak to wygląda w ogólnym zarysie, jeśli ktoś z Warszawiaków ma jakieś sugestie czy inne pomysły możemy je przedyskutować :).

LISZ PW
20 lipca 2007, 16:46
Ja do Wawy nie pojadę za daleko mam. PO za tym 2 sierpnia wyjeżdżam za granice.

Lord Pawello PW
20 lipca 2007, 17:28
Ja na 90% mógłbym pojechać, ale niestety tylko na 1 dzień. Chyba ze ktoś potrafi przekonać moich rodziców żeby puścili mnie na dłużej ;)
PS. Przydałoby się zarzucić jakimiś zdjęciami żebyśmy się mogli rozpoznać. ;)

Alamar PW
20 lipca 2007, 17:46
Kreator:
Alamar, miałem Ci coś napisać parę słów a propo tekstu "nie ma co tam zwiedzać", ale się powstrzymam...
Widzę, że Ci to "wspaniale" wyszło. :P
I w Warszawie naprawdę nie ma nic ciekawego do zwiedzania, nawet porządnego cmentarza. A metrem już się najeździłem.
I to ma być zdaje się zlot, a nie wycieczka indoktrynacyjna - wypad na miasto (starówka) powinien chyba wystarczyć. Ewentualnie, jak kogoś wezwie natura, to można udać się do Łazienek.

Kreator PW
20 lipca 2007, 18:56
Niniejszym ogłaszam swoją rezygnację z organizacji wycieczki po Warszawie, wiedzę, że niektórym trudno dogodzić, nawet o indoktrynacje mnie posądzają...
Opadły mi ręce :(.

EDIT. A czy wziąłeś pod uwagę, że sporo ludzi nie widziało Warszawy? Zwłaszcza mam na uwadze młodszych Grotowiczów, co odpowiedzą rodzicom gdy zapytają co zobaczyli w Warszawie? Dworzec centralny i las? Z resztą ten "spacer" to tylko pobieżne zobaczenie czegoś tam, trwałoby to najwyżej trzy godziny. Jeśli pomyślałeś, że tak ma wyglądać cały zlot, to albo mnie nie zrozumiałeś, albo czepiasz się złośliwie i z rozmysłem. W obu przypadkach, powinieneś (skoro komentujesz), zaproponować własny plan a nie ograniczać się tylko do destrukcji i torpedowania :P.
Aha, napisałeś jeszcze, że w Warszawie nie ma porządnego cmentarza, a co powiesz o Powązkach? Tak sie składa, że mieszkam w okolicy i częstym widokiem są zorganizowane wycieczki tam właśnie, prócz tego jest to jeden ze słynniejszych cmentarzy w Polsce.
I jeszcze Twój żart o wezwaniu natury i o Łazienkach, godny siedmiolatka najwyżej.

Alamar PW
20 lipca 2007, 19:04
Daj spokój, obrażasz się o byle co. Sam zresztą się pytałeś o sugestie, wiec je dostałeś.
A twój plan wygląda jak wycieczka szkolna, a nie jak plan wypoczynku i swobodnego spotkania.

Lord Pawello PW
20 lipca 2007, 19:51
A może po prostu pozwiedzajmy bary i restauracje? :D

Quba Drake PW
20 lipca 2007, 20:01
Też dobry pomysł, trzeba poznać miejską gastronomie:):D.
Ps. O co chodzi z ta rybką?

SoQ PW
20 lipca 2007, 20:05
Ja raczej odpadam niestety, bylem 3 tygodnie w Polsce od 30 czerwca, teraz zawitam prawdopodobnie dopiero w styczniu :( Ale zycze wszystkim milej zabawy :)
Jakby co, to jestem wolny w nastepne lato, tez raczej w lipcu... :) I, podobnie jak Kathrin, miejsce jest mi obojetne :) Chodziaz ja wole Londyn niz Nowy York :)

vinius PW
20 lipca 2007, 20:10
Ja tam nie jadę, lecz wtrącę swoje trzy grosze: indoktrynacja? mi się to zdawało ciekawym planem wycieczki o dużym zróżnicowaniu z uwzględnieniem najważniejszych punktów - aczkolwiek była trochę za długa (tego się chyba w 3h jednak nie da "obszkoczyć" ;))

Lord Pawello PW
20 lipca 2007, 20:12
A tam nie da. Poćwiczylibyśmy bieganie, kondycji, tłuszcz spalili i w ogóle same plusy. :D Chociaż ja i tak wole pozwiedzać restauracje i pogadać przy dobrym żarciu i pysznym soku bananowym :) (ja abstynent jestem, a co :P)

Nemomon PW
20 lipca 2007, 21:55
Quba Drake:
Ps. O co chodzi z ta rybką?


Jak to powiadają, "rybka lubi pływać", czyli pijąc wódkę, jako zakąskę zjadasz śledzie.

Plan Kreatora może być dobry powiedzmy na jeden dzień, aby część osób poznała swoją Stolicę, a przez resztę dni my byśmy się zapoznawali, integrowali etc. Tylko miałbym jedno zastrzeżenie Kreatorze, mianowicie chyba nam by się dłużej zeszło niż trzy godziny, jeżeli byśmy tylko szli a nie jechali. Ale z drugiej strony, część rzeczy, które Kreator wymienił są naprawdę jak rzut beretem od siebie (minuta drogi) a część niestety nie.

Tak czy inaczej, to na mnie, na W-wę możecie liczyć.

Acid Dragon PW
20 lipca 2007, 22:33
Czy możemy zejść z tematu o indoktrynacji i wrócić do tego kto może jechać?

plan Kreatora wydaje mi się sensowny, a i tak dopiero na miejscu się zobaczy jak wyjdzie w praktyce.

i dla porównania - ile osób dojechałoby tylko do Malborka, ale niekoniecznie do Warszawy? (złotego smoka jużem uwzględnił)

Kathrin PW
21 lipca 2007, 11:28
Acid, myślę że ten kto ma przyjechać - przyjedzie, gdziekolwiek zlot by się nie odbywał (może jedynie warto byłoby pójść na rękę młodemu ojcu ze stolicy:) ) Hmmm miałam poddać jeszcze pod rozwagę Kraków, ale po wczorajszej rozmowie z moim ulubionym mapmakerem już wiem, że to zły pomysł, gdyż w tym grodzie jest ponoć tylko jedna "rzecz" warta uwagi (oczywiście poza moją skromniutką osobą:) ), a mianowicie "Aquapark"!:)

BTW Alamar chyba posługujemy sie innymi słownikami wyrazów obcych, gdyż ja żadnej indoktrynacji w wypowiedzi Kreatora nie rozpoznaję:)
Kreo - zapamiętaj dobrze maksymę: "Nie rób drugiemu dobrze, nie będzie tobie źle";)

Kreator PW
21 lipca 2007, 14:56
@Nemomonie, w te wakacje taką trasą oprowadzałem już ludzi, trzy godziny wystarczą. Lecz rzeczywiście, gdybyśmy mieli zobaczyć oba muzea od środka to trzy godziny zamieniły by się w sześć ;). Miałem w zamyśle zobaczyć tylko muzeum WP na zewnątrz (wejście tam jest darmowe). Chyba, że Ogół zażąda jednak obejrzeć oba od wewnątrz.

@Kathrin, gdzieś już chyba słyszałem tę maksymę ;).

Zostaje jeszcze kwestia namiotów, kto z Grotowiczów, którzy mają zamiar przyjechać do Warszawy takowymi dysponuje? I ewentualnie jaką mają "pojemność"? :).

Acid Dragon PW
21 lipca 2007, 15:10
Ja mam mały, dwuosobowy i lepiej, żeby nie padało :P

Nemomon PW
21 lipca 2007, 18:24
Jak ja się orientuję, to dysponuję czteroosobowym.

Trang Oul PW
23 lipca 2007, 03:24
Ja nie mam żadnego, przynajmniej na razie. Czy dla lisza byłby to problem?

Nemomon PW
23 lipca 2007, 10:24
Przypuszczam, że niekoniecznie. Jakby co, mogę Ciebie ugościć w mojej przenośnej Wieży Czarnoxięskiej. Ty mnie nauczysz podstaw nekromancji, ja Ciebie podstaw magii ognia oraz żywych (jakbyś przez tych parę lat miał zapomnieć) i będzie dobrze.

Trang Oul PW
23 lipca 2007, 11:19
Zapewniam cię, że nie wytrzymałbyś ze mną.
A na magii ognia się znam i chyba nie chciałbyś, aby twoja wieża spłonęła.
strona: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8
temat: [Archiwum] Zlot KG 2007

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel