Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: Dlaczego źle być...
komnata: Podziemna Tawerna
strona: 1 - 2 - 3

Rabican PW
29 listopada 2004, 13:11
Ja, a właściwie nie ja, bo Xan... Eh... To znaczy inna część mojej osobowości, niezwykle pesymistyczna i, nomen omen, wkurzająca namówiła mnie do założenia tego tematu w kontrze na mój, czyli Rabicana, topic znajdujący się trochę niżej. Tak więc tutaj opiszę, czemu źle być liszem:

1) Bo denerwujące bywają sytuacje, gdy do Twojego grobowca wchodzi jakiś głupek z mieczem, a pułapka przy drzwiach do Twojej komnaty się akurat rozładowała.
2) Bo niektórzy uważają, że lisze i innych nieumarłych należy niszczyć.
3) Bo niektóre elitarne towarzystwa magów przyjmują w swe szeregi tylko żywych członków.
4) Bo Przemiana jest bardzo trudna i bolesna.
5) Bo jednak nie jest się do końca nieśmiertelnym.
6) Bo działa na Ciebie 'Zniszczenie nieumarłego' i 'Odpędzenie nieumarłych'.
7) Bo łatwo się zasiedzieć przy komputerze: siedzisz i siedzisz, a tu nagle podchodzi do Ciebie jakiś koleś, który mówi, że nabył przed chwilą ten opuszczony od 400 lat zamek i każe Ci się wynosić (jednak kula ognia i/lub przeniesienie w czasie załatwiają sprawę).
8) Bo jest się bardzo wrażliwym na broń obuchową (idę sobie raz do twierdzy moich wrogów, a oni strzelają do mnie z łuków i kusz, nawet mnie nie zadrapując. Podchodzę już pod mury, patrzę w chmury, a tu kamień z góry (wszelkie rymy całkowicie przypadkowe, tak mi się jakoś napisało)).

Zapraszam wszystkich do dodawania postów (zwłaszcza Acida - eh, ci rycerze w wykałaczkami)! Sam może coś jeszcze kiedyś dopiszę...

Kathrin PW
23 grudnia 2004, 23:22
Czemu żle być Queen Catherine?
1)Prezencja - cóż uroda przemija, zwłaszcza jeśli czarodziejki nie chcą poczęstować cię eliksirami. Potem pozostaje ci patrzeć jak pojawiają się ślicznotki typu Towni, czy ta cholerna bardka z HoIV:(
2) Przyjaciele - cóż Gelu wybrał wiecznie młodą elfkę (chlip), a lord Christian potrafi mówić już tylko o swych zasługach i orderach, stary nudziarz. Zresztą "gdyby się taki( odpowiedni) kochanek kiedyś znalazł, cóż sama wiem musiałabym go ściąć" - jak śpiewał mój ulubiony bard.
3)Jak długo można siedzieć w zamku i przymierzać korony ?
4)Zawsze przydzielą ci jakiegoś fircykowatego przydupnika (mam na myśli jego wysokość króla Rolanda), który do niczego się nie nadaje, a musi być. Pamiętam scenariusz, gdzie przez cały czas pilnowałam dziada w zamku. Gdyby nie to, że musiał przeżyć, osobiście zasiekłabym mieczem .
5)Od farbowania wyszły mi wszystkie włosy i teraz korona nieładnie leży.
6)W moich zamkach nie sposób wyhodować choćby jednego smoka, a te lubię najbardziej:)

Tak więc właściwie to chętnie przyznam rację przedmówcom. Cóż może w jakimś świecie równoległym jestem smokiem, liszem czy chocby bezpruderyjnym, ślicznym ogrem ?:)

Rabican PW
12 lutego 2005, 08:09
Co do hodowli Smoków, to spróbuj, Kasiu, podawać im karmę przeznaczoną specjalnie dla danego gatunku Smoka. A jak to nie zadziała, to mogę Ci przesłać jakiegoś nieumarłego.

Kathrin PW
18 lutego 2005, 21:56
Rabican, próbowałam skorzystać z Twoich rad i okazało się , że najlepszą karmą dla kwasowych są królowe (z gryfem na przystawkę); dawaj więc tego nieumarłego, tylko się nie spóźnij, bo...

Rabican PW
19 lutego 2005, 08:09
A jaki rodzaj nieumarłego Smoka sobie życzysz? Bo je naprawdę można wskrzeszać na wiele różnych sposobów...

Haregar PW
19 lutego 2005, 12:57
~~puff~~
Ups... jestem druidem :P
Też mogę wskrzeszać na wiele sposobów. Mogę uleczyć armię więc wiecie. Kathrin, jak moge ci naprawić smoka? (ma byćz kości czy z ciałem? :P )

Kathrin PW
19 lutego 2005, 22:44
Najbardziej przydałby się jakiś Drakolicz, bo te inne (kwasowe zwłaszcza:)) bardzo mnie onieśmielają.

Haregar PW
20 lutego 2005, 10:11
Hehe, jakiego wolisz? Z deyija czy z cmentarzyska w nighonie? :D
Jedyne co mi sie nie podoba to, że nie moge zabijać na razie, gdyż druidzi dali mi kajdany wojny :D

Kathrin PW
22 lutego 2005, 09:24
Haregarze pochodzenie nigdy nie stanowiło dla mnie problemu (może być nawet nierasowy, lub z nieprawego łoża:))- byle inteligentny i skuteczny (w tej kolejności).
Co do drugiej części postu - współczuję, ja nie zasnę jeśli nie zasiekę choćby małego orka. Chyba tracę ludzkie cechy, ale sza...

Rabican PW
26 lutego 2005, 14:43
Mi zawsze pomaga w zasypianiu (to nieprawda, że lisze nie śpią) małe wskrzeszonko. Albo ewentualnie wyssanie esencji z jakiejś istoty.

Cuthbert2 PW
17 marca 2006, 04:35
Czemu źle być klerykiem?
1. Bo o seksie można zapomnieć będąc osobą bądź co bądź duchowną
2. Bo aby nauczyć się najpotężniejszych zaklęć trzeba emigrować do Braccady a JW królowa niechętnie daje paszporty
3. Bo przez to całe zamieszanie z Gildią nekromantów mam tak namieszane pod kopułką, że zapomniałem hasła do zalogowania się tutaj i musiałem założyć nowy profil.
4. Bo (buhuhu... :() mam ponad czterdziestkę a wciąż jestem tylko klerykiem a nie kapłanem.
5. Bo NIENAWIDZĘ GRYFÓW!!!

Hobbicus PW
17 marca 2006, 12:25
Czemu źle być Hobbitem (niziołkiem)?

1.Jestem niski :(
2.Długo dorastam :(
3.Troll z łatwością mnie zdepcze :(
4.Nadaję się tylko do zbierania kartofli w polu :(
5.Nie lubię wody :(
6.Jak mnie ent złapie, to mnie bierze za orka :(
7.Warki uwielbiają mnie na obiad :(
8.Kompletnie źle czuję się w mieście :(
9.Shire jest daleko do każdego miejsca :(
10.Jestem słaby :(
11.Lisz to ze mnie byłby kiepski :(
12.Przyjaciele ludzcy są starsi (punkt 2) :(
13.Wszyscy mnie nazywają "kurduplem" :(

J.K.Tank PW
17 marca 2006, 13:07
Kathrine>>>

4)Bo w Heroes III Roland to pierdoła i wieśniak, o wiele sympatyczniejszy był kiedy był magiem w czasie wojen sukcesyjnych, dopiero potem się zwieśniaczył.

vinius PW
17 marca 2006, 13:25
@Cuthbert - nie wiedziałem, że klerycy w ytm świecie mają celibat.
@tank - zwieśniaczenie to powód do chluby.

J.K.Tank PW
17 marca 2006, 15:42
Vinius>>>

Nie wiedziałem, że to słowa ma tyle znaczeń :D :D :D

Prawda jest taka, że Roland z HIII i HII wydają się być dwoma różnymi osobami. Ten z II jest sympatyczny, ubrany w szatę, rudy o ile się nie mylę i jest magiem, zaś ten w III ma jakąś zbroje z drugiej ręki, nie brodę, czarne włosy i bardziej przypomina Craga Hacka niż siebie z II części

Alamar PW
17 marca 2006, 16:09
Jak byś był "w gościach" u Kreegan przez 6 lat, to też byś "trochę" się zmienił ;)
A Kaśka jest na niego zła, bo myślała, że Roland wącha kwiatki od spodu i chciała pobalować z Christianem, a tu jej na złość mężulek powrócił ;)

vinius PW
17 marca 2006, 19:05
A co dowieśniaczenia się - chłop (i milicja) to moja ulubiona jednostka, a jak ładnie Alamar powiedział - "gdzie jest chłopów kupa, tam i heros du**" :)

Kathrin PW
18 marca 2006, 09:21
O to, to :) Alamar:))
A tak poważnie:) Roland jakoś ciężko się uczy, jest jednym z najbardziej opornych na solidne wykształcenie bohaterów w całej serii; nie bardzo chce mi się raz jeszcze grać w kampanię z jego udziałem, żeby zrozumieć dlaczego tak jest, ale mam wrażenie, że ponieważ został "doczepiony" do innych, fajniejszych i juz wcześniej rozwiniętych postaci, szkoda po prostu na niego czasu i zachodu:) Tak jak pisałam, ponieważ nie może zginąć, siedzi w zamku, a jak wróg się zbliża wysyłamy Kaśkę portalem i sprawa załatwiona. Właściwie nie wiem po co go w ogóle umieszczono?? Może ktoś znający fabułę mnie oświeci.

Alamar PW
18 marca 2006, 11:13
Prosię bardzio, Historia Rolanda po H2:

Tuż po H2 (lub na samym jej końcu) Roland poznał Kathrin i wyszedł za nią ;) Urodził im się syn Nicolai (imie po ojcu żony).
Po około dziesięciu latach, Roland wybrał się w podróż, by odszukać swojego dowódcę Kilburna. Przy okazji chciał zbadać, co się stało na pł-zach swojego królestwa, gdzie "spadły gwiazdy" (czyli gdzie wylądowali Kreeganie). Dowódcy nie znalazł (Kilburn poległ w walce z wilkołakami), ale za to Roland przegonił Kreegan aż do ich Ula. Tam zobaczył prawdziwą potęgę Kreegan (tysiące diabłów) i musiał się uciec do zamku Kriegspire (wspomina, że podczas ucieczki stosował pułapki, których nie powstydziłby się sam Archibald). Z powodu zimy (sztucznie wywołanej) oraz zdrajcy, Roland został pojmany w tym zamku.
Przez cały czas kampanii pisał listy do swojej żony - tyle tylko, że powierzył je nieswiadomie zdrajcy, więc nigdzie one nie dotarły.
Po trzech latach pewna świeżo upieczona drużyna, przez przypadek trafia na ognisko goblinów i pacyfikując je, zabija równiez zdrajcę oraz odzyskuje listy - tutaj zaczyna się MM6, w czasie której Archibalda zostaje zdjęty czar Zamiana w Kamień (zresztą Roland w ostatnim liście sugerował, że jeśli sytuacja będzie zła, to nalezy tak postąpić).
W tym czasie (początek MM6) Katarzyna wybrała się do Erathii na pogrzeb ojca, więc listów nie otrzymała.
Po zakończeniu akcji H3:RoE zaczyna się MM7 (z kilka miesięcy później). Archibald przybył do Deyji i tam zasiadł na tronie, chcąc odbudowac potęgę Gildii Nekromantów. Z rok później, inna drużyna, została wysłana z misją "dyplomatyczną" do Kreegan (zabić diabły). W międzyczasie Archie utracił tron, a dowiedziawszy się o tej misji, postanowił pomóc (bo odkrył, gdzie jest Roland). Tak więc podczas pacyfikacji Kolonii Kreegan, drużyna i Archibald uwaliają Rolanda. Obydwaj bracia wracają do Erathii (podczas gdy druzyna dalej pacyfikuje kolonię), gdzie Archibald zostaje poddany osądowi. Kaśka oczywiście chce go ściąć, ale Roland ją powstrzymuje - w końcu to jego brat, który nigdy nie chciał zabić Roland (upokorzyc tak, ale nie zabić; Kaśka zaś ma na swoim koncie zgony kilku osób ze swojej rodziny). Archie zostaje wygnany na samotną wyspę, gdzie może oddać sie swoim badaniom nad nekromancją, nikomu nie zagrażając.
Po zakonczeniu MM7 zaczyna się afera z Ostrzem Armageddonu - w niej są opisane wspomnienia Rolanda z "gościny" u Kreegan (m.in. obdzieranie ze skóry).
Roland i Katarzynę można jeszcze spotkać w MM8, gdzie wracają do Enroth - tym razem Roland postanowił trochę się ogolić ;)

Jak więc widać, historia Rolanda (i Archibalda) jest rozwinięta, tyle tylko, że w MM a nie HoMM.

Kathrin PW
18 marca 2006, 12:35
Dzięki:) W MM nie gram, tym więc mogę wytłumaczyć upośledzenie w kwestii historii postaci, łączących obie serie. No to już niech będzie ten Roland, skoro takie sprytne pułapki wymyślał:)))
strona: 1 - 2 - 3
temat: Dlaczego źle być...

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel