Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XHeroes III - Board GameHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
Witaj Nieznajomy!
zaloguj się    załóż konto
Jarmark Cudówtemat: Słowotwórstwo
komnata: Jarmark Cudów

Tarnoob PW
4 lipca, 16:48
Chyba już był wątek o tym, ale był nie na miejscu – tu jest jego miejsce. Bawiliście się w jakieś nowe słowa, np. na potrzeby swojej twórczości fantastyczej albo innej? Do literatury, do piosenek, do filmów, do gier... To normalne, że np. wymyśla się imiona postaci i miejsc zamiast wszystko zapożyczać. No ale czasem są inne „słowotwory” (neologizmy), np. do kalendarza. Mam propozycje polskich nazw miesięcy i dni tygodnia – np. do jakichś fikcyjnych światów.

Miesiące:
1) pierwień;
2) drugień;
3) trzecień;
4) czwarteń;
5) piąteń;
6) szósteń;
7) siódmień;
8) óśmień;
9) dziewień;
10) dziesień;
11) jedenaścień;
12) dwanaścień lub tuzień – od tuzina.

Dni tygodnia:
1) pierwek – dzień powietrza;
2) wtorek – dzień ognia;
3) trzeciek – dzień wody;
4) czwartek – dzień światła;
5) piątek – dzień ciepła;
6) szóstek – dzień ziemi;
7) siódmek lub zerek – dzień Słońca.

Kiedyś Jaskinia Behemota – ze dwadzieścia lat temu (20 lt.) – też się bawiła we własne nazwy miesięcy, jak jeszcze była połączona z czymś w rodzaju aktorstwa, erpega, rolpleja itp. Kalendarze wschodnioazjatyckie też wiążą dni tygodnia z żywiołami. W Europie przyjęły się raczej ciała niebieskie i odpowiednie bóstwa; np. angielski ma Monday, Saturday, Sunday itp.

Hayven PW
4 lipca, 17:45
Cytat:
Mam propozycje polskich nazw miesięcy
...ale my już mamy polskie nazwy miesięcy w domu...
Cytat:
tuzień
Z tuzinem ten problem, że do polszczyzny wszedł chyba później niż kalendarz, a z kolei teraz już mało kto używa. Więc w obie strony anachronizm trochę.
Cytat:
Kalendarze wschodnioazjatyckie też wiążą dni tygodnia z żywiołami. W Europie przyjęły się raczej ciała niebieskie i odpowiednie bóstwa; np. angielski ma Monday, Saturday, Sunday itp.
Co ciekawe, powiązanie dni tygodnia z ciałami niebieskimi w Azji Wschodniej i w Europie wykazuje kilka niespodziewanych podobieństw wskazujących na jakiś rodzaj pokrewieństwa (chociaż już sam fakt, że w obu wariantach tydzień ma 7 dni, powinien być podejrzany).

Ale po co ci te żywioły w nowokolędarzu, i dlaczego sobota zostaje w nim sobotą (a niedziela niedzielą) – tego nie łapię.

Tarnoob PW
4 lipca, 18:46
on:
...ale my już mamy polskie nazwy miesięcy w domu...
ja:
Mam propozycje polskich nazw miesięcy i dni tygodnia – np. do jakichś fikcyjnych światów.

Moim zdaniem to trochę nudne i naciągane, jak np. w grach Might and Magic miesiące nazywają się „normalnie”, tak jak w polskiej wersji kalendarza gregoriańskiego. W MM są inne, równiejsze długości miesięcy, długości lat też są mniejsze, więc to faktycznie inne miesiące – dla klimatu mogłyby się nazywać inaczej.

Nazwy na odpowiedniki soboty i niedzieli już poprawione – dzięki.

Żywioły stąd, że różne kultury – i te fantastyczne, i te historyczne – dobrze rozumieją swoją zależność od natury. Czasem próbują ją czcić, a czasem ją po prostu upamiętniają – praktykują wdzięczność i zastanawiają się nad ewentualnymi klęskami żywiołowymi, nieurodzajem, ofiarami tego wszystkiego itp.

KamilCygan PW
5 lipca, 14:00
Miałem taką zagwozdkę jak spolszczyć "Weekend" - wyszedł mi "Tydziec", nie przyjęło się, ale pytanie zostało. Poszedłem na dosłowne tłumaczenie (tydzień + koniec) a można cofnąć się do etymologii nazw dni w trakcie weekendu: Sobota czyli "szósty dzień po niedzieli" (i możliwe nawiązania do "Szabes") i Niedziela czyli "dzień wolny" (niedelati, nie robienie)

Hayven PW
5 lipca, 16:01
Opcje typu soboto-niedziela czy „dwudzień” odpadają ze względu na to, że chcemy mieć coś, co obejmie także piątkowe popołudnie, ale też będzie się dało użyć w połączeniach typu „X majowy” czy „długi X”.

Można by na dobrą sprawę rozszerzyć znaczeniowo jedno z już istniejących słów: wychodne, niedziela (etymologicznie; i np. „na niedzieli” w opozycji do: „w niedzielę”; „długa niedziela” działa kontekstowo).

Można też zaczerpnąć inspirację z etymologii słowa „tydzień” (=ten dzień) i spróbować czegoś w stylu (nie)dodzień, wydzień, wychodzień, zadzień (xD)...

...ale wydzień chyba nawet mi się podoba.

Kastore PW
5 lipca, 16:28
Tarnoob:
Dni tygodnia:
1) pierwek – dzień powietrza;
2) wtorek – dzień ognia;
3) trzeciek – dzień wody;
4) czwartek – dzień światła;
5) piątek – dzień ciepła;
6) szóstek – dzień ziemi;
7) siódmek lub zerek – dzień Słońca.
Powinno być sobota - dzień kota.

Darkstorn PW
5 lipca, 18:55
A niedziela, dzień cwe... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wybaczcie, musiałem... ^^

Hayven PW
6 lipca, 01:42
Przyjaciela! (ale co kto lubi)

Tarnoob PW
6 lipca, 14:23
Weekend to dla mnie zapiątek. Pomysł nie mój.

Hayven PW
6 lipca, 16:04
Zapiątek? Też w sumie niezłe. Ale nie wiem, czy nie wolałbym tam widzieć mutacji: piątek -> zapiętek (patrz: Piętaszek).

Kastore PW
7 lipca, 02:57
Popełniacie słowobójstwo tworząc takie potworki.

Nicolai PW
9 lipca, 19:59
Tarnie:
Weekend to dla mnie zapiątek. Pomysł nie mój.
Dwudzionek!

traümatanzer PW
14 lipca, 20:44
Krakowskim targiem:

Tyniec

Tarnoob PW
15 lipca, 12:55
Nie rozumiem.

Eggyslav PW
15 lipca, 23:08
Tarnoob:
Nie rozumiem.
TYgodnia koNIEC.


Ja z kolei lubię spolszczać angielskie słowa pochodzenia greckiego i łacińskiego. Moje ulubione to Indygnacja (Indignation), czyli emocjonalne połączenie szoku, gniewu i oburzenia. Albo rzeczownik Seskwipedaliant (od przymiotnika Sesquipaedalian), czyli potocznie ktoś wygadany, elokwentny.

Ostatnio też bawię się w nowe związki frazeologiczne. Moje najnowsze dzieło to "A Kaczki chodzą Gęsiego". Używa się go wtedy gdy ktoś powie coś oczywistego dla nas, jakby to była jakaś sensacja. Na przykład:

-"Wiesz że w HoMM III miało być Miasto Sci-Fi? Z Nagami czołgami które miały być topless? Ale Numer, no nie?"
-"Tak, tak, A kaczki chodzą gęsiego."

Kastore PW
16 lipca, 01:41
Eggyslav:
Seskwipedaliant
Czytanie tego słowa to była przeprawa. Najpierw czytam "seks coś tam..." - myślę "co?", potem się cofam i jeszcze raz czytam "sesk..." - już lepiej - ale potem znowu patrzę - "pedaliant"??? Myślę sobie: "co ja czytam?; niemożliwe, że on używa takiego słowa".

Jakbym używał takiego słownictwa, to prawdopodobnie zostałbym zseskwipedaliantowany z każdego towarzystwa.

EDIT:
A zaraz, już to przecież słyszałem w słowie hipopotomonstroseskwipedaliofobia, czyli strach przed długimi wyrazami.

Eggyslav PW
16 lipca, 10:00
No widzisz. BTW, mam nowy wyraz: Detestacja, czyli emocja pomiędzy niechęcią, wstrętem a nienawiścią. Zamiast powiedzieć do kogoś "Nie lubię cię" można powiedzieć "Szanowny Panie/Szanowna Pani, poszę wybaczyć, ale pana/pani obecność tutaj napawa mnie niezrównaną detestacją."

Aha, forma czasownika od "Seskwipedaliant" to "Seskwipedaliować": Ja seskwipedaliuję, ty Seskwipedaliujesz, on/ona/on Seskwipedaliuje, My seskwipedaliujemy, Wy seskwipedaliujecie, oni/one Seskwipedaliują. Seskwipedaliować, czyli wyrażać się elokwentnie i używać długich wyrazów. Przymiotnik to "Seskwipedaliczny/na/ne". Jest również rzeczownik "Seskwipedaliacja", czyli nazwa czynności, "Seskwipedalia" (liczba mnoga od "Seskwipedalium"), czyli określenie na elokwentne i złożone wyrazy i zwroty, oraz "być seskwipedaliowanym", czyli być zagadywanym przez seskwipedalianta (lub seskwipedaliantkę), ergo, być odbiorcą seskwipedaliów.

Tarnoob PW
16 lipca, 12:20
Mam trochę słownictwa związanego z Kosmosem i rachubą czasu:

1. Dekada główna – tak można nazywać lata dwudzieste (20.), trzydzieste (30.) itd. Co chwilę kończy się jakaś dekada – rozumiana dosłownie, jako dziesięć lat (10 l.) – ale takie „okrągłe” lata są końcami szczególnych, głównych dekad.

2. Główne ciała niebieskie – tak można nazwać tych siedem (7) ciał odpowiadających dniom tygodnia: Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn. Czasem to się nazywa „planetami klasycznymi”, ale to bardzo mylące, bo Słońce i Księżyc to nie są planety.

3. Wielki Rozdmuch – bardziej precyzyjna nazwa niż „Wielki Wybuch”.
temat: Słowotwórstwo

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel