Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
Witaj Nieznajomy!
zaloguj się    załóż konto
Jarmark Cudówtemat: Reformy pisowni polskiej
komnata: Jarmark Cudów
Czy polski alfabet potrzebuje nowych liter?
tak (2)
 
 10%
nie (19)
 
 90%
nie wiem (0)
 
 0%
Zaloguj się i zagłosuj!
strona: 1 - 2

Nicolai PW
29 grudnia 2022, 18:19
Nie wiem, nie znam się. Acz zacząłbym od tego czy my w ogóle potrzebujemy oznaczać akcenty? Polski w przeciwieństwie do japońskiego nie jest językiem tonicznym i to na jaką sylabę kładziemy nacisk na nic nie wpływa. Zwłaszcza, że mało gdzie jest on tak słabo słyszalny jak u nas. Wielu jest zapewne przekonanych, że my żadnego akcentu nie mamy XD Niemniej niezależnie od tego co komu się wydaje, Polacy intuicyjnie akcentują raczej dobrze. Także dokładanie samogłosek z kreskami są jak dla mnie zwyczajnie zbędne.

Tarnoob PW
30 grudnia 2022, 13:19
1) Japoński nie jest językiem tonicznym.
2) Po polsku akcent sporadycznie różnicuje znaczenia; np. mleko Uchate i UHT to co innego, tak jak bank PKO i Pekao.
3) W słowie „biblioteka” akcent na trzecią sylabę od końca jest dopuszczalny, mimo że bywa nazywany hiperpoprawnym. Osobiście go lubię; wydaje mi się mniej potoczny.

Hayven PW
30 grudnia 2022, 14:58
Cytat:
wydaje mi się mniej potoczny

Tak, na tym chyba między innymi polega hiperpoprawność :P

AmiDaDeer PW
30 grudnia 2022, 15:03
Tarnoob:
Japoński nie jest językiem tonicznym.
Zgaduję że Nicolaiowi chodziło o akcent tonalny (?).

Nicolai PW
30 grudnia 2022, 16:13
AmiDaDeer:
Zgaduję że Nicolaiowi chodziło o akcent tonalny (?).
Dziękuję, dokładnie o to mi chodziło. W polskiej nomenklaturze spotkałem się z określeniem "akcent toniczny", który jest nieco innym zjawiskiem niż to co możemy usłyszeć w językach tonalnych takich jak chiński. Czyli w japońskim głos nie idzie ani do góry, ani do dołu, ani na boki na określonej sylabie, ale w zależności od tego którą powiemy wyżej to słowo zmienia znaczenie.


W polskim czegoś takiego nie ma. "Biblioteka" zawsze będzie "biblioteką" niezależnie od tego gdzie i czy postawimy akcent. No, ale mamy język, który w przeciwieństwie do japońskiego, nie ma skończonej liczby sylab, więc nie musieliśmy sobie radzić um... pozazgłoskowo.

Tarnoob:
2) Po polsku akcent sporadycznie różnicuje znaczenia; np. mleko Uchate i UHT to co innego, tak jak bank PKO i Pekao.
Czyli potrzebujemy pięć nowych liter i zmiany znaczenia szóstej, by handicapować dwie intencjonalne sytuacje kiedy akcent nas ratuje? Nie uważasz, że to overkill? Zwłaszcza, że na piśmie już jest oczywiste, który bank jest który. A w mowie będziesz to słyszał. Przynajmniej w teorii, bo zaręczał, że rzadko kto wie i praktykuje odmienne akcentowanie. TBH sam jestem tym zaskoczony.

Edit: Sprawdziłem i według Słownika PWN języki toniczne to takie, w których występuje akcent toniczny. Czyli w poprzednim poście dobrze skategoryzowałem japoński ;)

uhm PW
30 grudnia 2022, 19:14
Tarnoob:
Uważam, że pisownia (...) powinna być maksymalnie precyzyjna i przez to przystępna]

To bardziej precyzyjna czy przystępna? Bo dodanie

Tarnoob:
co najmniej 11 liter

wcale nie brzmi jak to drugie :P Najoczywistszą z "precyzyjnych" i "przystępnych" zarazem reform byłoby usunięcie dwóch sposobów zapisu jednej głoski.

Nicolai PW
31 grudnia 2022, 00:01
uhm:
Najoczywistszą z "precyzyjnych" i "przystępnych" zarazem reform byłoby usunięcie dwóch sposobów zapisu jednej głoski.
Dokładnie, wtedy dokładanie kolejnych liter by zaznaczyć, że mówi się "mar-znąć" a nie "maRZnąć" nie byłoby potrzebne. Kolejną "precyzyjną" i "przystępną" zarazem reformą byłoby uspójnienie zmiękczeń. Mówimy "ńe" a piszemy "nie". Jakby głoski "ś" i "ń" miały po jednym sposobie zapisu to nie musielibyśmy oznaczać jakimiś dierezami, że "Dżesika" i "sika" wymawia się ciut inaczej :P Rozwiązaliśmy cztery problemy nadmiarowej ortografii upraszczając ją zamiast dokładając jeszcze więcej reguł. Czy tak nie lepiej?
PS. Ktokolwiek pisze "alchajmer"? Z początku myślałem, że to ktoś z mitologii greckiej...

Hayven PW
31 grudnia 2022, 04:29
Nicolai:
Ktokolwiek pisze "alchajmer"?

Tarnoob pisze, w swojej pięknej fonetycznej ortografii :P
A „pamperzy” to ktoś niby pisze, albo choćby mówi?

Kammer PW
31 grudnia 2022, 10:26
Nicolai:
Z początku myślałem, że to ktoś z mitologii greckiej...
Ja, że coś ze starożytnego Izraela, może Biblii.

Nicolai PW
31 grudnia 2022, 12:34
Hayven:
A „pamperzy” to ktoś niby pisze, albo choćby mówi?
Szczerze powiedziawszy to nawet nie zatrzymywałem się na tym wyrazie. Uznałem, że to pewnie mieszkańcy pampy czy coś w podobnym guście i czytałem dalej. Teraz jak uświadomiłeś mnie, że Tarniemu chodziło o pieluchy to się z lekka zdziwiłem. Może odpowiedzmy sobie na jedno pytanie, kto to wymawia z "z" na końcu? No chyba nikt. Co czyni ten zapis "fonetyczny" pozbawionym sensu. Heh, może warto podszkolić się w tym zakresie zanim da się na tapet kwestię reformy ortografii?

Kammer PW
31 grudnia 2022, 12:43
Nicolai:
Może odpowiedzmy sobie na jedno pytanie, kto to wymawia z "z" na końcu?

O, o, o, ja znam odpowiedź na to pytanie!
To brmzi zgodniej z wymową angielską, jak [dogz], [hirołz]. :P

Moim zdaniem jest to kompletnie chybione, błędne, niepotrzebne i wydumane, ale co zrobisz.

Hayven PW
31 grudnia 2022, 13:14
Nicolai:
zanim da się na tapet

Doceniam.

Alistair PW
31 grudnia 2022, 13:25
Przede wszystkim te dwa banki to PKO Bank Polski i Pekao SA. Akcent tu w ogóle do niczego nie jest potrzebny, zresztą kto się przejmuje akcentem poza Tarnoobem, który ma naprawdę dziwne jazdy i chce wprowadzić rzeczy potrzebne tylko jemu. Ludzie nie odróżniają bynajmniej od przynajmniej, sama ortografia leży i kwiczy, a T. chce wprowadzić dodatkowe znaki, które kompletnie niczego nie ułatwią, a wszystko skomplikują. Tak samo rodzaje myślników. Na co to komu? Może jeszcze rodzaje kropek na końcu zdania? Ewidentne marnotrawstwo energii. Ja się wyłączam, idę marnotrawić czas inaczej.

Nicolai PW
31 grudnia 2022, 13:59
Tarnoob:
3) W słowie „biblioteka” akcent na trzecią sylabę od końca jest dopuszczalny, mimo że bywa nazywany hiperpoprawnym. Osobiście go lubię; wydaje mi się mniej potoczny.
Gdzie w swoim linku masz powiedziane, że akcentowanie na trzecią sylabę od końca jest "hiperpoprawne" i "mniej potoczne"? Bo wszedłem w niego i wyczytałem coś zgoła odwrotnego:

Mirosław Bańko:
Sporo osób mówi [biBLIOteka], ale właściwie nie wiadomo dlaczego. „Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN” dopuszcza takie akcentowanie, ale zaleca zwyczajne, na przedostatnią sylabę: [biblioTEka]. Przy okazji zwróćmy uwagę, aby nie mówić [bibloTEka] – takie uproszczenie wymowy jest dość częste, ale źle widziane.

Hayven PW
31 grudnia 2022, 14:05
Nie, nie, Tarnoob nie pisze, że ten wariant jest mniej potoczny, tylko że brzmi, jakby taki był. A hiperpoprawność polega na stosowaniu wzorca „poprawnej” wymowy (wyrazy o greckim brzmieniu z końcówką na -tyka powinny być akcentowane na trzecią sylabę od końca, to czemu by i nie -teka?) tam, gdzie ten wzorzec nie ma zastosowania, a najprawdopodobniej tak właśnie kombinują ci, który słowo „biblioteka” w ten sposób akcentują (chociaż chyba w życiu nie słyszałem, żeby ktoś tak mówił).

Nicolai PW
31 grudnia 2022, 14:32
Gwoli ścisłości to napisał, że "bywa nazywany hiperpoprawnym" a hiperpoprawność to unikanie form popularnych i dopuszczalnych przez normy językowe na rzecz rzadszych, ale uważanych za lepsze. Czy tak jest w przypadku "biBLIOteki"? Nie, tutaj jeśli masz rację z wzorowaniem się na wyraz pochodzenia greckiego z końcówką "-tyka" to jak już pochodzi coś co po polsku chyba nie ma nazwy, ale anglojęzyczni mówią na to "overcorrection". Na przykład w pisowni "island" literka "s" pojawiła się, bo komuś się błędnie wydawało, że kiedyś była wymawiana i poprawił z dobrze na źle. To samo Tarnie i jego "biBLIOteka", dla której chce wprowadzić nowy znak do alfabetu.

A tak na marginesie to "bywa nazywany" trąci politykierstwem. W razie czego możesz się wyprzeć, że powiedziałeś coś błędnego, bo przecież tylko przytoczyłeś opinię bliżej nieokreślonych onych :P
strona: 1 - 2
temat: Reformy pisowni polskiej

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel