Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: Czy gier M&M jest za dużo?
komnata: Podziemna Tawerna

Drwal PW
9 czerwca 2016, 15:48
To trochę kontrowersyjne pytanie, ale chciałbym rozpocząć nim dyskusję. A teraz szczegóły:

Dość popularna redakcja TVGRY.pl przygotowała ostatnio materiał o seriach gier zajechanych na śmierć. O ile w samym video nie mamy dosłownie ani jednego zdania o Might and Magic, to już w opisie filmu widnieje coś takiego:

Cytat:
Jak popularne serie mogą uniknąć losów takich marek jak Might & Magic, Jagged Alliance i Tony Hawk's Pro Skater?

Autorzy w samym filmie sugerują, że zbyt częste wydawanie gier powoduje, że gra się przejada, jest niedopracowana (co oczywiste), ale też ma coraz większe wymagania wśród fanów. Osobiście po części się z tym zgadzam. Pamiętam jak po wielu latach powracał Heroes (piątka). Mówiło się o tym praktycznie wszędzie, reklam było sporo, gracze dosłownie nie mogli spać przed premierą. Gry zwyczajnie nie było od dawna i czar wspomnień powrócił. Zupełnie inna sytuacja była z Heroes VII, która została wydana stosunkowo niedługo po Heroes VI. Zainteresowanie było raczej nieduże (jak na potencjał). Gra jest dużo lepsza od swojej poprzedniczki, ale jakoś się nie sprzedaje. Może faktycznie ma też znaczenie, że pojawiła się za szybko (nie tylko dlatego, że była niedopracowana)? Wcześniej poza "szóstką" w dość krótkim okresie był DoC, Legacy, H3HD, HO. Nie za dużo tego M&M?

Polecam obejrzeć filmik. Nie ma w nim nic o M&M, ale są problemy innych gier wydawanych stosunkowo często. Może to też problem "naszej" marki?

Ursus PW
9 czerwca 2016, 17:41
W sumie to seria MM może się poszczycić pokaźną liczbą tytułów:
*7 części Heroes,
*10 części MM
*DoC, HO, H3HD,
* 2 części MM na telefony komórkowe,
*Heroes Kingdoms, Clash of Heroes, Legends, Warriors, Crusaders, Dark Messiah, Arcomage
Nie licząc dodatków do Heroes to łącznie na liście znajduje się aż 29 gier, a jeśli policzymy rozszerzenia to będzie to Gier 40 (policzyłem również powstającą "Próbę Ognia").

Kastore PW
9 czerwca 2016, 18:13
Problemem nie jest ilość tych gier, tylko ich tandetna jakość. W końcu ile dobrych gier z serii powstało licząc od upadku NWC, czyli od jakiś kilkunastu lat? Jedna? I to tylko, jeśli będziesz miał oba dodatki i nie będziesz marudził na brzydką grafikę. Zresztą koniec dzialności NWC jak wiadomo też nie był obfity w dopracowane gry, bo kolejno:
- H4, które może się podobać jako guilty pleasure, albo wariacja na temat oryginalnego konceptu serii, ale raczej zgodzicie się, że nawet w takiej formie nie jest to produkt najwyższej jakości;
- MMIX, które było nudnym, brzydkim i nieprzemyślanym gwoździem do trumny serii erpegów;
- No i masa półproduktów, Crusaders, Legends, Warriors, etc.

Biorąc to wszystko do kupy, wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem dla serii MM jest zrobić w końcu jakąś dobrą grę. ;P

Drwal PW
9 czerwca 2016, 18:20
Zgadzam się, że powinna decydować przede wszystkim jakość. Ale powiedz sam, Heroes VII czy Legacy są aż tak złe, by większość ludzi traktowała je jako tandetę? Wyniki sprzedaży, wszelkie oceny nie są za wysokie, ale mam wrażenie, że w pewnym stopniu także dlatego, że na dół ciągną je poprzednie tytuły M&M. Gracze kilka miesięcy wcześniej dostają coś słabego i drugiej szansy kolejnej grze nie dają. Aczkolwiek bardzo dobra gra na pewno by się wybroniła.

Qui PW
9 czerwca 2016, 21:22
Bzdury. Kastore słusznie mówi, to jakość jest problemem. Dobrych gier nigdy za wiele.

Chyba jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby ktoś stwierdził "Ta gra (książka/film/serial/album muzyczny/whatever) była świetna, ale nie kupię kolejnej." Natomiast w drugą stronę i owszem.

Można argumentować, że gra jest słaba, bo twórcy mieli za mało czasu na jej wykonanie, albo że im się pomysły skończyły. Równie dobrze można stwierdzić, że budżet był za mały, albo że twórcy mało utalentowani. Ale tak naprawdę... to nie ma znaczenia dla gracza. Liczy się efekt końcowy. Za który ostatecznie odpowiada producent (Ubi).

Czy H7 cierpi za grzechy H6? Zapewne tak. A za własne? Również. I drugiej szansy nie dostanie, szczególnie od graczy nie będących fanami serii, którzy, cytując klasyka, chcieli "grać w grę". Gra wyszła z błędami, miała słabe recenzje, poprzednia też odwłoka nie urywała, więc cóż, poszli grać w jakąś inną grę. Może niektórzy spróbują ponownie jak wyjdzie jakiś Gold ze wszystkimi patchami/dodatkami/DLCami.

Niestety, wygląda na to że Ubi wpadło w zaklęty krąg: gra ma słabe wyniki -> nie zainwestujemy za dużo w kolejną -> więc kolejna też będzie słaba. Jeśli nie zmienią podejścia to serii nie wróżę dobrze.

PS. Opinie na temat H6 i H7 są na podstawie opinii obiegowych, bo nie grałem :P.

Nicolai PW
9 czerwca 2016, 22:54
Zbyt częste wydawanie gier zabija markę? TVGry nie słyszało o takich seriach jak Assassin's Creed, Call of Duty czy FIFA? No dobra, to pierwsze zaczyna się przejadać, ale to po 10 latach, w których wydano 9 gier na PC/konsole, 6 na inne platformy, kilku opowiadaniach, ze 2 komiksach i 1 filmie, ale i tak gracze przejedli się nie od nadmiaru AC, ale po prostu odgrzewany kotlet zaczął im się odbijać... fakt, że jest niedorobiony i przestarzały nie pomaga.

Także zgadzam się z Qui i Kastorem, decyduje jakość, nie ilość. Bądźmy szczerzy, jeśli od czasów Piątki każda kolejna część Hirków jest krokiem wstecz i to nie tylko w zestawieniu z H5, ale nawet z prawie pełnoletnim H3. Więc nie ma się co dziwić i szukać przyczyn tam gdzie ich nie ma... Fani zrazili się do marki, bo mają stuprocentową pewność, że gra wydana pod szyldem MM będzie trącącym myszką bublem... niegrywalnym w dniu premiery.

Do tego w przypadku H7 dochodzą dwa inne czynniki... po pierwsze H7 to recykling pierwszej wody. Połowa modeli z poprzedniej części, nawet jedną frakcję, Akademię, wygrzebali w całości ze śmietnika. Osobiście jakbym był niedzielnym graczem, a nie zagorzałym fanem, to odpuściłbym sobie tę pozycję w momencie kiedy zobaczyłbym takie dziadostwo.

Drugą sprawą jest marketing, a raczej jego brak. Jak wychodziło H5 to było o nim głośno. Był wyraźny bum na rynku MM. Jeszcze gra nie wyszła, a powstawały nowe portale, a i każdego dnia użytkowników przybywało. Teraz to traktują tę serię tak bardzo po macoszemu, że za dwa miesiące ma wyjść dodatek, a my poza jednostkami i datą premiery nie wiemy nic. Nawet nie można pre-orderów zrobić, a potem się dziwią, że jest krucho ze sprzedażą.

Do tego wydawca nie umie dogadać się z developerem. Nivalowi odebrano H6, bo chcieli być za bardzo samodzielni. Black Hole splajtował, a wszystkie zmiany musieli wprowadzać za pięć dwunasta, bo Francuzi nie przesyłali im materiałów na czas. Limbic z kolei jest ofiarą ujemnego marketingu. Przy takim zarządzaniu to nawet karciankę można spartolić...

Fandor PW
9 czerwca 2016, 23:45
Ubi wydaje grosze na serię, a spodziewa się znacznych wpływów. Oczywiście, wydawanie bubli rok po roku, jeszcze bardziej zraża ludzi do serii, a dobrych produktów w obecnych czasach nie da się wydawać rok po roku, więc można powiedzieć, że za dużo gier w krótkim okresie czasu jest błędem i zabija serię. Co prawda, gdyby Ubi nie skąpiło, i zapłaciło Nivalowi żeby zrobił jedną część, Black Hole kolejną i Limbicowi kolejną, to mogliby przez 3 lata pod rząd wydać może i porządne gry, ale nie ma co liczyć, że Ubi będzie inwestować w markę. Ubi miał swoją główną serię - AC, wg mnie najbardziej rozpoznawalny ich produkt, powiedzmy do 3 było nieźle, ale potem zaczęli robić to co z MM, tylko w większym natężeniu wydawania kolejnych części, jak najmniejszy wkład, i nadzieja na zyski, za półprodukt. :P
Według mnie, serię zabija także od H6 grafika, trzeba powiedzieć, grafika tej odsłony była piękna, ale pewnie najbardziej kosztowna, zdecydowanie nie powinna w żadnej części Heroes powtórzyć się komiczna grafika z H5, jednak uważam, że najpierw stabilny silnik, fabuła, i wstępne myślenie o gameplayu, później dopiero kasa w szlifowanie grafiki, i właściwie czemu nie, można wykorzystać wg mnie przy kolejnych częściach cały zasób modeli z H6 i H7, bo można dzięki temu chociażby zwiększyć zasób jednostek neutralnych, i minimalizować koszty na czymś najmniej ważnym.

Drwal PW
11 czerwca 2016, 13:58
Nicolai:
Zbyt częste wydawanie gier zabija markę? TVGry nie słyszało o takich seriach jak Assassin's Creed,

Chyba nie oglądałeś tego filmiku, bo AC już na początku było wspomniane jako przykład gry, która w tym roku robi sobie przerwę. Właśnie po to by gracze mogli odpocząć od serii i nabrać trochę przez ten czas apetytu.

Ogólnie zgadzam się z wami wszystkimi, jakość jest najważniejsza. Dobra gra się zawsze obroni. Ciężko jednak nazwać jakąkolwiek grę M&M Ubisfotu wybitną. Część jest jedynie przyzwoita, zdecydowana większość to przeciętniaki. W takim wypadku wydawanie często gier to zwyczajnie strzał sobie w kolano. Każda gra powoduje jak w domino upadek kolejnej, opinie ciągną się, kopii sprzedaje się coraz mniej, wszak co się mogło zmienić w polityce firmy przez pół roku? Jak widać na przykładzie H6 i H7 trochę się jednak zmieniło, jest progres, ale fani już n-ty raz mogą nie uwierzyć. Efekt jest taki, że H7 sprzedaje się gorzej niż H6, mimo że to lepsza część.
W przypadku dłuższego kresu między wydaniami gracze sporo zapomną, wybaczą. Gdy do tego dojdzie dobry marketing, jakiś tam sukces jest zagwarantowany. A już na pewno nie będzie kompromitacji.

Dark Dragon PW
11 czerwca 2016, 14:24
Nicolai:
No dobra, to pierwsze zaczyna się przejadać, ale to po 10 latach, w których wydano 9 gier na PC/konsole, 6 na inne platformy, kilku opowiadaniach, ze 2 komiksach i 1 filmie, ale i tak gracze przejedli się nie od nadmiaru AC, ale po prostu odgrzewany kotlet zaczął im się odbijać... fakt, że jest niedorobiony i przestarzały nie pomaga.



Gier na PC wydano do tej pory 13, 8 książek (2 w drodze), 9 komiksów oraz teraz lecą 2 nowe serie komiksowe (jedna ma 1 zeszyt, druga 8), film z aktorami w drodze, ale wcześniej pojawiły się już animowane oraz 1 krótkometrażowy aktorski.

fandor510:
Ubi miał swoją główną serię - AC, wg mnie najbardziej rozpoznawalny ich produkt, powiedzmy do 3 było nieźle

Jednak jedne z najlepszych ocen zebrała część 4. a 3. była raczej nieprzychylnie odebrana w dniu premiery.

Osobiście... nigdy nie jest mi dość i odnoszę to do AC i MM. Dla mnie świat nabiera smaku gdy różnych mediów jest dużo i się ze sobą przeplatają. Oczywiście zawsze lepiej żeby produkty były lepiej dopracowane i jakaś przerwa nie zaszkodzi. Jednak można by wydawać gry z jednej marki, ale różnych gatunków i wtedy to by się tak nie przejadało.

Lord Baffourd PW
12 czerwca 2016, 13:50
Dosyć trudna kwestia. Z jednej strony, rzeczywiście - mamy serie takie jak wspomniane AC, The Sims, Call of Duty i inne, których części jest mnóstwo - i nie wszystkie grzeszą wysokim wykonaniem. Z drugiej mamy serie takie jak GTA - które owocują rzadko, ale soczyście i każda odsłona jest niemal z miejsca hitem.

Są jednak i inne serie gier. Takie, których fani nie chcą zmian z części na część. Takie, w których każda gra ma taką samą mechanikę, a i tak jest udana - a jej części wychodzą w miarę regularnie. Jako przykład mogę tu podać serię gier z Mario, chociażby. Minimalne zmiany, a jednak się podoba. Czyli, idąc tym tokiem rozumowania - jest to linia najmniejszego ryzyka, a i tak się opłaca.

Gdyby, załóżmy, część szósta Heroes nie zaoferowała graczom tak kontrowersyjnych zmian jak ograniczenie ilości surowców, czy brak ekranów miast w podstawowej, niełatanej wersji gry, seria HoMM mogłaby stać się takim "Mario". Twierdzę że to kontrowersyjne zmiany wykańczają tę serię (w przypadku większości graczy, bo dla maniaków fabularnych dochodzi jeszcze kwestia marności Ashanu). Podobnie było w przypadku części czwartej.

Co do RPGów jest analogicznie. Zmiany silnika, mechaniki w MM9, okraszone mnóstwem bugów skutecznie ostudziły zapał do tej serii.

Reasumując, gdyby seria MM rzeczywiście na jakiś czas przycichła, a potem wydała kilka stabilnych, nie różniących się zbytnio od siebie odsłon, mogłaby odzyskać dawny blask.

(Purystów przepraszam za przyrównanie MM do Mario - chodziło mi o ukazanie idei :)

@Nitj'sefni Ależ oczywiście, sam uważam czwórkę za świetną grę. Ale nie da się ukryć że zastosowane w niej zmiany większości graczy się nie spodobały. Odbiegały zbytnio od tego co znane i lubiane. Dlatego też piątka, będąca kalką rozwiązań z trójki (mimo gorszej od czwórki fabuły), została przyjęta cieplej.

Nitj'sefni PW
12 czerwca 2016, 17:15
@Lord Baffourd Akurat niektóre kontrowersyjne zmiany w części czwartej były całkiem ciekawe, np. walczący bohater.
temat: Czy gier M&M jest za dużo?

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel