Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: Marvel - komiksy, filmy itp.
komnata: Podziemna Tawerna
strona: 1 - 2 - 3 ... 23 - 24 - 25

Matheo PW
1 kwietnia, 15:39
Nie wiadomo czy Loki zginął, a jeśli tak to na pewno wróci bo będzie o nim serial. Chociaż z drugiej strony seriale i filmy to dwa różne uniwersa. A z trzeciej strony Loki będzie odgrywał bardzo ważna rolę w nowych komiksach. Także nie ma złudzeń, wróci.

EDIT: Tak dziwi mnie Walkiria bo było powiedziane, że cała załoga statku Thora zginęła. Jak miała przeżyć? Została na tym wraku?

Sobieski PW
1 kwietnia, 17:31
Thor w trakcie filmu powiedział (chyba strażnikom), że połowę załogi Thanos wypuścił, a drugą połowę zabił. Na koniec filmu jeszcze wymazał połowę z tej połowy co wypuścił.

Jako ciekawostkę bracia Russo podali, że wyparowaniu ulegli też Sif, Betty Ross, [Co zrobić z niewygodnymi postaciami? Wymazać je.] były agent S.H.I.E.L.D. (koleś który grał w Galagę w pierwszych Avengersach na mostku Helicarriera) i asgardzki aktor (Matt Damon) który wcielił się w Lokiego w Tragedii Lokiego z Asgardu.

Kastore PW
2 kwietnia, 17:36
Matheo:
Nie wiadomo czy Loki zginął, a jeśli tak to na pewno wróci bo będzie o nim serial.
Może będzie się rozgrywał wcześniej.
Matheo:
Chociaż z drugiej strony seriale i filmy to dwa różne uniwersa.
Tak?
Matheo:
A z trzeciej strony Loki będzie odgrywał bardzo ważna rolę w nowych komiksach.
A to jest ważna informacja?

Matheo PW
12 kwietnia, 15:35
Sporo informacji o Disney+

Alamar PW
24 kwietnia, 23:31
I po seansie Mścicieli: Partii końcowej :P. Trochę spoilerów poniżej, acz nic szczególnego.



Tym razem Thor celował zarówno w rękę, jak i w głowę. Loki jest martwy (choć twórcy zostawili sobie furtkę na jego powrót), podobnie jak Gamora (żadnego świata duszy na szczęście nie było) czy Vision. Walkiria, Korg i Miek przeżyli razem z połową Asgarczyków ze statku, a Kapitan Marvel, mimo bycia tutejszym Supermanem, nie zamiotła podłogi Thanosem (i dostała od niego w nos :P). Hawkeye/Ronin tym razem miał co robić, choć na szczęście z Thanosem nie walczył.

Film jest raczej laurką 10 lat MCU niż filmem skupionym na jednym wątku. Wymaga znajomości poprzednich, by w pełni nacieszyć się nim, ale nie wymaga ich do zrozumienia fabuły - ot, pojawiają się postaci z poprzednich filmów i nawiązania do pewnych sytuacji. W przeciwieństwie do Wojny nieskończoności, tym razem głównymi postaciami są Avengerzy, którzy przeżyli pstryk (plus Ant-Man :P) i ich próby przywrócenia "spopielonych". Humoru jest sporo, ale odniosłem wrażenie, że niekiedy na siłę, gdzie sytuacja po prostu nie pasowała do żartowania.

Film jest długi, ale się nie nudziłem, choć niektóre sceny można by śmiało wyciąć, bo niewiele wnoszą do fabuły. Bitwa na końcu chaotyczna i choć wygląda ładnie, to zabrakło mi w niej czegoś na wzór przybycia Thora do Wakandy.

Scen po napisach nie ma, a Stan Lee ma tylko jedno nic nieznaczące cameo.


Podsumowując, film o niebo lepszy od Marvelówny, Mrówkarza i Osy czy Pantery, ale dla mnie mniej emocjonujący niż Infinity War czy mniej zabawny od Ragnaroku/Strażników.

Hail Hydra ;)


PS
Gdyby nie pewien szczur, fabuła tego filmu by nie było.

Warmonger PW
27 kwietnia, 20:21
Film zdecydowanie puszcza oczko do fanów dzięki znakomitej, acz niebanalnej fabule. Całość jest zaskakująca, a jednocześnie bardzo spójna i zrozumiała. Niektóre postacie żegnamy definitywnie - jest to piękne pożegnanie. Humoru jest dużo, a mimo to wydaje się nienachalny. Wszyscy powinni być usatysfakcjonowani :)

...no chyba, że ktoś nie zna uniwersum - jego strata :P

Kastore PW
27 kwietnia, 22:15
Film jest tak samo bez życia jak cała reszta MCU, więc zgaduję, że to bardzo dobre zwieńczenie.

Autorzy mieli do ogarnięcia ogrom rzeczy, co się jak najbardziej udało, ale wszystko znowu wygląda tak bezpiecznie i jak od linijki, bez żadnej choćby odrobiny szaleństwa, że zwyczajnie nie trafia do mnie ten styl i podczas seansu nudziłem się niemiłosiernie. Mam wrażenie, że 1/3 scen nie miała żadnego znaczenia, np. scena gdzie Kapitan Ameryka jest na spotkaniu osób, którym jest smutno, albo jak Hawkeye walczył w Japonii, albo jak Tony spotkał swojego ojca, albo połowa scen na początku, z których każda mówi to samo, że bohaterom jest smutno, bo kogoś tam stracili.

Film jest zupełnie nieśmieszny, do takiego choćby Thor Ragnarok to w ogóle nie ma startu. Chociaż swoją drogą Thor jako Big Lebowski był całkiem fajny.

Muzyka jest strasznie bullshitowa i pozbawiona charakteru jak w prawie wszystkich tych filmach.

A tak z luźnych przemyśleń:
1. W sumie film mógłby być duży krótszy, mogli trzy razy wysłać w przeszłość Kapitan Marvel. :P
2. Kiedy Bruce rozmawiał ze Starożytną to stwierdził, że chronologicznie zabranie kryształów i tak nic nie zmienia, czego w sumie nie rozumiem, mają powstrzymywać siebie cofniętych w czasie czy co?
3. Nie trzeba pstrykać, żeby używać rękawicy, w IW Thanos używał rękawicy po prostu podnosząc rękę, a całe to pstrykanie jest wzięte znikąd. :P

Warmonger PW
29 kwietnia, 19:16
Film bije wszelkie rekordy - zarobił 1,2 miliarda dolarów w 5 dni. Jest zatem szansa, że pobije też rekord wszechczasów (Avatar - 2,7 mld USD).

Cytat:
Muzyka jest strasznie bullshitowa i pozbawiona charakteru jak w prawie wszystkich tych filmach.
Tu się zgodzę. Kilka razy mamy sceny smutne / dramatyczne - najpierw chwila ciszy, a potem oklepane molowe akordy, jakby przepisane z podręcznika dla początkujących muzyków. W ciągu całego filmu to się naprawdę zdążyło znudzić, zupełna klisza.

Zaczynam doceniać kunszt twórców takich, jak Junkie XL (Tom Holkenborg), który w każdym filmie prezentuje nowe i niebanalne pomysły.

Reldi PW
29 kwietnia, 21:17
W mojej opinii ten film jest przede wszystkim mierny.
Niby "się działo", ale pierwsza połowa filmu była po prostu słaba (wyjątek to scena zniknięcia rodziny Hawkeye'a).

Z moim zdaniem oczywiście nie każdy musi się zgadzać, ale ja przede wszystkim odczułem ulgę, że to wreszcie koniec tej serii (a przynajmniej tego podejścia do superbohaterów Marvela). Męczył mnie ten sam humor w każdym filmie od jakiegoś czasu (dla mnie tylko w Spider-Manie jakoś pasował) i w sumie ten humor to największa wada Marvela, właściwie z roku na rok staczał się coraz bardziej, wciskając się wszędzie gdzie się da (lub nie).
Nie żałuję, że poszedłem na ten film, ale szczerze cieszę się, że nie będzie żadnych kolejnych kontynuacji (pomijam przyszłe seriale, których i tak bym nie oglądał).

Matheo PW
30 kwietnia, 00:51
Ja nie byłem niczym zaskoczony, a jeżeli to na minus. Poprzednie filmy jakoś potrafiły zadziwić. Spodziewałem się czegoś więcej.


Kastore PW
30 kwietnia, 13:56
Wydaje mi się, że połowa tych akapitów to nie są żadne błędy.

Aayren PW
1 maja, 19:10
Cóż. Jako fan akcji pierwsza część filmu troszkę mi się dłużyła, ale rozumiem czemu twórcy tak ją skonstruowali.

To co zrobili z Hulkiem i Thorem to trochę ruletka, bo część osób może polubić, część może czuć się zawiedziona, ja jestem na +, ale wiadomo, co gust to gust.

Żonglowanie podróżami w czasie zawsze jest też niebezpieczne, raz faktycznie robi dużo błędów logicznych i jest czasami trudne do zrozumienia (co widać patrząc chociażby na posty powyżej).

Końcowa bitwa podobała mi się wielce, chociaż też atak rakietowy okazał się całkowicie niegroźny, wymuszone scena kobieca mogła być zrobiona o wieeele lepiej, niwelując poczucie tego wymuszenia.

Sam koniec filmu też na plus, to 11 lat serii, cieszę się że kończą to ze smakiem.

Ogółem Thora:Ragnarok lubię o wiele bardziej za swoją komediowość, niebanalność i atrakcyjność wizualną, Infinity War za to że akcja z początkiem filmu nie stanęła do jego końca. End Game jest ciut słabsze, ale to i tak porządna produkcja marvela. Może nie rozwala, ale na pewno nie żałuję poświęconego na niego czasu i pieniędzy.

Kastore PW
2 maja, 02:31
Cytat:
wymuszone scena kobieca
Która?

Matheo PW
2 maja, 08:03
Kastore:

Kastore PW
2 maja, 10:47
To chyba była tak słaba scena, że nawet jej nie pamiętam.

Alistair PW
2 maja, 17:16
Musiałem w tym momencie skupić się na piciu piwa, bo też nie bardzo pamiętam tę scenę. ;)

Topork PW
3 maja, 13:04
https://www.youtube.com/watch?v=pookaelkYnk


Nie dziękjcie :) tak, to była słaba, wymuszona scena.

Warmonger PW
5 maja, 19:15
Endgame wlasnie przebilo Titanica i jest juz tylko 600 mln $ za Avatarem.

https://www.boxofficemojo.com/alltime/world/

(Sorry za brak polskich znakow)

Matheo PW
6 maja, 15:27
Mnie to nie dziwi. Znakiem zapytania była Azja, głównie Chiny. Poprzednie filmy nie wzbudziły sensacji. Widać, że tam Endgame też robi furorę, więc na pewno przegonią Avatara.

Alamar PW
6 maja, 17:25
strona: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18 - 19 - 20
21 - 22 - 23 - 24 - 25
temat: Marvel - komiksy, filmy itp.

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel