Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: Estetyka i style fantasy
komnata: Podziemna Tawerna
Jaki styl estetyczny w fantasy lubisz najbardziej?
Realistyczny (13)
 
 37%
Baśniowy (2)
 
 6%
Komiksowy i karykaturalny (1)
 
 3%
Surrealistyczny i/lub groteskowy (4)
 
 11%
Nie ma to znaczenia, dopóki świat jest spójny, przemyślany i angażujący (15)
 
 43%
Zaloguj się i zagłosuj!
strona: 1 - 2

Tarnoob PW
20 lutego 2016, 15:42
1. Elegnacki i realistyczny – jak to mówimy z Hubertusem od X Konwentu w 2013 „trydencki”:
+ H3, prawdziwe H5 od NWC, H6–7 (?), MM:Heroes Online (!)
+ MM6–8
+ Legends of MM, QftDbS (?), Dark Messiah (!)
+ Disciples (!), Twierdza, Diablo I–II, Gothic, TES, Baldur’s Gate, Icewind Dale, Planescape: Torment, Pillars of Eternity, LotR Online

2. Baśniowy i wesoły:
+ H1–2, H4
+ seria King’s Bounty
+ MM1–5, MMX
+ cała masa innych gier

3. Komiksowy, karykaturalny:
– „H”5 od Ubivalu, Heroes Kingdoms (ugh)
– Clash of Heroes (ugh)
– Warcraft 3 (źródło tej zarazy), a co za tym idzie: DotA, LoL, WoW, Diablo III (profanacja), Etherlords 2 – jak można było powierzyć HoMM twórcom takiej patologii, ugh.

Trudne do klasyfikacji: MM9, Crusaders, Warriors, Shifters, DoC, Kapitan Pazur (łączący wszystkie 3 chyba) i wiele innych.

Na styl graficzny w 3D składają się chyba głównie:
– modele
– tekstury
– oświetlenie
– animacje
W 2D to inna bajka.

Mam ochotę ponarzekać na Ubival (i zrehabilitować Ubihole oraz Ubilimb) na bardziej konkretnym poziomie. Powskazywać, które gry były dobre stylistycznie, a które złe. Podział nie jest ostry, bo np.:
– H3 ma realistyczne miasta i bitwy, ale dość baśniową mapę przygody, gdzie najwyraźniej wychodzi na wierzch silnik H2. HotA nawiązuje mocno do H2, co czyni mapę przygody (i nie tylko) jeszcze poczciwszą.
– H4 ma realistyczne miasta, ale bitwy i mapę przygody baśniowe.
– H6 jest nieco baśniowe, H7 zresztą też, zwłaszcza po niedawnych zmianach kolorystycznych (szkoda). Ba – smoki w H6–7 i w MMX są mniej realistyczne i bardziej baśniowe niż w HoMM5.
– MM1–2 trudno przyporządkować jakikolwiek styl, bo przy takich ograniczeniach technicznych nie ma za wiele miejsca na swobodę.
– MM9, Crusaders, Warriors i Shifters jakoś trzymają poziom jeśli chodzi np. o proporcje w modelach czy barwy tekstur – ale jakość tych modeli jest strasznie niska (łopatą rzeźbione), podobnie jak tekstur (niczym 'low quality bait’ albo ktoś niewyraźny z reklamy Rutinoscorbinu) i to im odbiera elegancji.


Podawajcie swoje refleksje, opinie na temat, itd. Niektórzy tu się znają na grafice – i mogą bardziej fachowo o­ce­nić, czy rzeczywiście na przełomie lat 90. i 2000. wiele wybitnych gier trzymało klimat, ale potem, np. za sprawą War­craf­ta, zostało spaczonych mangowością.

Kastore PW
20 lutego 2016, 15:58
A gdzie odpowiedź "Nie ma to znaczenia, dopóki świat jest spójny, przemyślany i angażujący"?
Bardzo chętnie bym na takową zagłosował.

Nicolai PW
20 lutego 2016, 16:20
Kapitan Pazur miał wesoły charakter? Tytułowy kocur to antybohater uciekający z więzienia, do którego słusznie trafił i siecze po drodze strażników. Bardzo wesołe :P

Tarnoob PW
20 lutego 2016, 16:41
Kastore: to herezja. :-P

Nicolai: sama fabuła Pazura jest poważna, ale styl jest dość dziecięcy: bohaterami są zwierzątka, wszystko jest rysowane (a nie np. modelowane), wyraźne barwy… Chociaż to też jest gdzieś pomiędzy baśniowością a re­a­liz­mem – Claw to mimo wszystko nie jest jakiś „Adaś i pirat Barnaba”. ;-)

Wow, jestem dumny, że póki co 1. opcja ma 100%. :-)

Nicolai PW
20 lutego 2016, 16:50
Bo wszystko co rysowane jest dla dzieci... Pazur był skierowany dla dorosłych, czego polscy wydawcy nie rozumieli. Najlepszym dowodem niech będą okładki:





Poza tym co w Grimrocku wesołego?

Dark Dragon PW
20 lutego 2016, 16:58
Kapitan Pazur jest bardziej komiksowy. W ogóle część przykładów jest tragiczna -> DoC komiksowy, karykaturalny?! WTF? Ma częstokroć bardziej realistyczne grafiki niż reszta gier MM razem wzięta. Dajesz tutaj też "MM9 (?), Crusaders (?), Warriors (?), Shifters (?)" (które też nie są ani komiksowe, ani karykaturalne), a Legends z takim samym style już gdzie indziej?

Tarnoob:
Na styl graficzny składają się głównie:
- modele (w przypadku 2D: 'kontury' i proporcje)
- tekstury (w przypadku 2D: wypełnienia)
- oświetlenie
- animacje

Skąd Ty to wytrzasnąłeś? "Wypełniania"? Wiesz, że tekstury, kontury i proporcje odnoszą się do 2D i do 3D?

Eggyslav PW
20 lutego 2016, 17:09
Brakuje mi jeszcze jednego stylu, Groteskowo-Surrealistycznego, reprezentowanego przez TES III Morrowind, Heroes 4 (Do pewnego stopnia), Sacrifice, Trochę też Legend of Zelda (Ocarina of Time/Majora's Mask i Twilight Princess przede wszystkim), czy Soul Reaver i inne gry, które w oprawie graficznej są dość dziwaczne, łamią pewne stereotypy i klasyczne rozwiązania znane z Fantasy, jednocześnie są psychodelicznie kolorowe, a jednocześnie poważne, a nawet zachaczają o koszmary senne i makabrę....

HubertusHubertus W rzeczy samej, taki styl a'la Żukosoczek czy American Mc Gee's Alice.

Hubertus PW
20 lutego 2016, 17:21
Tarnooobie, błagam, pomyśl ze 100 razy nim założysz nowy wątek, ta analiza zakrawa o śmieszność. Zwłaszcza w kontekście DoCa i wielu gier, które skrzywdziłeś.

Nicolai PW
20 lutego 2016, 17:22
Gdzie niby w Morrowindzie, H4 i Zeldzie niby widzicie groteskę i surrealizm?

Hubertus PW
20 lutego 2016, 17:26
W Zeldzie to nie wiem, ale w Morrowindzie jak najbardziej tak, w budowlach deadrycznych oraz rodu Tellvani. Również potwory, takie jak dedry czy lunatycy.

Nicolai PW
20 lutego 2016, 17:34
Bez przesady... to, że coś ma odważniejsze dizajny nie znaczy od razu, że jest groteską.

Eggyslav PW
20 lutego 2016, 17:39
Morrowind: Większość stworzeń jest po prostu cudaczna, Ality, Skrzekacze, Ogary, co niektóre Daedry, poza tym architektura, np. Sadrith Mora, miasto dosłownie zbudowane z magicznych Grzybów...

Zelda: Majora's Mask jest tu dobrym przykładem, "Ben Drowned", mówi to panu coś? Nie wspominając o różnych dziwnych postaciach, Peanut Butter Gamer zrobił całą dwuczęściową listę dziwnych postaci w LoZ.

Heroes 4: Przyjrzałeś się kiedyś ekranowi miasta Azylu? To miejsce wygląda, jakby je projektował Salvador Dali, a niektóre obiekty na mapie wyglądają po prostu dziwnie, nie mówiąc już o stworzeniach: Dziwne pokraczne Meduzy, Tczowe jednorożce, łyse nagi, łyse behemoty, duchy żonglujące własnymi głowami, możnaby wyliczać w nieskończoność.

Hubertus PW
20 lutego 2016, 17:44
Groteską może nie, ale już surrealizmem tak. Zwłaszcza Morrowind to dość swoista mieszanka stylów, nawet jak na standardy zakręconego świata The Elder Scrolls.


Jeszcze odniosę się do poruszonego przez Tarnooba problemu warcraftyzacji fantastyki. Styl i kanon w sztuce podlega przemianom i pewnemu "uśrednieniu gustów" zwłaszcza silnie to widać w produktach użytkowych jakimi są gry, które muszą schlebiać jak największej potencjalnej licznie klientów i odbiorców. Blizzard mimo silnego oparcia na motywach fantastyki anglosaskiej i podbajerowaniu we wschodnim stylu (tak, można sie tam doszukać pewnie kilku megajustynianów za rzucanie pomostów wschód-zachód ;p) jendak zachowuje pewną spójnosć przekazu i buduje pewnego rodzaju gust. Ich grafika moze się wydawać przebajerowana i nachalnie epicka, pewno jest to w wielu aspektach prawdą, ale jest to pewnego rodzaju kompromis między sztuką a zarobkiem.

Alamar PW
20 lutego 2016, 17:45
Cytat:
Heroes 4: Przyjrzałeś się kiedyś ekranowi miasta Azylu? To miejsce wygląda, jakby je projektował Salvador Dali
Może dlatego, że oryginalna nazwa - Asylum - to nie tylko Azyl, ale też... Wariatkowo (a dokładniej: szpital psychiatryczny). ;)

HubertusHubertus Słuszna uwaga, azylem jest nie tylko przytulna leśna głusza, czy bezpieczne schronienie, ale również typowy XIX wieczny psychiatryk z terenów Anglii, Francji, Niemiec czy Rosji, te kraje w psychiatrycznych molochach na świecie przodowały w owym czasie.

Przykład takiego przybytku, North Wales Hospital ;p



AlamarAlamarNie zapominajmy o najsłynniejszym szpitalu tego rodzaju - o tym gothamskim Arkham Asylum.

Tarnoob PW
20 lutego 2016, 17:52
Dobra, już trochę poprawiłem. Widzę, że ktoś dodał ankietę. W sumie opcję „surrelistyczny” też by można – pa­su­je do gier typu indie.

Wiwern PW
20 lutego 2016, 18:12
Jak na Tarnooba strasznie spłycone te warianty są. Domyślam się, że chodzi o raczej gry komputerowe, a nie settingi fabularne same w sobie lub uniwersa fantastyczne, które spotykamy w grach lub książkach. Przykłady odnoszą się w większości do gier M&M, więc tym bardziej ciężko ocenić. Jak dla mnie to wszystko zależy od typu produkcji. Kreskówkowe cosie sprawdzają się we wszelakich MOBA, strategiach i prostszych RPG, ale w fabularnych opowieściach nie ma na coś takiego miejsca. Przychyliłbym się dawniej do klasycznej realistyczności, ale nie po to się wchodzi do alternatywnych światów, aby trzymać się na siłę tego co znamy. Dlatego bajkowe klimaty rodem z King's Bounty są jak najbardziej w porządku, a szczególnie gdy puszcza się do czytelnika/gracza/czytacza oczko i bawi konwencją.

Ktoś słusznie wytknął brak surrealistycznych światów, ale dziwi mnie brak tradycyjnego Dark Fantasy z elementami horroru, bezkompromisowego gore, elementów survivalu, poczuciem zaszczucia i klimatem podkręcanym przez ciemną paletę kolorów, sugestywne dźwięki oraz przytłaczający bólem świat. W Disciples 2 muchy na nieumarłych były aż namacalne. Gdzie się podziały takie gry?

Skrajne połączenia też są w cenie. Nie zapominajmy o nich. Na przykład Darkest Dungeon umiejętnie łączy kreskówkowy styl z „ciemnym fantasy”.

Andruids PW
20 lutego 2016, 20:02
Po raz kolejny widzę dziś pokraczny twór "gry typu indie". Skąd się wzięła taka głupota? Indie to skrót od independent. To jest niezależna gra, tworzona przez kilkuosobowy lub jednoosobowy zespół, w przeciwieństwie do gry tworzonej przez firmę, a nie żaden "typ". Tych może być nieskończenie wiele (RPG, FPS, platformowa, logiczna, czy strategiczna). Poprawcie mnie, jeśli to ja coś źle widzę.

Tarnoob PW
21 lutego 2016, 01:20
Spoko, Andrus ma sporo racji, ale w potocznym użyciu indie chyba oznacza też pewną niezależność stylu, inność – takie “World of Goo” albo “The Witness” też są w pewnym sensie indie.

Wiwernie, wydaje mi się, że dark fantasy mieści się w stylu eleganckim i realistycznym – i dlatego tam u­miesz­czam np. DMoMM z wykrzyknikiem, umieściłbym tam Warhammera (I edycję, ale II z bólem też), gdyby to nie do­tyczyło głównie gier komputerowych. Swoją drogą rakotwórcze były słowa Ubivalu z czasów produkcji H5, że to dark fantasy. :‑o Może ktoś kojarzy źródło. Sorka, ale nie wystarczy zrzynać trochę z Warhammera, żeby być dark fantasy.

Uważam też gry baśniowe za jak najbardziej w porządku – i dlatego wyliczyłem je od plusów, a nie od minusów. W pewnym krótkim przedziale czasu mieliśmy 3 klasyczne przykłady strategii turowych: H5 było właśnie w stylu komiksowym, KB:Legend w baśniowym, a Disciples III w „trydenckim”. Najbardziej lubię ten ostatni, m.in. dlatego że jest najtrudniejszy do zrealizowania i powaga może zostawić w człowieku najgłębszy ślad, ale i tak wesołe KB:L bardzo cenię, o niebo wyżej od H5.

Garett PW
21 lutego 2016, 13:32
Tarnoob:
Wiwernie, wydaje mi się, że dark fantasy mieści się w stylu eleganckim i realistycznym - i dlatego tam umieszczam np. DMoMM z wykrzyknikiem, umieściłbym tam Warhammera (I edycję, ale II z bólem też), gdyby to nie dotyczyło głównie gier komputerowych. Swoją drogą rakotwórcze były słowa Ubivalu z czasów produkcji H5, że to dark fantasy. :-o Może ktoś kojarzy źródło. Sorka, ale nie wystarczy zrzynać trochę z Warhammera, żeby być dark fantasy.

SHAME!

Tarnoob, z całym szacunkiem, ale straszne głupoty gadasz, gdyż Dark Fantasy nie mieści się wcale w stylu eleganckim i realistycznym... No dobra, co do elegancji możesz mieć rację, bo zwykle jako taka jest, ale Dark Fantasy cechuje się głównie surrealizmem i karykaturalnością, co ma wywoływać niepokój u odbiorcy.

Przykłady:

1.Dark Souls:




2.Dragon Age:



3.Wiedźmin:


Tarnoob PW
21 lutego 2016, 13:40
To już kwestia rozróżnień.

Dark fantasy z jednej strony potrafi być takie surrealistyczne jeśli chodzi np. o anatomię stworów, które przed­sta­wia – ale z drugiej strony raczej jest realistyczne w jej przedstawianiu. To znaczy jeśli coś ma wiele głów i rąk, to i tak mają one w miarę normalne barwy (a nie np. różowe) i są przedstawiane tak, jak by wyglądały w realnym świecie.
strona: 1 - 2
temat: Estetyka i style fantasy

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel