Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: Stwory, jednostki, bestiariusze i line-upy
komnata: Podziemna Tawerna
strona: 1 - 2

Andruids PW
16 czerwca 2015, 15:20
Proponuję, żeby w tym temacie prowadzić dyskusję o potencjalnych stworzeniach, które można by umieścić w świecie Might and Magic, dowolnym z dwóch uniwersów (chociaż bardziej istotne będzie ujęcie Ashanu). Które nam się podobają, które byśmy chcieli zamienić. Można się tu też dzielić perełkami, które znaleźliśmy w jakichś mało znanych bestiariuszach, settingach, albo czyjejś twórczości. Albo jeśli potrzebujemy pomocy związanej z bestiariuszem, tak jak ja : p

Już wyjaśniam. Robię grę planszową z fantastycznym klimatem, jednostkami i frakcjami podobnymi do tych z Heroes of Might and Magic, a także drobnymi śladami science-fiction przewijającymi się w tle. Potrzebuję porady w związku ze stronnictwem Gaju. Są to wysokie, trupioblade elfy, genetycznie zmodyfikowane przez starożytnych kosmitów. Przy ponownym spojrzeniu na line-up, który przeleżał jakiś rok w szufladzie, stwierdziłem, że w tej hałastrze jest za dużo elfów. Tak to na razie wygląda:

1. Mossling - słaby roślinny ludzik, produkt uboczny tworzenia Homunculusów. (to małe)
2. Łowca - elf-łucznik-Legolas.
3. Sylf - Rusałka i Żywiołak powietrza w jednym. (któryś z tych, prawdopodobnie ćma)
4. Druid - elf druid. (coś takiego)
5. Banshee - elf na koniu. (taki, tylko, że kobieta)
6. Homunculus - wielki, napakowany roślinny ludzik. (podpisany)

Jak widać, jest 6 jednostek do wyboru bez żadnych ulepszeń. Pierwsze trzy są dostępne od początku, a każda kolejna musi zostać wykupiona i jest trochę lepsza od poprzedniej. Moim zdaniem 3 długouche to co najmniej o jednego za dużo. Można by połączyć dystansowy atak Łowcy z którymkolwiek z pozostałych elfów, a na jego miejsce dać jakieś zwierzątko. Problem w tym, że nie mam pomysłu jakie. Jednorożce i pegazy są wykluczone (poza tym Banshee dojeżdża zwykłego konia), Wiwerna jest u ludzi, u Chińczyków kamienne psy, ogniste salamandry i ogromne demono-Jaki, u orków Sępogryfy i Gnolle, a u Atlantydów Kelpie, monstrualne meduzy i morskie anioły. Krasnoludy mają maszyny i prehistoryczne leniwce.

To co... pokusi się ktoś pochylić nad tym line-upem? : D

Górski PW
16 czerwca 2015, 15:41
Może wilkołak, Mothman, lub Chupacabra?

Bacus PW
16 czerwca 2015, 22:40
A co myślisz o magach zbożowych i bałwanach? Zboże pasuje do charakteru elfów, a bałwan? Elfy to z natury bałwany!

Może zamiast Banshee dać Leszego?

No, ale jednak skłaniałbym się do zastąpienia druidów magami zbożowymi.

Matheo PW
16 czerwca 2015, 23:22
Świetny temat, jeśli nie będziemy się ograniczać tylko do Twojej gry :)?

To mogłoby być zbiorowisko wszelkiej maści kreatur. Mam nadzieje, że znajdę w tym temacie kilka ciekawych koncepcji.

Ja chętnie widziałbym w Gaju Utopce/Topielce na trzeci poziomie. Może spodoba Ci się ten pomysł :)

Andruids PW
17 czerwca 2015, 00:38
@Matheo Właśnie... szukałem odpowiedniego tematu, bo bardzo nie chciałem zakładać nowego, ale niestety bezskutecznie. Mam tylko nadzieję, że komuś ten temat jeszcze się na coś przyda.

Topielce niestety są już w innej frakcji, poza tym jakoś nie bardzo widziałbym ich związek z leśnolubnymi elfami. Śmierdzi mi to trochę Warcraftem. I wiedziałem, że powinienem nakreślić chociaż krótko pozostałe frakcje, co też postaram się w tej chwili zrobić.

1. Hanza - zwykli ludzie. No, może trochę niezwykli. Stylizowani na rewolucyjną Francję, z lekką domieszką steampunku. No i wiwerny.
2. Plemiona - orkowie, którzy inaczej się nazywają, podobnie gnolle. Są też wspomniane już sępo-gryfy i jeszcze cyklopy. Motyw przewodni - plemienność i szamanizm.
3. Gaj - elfy i roślinne humanoidy. Motyw przewodni - inżynieria genetyczna.
4. Klan - krasnoludy zniekształcone przez wiele generacji życia pod ziemią w całkowitych ciemnościach. Mają do dyspozycji maszyny, wielkie leniwce i przypominające grzyby żywiołaki ziemi.
5. Cesarstwo - wystawieni na potężne magiczne promieniowanie mieszkańcy orientu. Kamienne psy, zmiennokształtne lisołaki, ogniste salamandry, ogromne demoniczne-jaki i jaszczuroludzie. Motyw przewodni - chińska alchemia.
6. Laguna - dawno zatopiona cywilizacja. Tam właśnie są wszelkie topielce, wspomniane we wcześniejszym poście Kelpie, ale także koralowe golemy i wodne duchy. Motyw przewodni - zaginiona technologia.
7. Ecclesia - święte imperium. Ludzie, anioły i latające aureole z oczami. Motyw przewodni - fanatyzm?
8. Bractwo - w sumie wszystko. Od nich Cesarstwo ma alchemię, Laguna golemy, krasnoludy maszyny, a elfy życie. Są tu też żywe cienie, pająkoludzie i manipulujące umysłami Dybbuki. Temat przewodni - iluminaci : p

Tak to na razie wygląda. Dziękuję wszystkim za propozycje. Wiem, że ten temat wygląda jak błaganie o atencję, dlatego starałem się tak go sformułować, żeby pozostał choć trochę uniwersalny, nawet, kiedy znajdę rozwiązanie problemu. I naprawdę, natrafiłem na ścianę. Czasem już tak mam i choćbym główkował godzinami, to sam przez nią nie przebrnę. Bywa, że rozwiązanie znajduje się samo w samym akcie artykulacji problemu, ale kilka dobrych pomysłów, nawet jeśli nie trafiających w dziesiątkę, zawsze naprowadzi na właściwy trop. W końcu, co dwie głowy to nie jedna, a akurat nie miałem komu zawracać tym głowy.

Baca dał mi genialny pomysł swoim Leszym. To na razie najsilniejszy pomysł. Wilkołaki są nawet ciekawe, ale jednak mutant z połową ciała konia bardziej wpasowuje się w motyw inżynierii genetycznej. Mothmeni już są w postaci Sylfów, duchów powietrza. One właśnie będą wyglądały jak ćmy. Z kolei chupacabra... nie widzę wytłumaczenia dla takiego stworka u elfów.

Tego PW
17 czerwca 2015, 01:05
ANcientDRuids:
5. Cesarstwo - wystawieni na potężne magiczne promieniowanie mieszkańcy orientu. Kamienne psy, zmiennokształtne lisołaki, ogniste salamandry, ogromne demoniczne-jaki i jaszczuroludzie. Motyw przewodni - chińska alchemia.

Nie za dużo?

Wszystko to wydaje się być trochę za bardzo skomplikowane moim zdaniem. Łączysz w jednym uniwersum tak skrajne rzeczy jak chińska alchemia, starożytna-kosmiczna inżynieria genetyczna, religijny fanatyzm, plemienność i szamanizm, steampunk... Trochę trudno będzie Ci zorganizować to wszystko tak, żeby było logiczne. W naszym obecnym świecie takie rzeczy jak alchemia, szamanizm i maszyny parowe zostały w więksości wyparte przez ich nowocześniejsze odpowiedniki i dlatego na świecie nie bardzo jest miejsce dla nich w tym samym czasie.
Zastanów się, jakie role w Twoim świecie odgrywają magia, religia i nauka - czy współistnieją? Jeśli tak, to na jakich zasadach? Po co tworzyć golemy z rafy koralowej, skoro istnieje inżynieria genetyczna, która pozwoli na ulepszenie człowieka na tyle, że golemy stają się nieprzydatne? Mamy magiczne promieniowanie i promieniowania naturalne, odkryte lub wytworzone przez naukę?

Zapowiada się w każdym razie bardzo interesująco. Będę trzymał kciuki i obserwował, a jakbyś chciał dodać frakcję żyjącą na pustyni, wiesz gdzie możesz się zgłosić :)

Kammer PW
17 czerwca 2015, 01:10
Rewolucja francuska na wiwernach? Hm, to takie... minimalnie naciągane. Znaczy - Twoja gra, Twoje reguły, ale mi osobiście rewolucja kojarzy się z samym Paryżem, a wiwerny najprędzej dałbym na Masif Central, a to już jest drobny kawałeczek. O, masz nawet mapę. ^^'

Z kolei leniwców u krasnali sobie za bardzo nie wyobrażam. To ma być jednostka wsparcia? Bo ci spokojni roślinożercy zwykle sobie spokojnie siedzą na gałęziach i pałaszują. Może pod ziemią jadłyby kamienie?

W Ecclesii dorzuciłbym jeszcze pegazy, wiesz, tak dla podkreślenia kontaktu z nieskażoną boskością i wspaniałością.

Co do czegoś do Gaju... jak zwykle pójdę inną drogą niż reszta. :P
Co to ma robić? Być powolne i wytrzymałe? Ma wspierać resztę armii? Może być robotnikiem? Mechanika, mechanika. :D

Nadto sugerowałbym dorzucenie dziewiątej frakcji. Wiesz, to Twoje niedoszłe miasto, z tymi takimi gigantycznymi nietoperzami, szczurołakami i ta dalej.

Andruids PW
17 czerwca 2015, 03:45
Ok, odsłonięcie wszystkich kart jednak nie było takim dobrym pomysłem. Teraz trzeba się tłumaczyć : p

Pozwoliłem sobie wysłać Ci Tego moje zapiski, jeśli interesuje Cię, czy rzeczywiście sytuacja technologiczno-kulturowa jest aż tak pozbawiona sensu, ale w dużym skrócie wszystko zaczęło się od kosmitów. Przylecieli na świat, w którym dzieje się akcja mojej gry i porobili różne rzeczy, ale pokłócili się między sobą i doszło do wojny, która zmiotła (prawie) całą cywilizację na planecie. Niedobitki rozpierzchły się we wszystkie strony świata i stąd ten rozłam. Niektórzy zachowali resztki technologii, niektórzy się jej całkowicie wyrzekli i założyli religię, niektórzy z kolei próbowali ją kopiować, często z opłakanym skutkiem. Magiczne promieniowanie wzięło się z prób stworzenia kamienia filozoficznego. Podobno się w końcu udało, ale w wyniku tego doszło do katastrofy przypominającej magiczną atomówkę, która zmieniła ogromne połacie terenu w zabójcze pustkowia, na których mogą żyć tylko prymitywne żywiołaki.

Pozostały jeszcze dwa rodzynki. Orki to prymitywy, które nie chcą wierzyć ani w anioły Eklezji, ani parać się maszynami, ani alchemią. Natomiast elfy zostały wyhodowane przez kosmitów, ale porzucone przez wybuch wojny w ukrytych ośrodkach badawczych, które porosła gęsta puszcza. Obudziły się z hibernacji, kiedy ludzie zaczęli buszować po ich lasach. Z pozostawionej na miejscu technologii zaczęli sami robić homunculusy i mosslingi. Nikt inny tego nie potrafi, a tylko nieliczni wiedzą, że w ogóle da się coś takiego robić.

Jeśli pustynia, to raczej u orków. One są koczownicze więc raz pustynia, raz step, a raz trawiaste równiny. Nie chcąc używać nudnej nazwy "Ork", wymyśliłem (czy raczej zapożyczyłem) sobie nazwę własną "Gabal" i "El-Gabal" (dla wyższej kasty). To zdaje się po arabsku Góra, co pasuje do ich masywnej postury i związku z ziemią. Co o tym sądzisz?

Teraz Mądrala.

Piszę "Rewolucyjna Francja", żeby wszyscy w lot złapali, że chodzi o krótkie portki, buntujący się stan średni, gilotyny i muszkiety. Nie o konkretną lokalizację geologiczną.

I chodziło mi o takie leniwce. Moim zdaniem, skoro mogły ewoluować do trybu życia polegającego na zwisaniu cały dzień z drzewa i wpychaniu sobie do pyska liści, to mogły też zejść pod ziemię. Według Wikipedii prawdopodobnie były mięsożernymi drapieżnikami. Coś się dla nich znajdzie, na przykład Reptilianie : p
Skoro już o tym, to co ty byś zaproponował zamiast leniwca? Najlepiej, żeby to było duże, masywne i okryte gęstym futrem. Albo coś takiego. Czyli prehistoryczny pancernik, wielkości małego auta.

Eklezji na razie nie ruszajmy. Tam są biczujący się mnisi, przenośne balisty, krzyżowcy na koniach, asasyni, latające aureole z oczami i upadli aniołowie, czyli nie taka znowu złocista i chwalebna strona Kościoła. Absolutnie nie chcę patrzeć na Ashańską Przystań.

Akurat poszedłeś w zupełnie odwrotną stronę niż trzeba, bo gdyby zależało mi na mechanice, to zostawiłbym tego trzeciego elfa i zrobił go pod dowolną rolę. Potrzebuję fajnego pomysłu i tylko tego. Powolny i wytrzymały jest już homunculus. Druid wspiera resztę armii, a robotnikiem jest w tej grze tak naprawdę co druga jednostka. Ale jeśli zaproponujesz coś ciekawego pod którąś z tych ról, to na pewno to rozważę. Na razie, za sugestią Bacy, daję zwinną zwierzęcą chimerę, o której dokładnym kształcie jeszcze zdecyduję. Banshee traci przy tym konia i będzie prawdopodobnie strzelać.

I nie ma miejsca na dziewiątą frakcję. A przynajmniej nie w takim układzie. Przede wszystkim "Den" miało być podziemną siatką miast-baz wywiadowczych, powołanych przez mistrza szpiegostwa Erathii, do zwalczania podziemnego rozprzestrzeniania się sił Nighonu. Dlaczego więc nie było o nim nic słychać w całej kampanii Heroes III? Bo to był piekielnie dobry wywiad : p
Ale dość już tej dywagacji, jak będę się chciał kiedyś obszerniej podzielić tą koncepcją, to to zrobię. Jest nawet ku temu odpowiedni temat. Niemniej frakcją, która porusza wszystkimi sznurkami władzy z cienia ma być Bractwo. Nie ma tam co prawda nietoperzy i szczuroludzi, ale są pająkoludzie i Nefilimy (jeszcze bardziej upadli aniołowie).

Górski PW
17 czerwca 2015, 08:01
Cóż jeszcze przyszły mi dwie propozycje wrazie czego. Są nimi satyr oraz faun .

EDIT

A zamiast leniwca zalecałbym takiego oto czerwia

Bacus PW
17 czerwca 2015, 09:51
Wstań i zobacz ścianę tekstu. Bardzo mi się to nie podoba, bo muszę czytać, aby po marudzić.

ten no... Tego:
Nie za dużo?

Dobrego nigdy za dużo! Jedni wolą prostotę, minimalizm, a inni rozmach i maksymalizm. Jeśli wszyscy będzie różnorodne i nie dublujące się z innymi to nie widzę problemu. Ten byłby gdyby było dajmy na to 8 frakcji z czego 4 podobne do siebie, a dwa ten przykład nudne. Tutaj akurat na moje gusta mamy 8 całkiem spójnych i różnorakich pomysłów.

ANdrzejDRuid:
Baca dał mi genialny pomysł swoim Leszym.

Moja anonimowość... została rozwiana... I na osiedlu i przy piwie i na forum zawsze będę Bacą :P Imię, ksywa czy nick niczego już nie zmieni ^^

Egommer:
W Ecclesii dorzuciłbym jeszcze pegazy, wiesz, tak dla podkreślenia kontaktu z nieskażoną boskością i wspaniałością.

Weź się puknij Ty... Ty... bluźnierco! Pegazy tak samo jak jednorożce, ziemskie kucyki, smoki i rybitwy dojdą w dodatku w nacji - Ponyville, który będzie zbiorem wszelakiej maści koni, nawet tych izabelkowatych!

Znowu kapitan Ego!:
Co to ma robić? Być powolne i wytrzymałe? Ma wspierać resztę armii? Może być robotnikiem? Mechanika, mechanika. :D

Mechanika jest dla dzieci.

Nawet nie powiem kto bo każdy wie, że takie bzdury tylko Kammer:
Nadto sugerowałbym dorzucenie dziewiątej frakcji. Wiesz, to Twoje niedoszłe miasto, z tymi takimi gigantycznymi nietoperzami, szczurołakami i ta dalej.

Ty lepiej nie sugeruj, bo wszyscy wiedzą jak twoje sugestie się kończą.

A teraz już leci hejt na autora tematu, bo nóż mi się w bucie otwiera jak to czytam... Wypunktuje go, bo mogę.

1. Frakcje - są spoko
2. Rin - też jest spoko
3. Reszta - nie mam zarzutów.

Dobra to tyle.

Kammer PW
17 czerwca 2015, 18:55
ANcientDRuids:
krótkie portki, buntujący się stan średni, gilotyny i muszkiety.
No dobra, OK. Powiedzmy, że to nawet pasuje. Przeciwko czemu ten stan się buntuje? Coś musiało pchnąć go do działania, skądś musiało wziąć się napięcie. Masz jakiegoś swojego Robespierre'a i jakobinów hehe)? Klimat, jak rozumiem, jest taki, jak we Francji, bo pantalony i tak dalej. Dalej - muszkiety mają być szczytowym osiągnięciem ichniej technologii, czy też odnaleźli coś ponad to? Gilotyny jako co? Jakby nie patrzeć - wynalazek Guillotina nie był szczególnie przenośny, więc raczej sprawdziłby się jako coś do porządkowania układów. Może wreszcie dasz to jako... rębajłów z wielkimi ostrzami na rękach?
I najważniejsze - skąd w tym wszystkim wiwerny? Przecież by ich w miastach nie hodowali... (zapomnijmy tu chwilowo o PLiO)

ANDRe:
lewince, tfu, leniwce
Może przerośnięty gwiazdonos? Pasuje bardzo dobrze, czyż nie?

ANDRe technik:
przenośne balisty
O.o
Dzięki odrzutowi to cudo strzelałoby i samo odlatywałoby do tyłu. Ilu ludzi miałoby to nosić i jaki miałoby to mieć zasięg? Jaka amortyzacja? Znali tam sprężyny czy tylko cięciwy?

Andruids PW
17 czerwca 2015, 19:39
I na osiedlu i przy piwie i na forum zawsze Baca:
Wstań i zobacz ścianę tekstu. Bardzo mi się to nie podoba, bo muszę czytać, aby po marudzić.
Przepraszam ;_;

Satyr i Faun są też ok. Mogą to być nawet porywani przez elfy i mutowani ludzie. Czemu nie. Do klimatu frakcji pasuje jak znalazł.

Kammera z ulgą możemy zacząć olewać zimnym moczem, bo zupełnie odszedł od tematu.

Ja natomiast zarzucę czymś, czego mi bardzo brakuje jako jednostki w serii Might and Magic, a co pojawiło się tylko w części 1 i 2 (ale cóż... tam było chyba wszystko). Mowa tu o Cockatrice, czyli Kokatrycji, Kokatryksie, Kuroliszku, Skoffinie, czy jak go tam jeszcze zwą.


Kuroliszek nadawałby się najlepiej jako neutralna jednostka, choć kto wie. Może znalazłoby się jakieś fanowskie miasto, które by go przyjęło. Zwłaszcza, że jego warianty mogą być przeróżne. Osobiście moim ulubionym jest ten z kryzą jak Agama. W Heroes of Might and Magic III, w którym powstaje dużo fanowskiej twórczości, wygląd miałby raczej klasyczny, ale urozmaicenie w postaci błony nie zaszkodziłoby. Jako alternatywna jednostka, chyba najbardziej pasowałby do Lochu, albo hm... Bastionu? Skoro w Might and Magic 8 po tym samym lasku latały Jednorożce i dwunożne Bazyliszki, to pewnie i w mieście elfów znalazłoby się miejsce dla takiej jednostki. Jeśli miałby trafić do Cytadelu, musiałby być definitywnie bardziej gadzi.

Natomiast w Ashanie, gdzie smoki wyglądają jak kurczaki, mantikory mają rogi, a rusałki i driady przypominają pokemony (nie wspominając już o walkiriach...), można by się pokusić o bardziej egzotyczny i udziwniony wariant. Nawet tego czworonożnego pawia. Myślę, że jak wszystko, byłby tworem magów odpowiedzialnych za zwierzoludzi i inne krzyżówki. Przez to, jako alternatywna jednostka, pasowałby do Akademii, Lochu, albo Twierdzy.

Poniżej przedstawiam najciekawsze ilustracje tej fantastycznej kreatury, jakie udało mi się znaleźć.








Kammer PW
17 czerwca 2015, 19:43
Smutam. :(

Górski PW
17 czerwca 2015, 20:24
Cóż może się spodoba może nie ale wysyłam parę roślinek . :) Może na jednostki neutralne się nadadzą. :)

Bacus PW
18 czerwca 2015, 08:18
ANDRE:
Przepraszam ;_;
Oj nie potrafię się na Ciebie gniewać.

Szo ten Druid:
Kammera z ulgą możemy zacząć olewać zimnym moczem, bo zupełnie odszedł od tematu.
Zauważyłeś, że w każdym temacie wszyscy mają zdanie Kammera głęboko i szereko? Ciekawe czemu? Przez Kammer Logic, brak wizji pięknego świata czy może dlatego, że jest Kammerem?

Ten o którym pisałem wyżej:
Smutam. :(
Te słowo to miód na moje serce <3

@Górski - twoje linkowanie jest paskudne... Lepiej podpisz po kolei potworki lub wstaw ich obrazek, bo w ten formie co najmniej nieczytelne... Kiedy Ja widzę długie zdanie z linkiem to spodziewam się 1 obrazka/filmiku a nie 8 jak u Ciebie.


Górski PW
18 czerwca 2015, 08:35
Ok błąd. W przyszłości nie będe robił podobnych rzeczy. :)

Andruids PW
3 września 2015, 23:03


Natchnięty tematem na pewnym forum, zacząłem przeczesywać gry Might & Magic w poszukiwaniu stworka o nazwie Mimic. Światy Ashanu, Antagarichu, XEEN, CRON i VARN są usłane skrzynkami z cenną zawartością, przez co są cennym łupem dla spragnionych skarbów i doświadczenia awanturników. Nie znalazłem jednak żadnych śladów istoty, która żerowałaby na tej pazerności. Wydało mi się to dziwne, skoro możemy spotkać żywe drzewa, najróżniejsze golemy (drewniane, kamienne, metalowe, piaskowe i chmurowe), potworne świeczki, robota o nazwie "Death in a box" i zgraję mniej lub bardziej udanych magicznych eksperymentów.

W Heroes I bandy łotrzyków mogą szykować zasadzkę w pobliżu artefaktu (nie pamiętam czy to samo tyczy się skrzyń). W serii Might and Magic skrzynie w późniejszych etapach gry usłane są pułapkami zadającymi poważne obrażenia, albo aktywują ukrytą w pobliżu watahę potworów. W najnowszym M&M X Legacy, już w pierwszym mieście z beczki wyskakiwał na drużynę pająk. Jest jednak coś magicznego, a zarazem zatrważającego w nagłym uświadomieniu, że wkładaliśmy ręce do potwora, któremu wyrastają odnóża, a ramy skrzyni stają się bezlitosnymi szczękami. Przynajmniej o takim potencjale uświadomiła mi seria Dark Souls i Legend of Grim Rock, obie świetne produkcje, które serdecznie polecam.

Najlepiej Mimic sprawdziłby się jako potwór w którymś Might & Magicu w czasie rzeczywistym . Podświetlony prawym przyciskiem myszy byłby zwykłą skrzynią, chyba, że sprawdzający ją bohater miałby umiejętność Identyfikacji potworów na odpowiednio wysokim poziomie. Oczywiście czyhałby na ofiary w ciasnych pomieszczeniach, głównie lochach lub zamkach czarnoksiężników i z niepozornego pojemnika z losowo wygenerowanym żelastwem i kupką złota, zmieniałby się w krwiożerczą bestię. Aktywny bohater dostawałby obrażenia na wstępie. Potwór atakując, miałby obowiązkowo szansę na spowodowanie trucizny, choroby, szaleństwa, albo nawet eradykacji (pożarcie w całości). Pomieszczenie z tym potworem mogłoby być jakoś oznaczone, na przykład leżącym niedaleko, pogryzionym trupem, albo kilkoma stosikami złota porozrzucanymi dookoła samotnej skrzynki. Po prostu coś, co zapalałoby czerwoną lampkę.

Nadchodzący Heroes VII, jak wszyscy dobrze wiemy, daje ogromne nadzieje na ocean fanowskiej zawartości. Po tym jak widziałem sympatyczne stwory takie jak Kirin i Lodową Zbroję na turniejowej arenie Heroes V na tegorocznym konwencie, wydaje mi się, że jest miejsce dla ciekawych, neutralnych stworów, które swoją obecnością urozmaiciłyby autorską mapę. Trudno jednak wytłumaczyć walkę armii ze skrzynią, która nagle ożywa. Po pierwsza jedna skrzynia, jakkolwiek silna by nie była, nie sprawi żadnego problemu armii bohatera. Zwielokrotnienie skrzyń zepsuje trochę konwencję, ponieważ tradycyjnie, Mimic w samotności czyha na czyjeś lepkie palce. Ponadto, skrzynia nie powinna być tak potężna jak Smok, czy Tytan. Z kolei jeśli będzie tak słaba, że powali ją każdy bohater z jednostkami zebranymi w pierwszym tygodniu gry, to jej obecność będzie tylko stratą czasu, a zamiast niej lepiej sprawdziłaby się wataha zbójców. Mimiki w Heroesach chyba najbardziej pasowałyby jako dodatek do czwórki. Potężny kufer rzucający zaklęciami (np. Hipnozy) nie raziłby tak, skoro ta część słynie z przepotężnych bohaterów toczących się przez pola bitew niczym machiny zagłady.

Jeśli chodzi o stronę wizualną, trudno znaleźć ilustracje bardzo odbiegające od oryginalnego wizerunku. Wielka to szkoda, ponieważ do potwornego arsenału żywej skrzyni można by dodać szczypce, tuzin oczu, ogon skorpiona, skrzydła i cokolwiek, co tylko Agar domorosły szalony mag zechce, żeby chronić przechowywane w swoim schowku skarby. W serii Mocy i Magii, potwór ten przybrałby prawdopodobnie postać dobrze znanej czerwonej skrzyni z dodatkiem kończyn i ostrych zębów. W częściach 6-8 serii M&M, kosztowności często można było znaleźć w zwyczajnych, drewnianych skrzynkach. Jakiegokolwiek kamuflażu Mimic by nie przybrał, po odrzuceniu drewnianej, metalowej, czy kamiennej tekstury, mógłby wyglądać jak mięsny, albo pokryty łuską sześcian z wieloma odnóżami. Obrazek mówi więcej niż 1000 słów, więc czas na jakieś ilustracje.







Andruids PW
22 października 2015, 19:39


Przedstawiam deendekowego Kabira, czyli Ogniotraszkę z Faerunu.

Dziś nie ma przydługiego postu.
Po prostu chciałem podzielić się tą grafiką. : >

Andruids PW
20 grudnia 2017, 19:27
Dziś mam do was pytanie. Mykonidy, czyli grzyboludy, jako neutralne jednostki w Heroes III.
Jak sobie je wyobrażacie? Jak zwykle grzyby kapeluszowe z kończynami? Z jedną parą oczu, paroma, czy bez? Grube, czy chude?

A co z umiejętnościami? Wolelibyście żeby chodziły i atakowały? A może strzelały jakimś pyłkiem? Może nasuwają się wam jakieś specjalne właściwości?

Poniżej przykładowe ilustracje:

Hieronim PW
20 grudnia 2017, 21:26
Bardzo fajny pomysł! Jeśli chodzi o mnie, to podoba mi się bardziej wariant związany z walką wręcz. Ostatni obrazek jest świetny ^^
strona: 1 - 2
temat: Stwory, jednostki, bestiariusze i line-upy

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel