Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: Pieśń lodu i ognia & Gra o tron
komnata: Podziemna Tawerna
strona: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 ... 16 - 17 - 18

Nicolai PW
6 maja 2016, 18:16
Matheo:
(...)
Wiem, że to bardzo niemiłe z mojej strony, ale nie chce mi się tego czytać, a tym bardziej odpowiadać na to, więc... przyznaję Tobie rację. Wierzysz w to, że HBO trzyma Martina za khem... kark i nic Cię od tego nie odciągnie, więc wierz sobie w to dalej ;) Bo nawet za datami wydania książek stoi spisek.
Matheo:
Polscy fani uważali, że to błąd i podjęli temat a że dotyczy to ulubionej teorii spiskowej, to się go w jednym z wywiadów zapytano i powiedział że tak ma być.
Link, bo to wydaje mi się absurdalne... "Panie Martin, w polskim tłumaczeniu pierwszego tomu powinni użyć słowa <<wuj>> czy może <<stryj>>?". Tak to miało wyglądać? Przecież to nie ma sensu.
Matheo:
Dobra. Czas wracać do fabuły!
No, w końcu... ale nie za wcześnie ;)
Matheo:
Czy nie wydaje Ci się to dziwne? Że trzech rycerzy gwardii królewskiej zostawiło na pastwę uzurpatorów Króla, jego rodzinę i prawowitego dziedzica, na rzecz obrony bękarta?
Ale to nie był jakiś tam bękart, to był Azor Ahai, Hyrkoon Bohater, Yin Tar, Neferion i Eldric Cieniościgacz :P
Matheo:
Czyli Rhaegar zostawiłby prawowitego dziedzica w Czerwonej Twierdzy (tego którego nazywał Lodem i Ogniem), a do Dorn z którym miał pakt wywiózłby bękarta. Faktycznie logiczne.
Czy Ty właśnie zignorowałeś, że fakt, że ich wiek się nie zgadzał? I kolor włosów? Poza tym skoro miał wywieźć do Dorne dziedzica to czemu z Lyanną, a nie Ellią? Przecież to się kupy nie trzyma... I czemu mam wrażenie, że już to pisałem?
Matheo:
Aha, czyli Daenerys wyewoluowała. Na początku nie było godna głowy smoka, a później już tak.
1) Co?
2) Jak się to ma do cytowanego tekstu?
Matheo:
Że niby Aegon miał dwa lata? Przecież w powieści jest wyraźnie napisane, że Góra rozbił czaszkę niemowlęcia.
No to miał rok, do tego czasu jest dziecko jest określane mianem niemowlęcia. Poza tym... nawet jakby miał rok to i tak byłby odróżnialny od noworodka. I najważniejsze... ten podłożony dzieciak bardziej przypominał Neda niż jego własne :P I znowu mam deja vu.
Matheo:
To jest nie tyle symbol Lyanny, co symbol problemu/zwady. "Ilu poczciwych ludzi mogłoby nadal żyć gdyby Rhaegar podarował kwiat innej kobiecie".
Ten tekst nie jest o zdradzie, ale o tym czemu wybrał sobie akurat Lyannę. W każdym razie błękitna róża zawsze była utożsamiana z nią. Masz jakikolwiek fragment o tym kwiecie, który nie odnosiłby się do niej? I żeby nie było, przykładowy tekst:
Cytat:
Szczupła, smutna dziewczyna w koronie z jasnoniebieskich róż, której białą suknię zbroczyły plamy krwi, mogła być jedynie Lyanną.
Matheo:
Kogo obstawiacie?
Stannis.
Matheo:
You know nothing Nicolai Cave.
Cave? A więc jestem bękartem jakiegoś grotowego możnowładcy? Jako rasę mam "Smocze Dziecię". Hmm... czyli to znaczy, że moim ojcem jest... QubaDrake!
Matheo:
Viserion to Viserys, Drgon to Drogo, a Rhaegal to syn Khala o imieniu Rhaego nazwany na cześć Rhaengara.
Ale Viserys nie umarł wcześniej i w zupełnie innych okolicznościach? A ten cytat to nie wiem o czym ma świadczyć ;)
Matheo:
Chciałem jeszcze zapytać kto waszym zdaniem jest Lodem i Ogniem? Lodem bez wątpienia są Inni.
Już pisałem, że Lodem i Ogniem jest jedna osoba... Jon Snow, dziecko Rhaegara i Lyanny.
Matheo:
Melisander (ognista kapłanka) mówi, że największym wrogiem Pana Światła (innego światła niż ogień ludzie tam nie mają) jest właśnie jeden z Innych.
Nie "jeden z Innych", ale "The Great Other", Wielki Inny, którego nazwa jest eufemizmem... podobnie było w przypadku tytułów Voldemorta.
Matheo:
Według domysłów fanów, które mają potwierdzenie w fabule Azor Ahai i Trójoka Wrona mogą być jedną osobą.
Kto tak uważa poza tobą? W każdym razie są rzeczy, które Neferion musi spełnić takie jak narodziny pośród dymu i łez. Tego u Wrony brakuje, ale mamy kogoś kto dosłownie (od)rodził się pośród dymu i łez... Jona Snowa, jego rany dymiły ;)

Swoją drogą Smok ma trzy głowy, a legend o mitycznym wybawicielu też jest sztuk... trzy. Azor Ahai, Książę, który był obiecany i Ostatni Bohater. Przypadek? Nie sądzę ;)

avatar PW
6 maja 2016, 18:24
Cytat:
Wszystko wskazuje na to, że jest gotowa. Słusznie wspominasz marketing, bo on tu decyduje. Dochody przynosi serial tym większe im większe zainteresowanie budzi. Teraz budzi zainteresowanie wszystkich fanów powieści, bo ją wyprzedza. Jakie emocje wzbudzi ten kinowy finał skoro wszyscy będą znać zakończenie? Naprawdę sądzicie że Martin porzuciłby najbardziej dochodową powieść na rzecz tych książek?

Logiki nie ma w tym za grosz. Bantam Books zależy jak na najszybszym wypuszczeniu powieści, gdyż wielu czytelników oleje nowe tomy, bo nie będzie chciało im się czytać tego, co już widzieli. Oznacza to mniejsze wpływy wydawnictwa. HBO wykupiła prawa do ekranizacji serialu - znaczy to, że zarówno Bantam Books i Martin dostali za prawa pieniądze tylko raz, na początku. Z to Martin dostaje wynagrodzenie i tantiemy za kolejną napisaną książkę. Z punktu finansowego, Martin zarabia na książkach - serial to jednorazowy zastrzyk gotówki (+gaża za pojedyncze scenariusze i opiekę producencką). Ale to nic w porównaniu z zarobkiem za kolejny tom Sagi.

I z każdym rokiem Martin jest coraz starszy. Tempo pisania już nie te. Znaczy - szóstego tomu jeszcze nie ma w całości.

Garett PW
6 maja 2016, 19:18
Matheo:
Nie zrobił, bo cały obóz Lanistrów dostałby focha, a Ceresei osiwiałaby w mgnieniu oka. Gdyby to zrobił, Lord Poprawności Politycznej (Edard Stark) nie szukałby Stanisa, tylko Edrica.

...

Nie ma żadnego pierwszeństwa bo jest bękartem i dopóki nim jest nic nie odziedziczy. Komuś musi być na rękę odbekartowienie go. Tak jak Królowi Własnego Ego (Jofreyowi) było na rękę rozbękartowienie Ramseya (Ci panowie pasowali do siebie), a Stanisowi byłoby po drodze z niebękarcim Jonem.

No właśnie Robert go uznał dlatego, że jego matka była z dosyć ważnego rodu, więc nie miał innego wyboru. Cersei się oczywiście wkurzyła i mordowała każdego bękarta jak leci. Przypominam, że jak Robert zbrzuchacił jakąś służkę z Casterly Rock, to Cersei kazała utopić dziecko, a jego matkę sprzedać do burdelu w Essos.

Cytat:
Czyli próbujecie mi wmówić, że G.R.R Martin przez około 16 lat nie był w stanie napisać "Wichrów Zimy"? Że przez te wszystkie lata sklecił raptem 6 rozdziałów?

Martin ma już swoje lata, jak już wspomniał avatar, a poza tym nikt nie mówił, że napisał tylko 6 rozdziałów. One po prostu zostały opublikowane aby uspokoić fanów. Poza tym wrażenie, iż może się okazać, że Wichry Zimy także będą zbyt obszerne, więc Martin będzie musiał ciąć.

Cytat:
Aha, czyli Daenerys wyewoluowała. Na początku nie było godna głowy smoka, a później już tak.

Nie wyewoluowała, a po prostu się wtedy jeszcze nawet nie urodziła...

Cytat:
Melisander (ognista kapłanka) mówi, że największym wrogiem Pana Światła (innego światła niż ogień ludzie tam nie mają) jest właśnie jeden z Innych. Melisander wspomina też o trójokiej wronie, twierdząc że jest ratunkiem wobec Innych. Z kolei w innym fragmencie mówi iż tylko Azor Ahai może ocalić świat. Według domysłów fanów, które mają potwierdzenie w fabule Azor Ahai i Trójoka Wrona mogą być jedną osobą.

Naprawdę? Ja to pamiętam nieco inaczej - jak Mel zobaczyła w wizji Brana i Bloodravena, to przeraziła się i uznała ich za sługi Wielkie Innego/Nocnego Króla.

Cytat:
No Littlefinger na pewno nie jest tym za kogo się podaje.

Akurat Littlefinger powinien być tym kim się wydaje, gdyż esencją tej postaci jest właśnie to, iż w społeczeństwie feudalnym udało mu się z byle kmiota stać się jednym z najważniejszych ludzi w królestwie.

Nicolai:
Ale to nie był jakiś tam bękart, to był Azor Ahai, Hyrkoon Bohater, Yin Tar, Neferion i Eldric Cieniościgacz :P

I w dodatku nie jest bękartem, gdyż Targaryenowie praktykowali wielożeństwo!

Nicolai:
Swoją drogą Smok ma trzy głowy, a legend o mitycznym wybawicielu też jest sztuk... trzy. Azor Ahai, Książę, który był obiecany i Ostatni Bohater. Przypadek? Nie sądzę ;)
Innymi słowy Azorem jest Jon, a Księciem (księżniczką) jest Danka. Brakuje tylko Ostatniego Bohatyra, choć jak na moje, to powinna to być babka, gdyż pamiętajmy, iż Aegon Zdobywca podbił Westeros wraz ze swymi dwiema siostro-żonami. :P

Sobieski PW
6 maja 2016, 23:42
Matheo:
To nie jest teoria spiskowa tylko logika. Spokojnie podzielę się ;)
To nawet nie nadaje się na teorię spiskową.

Matheo:
Po pierwsze łapcie cytat z "Uczty dla Wron". W 2005 roku gotowe były teksty "Tańca ze Smokami". Kiedy zostały napisane? Licząc optymistycznie w 2004? Czy raczej realnie w 2000? Czyli próbujecie mi wmówić, że G.R.R Martin przez około 16 lat nie był w stanie napisać "Wichrów Zimy"? Że przez te wszystkie lata sklecił raptem 6 rozdziałów? Zresztą gdzie zaczyna się tom 6, a kończy tom 5? Jak widać na powyższym zdjęciu decyduje o tym tylko i wyłącznie marketing. "Co się bardziej opłaca napisać? Że Jon jednak przeżył, czy zakończyć efektownie śmiercią?"
Cytat:
napisałem o nich bardzo dużo. Całe mnóstwo stron. (...) Nie przestawałem pisać, (...) a do końca zostało jeszcze sporo.
Zauważyłeś, że Martin napisał, że już coś ma napisane, ale "przypadkiem" nie zauważyłeś, że Martin napisał, że końca nie widać. Niby jak powyższe zdjęcie pokazuje gdzie zaczyna się tom 6, a kończy tom 5? O co chodzi Ci w ogóle w tym zdaniu?

Poproszę dowód na to, że Taniec ze smokami był ukończony w 2005 roku.

Matheo:
Poza tym Martin oznajmił, że jeden z fanów odgadł zakończenie powieści. W dodatku Martin oznajmił, że przekazał twórcom serialu zakończenie powieści. Więc fabuła jest już sfinalizowana i na pewno jest już gdzieś zapisana bo ciężko to spamiętać. "Pisanie powieści" należy rozumieć jako pisanie dialogów, opisów przyrody i postaci (produkcja treści), a nie jako wymyślanie historii, bo ona już dawno jest wykreowana.
Inni zostaną pokonani. Podejrzewam, że w tych 3 słowa odgadłem zakończenie powieści i tyle mógł im powiedzieć Martin. Sam sobie odpowiedziałeś. Martin ma zapisany szkielet sagi, ale do dzisiaj nie dopisał mięśni.

Matheo:
Co pokrzyżowało plany Martina? Czemu planowo nie wydał napisanej już powieści?
Eee, bo jej nie napisał?

Matheo:
#Pszypadek?NieSondze
Ale że o co się rozchodzi?

Matheo:
Naprawdę sądzicie że Martin porzuciłby najbardziej dochodową powieść na rzecz tych książek?
Nie? A wiesz dlaczego? Bo nie musi porzucać sagi na rzecz czegoś, co w większości było napisane na rok przed wydaniem pierwszego tomu sagi. Tomy 1-15 zostały wydane w latach 1987-1995, a więc na rok przed 1 tomem sagi, tomy 16-21 wydał w trakcie pisania, tom 22 po wydaniu Tańca ze smokami, a tom 23 ma się ukazać sierpniu tego roku. Zresztą co ważniejsze, to nie Martin pisze te książki tylko je głównie edytuje i coś tam napisze. Dodatkowowo nawet w edycji ma pomoc.
Ciocia Wikipedia:
The series was created by a group of New Mexico science fiction authors, but it is mostly pulled together and edited by best-selling author George R. R. Martin with assistance by Melinda M. Snodgrass, also a contributor to the series.
Te książki mają 29 autorów, więc Martin się zbytnio nie przemęcza tym bardziej, że po wydaniu Tańca tych 29 autorów napisało 2 książki.

Matheo:
Patrz wyżej.
Nie widzę.

Matheo:
Ekranizacja "Hobbita" (dzielona na trzy), "50 twarzy Greya" (Autorka pisze tą samą historię z punktu widzenia innej postaci), Saga "Zmierz" (to samo co wcześniej), J.K Rowling (pisze pod pseudonimem rożne rzeczy i ponoć zabiera się za napisanie losów dzieci Harrego i spółki) W skrócie światem rządzi pieniądz.
Co wspólnego dzielenie książek na części w celu ekranizacji (Biblii całej to chyba do dzisiaj nie zekranizowali),(pisanie z punktu widzenia postaci (Martin ma na to monopol? Mickiewicz powinien pozwać Fredro za napisanie XIII księgi Pana Tadeusza) albo pisanie pod pseudonimem (Aleksander Głowacki, mówi to panu coś? Nawet nie jest kobietą, tylko Kopernik była kobietą) do wpływu HBO na datę wydania Wichrów zimy?



Matheo z dobroci serca dobrze Ci radzę przestań pisać o powiązaniach Martina z HBO i o tym co Martin może, a czego nie oraz na co HBO ma wpływ, bo się pogrążasz i obawiam się, że jesteś już głębiej niż Plama kiedykolwiek będzie.


Matheo PW
7 maja 2016, 20:47
Cytat:
Link, bo to wydaje mi się absurdalne... "Panie Martin, w polskim tłumaczeniu pierwszego tomu powinni użyć słowa <<wuj>> czy może <<stryj>>?". Tak to miało wyglądać? Przecież to nie ma sensu.
Tak. Bez linku źle to wygląda, a nie mogę go znaleźć więc zostawmy to. Wiem, że fani powieści zgłaszali to jako błąd w tłumaczeniu i dostali odpowiedź że tak ma być.

Cytat:
Ale to nie był jakiś tam bękart, to był Azor Ahai, Hyrkoon Bohater, Yin Tar, Neferion i Eldric Cieniościgacz :P
No przecież cytowałem fragment, w którym Rhaegar wychwala pod niebiosa swego pierworodnego syna. Twierdząc że "Pieśń Lodu i Ognia" jest o nim.
Cytat:
Czy Ty właśnie zignorowałeś, że fakt, że ich wiek się nie zgadzał? I kolor włosów? Poza tym skoro miał wywieźć do Dorne dziedzica to czemu z Lyanną, a nie Ellią? Przecież to się kupy nie trzyma... I czemu mam wrażenie, że już to pisałem?
No właśnie jest to dość dziwne. Przecież Ellia i jej dzieci w Dorn byłyby nietykalne, a Lyanny przecież nikt by nie skrzywdził.

Cytat:
No to miał rok, do tego czasu jest dziecko jest określane mianem niemowlęcia. Poza tym... nawet jakby miał rok to i tak byłby odróżnialny od noworodka. I najważniejsze... ten podłożony dzieciak bardziej przypominał Neda niż jego własne :P I znowu mam deja vu.
Być może Jon wcale nie jest tym, za kogo go uważamy. W końcu Wylla faktycznie istniała.

Cytat:
– Skąd wiesz o Jonie?
– Jest moim mlecznym bratem.
– Bratem? – Arya go nie zrozumiała. – Ale ty jesteś z Dorne. Jak możecie być z Jonem jednej krwi?
– Mlecznym bratem. Nie krewnym. Moja pani matka nie miała mleka, kiedy byłem mały, więc musiała mnie karmić Wylla.
Arya nadal nic z tego nie pojmowała.
– Kto to jest Wylla?
– Matka Jona Snow. Nigdy ci o niej nie opowiadał? Służyła u nas długie lata. Od czasów jeszcze przed moim urodzeniem.
– Jon Snow nie znał swej matki. Nie wiedział nawet, jak miała na imię. – Obrzuciła Neda podejrzliwym spojrzeniem. – Znasz ją? Naprawdę? – Czy sobie ze mnie żartuje? – Jeśli kłamiesz, dostaniesz w nos.
– Wylla była moją mamką – powtórzył z powagą. – Przysięgam na honor mojego rodu.
– Masz ród? – To było głupie. Był giermkiem, oczywiście, że musiał mieć ród. – Kim właściwie jesteś?
– Pani? – Ned miał zawstydzoną minę. – Jestem Edric Dayne, lord… lord Starfall.

Cytat:
Ten tekst nie jest o zdradzie, ale o tym czemu wybrał sobie akurat Lyannę. W każdym razie błękitna róża zawsze była utożsamiana z nią. Masz jakikolwiek fragment o tym kwiecie, który nie odnosiłby się do niej? I żeby nie było, przykładowy tekst:
Róża zatknięta w murze może równie dobrze symbolizować fakt, iż to Lyanna była powodem buntu Roberta, który zaburzył panujący porządek i przyczynił się do śmierci wielu osób. Także ta róża naruszyła panujące w świecie fundamenty.

Cytat:
Stannis.
No ale komu Stanis jest potrzebny jeśli przyjąć że Jon to jednak Jon? Będzie ewidentnie zawadzał. Czego on miałby niby dokonać?

Cytat:
Ale Viserys nie umarł wcześniej i w zupełnie innych okolicznościach? A ten cytat to nie wiem o czym ma świadczyć ;)
Dokładnie. Ten cytat świadczy o tym, że co najmniej jeden ze smoków żył już przed rytuałem. Rytuał pozwolił mu/im się wykluć.

Cytat:
Już pisałem, że Lodem i Ogniem jest jedna osoba... Jon Snow, dziecko Rhaegara i Lyanny.
Nie sądzę. To ewidentnie nie jest pieśń o Jonie Snow. Jest jednym z głównych bohaterów, ale nie zawsze gra pierwsze skrzypce.

Cytat:
No właśnie Robert go uznał dlatego, że jego matka była z dosyć ważnego rodu, więc nie miał innego wyboru. Cersei się oczywiście wkurzyła i mordowała każdego bękarta jak leci. Przypominam, że jak Robert zbrzuchacił jakąś służkę z Casterly Rock, to Cersei kazała utopić dziecko, a jego matkę sprzedać do burdelu w Essos.
Robert uznał go za syna, tak jak Edart Jona. Jednak nie uznał go za członka rodu, tak jak Edard Jona i dlatego nie może dziedziczyć po Robercie, tak jak Jon nie mógł po Edardzie. No chyba że król nada mu tytuły tak Jof Ramsayowi.

Cytat:
Nie wyewoluowała, a po prostu się wtedy jeszcze nawet nie urodziła...
Tak. Ale skoro Rhaegar mógł przewidzieć wielką przyszłość swego pierworodnego, a nie mógł ocenić Daenerys?

Cytat:
Naprawdę? Ja to pamiętam nieco inaczej - jak Mel zobaczyła w wizji Brana i Bloodravena, to przeraziła się i uznała ich za sługi Wielkie Innego/Nocnego Króla.
Nie mam niestety przy sobie "Tańca ze Smokami", ale możliwe że masz rację.

Cytat:
Akurat Littlefinger powinien być tym kim się wydaje, gdyż esencją tej postaci jest właśnie to, iż w społeczeństwie feudalnym udało mu się z byle kmiota stać się jednym z najważniejszych ludzi w królestwie.
Czyli jest wychowanym w Essoss młodzieńcem, który osiedlił się w najmniej zaludnionej części Westeros i przypadkiem zrobił karierę. Przecież to PLiO tam syn zabija ojca, a sojusznik zabija swego króla na weselu.

Cytat:
I w dodatku nie jest bękartem, gdyż Targaryenowie praktykowali wielożeństwo!
Jest bękartem, bo to nie było "żeństwo". Ślubu nie brali.

Cytat:
Innymi słowy Azorem jest Jon, a Księciem (księżniczką) jest Danka. Brakuje tylko Ostatniego Bohatyra, choć jak na moje, to powinna to być babka, gdyż pamiętajmy, iż Aegon Zdobywca podbił Westeros wraz ze swymi dwiema siostro-żonami. :P
Margaery Tyrell, Melisandre?

Cytat:
Logiki nie ma w tym za grosz. Bantam Books zależy jak na najszybszym wypuszczeniu powieści, gdyż wielu czytelników oleje nowe tomy, bo nie będzie chciało im się czytać tego, co już widzieli. Oznacza to mniejsze wpływy wydawnictwa.
Co za nonsens. Ludzie którzy lubią czytać książki, lubią czytać książki. Opisy przyrody, bohaterów, dialogi chcą poczuć klimat utworu i styl autora żaden serial im tego nie zastąpi. Jeszcze żaden film, czy gra nie przyczynił się do spadku sprzedaży książek na podstawie których zostały stworzone. Film "Władca Pierścieni" dał twórczości Tolkiena drugie życie, a twórczość Sapkowskiego dzięki grze dotarła do takich zakątków świata, w której wcześniej jej nie było. Jeśli ktoś przeczytał 5 tomów, to przeczyta i 6 nie zależnie od tego ile filmów na tej podstawie obejrzy. Serial tylko poszerza grono czytelników PLiO. Są też tacy co nie przepadają za serialem jak na przykład Kammer.
Cytat:
HBO wykupiła prawa do ekranizacji serialu - znaczy to, że zarówno Bantam Books i Martin dostali za prawa pieniądze tylko raz, na początku. Z to Martin dostaje wynagrodzenie i tantiemy za kolejną napisaną książkę. Z punktu finansowego, Martin zarabia na książkach - serial to jednorazowy zastrzyk gotówki (+gaża za pojedyncze scenariusze i opiekę producencką). Ale to nic w porównaniu z zarobkiem za kolejny tom Sagi.
To nie te czasy. A cała ta otoczka? Cały ten marketing? Gadżety, spotkania, wywiady. Cały ten szum wokół serialowej jak i książkowej Pieśni Lodu i Ognia? Na tym nie zarabia? Sprzeczności pomiędzy sagą i serialem tylko napędzają interes, bo po emisji każdego odcinka wszyscy pytają autora czy tak właśnie było.

Cytat:
I z każdym rokiem Martin jest coraz starszy. Tempo pisania już nie te. Znaczy - szóstego tomu jeszcze nie ma w całości.
No tak. Kiedyś pisał jeden tom cztery lata, a teraz nie wyrobił się w 10.

Cytat:
To nawet nie nadaje się na teorię spiskową.
Wyluzuj. Jeśli z góry zakładasz, że ktoś nie może mieć racji to jej na pewno nie znajdziesz.

Cytat:
Poproszę dowód na to, że Taniec ze smokami był ukończony w 2005 roku.
Jeszcze raz. Na zakończenie "Uczty dla wron" dostajemy to: "A gdzie Dany i Smoki? Gdzie Tyrion? Jona Snow też prawie nie widzieliśmy" "Nie zapomniałem o pozostałych postaciach. Wręcz przeciwnie, napisałem o nich bardzo dużo Całe mnóstwo stron."

I teraz uwaga czytamy uważnie i ze zrozumieniem:
"Lepsza dla czytelników będzie książka opowiadająca całą historię połowy postaci od takiej, która opowiada połowę historii wszystkich postaci. Na takie też rozwiązanie się ZDECYDOWAŁEM."

Jasno i klarownie stwierdził, że najpierw napisał a później decydował jak to wydać. O co tutaj chodzi? Trzeba spojrzeć jak wydawane były poszczególne tomy:

1. "Grao Tron" Występują wszyscy istniejący narratorzy od Północy po Essoss.
2. "Starcie Królów" Występują wszyscy istniejący narratorzy od Północy po Essoss.
3. "Nawałnica Mieczy" Występują wszyscy istniejący narratorzy od Północy po Essoss.
4. "Uczta dla Wron" Występują tylko: Areo, Cersei, Brienne, Samwell, Arya, Jamie
5. "Taniec ze Smokami" Występują tylko: Jon, Bran, Davos, Melisandre, Daenerys, Tyrion, Victorian + pojedyncze rozdziały Jame, Cersei, Aryi i Aero.

Taniec i Uczta dzieją się w tym samym czasie i były napisane w tym samym czasie jak przyznaje autor, problemem była ilość tekstu i przejrzystość powieści dlatego wydawał je tak a nie inaczej.

Cytat:
Nie? A wiesz dlaczego? Bo nie musi porzucać sagi na rzecz czegoś, co w większości było napisane na rok przed wydaniem pierwszego tomu sagi.
Jednak to jakoś zajmuje czas i jest tego znacznie więcej jak chociażby książki kucharskie.

Cytat:
Co wspólnego dzielenie książek na części w celu ekranizacji (Biblii całej to chyba do dzisiaj nie zekranizowali),(pisanie z punktu widzenia postaci (Martin ma na to monopol? Mickiewicz powinien pozwać Fredro za napisanie XIII księgi Pana Tadeusza) albo pisanie pod pseudonimem (Aleksander Głowacki, mówi to panu coś? Nawet nie jest kobietą, tylko Kopernik była kobietą) do wpływu HBO na datę wydania Wichrów zimy?
Twój komentarz do tego dobitnie pokazuje, że nie rozumiesz sedna sprawy. Światem rządzi pieniądz. Odpowiedni marketing i Public Relations to dziś rzeczy niezbędne do odniesienia sukcesu. Logujesz się w Grocie więc chyba widzisz co robi Ubisoft. Głosownie na lienup, głosowanie na wygląd bohatera, głosowanie na wygląd flagi. Tak się przyciąga interesantów, a interesant to zysk. Teraz sobie wyobraź, że saga HoMM jest na podstawie powieści i pod każdym takim głosowaniem jakiś fan tej powieści spojleruje to co się wydarzy. To by wypaczało cały sens tworzenia tych głosowań. HBO działa tak jak Ubisoft. Na profilu GoT na FB co chwila pojawiają się jakieś ciekawostki. Pamiętam jak się pocili by reklamować pojedynek Góry z Oberynem, ale na nic się to zdało bo zawsze pod postami pojawiały się komentarze z opisem roztrzaskanej głowy.

Cytat:
Matheo z dobroci serca dobrze Ci radzę przestań pisać o powiązaniach Martina z HBO i o tym co Martin może, a czego nie oraz na co HBO ma wpływ, bo się pogrążasz
Nic z tych rzeczy. Nie rozumiem dlaczego jest to dla Was aż tak nieprawdopodobne. Przecież to norma, że ludzie robią to co się im opłaca. Wiedźmin 3 mógł podobno wyjść wcześniej, ale nie wyszedł bo na fali było GTA 5. Z kolei Ubisoft zaliczy marketingową klęskę jeśli wypuści dodatek do H7 w tym samym czasie, w którym wyjdzie dodatek do Wiedźmina 3. Bo w marketingu należy robić to, co się najbardziej opłaca. A HBO się opłaca by serial był przed powieścią. Martinowi także skoro chce finału w kinie. Gra o Tron to obecnie jedno z najbardziej rozpoznawalnych haseł na świecie, wiążą się z tym olbrzymie pieniądze. W USA jest to coś więcej niż tylko serial, to element popkultury co widać wyraźnie w 5 podwyższysz postach. GoT to biznes. Uświadom to sobie.

Jestem święcie przekonany że wiosną 2017, tak jak co roku pójdę do Empika i kupię sobie kolejny tom PLiO i nic mnie od tego przekonania nie odwiedzie, poza brakiem "Wichrów Zimy" w księgarniach w 2017. Jednakże śmiem twierdzić, że powieść już nigdy znacząco nie wyprzedzi serialu.

Piszcze lepiej jak to się według Was rozwinie. Będziemy mieć O.S.M.R, czyli Oddaj Sansę Mam Ricona? Czy może Ricon nie będzie brał w tym udziału. Myślicie że Jon ruszy się z Czarnego Zamku?

Bacus PW
7 maja 2016, 22:06
Cytat:
Co za nonsens. Ludzie którzy lubią czytać książki, lubią czytać książki. Opisy przyrody, bohaterów, dialogi chcą poczuć klimat utworu i styl autora żaden serial im tego nie zastąpi.
Czemu tak bardzo to kłamstwo? xD
Ja lubię czytać książki, ale dla fabuły, a reszta to dodatek. Męczy mnie nadmiar opisów, który serwowało "Nad Niemnem", "Silmarillion" czy "Władca Pierścieni". Ja chcę dobrą historię, którą lekko się czyta, a nie poznawać styl autora. Przyjemność z czytania i poznawania historii stawiam wyżej niż bzdurne opisy. Dlatego kiedy mam wybór książka/serial/film to szybciej sięgnę po film, bo obrazowe przedstawienie jest czytelniejsze i łatwiejsze do ogarnięcia. Ot oglądasz serial i obierasz ziemniaki! Przy książce trzeba się skupić, a nie zawsze jest taka możliwość. Więc nawet osoby, które czytać lubią czasem decydują się na medium wizualne, bo jest wygodniejsze i łatwiej przedstawione.

Cytat:
4. "Uczta dla Wron" Występują tylko: Areo, Cersei, Brienne, Samwell, Arya, Jamie
5. "Taniec ze Smokami" Występują tylko: Jon, Bran, Davos, Melisandre, Daenerys, Tyrion, Victorian + pojedyncze rozdziały Jame, Cersei, Aryi i Aero.
Pominąłeś Mokrą Czuprynę Greyjoya, Barristana i Żabiego Pyska Martella, a ich rozdziały jednak były na przyzwoitym lub momentami wysokim poziomie czego nie da się powiedzieć o Branie, Cersei czy dającej udaru mózgu Dany. Jej rozdziały prowokowały, aby się utopić, bo tak złe i nudne Jaime mnie kupił za pół stronicowy opis sutków jakiejś lambadziary.

Z piosenek to moim zdaniem "Son of Fire" i "Dead Characters Medley" wygrywa.

Garett PW
7 maja 2016, 22:36
Cytat:
No przecież cytowałem fragment, w którym Rhaegar wychwala pod niebiosa swego pierworodnego syna. Twierdząc że "Pieśń Lodu i Ognia" jest o nim.

Mówiłem ci już, że Rheagar mimo swej inteligencji i zainteresowania przepowiedniami nie był wszechwiedzący, poza tym owa rozmowa mogła się odbyć przed poznaniem Lyanny i zrozumieniem czym naprawdę jest Pieśń Lodu i Ognia (połączeniem krwi Pierwszych Ludzi oraz Valyrian, dwóch "ras", które swego czasu władały potężną magią).

Cytat:
No właśnie jest to dość dziwne. Przecież Ellia i jej dzieci w Dorn byłyby nietykalne, a Lyanny przecież nikt by nie skrzywdził.

A czy przypadkiem Rheagar nie zamierzał tak zrobić, ale Aerys mu na to nie pozwolił, twierdząc, iż nie ma co się przejmować jakiś tam Robertem?

Cytat:
Być może Jon wcale nie jest tym, za kogo go uważamy. W końcu Wylla faktycznie istniała.

Cytat:
– Skąd wiesz o Jonie?
– Jest moim mlecznym bratem.
– Bratem? – Arya go nie zrozumiała. – Ale ty jesteś z Dorne. Jak możecie być z Jonem jednej krwi?
– Mlecznym bratem. Nie krewnym. Moja pani matka nie miała mleka, kiedy byłem mały, więc musiała mnie karmić Wylla.
Arya nadal nic z tego nie pojmowała.
– Kto to jest Wylla?
– Matka Jona Snow. Nigdy ci o niej nie opowiadał? Służyła u nas długie lata. Od czasów jeszcze przed moim urodzeniem.
– Jon Snow nie znał swej matki. Nie wiedział nawet, jak miała na imię. – Obrzuciła Neda podejrzliwym spojrzeniem. – Znasz ją? Naprawdę? – Czy sobie ze mnie żartuje? – Jeśli kłamiesz, dostaniesz w nos.
– Wylla była moją mamką – powtórzył z powagą. – Przysięgam na honor mojego rodu.
– Masz ród? – To było głupie. Był giermkiem, oczywiście, że musiał mieć ród. – Kim właściwie jesteś?
– Pani? – Ned miał zawstydzoną minę. – Jestem Edric Dayne, lord… lord Starfall.

Tak Wylla istniała, ale była jedynie fałszywym tropem, tak jak Ashara Dayne. Poza tym w ogóle nie zastawiasz się nad tym co powiedział Ned-giermek: Wylla karmiła go, ponieważ jego matka nie miała mleka... A Jona także nie miał kto karmić, gdyż Lyanna nie żyła. Eddard był swego czasu częstym gościem u Dayne'ów, więc mógł ich poprosić, by ich służka karmiła jego siostrzeńca. Swoją drogą ciekawie łączy się to z tym, iż Dayne'owie najprawdopodobniej posiadają prawdziwego Światłonościę, który aktualnie nosi imię "Świt".

Cytat:
Róża zatknięta w murze może równie dobrze symbolizować fakt, iż to Lyanna była powodem buntu Roberta, który zaburzył panujący porządek i przyczynił się do śmierci wielu osób. Także ta róża naruszyła panujące w świecie fundamenty.

Ależ ta róża nie jest zetknięta w zwyczajnym murze, a w Murze.

Cytat:
No ale komu Stanis jest potrzebny jeśli przyjąć że Jon to jednak Jon? Będzie ewidentnie zawadzał. Czego on miałby niby dokonać?

1) Ma fake-Aryę i Theona u siebie.
2) Ma realne szanse nakopać Boltonom.
3) Ciekawie wyglądałaby jego interakcja z Jonem, kiedy by się okazało, iż to nie-do-końca-bękart jest Azorem, a nie Stannis the Mannis.

Cytat:
Nie sądzę. To ewidentnie nie jest pieśń o Jonie Snow. Jest jednym z głównych bohaterów, ale nie zawsze gra pierwsze skrzypce.

To kto w takim razie gra pierwsze skrzypce? Odpowiedź brzmi - nikt. A to dlatego, że książka nie jest o tym, jak to Azor uratował świat, a o tym jak to ludzie biją o władzę kompletnie nic sobie nie robiąc z nadchodzącej apokalipsy, natomiast w międzyczasie Azor uratuje świat i zgarnie pulę. :P

Cytat:
Robert uznał go za syna, tak jak Edart Jona. Jednak nie uznał go za członka rodu, tak jak Edard Jona i dlatego nie może dziedziczyć po Robercie, tak jak Jon nie mógł po Edardzie. No chyba że król nada mu tytuły tak Jof Ramsayowi.

Po pierwsze: proszę cię, pisz ich imiona poprawnie - nie Edart, a Eddard, i nie Jof, a jak już to Joff. Po drugie, Edric jest uznany i chociaż dopóki naprawdę większość lordów nie uwierzy, że Tommen jest bękartem Jaimego, to nie może się za bardzo ubiegać o koronę, aczkolwiek o tytuł Lorda Końca Burzy już tak.

BTW, łapcie suchar - Koniec Burzy był niegdyś Początkiem Burzy, ale Stannis ją zakończył. *BADUM TSS*

Cytat:
Tak. Ale skoro Rhaegar mógł przewidzieć wielką przyszłość swego pierworodnego, a nie mógł ocenić Daenerys?

On niczego nie przewidział, a przeanalizował proroctwa do tego stopnia, że wyszło mu, iż Azor (czy może "Azory") odrodzi się w tym pokoleniu. Poza tym jego rodzice od dawna ze sobą nie sypiali i nie mógł wiedzieć, iż Aerys postanowi zgwałcić swą żonę, tym samym majstrując mu młodszą siostrzyczkę.

Cytat:
Czyli jest wychowanym w Essoss młodzieńcem, który osiedlił się w najmniej zaludnionej części Westeros i przypadkiem zrobił karierę. Przecież to PLiO tam syn zabija ojca, a sojusznik zabija swego króla na weselu.

No właśnie - wszyscy knują żeby tylko zdobyć większą władzę, a jak na ironię najlepiej radzi człowiek, który na dobrą sprawę jest plebejuszem.

Cytat:
Margaery Tyrell, Melisandre?

Nah, Margaery nie jest na tyle wojownicza aby dosiadać smoka, a Mel jest zbyt stara... Może więc Meera, która według jednej z teorii ma być siostrą bliźniaczką Jona?

Cytat:
Co za nonsens. Ludzie którzy lubią czytać książki, lubią czytać książki. Opisy przyrody, bohaterów, dialogi chcą poczuć klimat utworu i styl autora żaden serial im tego nie zastąpi. Jeszcze żaden film, czy gra nie przyczynił się do spadku sprzedaży książek na podstawie których zostały stworzone. Film "Władca Pierścieni" dał twórczości Tolkiena drugie życie, a twórczość Sapkowskiego dzięki grze dotarła do takich zakątków świata, w której wcześniej jej nie było. Jeśli ktoś przeczytał 5 tomów, to przeczyta i 6 nie zależnie od tego ile filmów na tej podstawie obejrzy. Serial tylko poszerza grono czytelników PLiO. Są też tacy co nie przepadają za serialem jak na przykład Kammer.

Przykłady, za przeproszeniem, z dupy, bo jednak film Władca Pierścieni wyszedł na długo po śmierci Tolkiena, czyli kiedy książki były już dawno wydane, natomiast Sapek tym co zrobili Redzi z jego uniwersum, co zresztą i tak niezbyt wpłynęło na sprzedaż książek, gdyż dla Amerykanów są one zwyczajnie nudniejsze niż gra. Nie pamiętam już gdzie, ale słyszałem komentarz odnośnie swoistego konfliktu między Sapkiem a CDPR, a brzmiał on mniej więcej tak - pisarze traktują swoją twórczość niemalże jak własne dzieci, a po sprzedaniu praw do nich zazwyczaj bardzo się irytują gdy zauważą choćby najmniejszą zmianę w stosunku do pierwowzoru. Poza tym tutaj także gra powstała, gdy książki zostały już wydane (nie liczę Sezonu Burz, aczkolwiek nie odbił się on aż takim echem, więc wątpliwe jest wg. mnie, by wydanie gry wpłynęło na sprzedaż nowej części, a jak już, to pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, iż w sposób negatywny).

Cytat:
To nie te czasy. A cała ta otoczka? Cały ten marketing? Gadżety, spotkania, wywiady. Cały ten szum wokół serialowej jak i książkowej Pieśni Lodu i Ognia? Na tym nie zarabia? Sprzeczności pomiędzy sagą i serialem tylko napędzają interes, bo po emisji każdego odcinka wszyscy pytają autora czy tak właśnie było.

Ale jemu od tych pytań pieniędzy nie przybywa...

Cytat:
Jeszcze raz. Na zakończenie "Uczty dla wron" dostajemy to: "A gdzie Dany i Smoki? Gdzie Tyrion? Jona Snow też prawie nie widzieliśmy" "Nie zapomniałem o pozostałych postaciach. Wręcz przeciwnie, napisałem o nich bardzo dużo Całe mnóstwo stron."

I teraz uwaga czytamy uważnie i ze zrozumieniem:
"Lepsza dla czytelników będzie książka opowiadająca całą historię połowy postaci od takiej, która opowiada połowę historii wszystkich postaci. Na takie też rozwiązanie się ZDECYDOWAŁEM."

Jasno i klarownie stwierdził, że najpierw napisał a później decydował jak to wydać. O co tutaj chodzi? Trzeba spojrzeć jak wydawane były poszczególne tomy:

1. "Grao Tron" Występują wszyscy istniejący narratorzy od Północy po Essoss.
2. "Starcie Królów" Występują wszyscy istniejący narratorzy od Północy po Essoss.
3. "Nawałnica Mieczy" Występują wszyscy istniejący narratorzy od Północy po Essoss.
4. "Uczta dla Wron" Występują tylko: Areo, Cersei, Brienne, Samwell, Arya, Jamie
5. "Taniec ze Smokami" Występują tylko: Jon, Bran, Davos, Melisandre, Daenerys, Tyrion, Victorian + pojedyncze rozdziały Jame, Cersei, Aryi i Aero.

Taniec i Uczta dzieją się w tym samym czasie i były napisane w tym samym czasie jak przyznaje autor, problemem była ilość tekstu i przejrzystość powieści dlatego wydawał je tak a nie inaczej.

Zapominasz o jednym - tendencji Martina do diametralnej zmiany napisanego już tekstu, jeśli stwierdzi, iż mu się nie podoba. Zdarzyło mu się między innymi wywalić połowę Wichrów Zimy do śmieci, gdyż nie podobało mu się to i zaczął pisać od nowa. Zapewne z Tańcem ze Smokami również tak było.

Cytat:
Twój komentarz do tego dobitnie pokazuje, że nie rozumiesz sedna sprawy. Światem rządzi pieniądz. Odpowiedni marketing i Public Relations to dziś rzeczy niezbędne do odniesienia sukcesu. Logujesz się w Grocie więc chyba widzisz co robi Ubisoft. Głosownie na lienup, głosowanie na wygląd bohatera, głosowanie na wygląd flagi. Tak się przyciąga interesantów, a interesant to zysk. Teraz sobie wyobraź, że saga HoMM jest na podstawie powieści i pod każdym takim głosowaniem jakiś fan tej powieści spojleruje to co się wydarzy. To by wypaczało cały sens tworzenia tych głosowań. HBO działa tak jak Ubisoft. Na profilu GoT na FB co chwila pojawiają się jakieś ciekawostki. Pamiętam jak się pocili by reklamować pojedynek Góry z Oberynem, ale na nic się to zdało bo zawsze pod postami pojawiały się komentarze z opisem roztrzaskanej głowy.

W takim wypadku Martin tym bardziej powinien się sprężyć i wydać książkę, ponieważ zakup praw do ekranizacji przez HBO było jednorazowym zastrzykiem gotówki, a jakieś karakany spoilerujące wydarzenia z książki nie wpłynęłyby pozytywnie na sprzedaż. Ale jak rozumiem, wg. ciebie nie działa to w drugą stronę...

Cytat:
Martinowi także skoro chce finału w kinie.

Zależy mu na finale w kinie, ponieważ wie, iż da mu to nieco więcej czasu na napisanie książek...

EDIT: zapomniałem się do tego odnieść wcześniej:

Cytat:
Poza tym Martin oznajmił, że jeden z fanów odgadł zakończenie powieści. W dodatku Martin oznajmił, że przekazał twórcom serialu zakończenie powieści. Więc fabuła jest już sfinalizowana i na pewno jest już gdzieś zapisana bo ciężko to spamiętać. "Pisanie powieści" należy rozumieć jako pisanie dialogów, opisów przyrody i postaci (produkcja treści), a nie jako wymyślanie historii, bo ona już dawno jest wykreowana.

Tutaj zapewne chodziło o tekst, że: "zakończenie będzie słodko gorzkie, a ostatni rozdział będzie opisem wiatru hulającego między grobami bohaterów".

EDIT2: Bacuś mnie ładnie prosił, więc odniosę się do jego wypowiedzi - dobrze prawi, polać mu!

Matheo PW
9 maja 2016, 14:52
Cytat:
czym naprawdę jest Pieśń Lodu i Ognia (połączeniem krwi Pierwszych Ludzi oraz Valyrian, dwóch "ras", które swego czasu władały potężną magią).
To ma sens. Tylko ta magia obu ras nadal istnieje. Melisandre, Daenerys jako ogień i Inni jako lód.

Cytat:
A czy przypadkiem Rheagar nie zamierzał tak zrobić, ale Aerys mu na to nie pozwolił, twierdząc, iż nie ma co się przejmować jakiś tam Robertem?
To przypuszczenie, czy fakt? Nie słyszałem o tym wcześniej.

Cytat:
Swoją drogą ciekawie łączy się to z tym, iż Dayne'owie najprawdopodobniej posiadają prawdziwego Światłonościę, który aktualnie nosi imię "Świt".
No to jest faktycznie interesujące. Przypadek?

Cytat:
1) Ma fake-Aryę i Theona u siebie.
2) Ma realne szanse nakopać Boltonom.
3) Ciekawie wyglądałaby jego interakcja z Jonem, kiedy by się okazało, iż to nie-do-końca-bękart jest Azorem, a nie Stannis the Mannis.
Naprawdę myślisz, że serial aż tak rażąco odbiegłby od powieści. W książce fake-arya i Theon dotarli już do Stanisa? Mi się coś kojarzy, że Theon planował iść na mur.

Cytat:
To kto w takim razie gra pierwsze skrzypce? Odpowiedź brzmi -
Daenerys. Trzęsie połową kontynentu i szykuje się do ekspansji na następny. Niedługo dostanie we władanie wszystkich Dotraków i nic nie stanie jej na drodze. Może losy jej i Jona się połączą?

Cytat:
Po drugie, Edric jest uznany i chociaż dopóki naprawdę większość lordów nie uwierzy, że Tommen jest bękartem Jaimego, to nie może się za bardzo ubiegać o koronę, aczkolwiek o tytuł Lorda Końca Burzy już tak.
Nie jest. Bo nadal nosi nazwisko Storm. Gdyby nosił nazwisko Baratheon Eddard nie szukałby Stanisa po śmierci Roberta. Szukał by Edrica.

Cytat:
Może więc Meera, która według jednej z teorii ma być siostrą bliźniaczką Jona?
Rzucisz linkiem?

Ciekawie zapowiada się sytuacja na Północy. To możliwe aby w powieści Bolton dostał Ricona? Jeśli faktycznie tak będzie, to Sansa może powiedzieć "Idziemy po niego!", a Paluch odpowie "No to chodźmy!". Dolina nie brała udziału w Wojnie 5(4) Królów, dlatego że bali się Lannisterów. Co z nich dziś zostało? Tywin i Kevan nie żyją, Jamie mógłby przegrać pojedynek z Theonem, a jeśli wierzyć przepowiedniom Cersei jest następna w kolejce. Tommen zostanie sam jak palec w otoczeniu Tyrelów, to osłabi pozycję Freyów w Dorzeczu i inicjatywę przejmie Baelish. Zemsta za krwawe gody będzie idealnym pretekstem do pozyskania sobie lojalności lordów Dorzecza. W ten sposób Baelish może mieć wpływy w 3 królestwach. Właśnie, odnośnie królestw. Ile ich w końcu jest i jak się dzielą według Was?

Nicolai PW
9 maja 2016, 15:02
Matheo:
Daenerys. Trzęsie połową kontynentu i szykuje się do ekspansji na następny. Niedługo dostanie we władanie wszystkich Dotraków i nic nie stanie jej na drodze. Może losy jej i Jona się połączą?



Edit: Dobra, nie będę taki. Wytłumaczę ze szczegółami czemu użyłem tego kotka.

Matheo:
To ma sens. Tylko ta magia obu ras nadal istnieje. Melisandre, Daenerys jako ogień i Inni jako lód.
Na Boga... Ty w ogóle czytasz co do Ciebie piszemy? Dom Nieśmiertelnych, wizja z Rheagarem, lód i ogień to jedna osoba i jak ulał pasuje to do Snowa, potomka Starków i Targeryanów.

Matheo:
To przypuszczenie, czy fakt? Nie słyszałem o tym wcześniej.
Że Rheagar chciał zmusić Aerysa do abdykacji i ograniczyć władzę króla? To fakt, feralny turniej miał przekształcić się w Wielką Radę, ale coś poszło nie tak... coś poszło bardzo nie tak.

Matheo:
Naprawdę myślisz, że serial aż tak rażąco odbiegłby od powieści.
Tak...

Matheo:
Daenerys. Trzęsie połową kontynentu i szykuje się do ekspansji na następny. Niedługo dostanie we władanie wszystkich Dotraków i nic nie stanie jej na drodze. Może losy jej i Jona się połączą?
Rany... co Ty w ogóle pleciesz? Jest dokładnie na odwrót, jedna połowa Essos więzi Dankę w Vaes Dothrak, a druga połowa chce ją zabić... łącznie z miastem, którym rządzi. Co do łączenia losów to na Boga nie. Nie chcę żeby tak fajna postać jak Jon była psuta przez tak nudną i irytującą jak Danuta.

Matheo:
Nie jest. Bo nadal nosi nazwisko Storm.
A Blackfyre nosił nazwisko Blackfyre, a i tak uważał, że ma prawo do tronu. Poza tym jak samowolka Lannisterów upadnie to kto zadecyduje kto będzie następnym królem? Mała Rada i Wiara... więc Eldric ma bardzo duże szanse na legitymizację.

Matheo:
Jeśli faktycznie tak będzie, to Sansa może powiedzieć "Idziemy po niego!", a Paluch odpowie "No to chodźmy!".
> Sansa
> inicjatywa

Matheo:
Jamie mógłby przegrać pojedynek z Theonem, a jeśli wierzyć przepowiedniom Cersei jest następna w kolejce.
Theonem?

Matheo:
Ile ich w końcu jest i jak się dzielą według Was?
Google to potężne narzędzie...

Garett PW
9 maja 2016, 15:44
Wpierw coś na co zapomniałem wcześniej odpowiedzieć:

Cytat:
Jest bękartem, bo to nie było "żeństwo". Ślubu nie brali.

Tego nie wiesz. Pamiętaj, iż nikt nie zdawał sobie sprawy, że Lyanna może odwzajemniać uczucia Rheagara, a poza tym siostra Neda był czciła Starych Bogów, więc mogli wziąć ślub przed drzewem sercem..

A teraz przechodzimy do aktualnego postu Matheo:

Cytat:
To ma sens. Tylko ta magia obu ras nadal istnieje. Melisandre, Daenerys jako ogień i Inni jako lód.

Co do pierwszych dwóch zdań to się zgadzam, ale magia była osłabiona i dopiero niedawno zaczęła się znowu objawiać. Według Piromantów za powrót magii mogą być odpowiedzialne smoki, które zawsze były z nią silnie związane. Co do ostatniego zdania to zgodzę się tylko po części. Inni to rzeczywiście lód, lecz ogniem są smoki, natomiast Pieśnią Lodu i Ognia jest Jon Snow/Stark/Targaryen, który ma zarówno geny Pierwszych Ludzi jak i Valyrian. Dlaczego ta krew jest taka ważna? Wystarczy spojrzeć na Bloodravena, który jest potężnym Czarnoksiężnik i posiadał nawet zdolność zmiany twarzy, wszakże on także narodził się ze związku Valyrianina i potomkini Pierwszych Ludzi (chociaż krew owych LP była już mocna rozrzedzona, gdyż jego matka pochodziła z Dorzecza).

Cytat:
To przypuszczenie, czy fakt? Nie słyszałem o tym wcześniej.

Jestem na 90% pewien, że fakt, ale dla pewności musiałbym się Wiwa spytać, bo on ostatnio od początku czytał PLiO i dzielił się ze mną znalezionymi smaczkami, ale nie mam ochoty tego robić. :P

Cytat:
Naprawdę myślisz, że serial aż tak rażąco odbiegłby od powieści. W książce fake-arya i Theon dotarli już do Stanisa? Mi się coś kojarzy, że Theon planował iść na mur.

Na pierwsze zdanie odpowiem dwoma słowami - serialowe Dorne... A co do reszty, to masz pełne prawo tego nie wiedzieć, gdyż wydarzenia te zostały opisane w jednym z ujawnionych rozdziałów Wichrów Zimy. Położenie Stannisa w niczym nie przypomina jego położenia w serialu i chociaż szykuje się do bitwy z siłami Boltonów, to przedstawiciel Żelaznego Banku złożył mu ciekawą propozycję, co pokazuje, iż ma spore szanse na wygraną. Tutaj masz podcast:


Cytat:
Daenerys. Trzęsie połową kontynentu i szykuje się do ekspansji na następny. Niedługo dostanie we władanie wszystkich Dotraków i nic nie stanie jej na drodze. Może losy jej i Jona się połączą?




A tutaj masz pierwszy lepszy opis teorii o Meerze

Kammer PW
9 maja 2016, 16:03
Matheo:
Właśnie, odnośnie królestw. Ile ich w końcu jest i jak się dzielą według Was?
Jest, wreszcie coś, do czego mogę się odnieść pośród tego bagna teorii.

Podział jest jasny i klarowny, prawda?
- Północ - Starkowie - Winterfell;
- Zachód - Lannisterowie - Casterly Rock;
- Dorzecze - Tully - Riverrun;
- Dolina - Arrynowie - Orle Gniazdo;
- Dorne - Martellowie - Słoneczna Włócznia;
- Reach (to ma jakąś polską nazwę?) - Tyrellowie - Wysogród;
- Krainy Burzy - Baratheonowie - Koniec Burzy.

Jedyna różnica, która zaszła w książce to chyba wywalenie Starków z Wielkich Rodów o danie tam Greyjoyów.

Nicolai PW
9 maja 2016, 16:38
A właśnie... Wrona w tym zwiastuno-odcinku powiedział, że tysiąc lat czekał na Brana, a przecież Brynden powinien mieć na oko 130 lat. Jak mówicie? To była ściema dla Brana, lapsus scenarzystów, zmiana związana z brakiem praw do Rycerza Siedmiu Królestw czy też może on nie ma być Riversem?

W serialu w końcu pokazano Wieżę Radości, ale nadal zdradzili nam mniej niż książki. W każdym razie co do samej sceny to praktycznie wszystko było w niej źle. Ned wygląda jak jakiś troll, a Dayne i Świt generycznie na maksa. W życiu byście nie wpadli, że to najlepszy szermierz tamtych czasów dzierżący legendarny miecz. Do tego tekstu nie zmieniono w stosunku do książki, a aktorzy mierni, więc mieliśmy dialog na poziomie Anakina ;) Sama walka to też jakiś żart. Dayne macha dwoma mieczami jakby szermierki nauczył się w Hollywoodzie, przeciwnicy podchodzą do niego pojedynczo, a montaż ma za zadanie ukryć głupotę... zupełnie jakby film kręcono w latach 80-tych.

Sobieski PW
9 maja 2016, 17:15
Matheo:
Jestem święcie przekonany że wiosną 2017, tak jak co roku pójdę do Empika i kupię sobie kolejny tom PLiO
Zatem światową datę wydania przez Martina "Wichrów zimy" przewidujesz na podstawie polskiego wydania z serialową okładką? Można zapytać dlaczego nie na podstawie wydania Nauru albo Tuvalu? Poza tym jakbyś mieszkał w Ameryce, to byś w tym roku do Empika nie poszedł, by kupić sobie nowy tom PLiO. Tam nie dzielą książek na pół, przez co cała "Nawałnica mieczy" była wydana w jednym roku i "Uczta dla wron" oraz "Taniec ze smokami" z serialowymi okładkami były wydane o rok wcześniej niż w Polsce. I w tym oto miejscu cała Twoja misterna teoria spiskowa się wali.

Matheo:
Właśnie, odnośnie królestw. Ile ich w końcu jest i jak się dzielą według Was?
Przed podbojem Aegona:
Północ - Starkowie - Winterfell;
Żelazne Wyspy+Dorzecze - Hoarowie - Orkmont/Harrenhal;
Dolina Arrynów - Arrynowie - Orle Gniazdo;
Krainy zachodu - Lannisterowie - Casterly Rock;
Reach (to jest polska nazwa) - Gardenerowie - Wysogród;
Krainy burzy - Durrandonowie - Koniec Burzy;
Dorne - Martellowie - Słoneczna Włócznia.

Po podboju Aegona, ale przed wojną pięciu królów:
Północ - Starkowie - Winterfell;
Żelazne Wyspy - Greyjoyowie - Pyke;
Dolina Arrynów - Arrynowie - Orle Gniazdo;
Krainy zachodu - Lannisterowie - Casterly Rock;
Reach - Tyrellowie - Wysogród;
Krainy burzy - Baratheonowie - Koniec Burzy;
Dorne - Martellowie - Słoneczna Włócznia;
Dorzecze (Tullowie i pozostali lordowie Dorzecza jako pierwsi poparli Aegona, więc ten w nagrodę ogłosił niezależność Dorzecza i ich lordów od Żelaznych Wysp i ich lordów) - Tullyowie - Riverrun;
Krainy korony (utworzone w miejscu lądowania Aegona z części Dorzecza, Reach i Krain burzy) - Targaryenowie/Baratheonowie - Królewska Przystań.

Po wojnie pięciu królów:
Północ - Boltonowie - Dreadfort;
Żelazne Wyspy - Greyjoyowie - Pyke;
Dolina Arrynów - Arrynowie - Orle Gniazdo;
Krainy zachodu - Lannisterowie - Casterly Rock;
Reach - Tyrellowie - Wysogród;
Krainy burzy - Baratheonowie - Koniec Burzy;
Dorne - Martellowie - Słoneczna Włócznia;
Dorzecze - Baelishowie - Harrenhal;
Krainy korony - Baratheonowie - Królewska Przystań.

Wojna pięciu królów zmieniła jedynie sytuację polityczną na Północy i w Dorzeczu, gdzie Starków zastąpili Boltonowie, a Tullych Baelishowie.

Garett PW
9 maja 2016, 17:25
@Nicolai Jak już pisałem na cmentarzu - moim zdaniem HBO totalnie olało backstory Trójokiej Wrony, bo ucinają wątki. W sumie to może nawet dobrze, że nie zrobili z nim takiej herezji jak z Dorne... A to, że Wrona to Bloodraven to pewniak, bo gość nawet przedstawia się jako bękart o imieniu Brynden. :P

Co do zakończenia odcinka to powiem tak - Jon badass Stark x4. Szkoda tylko, że to nie Davos został 999 Lordem Dowódcą, bo IMO bardziej by pasował.

Matheo PW
9 maja 2016, 19:24
Cytat:
Na Boga... Ty w ogóle czytasz co do Ciebie piszemy? Dom Nieśmiertelnych, wizja z Rheagarem, lód i ogień to jedna osoba i jak ulał pasuje to do Snowa, potomka Starków i Targeryanów.
Macie patent na zgadywanie jak będzie ;)? Pieśń lodu i ognia, to pieśń o losach świata od Zamurza aż po ruiny Valiri. To jest właśnie Ogień i Lód.

Cytat:
Że Rheagar chciał zmusić Aerysa do abdykacji i ograniczyć władzę króla? To fakt, feralny turniej miał przekształcić się w Wielką Radę, ale coś poszło nie tak... coś poszło bardzo nie tak.
Jaka rada? Co poszło nie tak?

Cytat:
Rany... co Ty w ogóle pleciesz? Jest dokładnie na odwrót, jedna połowa Essos więzi Dankę w Vaes Dothrak, a druga połowa chce ją zabić... łącznie z miastem, którym rządzi. Co do łączenia losów to na Boga nie. Nie chcę żeby tak fajna postać jak Jon była psuta przez tak nudną i irytującą jak Danuta.
Znowu nic nie wiesz :) Zabić chcą ją Panowie, a niewolnicy są za nią. Kto jest większością? Dotrakowie są jej + nieskalani + Victorian + Dorn. Mało?

Cytat:
A Blackfyre nosił nazwisko Blackfyre, a i tak uważał, że ma prawo do tronu. Poza tym jak samowolka Lannisterów upadnie to kto zadecyduje kto będzie następnym królem? Mała Rada i Wiara... więc Eldric ma bardzo duże szanse na legitymizację.
Jestem tego samego zdanie. Od tego się ta dyskusja zaczęła. Tylko cały czas powatzam, że nie jest legitymizowany. Może być, ale nie jest.

Cytat:
> Sansa
> inicjatywa
Żebyś się nie zdziwił :)

Cytat:
Google to potężne narzędzie...
Ja nie pytałem google tylko Was. Bo zdania są podzielone. Ciekawe jak Ty to widzisz.

Cytat:
Tego nie wiesz. Pamiętaj, iż nikt nie zdawał sobie sprawy, że Lyanna może odwzajemniać uczucia Rheagara, a poza tym siostra Neda był czciła Starych Bogów, więc mogli wziąć ślub przed drzewem sercem..
To po co zabito jej brata i ojaca, a ją więziono?

Cytat:
Co do pierwszych dwóch zdań to się zgadzam, ale magia była osłabiona i dopiero niedawno zaczęła się znowu objawiać. Według Piromantów za powrót magii mogą być odpowiedzialne smoki, które zawsze były z nią silnie związane. Co do ostatniego zdania to zgodzę się tylko po części. Inni to rzeczywiście lód, lecz ogniem są smoki, natomiast Pieśnią Lodu i Ognia jest Jon Snow/Stark/Targaryen, który ma zarówno geny Pierwszych Ludzi jak i Valyrian.
On nie może być pieśnią. Może być co najwyżej Lodem i Ogniem, a pieśń to historia. Jednak według mnie chodzi o pieśń świata. Po prostu o historię świata, w której występują dwie potężne siły w postaci lodu i ognia.

Cytat:
Na pierwsze zdanie odpowiem dwoma słowami - serialowe Dorne... A co do reszty, to masz pełne prawo tego nie wiedzieć, gdyż wydarzenia te zostały opisane w jednym z ujawnionych rozdziałów Wichrów Zimy.
Ale serialowe Dorn jest po prostu przyśpieszone, ale ogólny zamysł może się zgadzać. Wydaje mi się, że Theon dotarł do obozu Stanisa już w "Tańcu za Smokami", a ten pan z Żelaznego Banku na 100%. Tylko oni się chyba jeszcze nie ujawnili.

To z Meerą jest ciekawe. Faktycznie w serialu była niezwykle podobna do Jona

Cytat:
A właśnie... Wrona w tym zwiastuno-odcinku powiedział, że tysiąc lat czekał na Brana, a przecież Brynden powinien mieć na oko 130 lat. Jak mówicie? To była ściema dla Brana, lapsus scenarzystów, zmiana związana z brakiem praw do Rycerza Siedmiu Królestw czy też może on nie ma być Riversem?
Może Brynden nie był pierwszą wroną? Może Bryndenowi też coś kazało iść na Północ? Co z tego że nie mają praw do Rycerza? Przecież bazują na powieści, a on jet tam wspomniany. Jak ktoś czytał tylko PLiO to też nie bardzo będzie wiedział. Jednak widać że twórcy serialu nie chcą aż tak wydziwiać, więc pewnie to ominął jak LS.

Cytat:
W każdym razie co do samej sceny to praktycznie wszystko było w niej źle.
Przede wszystkim to, że gdzieś zgubili jednego rycerza gwardii królewskiej.

Cytat:
Przed podbojem Aegona:
Północ - Starkowie - Winterfell;
Żelazne Wyspy+Dorzecze - Hoarowie - Orkmont/Harrenhal;
Dolina Arrynów - Arrynowie - Orle Gniazdo;
Krainy zachodu - Lannisterowie - Casterly Rock;
Reach (to jest polska nazwa) - Gardenerowie - Wysogród;
Krainy burzy - Durrandonowie - Koniec Burzy;
Dorne - Martellowie - Słoneczna Włócznia.:

Dorzecze było normalnym królestwem, jak 6 pozostałych istnieli królowie rzeki i Haren Czarny zabił ostatniego z nich. Zajął Dorzecze i przyłączył do niego Żelazne Wyspy. Samych Żelaznych wysp nie można nazywać królestwem, bo nigdy nim nie były. Tak jak ziem korony. To są tereny autonomiczne, ale nie muszą być od razu królestwem.

Tu wszystko tłumaczyć prezent weselny Joffreya, kielich z wygrawerowanymi herbami 7 rodów. Czyli Wilkor, Lew, Róża, Słońce, Pstrąg, Orzeł, Jeleń. Nawet Joff się śmiał, że trzeba zeskrobać wilkora i zastąpić go kałamarnicą. Greyjoyowie nie należą do wielkich rodów.

Nicolai PW
9 maja 2016, 19:32
Sobieski:
Krainy burzy - Durrandonowie - Koniec Burzy;
Historia Durrandanów zainspirowała mnie do przemyśleń, którymi podzieliłem się na Czacie. Snow Bowl jest już pewny i jako, że praktycznie potwierdzono to, że Jon jest Azor Ahaiem, Hyrkonem Bohaterem, Yin Tarem, Neferione i Eldriciem Łowcą Cieni 1) 2) to też pewnym jest jego rezultat. I teraz pytanie co eks Lord Dowódca zrobi z rodami zdrajców realizowanych w serialu jako Scumbag Trio? Fajnym rozwiązaniem byłoby nawiązanie do Durrandów, czyli "nie chcieliście Dzikich to teraz Wasze córki będą rodzić im dzieci" ;) Byłoby zabawnie zobaczyć takiego Tormunda wychodzącego za Umberównę, ciekawe czy pójdą w tym kierunku?
Garett:
W sumie to może nawet dobrze, że nie zrobili z nim takiej herezji jak z Dorne...
Tak, ale za to z "North remembers" robią drugą herezję :P Nie ma to jak rozwalić dwa masterplany, bo skracanie wątków :P
Garett:
A to, że Wrona to Bloodraven to pewniak, bo gość nawet przedstawia się jako bękart o imieniu Brynden. :P
Niby tak, ale czemu w takim razie w tym grzebać? Wystarczyłoby jedno zdanie "jestem smoczym bękartem" czy coś... Nie musieli opowiadać backstory. Także gadanie o tysiącu lat w dziupli jest co najmniej bezcelowe.
Garett:
Jon badass Stark x4. Szkoda tylko, że to nie Davos został 999 Lordem Dowódcą, bo IMO bardziej by pasował.
Ano, bo Edward Toilet to nie jest nawet zła postać, ale damn... jakbym miał go znać tylko z serialu to nawet nie pamiętałbym jak się nazywał xD Aczkolwiek może to i lepiej? Tak to Davos nie będzie przywiązany do Muru i będzie mógł epickować razem z Jonem w Snow Bowl ;)

I jeszcze jedno pytanie... Rickon, ważny zakładnik czy może pedigree? I co za tym idzie... North remembers czy już tak trochę skleroza?

1) Tak się to tłumaczyło?
2) Jak mówicie? Czy kiedyś "Jon went Dany" jak to kiedyś wielki człowiek mawiał (Tyrion yeah ;)) i zacznie się tak przedstawiać?

Kammer PW
9 maja 2016, 20:01
Czy jakaś tęga głowa mogłaby mi wyjaśnić Snowbowl i Cleganebowl?

Jak rozumiem, to pierwsze to Jon vs Ramsay, a drugie to Sandor (na wyspie u zakonników) vs Góra (która jest ser jakimś tam, co to go Qyburn wrócił), ale to ma jakieś uzasadnienie prócz "fajnie byłoby, jakby się pożarli"?

I od razu zaznaczam, że interesują mnie rzeczy z książek, nie z serialu.

Matheo PW
9 maja 2016, 20:22
Olśniło mnie. W Nocnej Straży służy się do śmierci. Jon umarł więc dopełnił obowiązku. Teraz znów jest Jonem Snow, więc jest... KRÓLEM PÓŁNOCY!

Cytat:
Czy jakaś tęga głowa mogłaby mi wyjaśnić Snowbowl i Cleganebowl?
Snowbowl to taj jak mówisz wojna snowów, bękartów o północ. Z kolei Clegenbowl będzie próbą walki Cersei. Aby oczyścić się z grzechu poprosi o próbę walki i wystawi Gregora, a reprezentantem wiary będzie Sandor.

Cytat:
że praktycznie potwierdzono to, że Jon jest Azor Ahaiem
Czerwona kapłanka to potwierdziła.

Ja cały czas żyłem w przekonaniu, że Jona cały czas będzie obowiązywać przysięga nocnej straży. Jednak teraz, gdy z niej wystąpił, to na pewno spyknie się z Danny.

Nicolai PW
9 maja 2016, 21:11
Ugh... nie zauważyłem, że przede mną napisał Matheo. W każdym razie zacznijmy od końca:
Matheo:
Snowbowl to taj jak mówisz wojna snowów, bękartów o północ. Z kolei Clegenbowl będzie próbą walki Cersei. Aby oczyścić się z grzechu poprosi o próbę walki i wystawi Gregora, a reprezentantem wiary będzie Sandor.
Spójrz na to o co pytał @Kammer, potem na to co Ty mu odpowiedziałeś, a następnie jeszcze raz na to o co pytał ;) On wie o co chodzi, ale on się pyta jakie byłoby fabularne uzasadnienie.

W każdym razie czuję się zobligowany do odpowiedzenia... Snow Bowl akurat jest dobrze umotywowany. Jon zrobił w trąbę Karstarków wydając Alys za Thunna, do tego wysłał Mance'a po fałszywą Aryę. Jeśli dodać Dzikich w Darze to Bękart z Nocnej Straży poważnie sobie nagrabił. Tylko nie jestem przekonany czy dokładnie tak będzie to wyglądać w książce. Możliwe, że zmieniono wątek Stannisa, by zrobić fanserwis ze Snow Bowlem, bo jakoś mi się nie chce wierzyć w sromotną porażkę Ognistego Jelenia.

Z braćmi Clegane też nie ma problemu. Według fanowskich teorii Grabarz z Cichej Wyspy (nowicjusz w zakonie Wiary Siedmiu) to Sandor. Jeśli to prawda to sprawa jest już prosta. Wysoki Wróbel będzie potrzebował czempiona i zgłoszą Clegana jako, że jest sprawnym rycerzem. Jedyną dziurą jest to jak został zakonnikiem. Być może został uratowany przez mnichów i przez to się nawrócił? Nie wiem... w każdym razie mogę się założyć, że do tego starcia dojdzie w serialu nawet jeśli nie będzie go w książce, bo Dedeki mają trochę w nosie logikę i naginają scenariusz tak, by im pasowało.

Matheo:
Olśniło mnie. W Nocnej Straży służy się do śmierci. Jon umarł więc dopełnił obowiązku. Teraz znów jest Jonem Snow, więc jest... KRÓLEM PÓŁNOCY!
Naprawdę dopiero teraz to zrozumiałeś? To przecież było oczywiste...

Matheo:
Macie patent na zgadywanie jak będzie ;)? Pieśń lodu i ognia, to pieśń o losach świata od Zamurza aż po ruiny Valiri. To jest właśnie Ogień i Lód.
Niby nie mamy patent na zgadywanie, ale równie dobrze mogę zacząć mówić, że synem Lyanny i Rhaegara był <bęben maszyny losującej jest pusty> Joffrey i się przy tym upierać ;) A co do pieśni to czemu się nadal idziesz w zaparte jak przecież było powiedziane wprost:
Cytat:
(...) a jego pieśń to pieśń lodu i ognia.


Matheo:
Jaka rada? Co poszło nie tak?
Tutaj jest wszystko doskonale wyjaśnione.

Matheo:
Znowu nic nie wiesz :) Zabić chcą ją Panowie, a niewolnicy są za nią. Kto jest większością? Dotrakowie są jej + nieskalani + Victorian + Dorn. Mało?
A ile hufców mają Ci Twoi niewolnicy? Poza tym niewszyscy są zadowoleni z jej rządów i rozbicia struktury społecznej, co nawet było fajnie pokazane w serialu. Co do Dorne i Dothraków to piernik wie w którym kierunku pójdą, ale wiemy za to, że nie wezmą udziału w II oblężeniu Meereen. Poza tym zaczęło się od tego, że powiedziałeś, że Danka miała pod butem połowę Essos, a ja udowodniłem Ci, że się mylisz, więc to ja powinienem powiedzieć, że nic nie wiesz ;)

Matheo:
Żebyś się nie zdziwił :)
Ano, bym się zdziwił ;) Acz Dedeki są do tego zdolne.

Matheo:
Ja nie pytałem google tylko Was. Bo zdania są podzielone. Ciekawe jak Ty to widzisz.
Ale jak mam to widzieć? Podział administracyjny jest taki jaki jest, nie ma tutaj miejsca na subiektywizm... Poza tym na jaką odpowiedzieć liczyłeś? Że jesteśmy lojalistami Gardenerów czy co?

Matheo:
To po co zabito jej brata i ojaca, a ją więziono?
To czy ją więziono nie było powiedziane, a jej brata i ojca zabił Aerys, a nie Rhaegar. Także nie mieszałbym tych dwóch spraw... zwłaszcza, że obaj przedstawiali kompletnie inne ideologie we wszystkim praktycznie.

Matheo:
On nie może być pieśnią. Może być co najwyżej Lodem i Ogniem, a pieśń to historia.
Nie czepiaj się słówek...

Matheo:
Ale serialowe Dorn jest po prostu przyśpieszone, ale ogólny zamysł może się zgadzać.
Tak, ogólny zamysł zgadza się... ze Złotą Kompanią, z którą ich połączyli i wymieszali.

Matheo:
Wydaje mi się, że Theon dotarł do obozu Stanisa już w "Tańcu za Smokami", a ten pan z Żelaznego Banku na 100%.
I co Fetor zrobi w tym obozie? Będzie golił brodę Stannisowi?

Matheo:
To z Meerą jest ciekawe. Faktycznie w serialu była niezwykle podobna do Jona
Chyba muszę pójść do okulisty...

Matheo:
Może Brynden nie był pierwszą wroną? Może Bryndenowi też coś kazało iść na Północ?
I tak wtedy pierwsza osoba nie pasuje ;)

Matheo:
Przede wszystkim to, że gdzieś zgubili jednego rycerza gwardii królewskiej.
Też ;)

Garett PW
9 maja 2016, 21:26
Matheo:
Macie patent na zgadywanie jak będzie ;)? Pieśń lodu i ognia, to pieśń o losach świata od Zamurza aż po ruiny Valiri. To jest właśnie Ogień i Lód.

A bo to dużo tej Valyrii było? W książce była jedynie wspominana, a ze znanych postaci jedynie Euron tam był. Za to w serialu sobie tylko płynęli przez "rzeczkę" i Mormonta pokąsały zombie. :P

Matheo:
Jaka rada? Co poszło nie tak?

Rheagar nie był głupi i widział, że jego ojciec jest, delikatnie mówiąc, obłąkany. Do między innymi dlatego nagle zaczęto zawiązywać małżeństwa pomiędzy różnymi wielkimi rodami. Mieli stać się siłą polityczną, która odsunie Mad Kinga od władzy, a koronę da Rheagarowi. Właśnie podczas turnieju w Harrenhall miało się to odbyć, lecz najpierw Rycerz Uśmiechniętego Drzewa, a potem skandal wywołany wybraniem Lyanny na królową piękności (fun fact - Robert nawet nie był wkurzony, bo stwierdził, iż jej się należy ten tytuł :P) lekko pokrzyżowały ich plany.

Matheo:
Znowu nic nie wiesz :) Zabić chcą ją Panowie, a niewolnicy są za nią. Kto jest większością? Dotrakowie są jej + nieskalani + Victorian + Dorn. Mało?

Jak na razie Dothrakowie chcą ją zabić, Victarion przelecieć, a Dorne bawi się z Młodym Gryfem. Rzeczywiście większość. :P Mylisz się także co do niewolników, gdyż wielu z nich uważa, że lepiej im było jednak u Panów. Nawet w serialu to pokazali, jak na końcu 5 sezonu, podczas zamieszek na arenie, poza Panami również niewolnicy zakładali maski harpii.

Matheo:
To po co zabito jej brata i ojca, a ją więziono?

Rheagar nie miał wtedy pojęcia co robi Aerys, a Mad Kingowi najwyraźniej przyszło do łba, że nie będzie żałował synkowi wolności i niech robi co chce, a on zajmie się konsekwencjami. Co do tego dlaczego Lyanna była więziona? Pewnie początkowo nie była i dopiero jak rozpętała się wojna to Rheagar kazał ją tam trzymać dla jej bezpieczeństwa.

Matheo:
On nie może być pieśnią. Może być co najwyżej Lodem i Ogniem, a pieśń to historia. Jednak według mnie chodzi o pieśń świata. Po prostu o historię świata, w której występują dwie potężne siły w postaci lodu i ognia.

Wpierw twierdziłeś, że to Młody Gryf jest Pieśnią Lodu i Ognia, a teraz, że Pieśń nie odnosi się do osoby... Ach ta konsekwencja! :P

Matheo:
Ale serialowe Dorn jest po prostu przyśpieszone, ale ogólny zamysł może się zgadzać. Wydaje mi się, że Theon dotarł do obozu Stanisa już w "Tańcu za Smokami", a ten pan z Żelaznego Banku na 100%. Tylko oni się chyba jeszcze nie ujawnili.

Nie, ono nie jest "po prostu" przyśpieszone, a wykastrowane z najlepszych postaci, natomiast te które zostały... No cóż, one też są wykastrowane. :P

Matheo:
Przede wszystkim to, że gdzieś zgubili jednego rycerza gwardii królewskiej.

Najwyraźniej stwierdzili, że jak Arthur nimi tak pozamiatał, to Hightower całkowicie przesunąłby szalę zwycięstwa na stronę Gwardii Królewskiej. :P

Nicolai:
Niby tak, ale czemu w takim razie w tym grzebać? Wystarczyłoby jedno zdanie "jestem smoczym bękartem" czy coś... Nie musieli opowiadać backstory. Także gadanie o tysiącu lat w dziupli jest co najmniej bezcelowe.

Gadałem o tym z Wiwem i twierdził on, że te 1000 lat odnosi się do czasu przyszłego. W sensie, że przeznaczeniem Bloodravena jest siedzieć w dziupli te 1000 lat. Przydałby się tylko ktoś kto zna angielski na tyle dobrze, by wiedzieć czy to wyrażenie można tak zinterpretować w oryginale.

Nicolai:
2) Jak mówicie? Czy kiedyś "Jon went Dany" jak to kiedyś wielki człowiek mawiał (Tyrion yeah ;)) i zacznie się tak przedstawiać?

Nieee, Jon jest zbyt skromny na to... Wszakże jest tylko skromnym bękartem, który nic nie wie. ;P

Kammer:
Czy jakaś tęga głowa mogłaby mi wyjaśnić Snowbowl i Cleganebowl?

Jak rozumiem, to pierwsze to Jon vs Ramsay, a drugie to Sandor (na wyspie u zakonników) vs Góra (która jest ser jakimś tam, co to go Qyburn wrócił), ale to ma jakieś uzasadnienie prócz "fajnie byłoby, jakby się pożarli"?

I od razu zaznaczam, że interesują mnie rzeczy z książek, nie z serialu.

Snowbowl to takie typowe "fajnie by było jakby się pożarli, bo oboje to Snowy", no i zresztą siedzą niemalże po sąsiedzku, więc dystans nie gra roli. Nie chciałeś żebym mówił nic o serialu, ale i tak muszę o tym napomknąć - aktor grający Ramsaya w wywiadzie powiedział, iż zawsze chciał nagrać scenę spotkania Ramsaya i Jona, a jak prowadzący spytał się go o samego Snowa, to zaczął się dosyć niezręcznie bronić. Innymi słowy, #Snowbowl_Confirmed

A co do Cleganebowl to kręci się głównie wokół faktu, iż obaj bracia się nienawidzą, a życiową celem Ogara jest zabicie Góry. No a skoro Gregor został wskrzeszony jak Robert Strong i będzie walczył w Próbie Walki, to na jego oponenta idealnie nadaje się Sandor aka Grabarz, który aktualnie siedzi u Wiary.

Matheo:
Olśniło mnie. W Nocnej Straży służy się do śmierci. Jon umarł więc dopełnił obowiązku. Teraz znów jest Jonem Snow, więc jest... KRÓLEM PÓŁNOCY!

Ależ ty masz zapłon... Fani to już lata temu wykminili, że śmierć Jona i jego wskrzeszenie uwolni go od przysięgi. ;P

Matheo:
Ja cały czas żyłem w przekonaniu, że Jona cały czas będzie obowiązywać przysięga nocnej straży. Jednak teraz, gdy z niej wystąpił, to na pewno spyknie się z Danny.

NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!
strona: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18
temat: Pieśń lodu i ognia & Gra o tron

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel