Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Sala Bohaterów  (Heroes I - IV)temat: [H3] Taktyki w Heroes 3
komnata: Sala Bohaterów (Heroes I - IV)
strona: 1 - 2 - 3

Smoczykieł PW
3 lutego 2006, 17:54
Możecie tutaj pisać o swoich taktykach w trzeciej części Herosów (chodzi mi o kolejność rozbudowy zamku, prowadzenie bitew itp.)

Kathrin PW
5 lutego 2006, 12:48
Nie ma uniwersalnej taktyki!!! W zależności od scenariusza (wielkości mapy, celu, ograniczeń czasowych - ewentualnie, ilości wrogów, ich położenia - oddalenia od mojego zamku i kilku innych parametrów) za każdym razem inaczej rozbudowuję zamki i kształcę bohaterów (wybór pieniędzy czy doświadczenia, rodzaj magii, umiejetności itp.) Mam chyba niezłą intuicję w tym względzie, gdyż tylko raz jeden podglądnęłam mapę przed jej ukończeniem. Sama jestem ciekawa jak wygląda to u innych graczy. Tak więc Panowie piszcie!
Aaaa jeszcze było pytanko o prowadzeniu bietew, tego też niestety nie da się określić ogólnie:)
Każda bitwa jest inna, inne są wszak umiejętności i moc wroga.
Chętnie odpowiem na pytanie bardziej uszczegółowione:) kiedy podasz mi kilka konkretnych zmiennych lub nazwę konkretnego scenariusza.

Kathrin PW
13 lutego 2006, 22:47
Taki fajny temat, szkoda, żeby umarł śmiercią naturalną:) No to może jednak zacznę...
Ostatnio grałam scenariusze filusa i posłużę się jednym z nich. Mapa M, trzech wrogów, jeden ze znaczną przewagą (6 zamków na dzień dobry, pozostali w tym i ja po jednym). Kupuję dwóch rycerzy, armia trafia do jednego, drugi zwiedza ile da rady. Rozwijam bohatera (najlepiej dyplomacja na początek) , w zamku kupuję jednostki i cytadelę - to pierwszy tydzień (nie budowle dające kasę). W drugim tygodniu wykupuję wszystko co się da i wyruszam na tego z 6 zamkami. Muszę go spacyfikować (w dużym stopniu )do 6 tygodni. Po zdobyciu jego zamku, rozwijam u siebie budowle dające przyrost pieniędzy, no chyba, że szczęśliwie podkradam takoweż w zamku wroga. Magię rozwijam w drugiej kolejności. Ale to żadna reguła. Przykładowo w kampanii fanowskiej "Raid on Inferno" taka taktyka kompletnie nieprzydatna. Tam w najbliższym zamku wroga siedzi armia (i super rozwinięty bohater), którą można pokonać dopiero po upływie miesiąca.
Grając z "żywym" człowiekiem:) przemieszczam się błyskawicznie, najważniejsza jest mobilność, nie można zmarnować żadnego ruchu. No i przyglądam sie bacznie jakim zamkiem wróg dysponuje. Od tego zależy jakie umiejętnosci wybieram.

Altair PW
14 lutego 2006, 01:17
Moja taktyka jest trochę pokrętna, ale sprawdza się w większości przypadków. Wszystko zależy od tego jak duża jest mapa. Przy mapie XL zaczynam zawsze od rady miasta potem budynki do stworzeń (różne w zależności od miasta) a następnie 7 dnia pierwszego tygodnia Cytadele. Potem w drugim tygodniu dokupuję ratusz i kilka inny budynków do stworzeń. Chwilowo nie wykupuję żadnych stworzeń zbieram dostępne w okolicy surowce i 7 dnia drugiego tygodnia Zamek. Potem jeśli się uda Kapitol i ulepszenia siedlisk stworzeń. Potem około 3 tygodnia wyruszam na poszukiwanie drugiego miasta. Jeśli uda się zdobyć przed początkiem 2 miesiąca. Najczęściej armii mam wtedy niewiele wykupionej, ponieważ zbieram na siedlisko 7 poziomu. Wtedy też jestem chwilowo najsłabszy na mapie. Potem zdobywając kolejne zasoby i miasta zyskuje złoto na wykupienie reszty jednostek w Stolicy.
To daje prawie zawsze przewagę na mapie XL do średniego poziomu trudności. Przy wyższych trzeba już inaczej kombinować. :)

Koshi PW
16 lutego 2006, 10:11
Moja taktyka dotyczy dość popularnej mapy z dodatku Armageddons Blade, którą jest "Przełęcz Smoka". Postaram się w skrócie ją przedstawić.
Wybieram zielony kolor(koniecznie) i zamek Dungeon lub Bastion(zalecane). Zaczynam od standardowej taktyki rozbudowy zamku tz. gildia magów-kuźnia-pchli targ itd. aż do kapitolu. W międzyczasie dwoma bohaterami (na początek tylu wystarczy) eksploruję okolicę, zdobywam kopalnie i zbieram zasoby. Gdy już wybuduje kapitol tworzę budynki do produkcji jednostek i gdy tylko będę miał trzecio lub czwartopoziomowe jednostki wyruszam do podziemi po znajdujący się tam namiot klucznika(tylko zielony ma taką możliwość), który jest niezbędny do wydostania się do bogatej w zasoby Przełęczy Smoka. Daje mi to dość znaczną przewagę nad wrogami ponieważ nie muszę zabijać smoków pilnujących namiotu na innych terenach niż zielony. Szybko wydostaję się z podziemi, doładowuje armię i wychodzę na Przełęcz Smoka. Tworzę dodatkowych bohaterów, którymi również wychodzę na przełęcz i sprzątam wrogowi zasoby sprzed nosa. Gdy już będę opływał w zasoby nie pozostaje mi nic innego niż wrócić do zamku i rozbudowywać armię. Jeżeli moja armia będzie juz wystarczająca, aby rozprawić się ze smokami z przełęczy znowu tam wracam. Pilnują one bardzo dobrych artefaktów, a ze względu na to że gram Lochami lub Bastionem mogą one znacznie zasilić moją armię. Następnie zaczynam niszczyć pozostałych wrogów. Dobrą taktyką na ich osłabianie jest zostawienie na bohaterze samych czarnych smoków, a w czasie bitwy rzucanie ile się da czaru Armageddon (jeżeli oczywiście taki się posiada). I znowu moja taktyka zupełnie nie sprawdzi się na innych kolorach niż zielony i innych zamkach niż Dungeon lub Bastion.:)

Alagar PW
16 lutego 2006, 11:00
Zgadzam się z tym że nie ma uniwersalnej taktyki,ale podam tutaj jak zazwyczaj postępuje.
Na początek staram się rozbudowywać zamek aż będę miał Kapitol.Szóstego dnia buduje jakieś siedlisko stworzeń (często to które jest najlepsze i jest dostępne),a siódmego dnia buduje cytadele.Gdy rozpocznę grę od razu kupuje drugiego bohatera , obydwoma zwiedzam dostępną część mapy i zajmuje kopalnie(w większości są to kopalnie drewna i kamienia).W drugim tygodniu buduje już raczej siedliska stworzeń i ich ulepszenia (oczywiście gdy już mam Kapitol),a także potrzebne budynki (np. gdy gram Bastionem jest to skarbiec).Tego tygodnia staram się podbić również resztę kopalni i zwiedzić kolejną część planszy.Na początek następnego tygodnia powinienem mieć już jednostki piątego lub szóstego poziomu i wtedy rozpoczynam podbój mapy.Jednym bohaterem atakuje wroga i zajmuje zamki ,a drugim dostarczam jednostki lepszemu bohaterowi.I tak gram dopóki nie pokonam wszystkich.

Kathrin PW
16 lutego 2006, 23:31
A to ciekawe rzeczy piszecie. Nigdy nie rozbudowywałam tak szybko budowli dających pieniądze, wydawało mi się to stratą ruchu, ale teraz spróbuję zagrać inaczej:)

Koshi PW
18 lutego 2006, 11:26
Jak dla mnie to taktyka "od kuźni do kapitolu" jest chyba najlepsza i sprawdza się doskonale na wielu mapach. Nie trzeba się martwić o kasę i można spokojnie brać doświadczenie ze skrzyń.:)

vinius PW
18 lutego 2006, 12:36
Jest jeden sposób, uniwersalny, ale każdy ma swą taktykę. Wspomiany chyba już tutaj. Oto on:
prosto do kapitolu. Potem zajmiesz się rozbudowywaniem reszty zamku. wróg nie zaatakuje od razu. A kasa i surowce często są największym problemem.

Smoczykieł PW
18 lutego 2006, 13:06
Zgadzam się z Koshim, że ta taktyka od Kuźni do Kapitolu jest chyba najlepsza ponieważ prawie zawsze na początku brakuje mi kasy i ze skrzyń ciągle muszę ją brać a doświadczenia nie mogę.:(
Kiedy wybuduję Kapitol to kasy mam już wystarczająco i nie będę musiał się już obawiać, że mi jej zabraknie.:D

To-ja PW
18 lutego 2006, 21:42
Ja też na początku idę do kapitola, a ze skrzyń zawsze biore doświadczenie. W Wogu, jak gram Deemerem to na początku o wojsko nie tzreba się martwić. Kiedyś znalazłem na samym początku gry Kryształowego smoka, który się do mnie przyłączył :)

Kathrin PW
18 lutego 2006, 23:10
Nieee, jednak mnie nie przekonaliście:) Doświadczenie można zdobywać w walce:)) A dużo wojska już w drugim tygodniu to podstawa; przynajmniej jak gram z "żywym" partnerem. Nie ma czasu na kopalnie, młyny, przygotowania. Z komputerem gram na poziomie "Imposible" i wtedy obowiązkowo trzeba brać kasę ze skrzyń, a także jeszcze szybciej zdobywać teren wroga.
Ale oczywiście kazdy ma swoje racje:) Mam cichą nadzieję, że spotkamy się kiedyś na jakimś małym turnieju i będzie możliwość poobserwowania gry.

Altair PW
18 lutego 2006, 23:24
Właśnie o to chodzi żeby w 2 tygodniu mieć jak najwięcej wojska czy czyli do końca drugiego tygonia mieć jak najwięcej generatorów stworzeń wybudowanych w mieście. W ten sposób wyprzedza się o jakieś 2-3 tygodnie (w ilości armi) co po niektórych graczy. Trzeba jak naszybciej zdobyć choć kilka miast. Samo budowanie kapitolu jak najszybciej nie zawsze jest możliwe i przy trudniejszy mapach nie daje zwykle wygranej.

Qui PW
19 lutego 2006, 00:00
Moim zdaniem pierwszą inwestycją powinien być drugi bohater ;). Jak najszybciej zebrać na niego kasę, potem oddać jego jednostki głównemu, zostawić mu tylko coś możliwie szybkiego i niech szuka surowców.

Głównemu bohaterowi natomiast trzeba skombinować jakąś armię ;). Najlepiej zainwestować w coś strzelającego, względnie szybkiego i latającego, jeśli się znajdzie dość zasobów na to. Np. w ramparcie zazwyczaj w pierwszym tygodniu buduję siedlisko elfom, upgraduję, jeśli starczy zasobów to jeszcze cytadela, potem rekrutacja w nowym tygodniu elfów i centaurów, bohater idzie na wycieczkę, a w mieście się robi kapitol. Podobnie w castle (upgrade łuczników + coś do obrony). A w tower można wysłać bohatera już po upgradowniu gremlinów, bez czekania na nowy tydzień. Z dwóch bohaterów i budynku w zamku nazbiera się ich wystarczająco. Natomiast w stronghold i fortress wolę w miarę możliwości zainwestować w upgrady roków/wiwern, i w nowym tygodniu wysłać do boju bohatera tylko z nimi. Wtedy porusza się dużo szybciej, niż jakby wlókł ze sobą miejscowych badziewnych strzelających, a jego armia nadal jest w stanie sobie poradził ze słabymi neutralnymi. W "złych" zamkach jest trochę gorzej - w inferno strzelcy są żałośni, w nekropolis dopiero licze strzelają, a w dungeon może być ciężko zebrać po sztuce każdego surowca na siedlisko obserwatorów. No ale można pomęczyć neutralnych upgradem harpii.

W drugim tygodniu bohater wędruje, morduje, odkrywa, itd, a w stolicy buduję kapitol. Ze skrzyń częściej doświadczenie, chyba że mi akurat znajdę tyle złota ile mi brakuje żeby zbudować coś w tej turze, a nie w następnej. Potem można budować resztę siedlisk, a przy odrobinie szczęścia bohater po drodze znajdzie coś co się do niego przyłączy i nie będzie musiał zbyt wcześnie wracać po posiłki.

Jeżeli mój drugi bohater już odkrył co było do odkrycia, często wlokę go zaraz za głównym. Główny zabija neutralnych i idzie dalej, a ten drugi zbiera to, czego bronili. Dzięki temu można efektywniej mordować ;).

To-ja PW
19 lutego 2006, 07:55
Na poziomie najtrudniejszym, tym bardziej buduje kapitol na poczatku. Zajmuje mi to 1,5-2 tygodnii. W następnym tygodniu buduje generatory stworzeń nie kupując ich, chyba, że mam bardzo dużo kasy. Walczę przy użyciu dowódcy, lub czarami. W 3-4 tygodniu mam wykupiome 6 poziomów generatorów stworzeń i stworzenia wykupione. Wtedy zbieram na 7 poziom nic innego raczej nie kupując. Ulepszam stworzenia później.

W Wog doświadczenie jest ważniejsze od kasy. Dowódcą samym po kilku tygodniach można pokonać dobre stworzenia (np. dwie populacje Wrót Żywiołów broniących się w zamku).

Alamar PW
19 lutego 2006, 09:43
A ja mam pytanie o artefakty:
Czy ktoś bawi się w ich ciągłe zmienianie, np. na koniec tury wkłada sakiewkę, do któregoś ze slotów, czy też przed każdą bitwą wymienia buty i rękawice na np. sandały anioła i ciekawy pierścień, czy też (tak jak ja) odpuszcza to sobie - chyba, że jest jakaś trudna walka.

Jakie artefakty lubicie mieć na bohaterze (ja przeważnie te, co zwiększają szybkość jednostek, plus niektóre elementy zestawu smoka, łączone z butami i rękawicami, które zwiększają ruch).
W końcu nie raz od artefaktów zależy cała strategia rozgrywki, nie mówiąc już o taktykach w poszczególnych bitwach.

vinius PW
19 lutego 2006, 10:17
Mój brat to lubi :p
Wsadza na bohatera pod koniec tury jakiś amulet i dostaje chyba 16gold za każdą jednostkę... korzystał też z amuletu śmierci (przyzwa zombiaki) i innych takich - nie chciało mi się już liczyć ;)

Trang Oul PW
19 lutego 2006, 11:21
Ja zawsze zmieniam artefakty przed ciężką bitwą albo przed zakończeniem tury, jak mam mało złota albo jak artefakt da jakieś jednostki.

MCaleb PW
19 lutego 2006, 12:03
Ja zawsze ustawiam artefakty na stałe i nie bawię się w zmienianie ich co chwila (chyba że dostanę jakiś nowy i lepszy), a przywoławcze czy dające kasę daje pomniejszym bohaterom (wyjątkiem jest ten, co daje kasę za każdą jednostkę w armii)
Wyjątkowo Kapelusz Admirała zakładam przed tym jak wsiadę/zejdę na/ze statek/statku i zamieniam przed bitwą morksą, by przywrócić go zaraz po wygranej.

Trang Oul PW
19 lutego 2006, 12:24
Jak mam małe dochody, to staram się wynająć bohatera, który daje codziennie złoto albo surowce i idę nim w jakieś bezpieczne miejsce.
strona: 1 - 2 - 3
temat: [H3] Taktyki w Heroes 3

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel