Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
Witaj Nieznajomy!
zaloguj się    załóż konto
Biblioteka Legendtemat: Ashan - polityka, geografia i społeczeństwo
komnata: Biblioteka Legend
strona: 1 - 2 - 3 ... 7 - 8 - 9 ... 20 - 21 - 22

Alchemik PW
6 września 2013, 02:23
Cytat:
3. Inkwizycja nie jest czasem wymysłem Cesarstwa Sokołów, które miało na celu zwalczać kultystów Demonów, rodzimowierców Ylatha oraz wszystkie inne przejawy wypaczania jedynego słusznego porządku objawionego przez Anioły?

Na pewno istniała jakaś instytucja porządkowa wśród aniołów. Nieprawomyślność się zdarzała, a jak widać po Urielu że jak chcą, to potrafią kłamać. Ludzie jako rasa najmniej doskonała (bo jak to inaczej nazwać), po prostu wypaczyła ideę tej instytucji. Należy pamiętać że pierwotnie ludzie czcili Ylatha, który był wręcz hedonistą, może anielskie posłannictwo było za dużym brzemieniem dla ludzi.

Cytat:
5. Belketh zaczął studiować wiedzę tajemną przed śmiercią Siódmego Smoka, wszak był jego uczniem. Tutaj rodzą się kolejne wątpliwości. Czemu Sar-Elam wiedział o trzech obliczach Smoczycy Ładu, ale dużo nasz Upadły Anioł już nie? No i czemu Czempion Ashy nie powiedział mu o tym i Belketh musiał się o wszystkim dowiedzieć po wielu latach z jakiegoś pożółkłego pergaminu?

Z tego co wiem Shantiri zostało zniszczone zanim siódmy smok został przez wszystkich zaakceptowany jako czempion Ashy. Belketh był poza tym uczniem Sar-Shazzara a nie bezpośrednio Sar-Elama.

Irhak PW
6 września 2013, 11:49
Cytat:
ak widać po Urielu że jak chcą, to potrafią kłamać
Hmm... z tego co pamiętam to Uriel ani razu nie skłamał de facto. Nie wskazał konkretnie, że to ten a ten zabił, bronił Anastazji i gadał, że śmierć jego ojca to wina Bezimiennych (w co był święcie przekonany - gdyby nie ich atak to by nie musieli kształtować rodów książęcych dla swoich dusz :P)

I coś co Sara powiedziała :P

Cytat:
Aniołowie nie potrafią kłamać... ale też nie musimy mówić prawdy


EDIT - pytań niedorzecznych ciąg dalszy :P

1.Co znaczy ten fragment? O jakie smoki chodzi?
Cytat:
Musisz powstrzymać anioły przed zniszczeniem Niewidocznej Biblioteki. Nie mają pojęcia jakie smoki przebudzą.
2. Czy mi się wydaje czy scena z Kiryłem w bibliotece tłumaczy sposób zostania Bezimiennym? Wystarczyło odnaleźć ich Bibliotekę? o.O

Nicolai PW
6 września 2013, 16:40
Alchemik:
Na pewno istniała jakaś instytucja porządkowa wśród aniołów. Nieprawomyślność się zdarzała, a jak widać po Urielu że jak chcą, to potrafią kłamać.
Sądząc po Urielu to Aniołowie nawet Czarną Magią mogę się zajmować. Ciężko powiedzieć jak to u Aniołów wyglądało, ale Belketh po prostu opuścił swoich braci i nie wynika, by z tego powodu miał jakieś problemy.
Alchemik:
Ludzie jako rasa najmniej doskonała (bo jak to inaczej nazwać), po prostu wypaczyła ideę tej instytucji.
Moim zdaniem było na odwrót. Aniołowie pokroju Uriela, którzy trzęśli Kościołem Światłości chcieli upilnować Ludzi, by czcili Elratha i tylko Elratha, koniecznie w jedyny słuszny sposób.
Alchemik:
Należy pamiętać że pierwotnie ludzie czcili Ylatha, który był wręcz hedonistą, może anielskie posłannictwo było za dużym brzemieniem dla ludzi.
Według różnych rozpisek Smok był dedykowany frakcji, więc Ylath był najwłaściwszym patronem dla Ludzi, najlepiej pasował do ich natury. Może i jest tak jak mówisz, ale mnie się wydaje, że Aniołowie swój wkład w postanie Inkwizycji mieli.
Alchemik:
Z tego co wiem Shantiri zostało zniszczone zanim siódmy smok został przez wszystkich zaakceptowany jako czempion Ashy.
Sar-Elam żył przed upadkiem Shantiri, bo był jego obywatelem. Alamar pisał, że był prześladowany przez Hierofantów jako heretyk. Kiedy stał się Siódmym Smokiem tego Imperium już nie było, ciekawe ile lat żył w takim razie?
W sumie skoro Shantiri czcili Smoki zgodnie z ich przykazaniem to czemu prześladowali czempiona Ashy? Może w schyłkowym okresie istnienia tego państwa uległo ono wypaczeniu?
Alchemik:
Belketh był poza tym uczniem Sar-Shazzara a nie bezpośrednio Sar-Elama.
Racja, ale nie zmienia to faktu, że jako mieszkaniec Shantiri powinien wiedzieć o tym, że Pajęcza Bogini ma własnego Hierofantę.
Irhak:
Hmm... z tego co pamiętam to Uriel ani razu nie skłamał de facto.
Czasem nie okłamywał Anastazję? No chyba, że mówił do niej w sposób tak okrężny, że udało mu się oszukać swą naturę. Nie wiem, nie pamiętam dokładnych dialogów.
Irhak:
Nie wskazał konkretnie, że to ten a ten zabił, bronił Anastazji i gadał, że śmierć jego ojca to wina Bezimiennych (w co był święcie przekonany - gdyby nie ich atak to by nie musieli kształtować rodów książęcych dla swoich dusz :P)
Tylko on wiedział, że Bezimienni nie mieli nic ze śmiercią Sławoja wspólnego, bo sam go zabił. Poza tym o jaki atak Bezimiennych Tobie chodzi? Chociaż możliwe, że Aniołowie zawsze mówią to co wydaje im się prawdą. Uriel twierdził, że za wszystkim stoją Bezimienni i mógł oskarżać ich o wszystko, bo według niego rzeczywiście tak było?
Irhak:
Co znaczy ten fragment? O jakie smoki chodzi?
Moim zdaniem jest to związek frazeologiczny mówiący, że Aniołowie nie znają konsekwencji swych czynów.
Irhak:
Czy mi się wydaje czy scena z Kiryłem w bibliotece tłumaczy sposób zostania Bezimiennym? Wystarczyło odnaleźć ich Bibliotekę?
Uwaga na spojlery! Nie, odnalezienie Biblioteki sprawia, że stajesz się jej strażnikiem. I tak rzeczywiście się stało z Cyrylem, pilnował jej w Sheoghu, ale kiedy Raelag sprowadził ją do Ygg-Chal* i uczynił swym królestwem to ten obowiązek spadł na Mroczne Elfy.
*wynika na to, że ten rejon nazywał się tak przed dotarciem tam trupy Raleaga i pochodzi z języka elfickiego, bowiem na półwyspie Agyn mamy las Yon-Chal.

Irhak PW
6 września 2013, 16:48
Cytat:
Poza tym o jaki atak Bezimiennych Tobie chodzi?
Ekhm! Trochę wcześniej:

Cytat:
Demony zostały w końcu pokonane, lecz zanim anioły mogły je ostatecznie zniszczyć, Bezimienni zaatakowali dzieci Elratha, jak się ówcześnie wydawało bez żadnego powodu.
Powód jednak był i to całkiem poważny - wraz ze zniszczeniem sił Chaosu, siły Ładu rosłyby nieprzerwanie, co w ostateczności zaprowadziło by cały Ashan z powrotem w ramiona Pustki. Dzięki konfliktowi Ładu i Chaosu, taka groźba nie istniała, lecz zaślepione swą "światłością" anioły nie były w stanie dostrzec tajemnic widzianych tylko w mroku.


Cytat:
Moim zdaniem jest to związek frazeologiczny mówiący, że Aniołowie nie znają konsekwencji swych czynów.
Nie wydaje mi się.

Cytat:
Nie, odnalezienie Biblioteki sprawia, że stajesz się jej strażnikiem.
To czemu padł tekst: "Jesteśmy liczni, a ty teraz jesteś jednym z nas"? Jak zawsze kiedy byli odkrywani padało coś takiego jak: "Jesteśmy liczni, a Jorgen/Mukao jest jednym z nas" :P

Nicolai PW
6 września 2013, 17:09
Irhak:
Ekhm! Trochę wcześniej
Zdrada sprzed tysięcy lat dokonana podczas Wojen Stworzenia? Moim zdaniem Bezimienni i Aniołowie wyjaśnili to sobie, wszak przez jakiś czas mieszkali w tym samym państwie. Chociaż możliwe, że zgoda nie zmyła niechęci, która narastała i w końcu przyczyniła się do wybuchu Wojny Starszych Ras. Jednak w czasach H6 chyba tylko szalony Uriel, wskrzesieniec Michał i ich marionetka Liam chcieli kontynuować walkę z Bezimiennnymi.
Irhak:
Nie wydaje mi się.
A może chodzi o Czarne Smoki uśpione w Onyksowym Kręgu? Tylko czemu Bezimienni mieliby się ich bać? Uwaga spoiler! Czarne Smoki i tak przebudziły się podczas kampanii Lochu w Cieniach Mroku, w sumie nie wiadomo dlaczego. Wówczas trójka synów Tuidhany przystąpiło do prób, by zyskać ich przychylność. Ostatecznie zwyciężył Raelag i został czempionem Malassy.
Irhak:
To czemu padł tekst: "Jesteśmy liczni, a ty teraz jesteś jednym z nas"? Jak zawsze kiedy byli odkrywani padało coś takiego jak: "Jesteśmy liczni, a Jorgen/Mukao jest jednym z nas" :P
Możliwe, że w tym przypadku "nas" oznaczało "strażników"? Wejście do Niewidzialnej Biblioteki z całą pewnością nie zmieniało w Bezimiennego, bo ani Mroczne Elfy, ani Demony nie stali się ćmoskrzydłymi od przebywania tam.
Uwaga spojler! Jako ciekawostkę powiem, że istnieje jeszcze jedne równie ciekawe miejsce związane z Ciemnością, a mianowicie Królestwo Nieskruszonego, ale obawiam się, że dotarcie do niego może być troszkę problematyczne. Po pierwsze znajduje się ono w Świecie Duchów, a po drugie dusza jego kapłana została zniszczona.

Alchemik PW
6 września 2013, 17:19
Cytat:
Zdrada sprzed tysięcy lat dokonana podczas Wojen Stworzenia? Moim zdaniem Bezimienni i Aniołowie wyjaśnili to sobie, wszak przez jakiś czas mieszkali w tym samym państwie. Chociaż możliwe, że zgoda nie zmyła niechęci, która narastała i w końcu przyczyniła się do wybuchu Wojny Starszych Ras. Jednak w czasach H6 chyba tylko szalony Uriel, wskrzesieniec Michał i ich marionetka Liam chcieli kontynuować walkę z Bezimiennnymi.

Zgadza się, tylko ta trójka była zwolennikiem rozpętania wojny na nowo. Co do Sary to ciężko określić, bardziej wyglądała na zmanipulowaną. Lecz oprócz Michała, Uriela i Sary mamy jeszcze masę innych Aniołów, którym nie podobała się inkwizycja i rozpętywanie wojen, np. Orna, Erael (zanim oszalała), Laurielle też nie wyglądała na fanatyczkę.

Cytat:
To czemu padł tekst: "Jesteśmy liczni, a ty teraz jesteś jednym z nas"? Jak zawsze kiedy byli odkrywani padało coś takiego jak: "Jesteśmy liczni, a Jorgen/Mukao jest jednym z nas" :P

Rasy mieszkające na Ashanie mają to do siebie ze mają wolną wolę i mogą wybrać sobie smoka któremu oddają cześć. Najbardziej z tego "przywileju" korzysta rasa ludzi. Możliwe że po prostu ktoś kto przyjmie Malassę może też korzystać ze współdzielonej wiedzy Bezimiennych, albo przynajmniej mieć dostęp do jej najmroczniejszych sekretów.

Irhak PW
6 września 2013, 17:21
Cytat:
Moim zdaniem Bezimienni i Aniołowie wyjaśnili to sobie, wszak przez jakiś czas mieszkali w tym samym państwie.
Uwierz mi, prędzej zniszczą wszystkich Bezimiennych wraz z Malassa i ich sojusznikami niż zainteresują sie co oni mają do powiedzenia na swoją obronę :P

Cytat:
Uwaga spoiler! Czarne Smoki i tak przebudziły się podczas kampanii Lochu w Cieniach Mroku, w sumie nie wiadomo dlaczego.
Biblioteka już nie działała tak jak kiedyś :p

Cytat:
Wejście do Niewidzialnej Biblioteki z całą pewnością nie zmieniało w Bezimiennego, bo ani Mroczne Elfy, ani Demony nie stali się ćmoskrzydłymi od przebywania tam.
Uhm... te teksty padały już z ust (serio, bez twarzy, a mają usta? :P) "ćmoskrzydłych". Jednakże strażnicy kazali Kiryłowi wymienić się wiedzą z kolektywem czy jak to tam nazwali. Przyjąć tą ciemność. Może dopiero wtedy się stajesz Bezimiennym? :P

Nicolai PW
6 września 2013, 17:49
Alchemik:
Co do Sary to ciężko określić, bardziej wyglądała na zmanipulowaną.
W jej dialogach z Urielem dotyczących bliźniąt Sławoja słyszymy, że była częścią jego machinacji, ale miała wątpliwości czy czynią słusznie. Potem dzięki Cyrylowi chyba ostatecznie porzuciła intrygi Aniołów i zaczęła służyć wyższym celom.
Alchemik:
Lecz oprócz Michała, Uriela i Sary mamy jeszcze masę innych Aniołów, którym nie podobała się inkwizycja i rozpętywanie wojen, np. Orna, Erael (zanim oszalała), Laurielle też nie wyglądała na fanatyczkę.
Dlatego w czasach H5 możliwym był sojusz z Mrocznymi Elfami. Wszystko dlatego, że weterani Wojny Starszych Ras wyginęli podczas Drugiego Zaćmienia i przestali wpływać na Kościół Światłości. Swoją drogą zastanawia mnie jak to wyglądało organizacyjnie? Jak wiemy przed reformami Gwen Kościół i Imperium były połączone, a potem nastąpił rozdział. Tylko ciekawi mnie czy za czasów poprzedzających ją czy zastosowano model rzymski (papocezaryzm) czy bizantyjski (cezaropapizm)? Bo w sumie nigdzie nie pokazano nam właściwie zwierzchników Kościoła Światłości.
Alchemik:
Rasy mieszkające na Ashanie mają to do siebie ze mają wolną wolę i mogą wybrać sobie smoka któremu oddają cześć.
Według swój Katarzyny jest coś takiego jak wewnętrzny Smok, ja to rozumiem, że przedstawiciele Starszych Ras mogą odkryć do którego Bóstwa przypisana jest ich dusza. Możliwe, że ma to związek z reinkarnacją. Przed Wojną Stworzenia dzieci Ashy były nieśmiertelne, więc każdy człowiek był przypisany do Ylatha. Teraz mamy wędrówkę dusz i Bezimienny może odrodzić się jak człowiek i dlatego może tak też się dziać.
Alchemik:
Najbardziej z tego "przywileju" korzysta rasa ludzi. Możliwe że po prostu ktoś kto przyjmie Malassę może też korzystać ze współdzielonej wiedzy Bezimiennych, albo przynajmniej mieć dostęp do jej najmroczniejszych sekretów.
Kha-Beleth nie przyjął jej, a jednak czerpał z Biblioteki wiedzę.
Irhak:
Uwierz mi, prędzej zniszczą wszystkich Bezimiennych wraz z Malassa i ich sojusznikami niż zainteresują sie co oni mają do powiedzenia na swoją obronę :P
Jakby nie patrzyć przez jakiś czas żyli z nimi w miarę pokojowych stosunkach w czasie trwania Imperium Shantiri, a w czasach Wojen Królowej Izabeli wraz z Ludźmi mieli sojusz militarny z Mrocznymi Elfami. Na moje batalię z Bezimiennymi były spowodowana niechęcią Aniołów oraz jakimś nieznanym nam jeszcze incydentem.
Irhak:
Biblioteka już nie działała tak jak kiedyś :p
Sto lat zajęło im dostrzeżenie tego?
Irhak:
Uhm... te teksty padały już z ust (serio, bez twarzy, a mają usta? :P) "ćmoskrzydłych". Jednakże strażnicy kazali Kiryłowi wymienić się wiedzą z kolektywem czy jak to tam nazwali. Przyjąć tą ciemność. Może dopiero wtedy się stajesz Bezimiennym? :P
Raczej nie, Raelag i Sorshan nie zamienili się w Bezimiennych, a przecież poszli na współpracę z kolektywem. Poza tym zmiana rasy za życia chyba nie jest zgodna z filozofią tego świata. Po reinkarnacji Cyryl mógłby stać się Bezimiennym, ale za życia chyba nie.

Garett PW
6 września 2013, 18:20
Cytat:
2. Czy mi się wydaje czy scena z Kiryłem w bibliotece tłumaczy sposób zostania Bezimiennym? Wystarczyło odnaleźć ich Bibliotekę? o.O

Raczej chodziło o to, że jego umysł dołącza do umysłów bezimiennych w niewidzialnej bibliotece i może z niej korzystać tak jakby był bezimiennym.

Alchemik PW
6 września 2013, 19:19
Cytat:
Swoją drogą zastanawia mnie jak to wyglądało organizacyjnie? Jak wiemy przed reformami Gwen Kościół i Imperium były połączone, a potem nastąpił rozdział. Tylko ciekawi mnie czy za czasów poprzedzających ją czy zastosowano model rzymski (papocezaryzm) czy bizantyjski (cezaropapizm)? Bo w sumie nigdzie nie pokazano nam właściwie zwierzchników Kościoła Światłości.

Oficjalnie władzę sprawował cesarz, to On przyjął prawie wybite Anioły i teoretycznie powinni się zdać na łaskę ludzi.

Cytat:
Kha-Beleth nie przyjął jej, a jednak czerpał z Biblioteki wiedzę.

Skąd taki wniosek? To że biblioteka była w Sheoghu nie znaczy że byle kto kto do niej wejdzie ma dostęp do całej wiedzy. Poza tym Kirył już na pewno zadbał o to żeby Kha-Beleth nie miał za dobrze w Sheoghu.

Cytat:
Jakby nie patrzyć przez jakiś czas żyli z nimi w miarę pokojowych stosunkach w czasie trwania Imperium Shantiri, a w czasach Wojen Królowej Izabeli wraz z Ludźmi mieli sojusz militarny z Mrocznymi Elfami. Na moje batalię z Bezimiennymi były spowodowana niechęcią Aniołów oraz jakimś nieznanym nam jeszcze incydentem.

Jak już napisałeś powyżej, podczas wydarzeń w H6 wszyscy fanatycy i stronnicy Michała wyginęli, a przywództwo wśród Aniołów przejęło młodsze pokolenie pokroju Orny i Erael, nawet założenie Zakonu relikwiarza o czymś musi świadczyć, chociaż od tego czasu Anioły się uwzięły na Nekromantów, ale to już jest bardziej zrozumiałe niż walka z Bezimiennymi.

Odnośnie współdzielenia wiedzy, nie każdy mógłby chyba temu podołać, wszak Mroczne elfy dzieliły się na tych co słyszeli szepty Malassy i na tych co nie posiedli tej umiejętności.

Nicolai PW
7 września 2013, 00:34
Garett:
Raczej chodziło o to, że jego umysł dołącza do umysłów bezimiennych w niewidzialnej bibliotece i może z niej korzystać tak jakby był bezimiennym.
Sandro na bank się nie połączył z nimi umysłowo :P
Alchemik:
Skąd taki wniosek? To że biblioteka była w Sheoghu nie znaczy że byle kto kto do niej wejdzie ma dostęp do całej wiedzy. Poza tym Kirył już na pewno zadbał o to żeby Kha-Beleth nie miał za dobrze w Sheoghu.
Cienie Mroku ;) Cyryl pod koniec kampanii Lochu wspomniał, że już za dużo wiedzy z niej wyciągnął.
Alchemik:
chociaż od tego czasu Anioły się uwzięły na Nekromantów, ale to już jest bardziej zrozumiałe niż walka z Bezimiennymi.
Skąd te info?
Alchemik:
Odnośnie współdzielenia wiedzy, nie każdy mógłby chyba temu podołać, wszak Mroczne elfy dzieliły się na tych co słyszeli szepty Malassy i na tych co nie posiedli tej umiejętności.
Posiąść mógł ją każdy, ale nie każdy mógł jej wytrzymać. Bowiem słyszenie nieustannych szeptów może być męczące. W każdym razie Mroczne Elfy zasiedliły Niewiedzialną Bibliotekę i żadnemu skrzydła nie wyrosły, nawet ich czempionowi, Raelagowi.

Alchemik PW
7 września 2013, 00:50
Cytat:
Cienie Mroku ;) Cyryl pod koniec kampanii Lochu wspomniał, że już za dużo wiedzy z niej wyciągnął.

Kirył powiedzieć że nadeszła pora żeby mroczne elfy zajęły się biblioteką, ale Twoje rozumowanie w tej kwestii jest według mnie okrężne i nie wydaje mi się że to dobra interpretacja.

Cytat:
Skąd te info?

Kompendium i kampania Veina - widać tam że Cesarstwo sokoła i Anioły nie darzą Nekromantów sympatią, można co prawda prowadzić wywody że była to samowolka księżniczki rodu Sokołów, jednak Anioły bez szemrania się do Niej przyłączyły. W czasach Heroes V, Nekromanci też byli traktowani jako wrogowie.

Nicolai PW
7 września 2013, 01:09
Alchemik:
Kirył powiedzieć że nadeszła pora żeby mroczne elfy zajęły się biblioteką
To powiedziała Xana ;)
Alchemik:
Twoje rozumowanie w tej kwestii jest według mnie okrężne i nie wydaje mi się że to dobra interpretacja.
Przecież on wprost tak powiedział ;) Poza tym czemu pokrętna? Stwierdzenie, że Bezimienni chcieli, by Cyryl chronił Bibliotekę jest bardziej zawiłe niż to, że przeglądanie jej woluminów zamienia w ćmoskrzydłego?
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=MZR1rj5PNLs#t=1631 Tutaj masz link do rozmowy Cyryla w Sheogh, jednak to ja dobrze pamiętałem ;)
Alchemik:
Kompendium i kampania Veina - widać tam że Cesarstwo sokoła i Anioły nie darzą Nekromantów sympatią, można co prawda prowadzić wywody że była to samowolka księżniczki rodu Sokołów, jednak Anioły bez szemrania się do Niej przyłączyły.
Jeśli dobrze pamiętam to Drew chciała udowodnić tym najazdem, że jej pretensje do tronu są słuszne. Jaki był stosunek Cesarstwa do tego czynu ciężko powiedzieć, bo nie ma o nim dużo źródeł. A co do kompendium to nie powiem co ma nam do przekazania, bo nie posiadam go ;)
Alchemik:
W czasach Heroes V, Nekromanci też byli traktowani jako wrogowie.
Tak źle to nie było, już bardziej Czarodzieje uważali ich za przeciwników. Mieszkańcy Cesarstwa bardziej uważali ich za wynaturzenie, wszystko przez to, że Nekromanci przestali być ascetami, a stali się krnąbrnymi egoistami. Jednak czy od razu byli wrogami? Raczej nie, bo wszak cesarzowa Fiona miała do nich sentyment. Dopiero Markal i jego knowania zniszczyli PR nieumarłych.
Chociaż ogólnie H5 wobec nich jest niespójne, z materiałów przedpremierowych dowiadywaliśmy się, że byli oni frakcją ukrytą pośród Magów i Rycerzy, jednak z fabuły dowiadywaliśmy się, że mieli własną frakcję.

Alchemik PW
7 września 2013, 01:17
Co do wypowiedzi Kiryła, to zwracam honor. Przepraszam za wprowadzanie w błąd.

Drew może chciała udowodnić "swoją wartość", ale Anioły na pewno traktowały to jako walkę z wynaturzeniem, pomijając że pierwsi nekromanci nie zajmowali się wskrzeszaniem zmarłych, a już na pewno nie dla własnych korzyści. Stanowisko Cesarzy po reformach Gwendolyn było bardziej dyplomatyczne względem wrogów niż wyznawców Elratha, jeśli dobrze pamiętam to Cesarz oficjalnie umył ręce od inwazji (pewnie dlatego że Drew przegrała).

Jeśli chodzi o kompendium, akurat dział o Przystani jest oficjalnie dostępny za darmo, m.in. w skarbcu Groty, lub na oficjalnej stronie MM.

Nicolai PW
7 września 2013, 13:25
Alchemik:
Jeśli chodzi o kompendium, akurat dział o Przystani jest oficjalnie dostępny za darmo, m.in. w skarbcu Groty, lub na oficjalnej stronie MM.
To i ja zwrócę honor ;) Chociaż powiem, że w kampaniach aż tak bardzo nie gnębili tych Nekromantów, ale może to dlatego, że w nich byli więksi wrogowie do zwalczenia na chwałę Elratha.

Felek PW
7 września 2013, 19:39
Witam.
Ja po raz pierwszy w temacie. I tak poza tymi waszymi pojedynkami na cytaty, mam pytanie odnośnie Raelaga/Agraela. Zaznaczam też od razu, że nie grałem w H6.
Wiadomo mi, że akcja 6-tki jest przed 5-tką a w dodatku Cienie Mroku występuje Raelag. I teraz, jak to z nim jest? Według chronologii:
H6: Mroczny elf
H5, kampania 2: Lord Demonów
H5, kampania 4: Mroczny elf
Grałem tylko w H5, i teraz: Czy Raelag i Agrael to ta sama osoba? Wnioskuję to po imieniu i filmiku Agraela z Tieru, w którym to przeszedł jakąś zmianę, chociaż nigdzie w sieci nie natrafiłem na potwierdzenie tego. Z drugiej strony nigdzie jakoś dogłębnie nie szukałem. Jeśli tak, to jak to jest z tymi jego zmianami?
Pozdrawiam.

Alamar PW
7 września 2013, 20:03
Nicolai:
1. Czy Kompendium opisuje co wydarzyło się po H5? Wszak mamy ładną lukę między Wojnami Królowej Izabeli, a odnalezieniem Cienistego Czerepu, czy tak to nasi geniusze przetłumaczyli? Jak wiemy Cesarstwo zmieniło dynastię panującą, ale co poza tym? Czy Freyda zrobiła przetasowanie z prowincjami jak Gryfowie? No i co w Irollanie, Ygg-Chal i Srebrnych Miastach? Wiadomo coś czy cisza jak makiem zasiał?
Nie ma. Po wydarzeniach H5 jest opisany prolog Dark Messiaha, czyli "Przygód kilka Arantira świrka" ;P. Przy czym nie ma tam ani jednej nowej rzeczy, lecz po prostu połączono fakty z H5:ToE i DM-a w jedną całość - czyli ekspedycja Menelaga opowiedziana w Dark Messiahu (znalazł świątynię i przy okazji plemię orków) i poszukiwania Mesjasza Ciemności przez Arantira w ToE mają osobny wpis.

Najbardziej aktualną chronologię opublikowaną przez Ubisoft masz na ich stronie. Tam masz ten też ten wspomniany wyżej podział.

Nicolai:
2. Zauważyłem pewną nieścisłość. Jak wiemy Imperium Shantiri oddawało cześć wszystkim trzem obliczom Ashy, ale ich wiedza uległa zapomnieniu i dopiero Belketh odkrył ją na nowo. Tutaj rodzi się pewna wątpliwość, a mianowicie jak mógł to zrobić jak żył w czasach kiedy te państwo istniało i co więcej miało się dobrze? Zapomniał jak wyglądało Imperium, które upadło na jego oczach?
Belketh znalazł zwój Siódmego Smoka, a w nim rozdział o nekromancji i obliczu Śmierci Ashy (brzmi dwuznacznie, prawda? :P). Jako że Sar-Elam najdokładniej poznał dogmaty Smoczych Bogów po swym oświeceniu, dlatego pewnie znał też trochę więcej faktów, niż zwyczajni mieszkańcy Shantiri, czy nawet kapłani.
Zauważ że anioły wyznają Elratha, więc dogmaty religijne innych ras mogły ich nie obchodzić.

Oczywiście prawidłowa odpowiedź to to, że jak na siłę z nekromanty (w domyśle: ludzia) robi się anioła, przy okazji włączając cywilizacje aniołów i Bezimiennych do Imperium Shantiri, to wychodzą takie kwiatki. :P


Irhak:
Problemem jest tutaj nieśmiertelność demonów wg Urgasha :P Skoro demony wyginęły to jak mogę się odradzać? I nawzajem :P
Różnica w odradzaniu się wg Ashy i wg Urgasha polega na tym, że u Ashy po śmierci dusza wędruje do Królestwa Duchów i po pewnych czasie wraca na Ashan z wyczyszczoną pamięcią. Urgash z kolei odradza swe demony w ich najsłabszej formie (czyli zazwyczaj impy), ale zachowują one swe wspomnienia z poprzednich żywotów, co czyni je teoretycznie silniejszymi od tworów Ashy... choć jak widać po Veyerze, demony z myśleniem mają problemy i chyba tylko nieliczne (jak Azkaal czy inni książęcia demonów) potrafią wyciągnąc wnioski ze swych porażek.

Irhak:
Co do Raelaga to mam pytanie (nie doszedłem jeszcze do tej kampanii w H6) czy Raleag z H5 to ten sam elfik co z H6? :P
Tak

Nicolai:
Cesarstwo zostało wywrócone do góry nogami. Tutaj też się tak stało, bo jak wiemy władza została przekazana Jednorożcom. Inne państwa takie jak Grimheim zapewne też czekały poważne reformy. I tak na marginesie Nagowie nie przyłączyli się do sojuszu z tego co na chwilę obecną wiemy.
- W Grimheimie po latach (wiekach?) nieudolnych rządów Thorgala :P i jego usunięciu przez Hangvula (przy pomocy pionków w postaci Wulftana, Duncana i Freydy) oraz po namaszczeniu przez samego Arkatha królem został Wulfstan.
- W Irollanie regentem został Findan i po inwazji Nicolaia oraz Eruiny miał dużo do naprawienia.
- Na stepach Ranaaru orki zostały zjednoczone przez Gotaia i przy okazji zawarły pokój z Imperium Sokoło-gryfo-fabryk kleju :P i czarodziejami.
- W Ygg-Chall klany zostały zjednoczone przez Raelaga (w końcu :P) i pod jego nieobecność rządzi nimi prawodawczyni Ylaya.
- W Hereshu Arantir wybił przed ToE wszelką opozycję i zaczął potem szukać Mesjasza Ciemności. Zajęło mu to 20 lat a wynik poszukiwań jest dość znany.
- W Srebrnych Miastach Zehir zajęty był nudnymi obowiązkami Pierwszego z Kręgu.
- Nagi się obraziły, że w H5 brzydko je chciano namalować, puściły focha i wróciły w głębiny Oceanu Nefrytowego.
- W Sheoghu Kha-Beleth schował się gdzieś w kącie na te 20 lat, a władzę "przejął" Veyer... a przynajmniej tak mu się wydawało, zresztą interesowały go tylko sukuby :P
- A Wolne Miasta na wschodzie miały przez ten czas wielu gości: Arantira, Raelaga, kultystów demonów z Menelagiem na czele i co tam jeszcze się trafiło.

Nicolai:
Alchemik:
Pozostaje jeszcze kwestia Raelaga i Jego misji.
Zapewne miał odnaleźć Cienisty Czerep, jak wiemy zawiódł, ale.
Raelag szukał Mrocznego Mesjasza, czerepu szukał Menelag. Jak widać po Dark Messiahu, Raelag nie znalazł mesjasza... albo po drodze co innego mu wyskoczyło i zajął się pilniejszą sprawą.

Nerevar:
Twierdzi ona też, że wszystkie 6 starszych (czy jak to tam było u nas tłumaczone) ras wchodziło w skład Imperium - więc skąd wątpliwości w tej materii?
Stąd że w pierwotnej wersji chronologii (sprzed H5) Imperium Shantiri było opisane jako bardziej "ludzkie", które znalazło się na linii ognia między aniołąmi a Bezimiennymi i zostało w efekcie zniszczone. Dorzucenie do Shantiri krasnali, elfów, nag a teraz aniołów z ich podniebnymi miastami i Bezimiennych z ich podziemnymi miastami/świątyniami (całe Ygg-Chall to wszak ruiny pradawnego miasta Bezimiennych) zmieniło trochę geopolitykę Shantiri.
W skrócie: retcon

Irhak:
Hmm... z tego co pamiętam to Uriel ani razu nie skłamał de facto. Nie wskazał konkretnie, że to ten a ten zabił, bronił Anastazji i gadał, że śmierć jego ojca to wina Bezimiennych (w co był święcie przekonany - gdyby nie ich atak to by nie musieli kształtować rodów książęcych dla swoich dusz :P)
Półprawda czy zatajenie istotnych informacji to też kłamstwo.
Skrzydlaci hipokryci... brakuje im tylko mieczy świetlnych do pełnego wizerunku. :P

Irhak:
1.Co znaczy ten fragment? O jakie smoki chodzi?
Cytat:
Musisz powstrzymać anioły przed zniszczeniem Niewidocznej Biblioteki. Nie mają pojęcia jakie smoki przebudzą.
O żadne.
Pierwszy rozdział historii Ashanu to wyjaśnia - równie dobrze Kaśka mogła powiedzieć, że "nie mają pojęcia, jakie demony uwolnią". Znaczenie jest to samo - Michał nie miał pojęcia, w przeciwieństwie do wyznawców Malassy, jakie piekło może rozpętać swoim postępowaniem.

Irhak:
2. Czy mi się wydaje czy scena z Kiryłem w bibliotece tłumaczy sposób zostania Bezimiennym? Wystarczyło odnaleźć ich Bibliotekę? o.O
Nie do końca. Cyryl, po związaniu z Azkaalem oraz po zdobyciu Ostrza Zniewolenia, byłw stanie zniszczyć Bibliotekę. Mógł też umrzeć i stać się jej częścią (biblioteka to wspomnienia). Wybrał trzecia drogę... jak widać po 50SoP też niezbyt mądrą.
Bezimienni mają jedną charakterystyczną cechę, której zazdrościły im anioły - dzielą wspomnienia (i powiedziałbym, że w pewnym sensie jaźń). Cyryl dostał "ofertę" zachowania swych wspomnień w Bibliotece, przez co "żyłby" wśród Bezimiennych, ale jako kolejne z wielu wspomnień.

Nicolai:
W sumie skoro Shantiri czcili Smoki zgodnie z ich przykazaniem to czemu prześladowali czempiona Ashy? Może w schyłkowym okresie istnienia tego państwa uległo ono wypaczeniu?
1. To było państwo religijne - patrz choćby Iran. Poza tym Sar-Elam stał się czempionem Ashy już po upadku Imperium Shantiri, wcześniej tylko głosił swoje teorie (które okazały się prawdziwe).
2. Owszem, wydaje mi się, że jak najbardziej Shantiri byli skorumpowani pod koniec swego istnienia. Spójrz choćby na biografię Lamii z Inferna.
Autorzy wielokrotnie podkreślali, że Shantiri to nawiązanie do mitów o Atlantydzie. I jeśli wiesz może, to na początku istnienia synowie Posejdona byli mądrymi władcami i naukowcami, ale z czasem myśleli już tylko o własnych uciechach, aż w końcu rozzłościli Zeusa, a reszta jest już dobrze znana.

Nicolai:
Zdrada sprzed tysięcy lat dokonana podczas Wojen Stworzenia? Moim zdaniem Bezimienni i Aniołowie wyjaśnili to sobie, wszak przez jakiś czas mieszkali w tym samym państwie. Chociaż możliwe, że zgoda nie zmyła niechęci, która narastała i w końcu przyczyniła się do wybuchu Wojny Starszych Ras. Jednak w czasach H6 chyba tylko szalony Uriel, wskrzesieniec Michał i ich marionetka Liam chcieli kontynuować walkę z Bezimiennnymi.
1. Przyczyna obrócenia się Bezimiennych przeciwko aniołom podczas Wojen Stworzenia nigdy nie wyszła na jaw. Dopiero Vein w Świecie Duchów odnalazł prawdę, a działo się to 100 lat po Drugim Zaćmieniu.
2. Anioły i Bezimienni zostali ZMUSZENI do przerwania walk i nałożono na nich magiczne więzy, które nie pozwalały na rozpoczęcie nowych walk z użyciem tej samej potęgi magii, co poprzednio (gdy w ciągu jednej nocy zniknęła połowa ludności Shantiri).

Nicolai:
Uwaga spojler! Jako ciekawostkę powiem, że istnieje jeszcze jedne równie ciekawe miejsce związane z Ciemnością, a mianowicie Królestwo Nieskruszonego, ale obawiam się, że dotarcie do niego może być troszkę problematyczne. Po pierwsze znajduje się ono w Świecie Duchów, a po drugie dusza jego kapłana została zniszczona.
Wnętrze Pierścienia Nieskruszonego zawierało Główną Świątynie Malassy i powstało dzięki duszy jej głównego kapłana. Po jego śmierci (tej ostatecznej), pierścień pozostał pusty, aż do czas, gdy Cyrus i Markal w niego uciekli przed swymi prześladowcami.
Właściwe miejsce związane z Ciemnością, to Ygg-Chall (ruiny miasta Beimiennych) oraz... Otchłań.
Jeśli dobrze rozumiem, to Otchłań jest nie tylko dosłowną otchłanią (przepaścią bez dna... a przynajmniej baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo głęboką), to na dodatek znajduje się ona pod Ygg-Challem (czyli coś jak Głebokie Podziemia w Nighonie).

Nicolai:
Według swój Katarzyny jest coś takiego jak wewnętrzny Smok, ja to rozumiem, że przedstawiciele Starszych Ras mogą odkryć do którego Bóstwa przypisana jest ich dusza. Możliwe, że ma to związek z reinkarnacją. Przed Wojną Stworzenia dzieci Ashy były nieśmiertelne, więc każdy człowiek był przypisany do Ylatha. Teraz mamy wędrówkę dusz i Bezimienny może odrodzić się jak człowiek i dlatego może tak też się dziać.
Wewnętrzny smok to przenośnia - chodzi po prostu o powołanie, przeznaczenie czy jak to nazwiesz. Możesz mieć w swych żyłach krew Ylatha, ale nie oznacza to, że jesteś do niego przywiązany do końca życia. Jeśli czujesz, że Elrath, Malassa czy nawet Urgash bardziej ci odpowiadają, jako bóstwo opiekuńcze (czy w tym ostatnim przypadku dające moc), to możesz je wyznawać... przy czym w przyapdku Smoka Chaosu licz (na licze :P) się z wizytą inkwizycji. :P
Ludzie wybrali na swego patrona Elratha, czarodzieje odrzucili smoki, Belketh i nekromanci wybrali Ashę.

Nicolai:
Tak źle to nie było, już bardziej Czarodzieje uważali ich za przeciwników. Mieszkańcy Cesarstwa bardziej uważali ich za wynaturzenie, wszystko przez to, że Nekromanci przestali być ascetami, a stali się krnąbrnymi egoistami. Jednak czy od razu byli wrogami? Raczej nie, bo wszak cesarzowa Fiona miała do nich sentyment. Dopiero Markal i jego knowania zniszczyli PR nieumarłych.
Fiona miała sentyment do Markala i zrobiła z niego nadwornego astrologa. On tymczasem, wzorem trupów z Warcrafta III :P, pozakładał "kółka różańcowe" nekromantów w całym Imperium (ukryte oczywiście). Po śmierci Fiony, jej syn i brat pogonili całe to towarzystwo z powrotem do Hereshu.
Markal miał jeszcze prywatne pretensje do Cyrusa za śmierć Sandra, ale to już przy okazji.
Oficjalnie Heresh jest martwe i uważane za wyludnione po Wojnie Złamanego Berła. Wszelka aktywność jest tam albo po zmroku, albo pod ruinami miast.

Felek:
Wiadomo mi, że akcja 6-tki jest przed 5-tką a w dodatku Cienie Mroku występuje Raelag. I teraz, jak to z nim jest? Według chronologii:
H6: Mroczny elf
H5, kampania 2: Lord Demonów
H5, kampania 4: Mroczny elf
Grałem tylko w H5, i teraz: Czy Raelag i Agrael to ta sama osoba? Wnioskuję to po imieniu i filmiku Agraela z Tieru, w którym to przeszedł jakąś zmianę, chociaż nigdzie w sieci nie natrafiłem na potwierdzenie tego. Z drugiej strony nigdzie jakoś dogłębnie nie szukałem. Jeśli tak, to jak to jest z tymi jego zmianami?
Historia Raelaga wygląda tak (chronologicznie):
H6: Cienie Mroku
H5: Dzikie Hordy - scenariusz "Krąg nienawiści" (wyjaśnienie jak mroczne elfy związały się z demonami)
H5: Dzikie Hordy - scenariusz "Próba Agraela" (20 lat przed H5, wyjaśnienie odnośnie losów Agraela i kim on jest)
H5 - tu masz historię powrotu Agraela do dawnego imienia i co dalej z nim się stało.

W skrócie - tak Agrael to pseudonim Raelaga, gdy ten służył Kha-Belethowi, ale wciaż to była jedna i ta sama osoba - mroczny elf Raelag. Tieru oczyścił tylko duszę i ciało Raelaga z korupcji demonów (zbroja demonów jest wszak organiczna i nieraz jest zaklęty w niej demon).

Nerevar PW
7 września 2013, 21:26
Cytat:
W skrócie: retcon
Wiem, że retcon - chodziło mi jednak o to, że w momencie przywoływania fragmentu oficjalnej (i jedynej słusznej*) chronologii, powinno się zerknąć i na inne jej fragmenty - które dawały akurat odpowiedź na nurtującą kwestię.

Cytat:
Skrzydlaci hipokryci... brakuje im tylko mieczy świetlnych do pełnego wizerunku. :P
Patrząc na filmiki powiedziałbym, że ostrza Uriela i Michałka otacza lekka poświata - ot, w sam raz na ashanowe miecze świetlne ;)

*osoby odpowiedzialne za Ashan świetnie czułyby się w Orwellowskim Ministerstwie Prawdy

Irhak PW
7 września 2013, 21:28
Cytat:
Skrzydlaci hipokryci... brakuje im tylko mieczy świetlnych do pełnego wizerunku. :P
Mają ich odpowiedniki jakbyś nie zauważył :P (co prawda niższej klasy aniołki, ale jednak :P)


Nicolai PW
7 września 2013, 22:56
Felek:
Według chronologii:
H6: Mroczny elf
H5, kampania 2: Lord Demonów
H5, kampania 4: Mroczny elf
Jeśli chcesz mieć przyjemność z gry to: tak, to ta sama osoba, możesz zawrócić. Jeśli nie to zapraszam do lektury.
Można nawet zrobić mu dokładniejszą rozpiskę:
1. Spiczastouchy Casanova podbijający serca ludzkich niewiast, kiedy ich mężowie podbijają mu ojczyznę, który...
2. ... jednak przypomniał sobie o swym braciach w momencie zabicia Katarzyny i zamierzał skopać tyłek Cesarstwu, ale zamiast tego...
3. ... został cichym wielbicielem Demonów, który jednak zakończył romans z Kha-Belethem, by...
3. ... popaść w grzybko-alkoholowy nałóg, ale...
4. ... jednak dzięki swemu mentorowi pozbierał się i ruszył na najbardziej sztampową misję w dziejach MM, a nawet fantasy, mianowicie zdobycia jednego artefaktu, by dotrzeć do kolejnego, który z kolei utoruje drogę do jeszcze innego, potężniejszego...
5. ... w wyniku czego został czempionem Malassy, wielbionym władcą zjednoczonych klanów i zbawicielem swego narodu...
6. ... który z niewiadomych przyczyn zapomniał o nim,
7. ???
8. prawa ręka Kha-Beletha, która bez litości dla wrogów wykonywała jego rozkazy...
9. ... takie jak pilnowanie dziewczynki, w której się zakochał, a następnie...
10. ... kiedy podrosła zabił jej małżonka, a następnie ją porwał i wydał swemu bezwzględnemu panu, który chciał zrobić jej dziecko, a następnie...
11. ... wrócił do swego dawnego imidżu i po raz drugi zjednoczył rozbite Mroczne Elfy, których państwo rozpadło się, bo je... zostawił, a potem...
12. ... skopał tyłek swemu eksszefowi i porwał kobietę, którą sam mu dostarczył, by zostać jej kochankiem i...
13. ... znowu zostawić swój lud i wyruszyć w supertajną misję zleconą mu przez osobę, która kiedy żyła jego pobratymców i została emo.
Jak widać Raelag Forester to nie byle kto i jego perypetie są na miarę dwudziestoletniej opery mydlanej, a pojawił się dopiero w dwóch częściach sagi. Już boję się co czeka go w przyszłości. Może dowie się, że Izka rzeczywiście jest zreinkarnowanym Antosiem i ucieknie z powrotem do Sheoghu? To w sumie wyjaśniałoby czemu nie znalazł Mrocznego Mesjasza.
Felek:
Jeśli tak, to jak to jest z tymi jego zmianami?
Jest tak, że miał być kimś specjalnym i dlatego Kha-Beleth tak bardzo chciał przeciągnąć go na Chaotyczną Stronę Mocy, co w końcu mu się wydało. Kim miał być i czy wypełnił swe przeznaczenie? Cóż... a czy Anakin tego dokonał? Według Lucasa tak, według reszty wszechświata... nie.
Ogólnie materiał na bardzo ciekawego protagonistę, niestety twórcy mym zdaniem spieprzyli go w Cieniach Mroku, dlaczego? W H5 mieliśmy bezwzględnego kultystę, który dzięki miłości (ziew) odnalazł w sobie dobro i stanął przeciwko swemu mentorowi, by uchronić tych, których kocha (Darth Vader, to ty?). W epilogu H6 mamy Raelaga, który chce zemścić się za krzywdy swego narodu. Możemy wywnioskować, że chciał tak bardzo dokopać oprawcom Mrocznych Elfów, że nie baczył na środki i w efekcie trafił na dwór samego Kha-Beletha. Niestety Cienie Mroku spieprzyły tę koncepcję. Do tego zamysłu fabuły pasowałby ktoś inny, ale twórcy stwierdzili, że gracze tak bardzo lubią postaci, które już znają (dlatego unieśmiertelnili Cyryla i Anastazję, oni jeszcze wrócą), że trzeba dać im znajomą mordkę. Niestety padło na Raelaga. Niepotrzebnie uczynili go synem Tuidhany i dali mu zbyt kompleksową historię. Autorzy popadli w taką samą pułapkę co Nolan w Batmanie Początku, a mianowicie za dużo wyjaśnień. Musieli pokazać, że Raelag miał od zawsze słabość do kobiet i Demonów (cóż za połączenie) i przez sto lat siedział bierny, bo liczył białe myszki przez co jego życiorys zaczął wyglądać niczym karykatura. Jednak to wszystko dało się uratować. Wydawało się, że zostanie sługą Kha-Beletha będzie ceną za przywrócenie Niewidzialnej Biblioteki jednak autorzy stwierdzili, że wprawdzie byłoby to dobre rozwiązanie, ale zbyt oczywiste, a George R. R. Martin nauczał, że ich trzeba się wyzbywać, więc nasz uszaty kamrat został władcą Ygg-Chall.
Alamar:
Jako że Sar-Elam najdokładniej poznał dogmaty Smoczych Bogów po swym oświeceniu, dlatego pewnie znał też trochę więcej faktów, niż zwyczajni mieszkańcy Shantiri, czy nawet kapłani.
Wprawdzie wiedza ludów Shantiri o Smokach została objawiona przez samych zainteresowanych, ale to nawet prawdopodobne. Zapewne kapłani Pajęczej Bogini czcili ją jak Biali Tkacze, czyli przygotowywali zmarłych na lądowanie na Księzycu i nawet nie wiedzieli, że można zaburzyć tę naturalną kolej rzeczy. Tylko tutaj pojawił się kolejny kwiatek... Belketh niby odkrył Pajeczą Boginię, a Biali Tkacze to co? Soft: Ubi, czyli po co pogubić się w cudzym uniwersum jak można to zrobić we własnym ;p
Alamar:
Zauważ że anioły wyznają Elratha, więc dogmaty religijne innych ras mogły ich nie obchodzić.
Ogólnie Anioły Ashanu mało co obchodzi, zwłaszcza jeśli nie jest związane ze Światłością i czołobitnością wobec Najjaśniejszego, lubię tę rasę :D
Alamar:
Oczywiście prawidłowa odpowiedź to to, że jak na siłę z nekromanty (w domyśle: ludzia) robi się anioła, przy okazji włączając cywilizacje aniołów i Bezimiennych do Imperium Shantiri, to wychodzą takie kwiatki. :P
Nie zapominaj o tym, że pierwotnie Starszymi Rasami byli tylko skrzydlaci, a Shantiri było mimowolnym uczestnikiem i zarazem ofiarą tej wojny.
Alamar:
Urgash z kolei odradza swe demony w ich najsłabszej formie (czyli zazwyczaj impy), ale zachowują one swe wspomnienia z poprzednich żywotów, co czyni je teoretycznie silniejszymi od tworów Ashy... choć jak widać po Veyerze
A na moje Urgash to smutas i nie widzi niczego zabawnego w usunięciu komuś pamięci i odrodzenie go jako nemezis swej dawnej rodziny.
Alamar:
W Grimheimie (...)
Czyli ogólnie wszystkie narodu Thallanu zjednoczyły się i zaczęły żyć we względnej zgodzie tylko po to, by nastolatek co ma wpływowego tatusia to wszystko spieprzył? Chociaż na moje twórcy szykują potężny retcon, bo żadne z zakończeń DM nie było satysfakcjonujące. Demony wychodzą na zewnątrz, by w końcu przeorać caluśką powierzchnię Thallanu? Nie, bo już jedne Rozliczenie w MM było i poza tym twórcy nie po to skrzętnie rozpisali chronologię, by zaczynać od zera. Zamknięcie Demonów w szaf... Sheoghu na amen też odpada, bo po zabiciu Sandro przez grymaśnego Cyrusa stracilibyśmy wszystkich nemezis serii, a poza tym wyobrażacie sobie, że Kha-Beleth nie mógłby już nigdy więcej poopalać się w blasku Słońca, albo poczuć wiatru we włos... hełmie? Twórcy nie są takimi sadystami. Na moje Sareth zwiał z Czerepem, został Smoczym Rycerzem, a potem kto wie... może zostanie Ósmym Smokiem. W każdym razie na bank retcon czai się za rogiem.
Alamar:
Raelag szukał Mrocznego Mesjasza, czerepu szukał Menelag. Jak widać po Dark Messiahu, Raelag nie znalazł mesjasza... albo po drodze co innego mu wyskoczyło i zajął się pilniejszą sprawą.
Ciekawe co tym razem? Grzybki/kobiety/Demony/artefakty (niepotrzebne skreślić)?
Alamar:
W skrócie: retcon
To jest piękne, w takim SW pierwsze retcony zaczęły się pojawiać po dziesiątkach lat i setkach produkcji, a Ashan? Zaczęło się sypać kilku latach i garstce gier. Swoją drogą ciekawe co można uznać za pierwszy retcon w tym uniwersum?
Alamar:
Półprawda czy zatajenie istotnych informacji to też kłamstwo.
A co jeśli Aniołowie uznają wersję prawdy w wykonaniu Kenobiego, czyli powiedzenie prawdy z pewnego punktu widzenia to nadal powiedzenie prawdy?
Alamar:
Skrzydlaci hipokryci... brakuje im tylko mieczy świetlnych do pełnego wizerunku. :P
Mówisz - masz, ale wiedzę, że Ciebie też urzekły prequele, w których Lucas słabym scenariuszem sprawił, że Jedi wyszli na zadufanych ignorantów, którzy chcieli, by Anakin donosił na swego przyjaciela, a potem, by go zabił :)
Alamar:
Pierwszy rozdział historii Ashanu to wyjaśnia - równie dobrze Kaśka mogła powiedzieć, że "nie mają pojęcia, jakie demony uwolnią". Znaczenie jest to samo - Michał nie miał pojęcia, w przeciwieństwie do wyznawców Malassy, jakie piekło może rozpętać swoim postępowaniem.
Czyli zgadzasz się z moją pierwszą interpretacją, chociaż w sumie wersja z Czarnymi Smokami z Onyksowego Kręgu może też być właściwa.
Alamar:
Przyczyna obrócenia się Bezimiennych przeciwko aniołom podczas Wojen Stworzenia nigdy nie wyszła na jaw. Dopiero Vein w Świecie Duchów odnalazł prawdę, a działo się to 100 lat po Drugim Zaćmieniu.
Czyli tej wojny można było uniknąć, ale nikt nie wpadł na to, by powiedzieć "Michaś, zrobiliśmy to po to byś nie zamienił się razem ze wszystko widzisz w puch unoszący się pośrodku bezkresu Pustki"?
Alamar:
Anioły i Bezimienni zostali ZMUSZENI do przerwania walk i nałożono na nich magiczne więzy, które nie pozwalały na rozpoczęcie nowych walk z użyciem tej samej potęgi magii, co poprzednio (gdy w ciągu jednej nocy zniknęła połowa ludności Shantiri).
Ale mnie chodziło o zgodę kiedy byli obywatelami Shantiri, wszak przez jakiś czas musieli być w miarę pokojowo do siebie nastawieni. Co do magicznych więzów to czy Niebianów one dotyczyły? Wszak nie byli oni stuprocentowymi Aniołami tylko połączeniem duszy anielskiej i ludzkiej, które w jakiś sposób nabrało formy cielesnej.
Alamar:
Po jego śmierci (tej ostatecznej), pierścień pozostał pusty, aż do czas, gdy Cyrus i Markal w niego uciekli przed swymi prześladowcami.
Mój błąd. nie skojarzyłem, że w H5 był ten sam pierścień. Swoją drogą czemu zapamiętałem ten wątek z Piątki jakoby to Cyrus wytworzył osobny wymiar powiązany z tym Pierścieniem?
Nerevar:
Wiem, że retcon - chodziło mi jednak o to, że w momencie przywoływania fragmentu oficjalnej (i jedynej słusznej*) chronologii, powinno się zerknąć i na inne jej fragmenty - które dawały akurat odpowiedź na nurtującą kwestię.
Wiadomo, mea culpa :P Jednak na swoją obronę powiem, że widziałem już tyle oficjalnych wersji chronologii, że zacząłem się gubić :(
Nerevar:
*osoby odpowiedzialne za Ashan świetnie czułyby się w orwellowskim Ministerstwie Prawdy
Hmm... jakby nie patrzeć władze Oceanii często retconowały rzeczywistość :D
Irhak:
Mają ich odpowiedniki jakbyś nie zauważył :P (co prawda niższej klasy aniołki, ale jednak :P)
Nasi skrzydlaci hipokryci są lepsi, nie można ich wykryć radarem. Ostatnio słyszałem, że wbrew wszystkim lecę w kierunku Syrii.
strona: 1 - 2 - 3 ... 7 - 8 - 9 ... 20 - 21 - 22
temat: Ashan - polityka, geografia i społeczeństwo

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel