Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
Witaj Nieznajomy!
zaloguj się    załóż konto
Biblioteka Legendtemat: Ashan - polityka, geografia i społeczeństwo
komnata: Biblioteka Legend
strona: 1 - 2 - 3 ... 5 - 6 - 7 ... 20 - 21 - 22

Alamar PW
1 września 2013, 19:33
Dobra, czas nadrobić zaległości. Wprawdzie duża część informacji z Kompendium Ashanu została przepisana przy okazji zapowiedzi Akademii w DoC-u, ale brakuje innych szczegółów, które rzucają większe światło na Akademię, Sar-Elama oraz sam Ashan. A więc:

Na początku była ciemność... było sobie Uniwersum Mocy i Magii stworzone przez Jona van Caneghema i zespół New World Computing. :P

Po upadku 3DO (i pociągnięciu za sobą na dno NWC), markę wykupiła franca... francuska firma Ubisoft i stwierdziła, że owo Uniwersum jest dla nich za mądre i potrzebują coś na własnym poziomie inteligencji. Tak więc Uniwersum NWC poszło się... paść :P, a otrzymaliśmy w zamian Ashan, który nie miał nic wspólnego z poprzednimi grami (jednak tylko do czasu). Oto historia tego "skomplikowanego" (Na pytanie: "Skąd wzięła się ta rzecz/istota/stworzenie?" wystarczą dwie odpowiedzi: "Smoczy bogowie to zrobili." lub "Czarodzieje to stworzyli".) uniwersum:


Era mityczna:
Zauważasz, że brakuje początkowych kilku stron w księdze. Urwany tekst zaczyna się na poniższych zdaniach:

Na początku istniała Pustka. Jednak wbrew powszechnej nazwie, nie była idealną próżnią. Z różnych zakątków Pustki nadciągnęły elementy Magii, które skrystalizowały się, tworząc Kosmiczne Jajo. Wykluły się z niego Asha i Urgash, Pierwotne Smoki Ładu i Chaosu. Zrodzone z samej magii i przepełnione Magią Pierwotną, posiadały moc ujarzmienia tej nieograniczonej potęgi.

Podczas gdy Urgash udał się w podróż po Pustce (a może i nawet poza), Asha zidentyfikowała i nazwała sześć "kolorów" magii, z których utkała następnie rzeczywistość.

Następnie zrodziła sześć Smoków Żywiołów, każda dwójka parami od najstarszej Malassy - Smoczycy Ciemności, i jej brata Elratha - Smoka Światłości, poprzez Sylannę - Smoczycę Ziemi i jej brata Arkatha - Smoka Ognia, aż do Shalassy - Smoczycy Wody i najmłodszego Ylatha - Smoka Powietrza. Razem ze swymi dziećmi, Asha zapełniła Pustkę gwiazdami, słońcem a także światem nazwanym później jej imieniem - Ashanem.

By sfinalizować akt stworzenia Ashanu, Smoczyca Ładu stworzyła sługi dla swych dzieci - śmiertelne rasy - i, by umożliwić im korzystanie z magii, ochrzciła śmiertelników w krwi smoczych bogów, ich późniejszych patronów: Anioły Światłości, Bezimienni Ciemności, Elfy Ziemi, Krasnoludy Ognia, Nagi Wody i Ludzi Powietrza. Tak więc każda starsza rasa Ashanu posiada charakterystyczny "zapach" (jak i krew w żyłach) swojego bóstwa... i swego "koloru" magii.
Starsze rasy rozeszły się po Ashanie, obierając sobie za siedziby i badając tereny charakterystyczne dla swej magii: anioły - niebo, nagi - morza i oceany, Bezimienni - podziemia, krasnoludy - góry, elfy - lasy, zaś ludzie równiny.

Gdy Urgash wrócił ze swej podróży pośród Pustki, zobaczył że Magii nadano stałą, niezmienną formę. Nie tak miało być! Magia miała być w ciągłym ruchu! Gdy słowa nie trafiły do Ashy, Urgash stworzył własną, podlegającą nieustannym zmianom, rasę - Demony - oraz sześć zbrukanych odbić Smoczych Bóstw, sześciu Władców Demonów, będących ucieleśnieniem pasji Urgasha:
Ur-Hekal: Demoniczny Władca Nienawiści
Ur-Aazheel: Demoniczny Władca Prokreacji
Ur-Jubaal: Demoniczny Władca Szaleństwa
Ur-Traggal: Demoniczny Władca Bólu
Ur-Khrag: Demoniczny Władca Zniszczenia
Ur-Vomoch: Demoniczny Władca Żarłoczności
Nadszedł czas odczynić to, co uczyniła Asha, choćby i siłą!

Tekst urywa się końcu tej strony. Zauważasz, że brakuje kolejnych kartek.

Wojny Stworzenia:
Dalszy tekst rozpoczyna się na podrozdziale "Ery mitycznej" o tym właśnie tytule. Niestety sam numer rozdziału jest zamazany.

Wojny Stworzenia, któż o nich nie słyszał...? Zapewne znalazło by się kilka zagubionych dusz, a wiec słowem wyjaśnienia:

Urgash wraz ze swymi dziećmi demonami postanowił przywrócić Ashan do pierwotnej formy. Przywrócić, czyli zniszczyć wszystko. Nie spodobało się to ani Ashy, anie Smokom Żywiołow, ani starszym rasom. Wybuchła ogólnoświatowa wojna, demony po jednej stronie, starsze rasy po drugiej, a nad wszystkimi walczyły smoki i Smoczy Bogowie.

Demony zostały w końcu pokonane, lecz zanim anioły mogły je ostatecznie zniszczyć, Bezimienni zaatakowali dzieci Elratha, jak się ówcześnie wydawało bez żadnego powodu.
Powód jednak był i to całkiem poważny - wraz ze zniszczeniem sił Chaosu, siły Ładu rosłyby nieprzerwanie, co w ostateczności zaprowadziło by cały Ashan z powrotem w ramiona Pustki. Dzięki konfliktowi Ładu i Chaosu, taka groźba nie istniała, lecz zaślepione swą "światłością" anioły nie były w stanie dostrzec tajemnic widzianych tylko w mroku.

Urgash został ostatecznie pokonany i przykuty do ognistego jadra Ashanu, gdzie miał cierpieć po wieki. Jednak i Asha został a ranna i co gorsza, byłą to rana psychiczna. Urgash naznaczył ją swym piętnem, swymi koszmarami i tylko dzięki pomocy udzielonej przez jej smocze córki - Sylannę, Shalassę i Malassę - Asha była w stanie dojść do siebie. Z koszmarów Urgasha powstał byt znany póxniej jako Matka Namtaru, które Smocze Boginie zamknęły w świętej jaskini na Oceanie Jadeitowym. Opiekę nad nim powierzono nagom.

Wojny Stworzenia miały jeszcze inne efekty uboczne. Przelana przez Smoczych Bogów krew wsiąkła w glebę Ashanu, tworząc rzeki zwane Smoczymi Żyłami, które z czasem się skrystalizowały. Smocze Żyły stały się "nexusami" magii - wystawione na ich działanie istoty mutowały, tworząc nowe gatunki.
Zniszczenia Ashanu były tak ogromne, że widząc je Asha wypłakała niezliczoną ilość łez. Łez, które jak się później okazało, miały oczyścić świat z korupcji Chaosu.
Łzy też doprowadziły do podziału świata na dwa plany: Ashan - świat rzeczywisty, podległy cyklowi Czasu, Życia i Śmierci - oraz Świat Duchów - lustrzane odbicie Ashanu, niezmienny, nieskażony Chaosem doskonały świat, gdzie starsze rasy byłyby zawsze szczęśliwe i pozbawione trosk. Oba te światy rozdzielały magiczne wrota - "Zasłona" - zamieszkała przez duchy zmarłych (duchy, nie dusze), sny i zapomniane wspomnienia.
Smocze Bóstwa zamieszkały w świecie duchów, zaś na Ashan zawitała śmierć, którą stworzono jako wyzwolenie z cierpień po Wojnach Stworzenia, by dusze umęczonych mogły zaznać spokoju.
Wymęczona wojną i tym ostatnim aktem stworzenia, Asha utkała wokół w Świecie Duchów lecznicy kokon. Kokon, który znalazł swe odzwierciedlenie w świecie rzeczywistym - jako księżyc. Stał się on zarówno bramą do Świata Duchów, miejscem gdzie można przebyć "Zasłonę", jak i symbolem narodzin, śmierci a także czasu.

Tekst w tym miejscu został poplamiony i niemożliwy do odczytania.

Ostatnim aktem Sylanny przed udaniem się do Świata Duchów było stworzenie jednorożców. Owe wypełnione smoczą krwią konie, podczas tak zwanego Cwału Jednorożców, odrodziły ziemię Ashanu, czyniąc ją znów żyzną.

Na tym kończy się ten rozdział Ery mitycznej


Dobra, do Sar-Elama nie uda mi się dzisiaj tego dociągnąć, ale mniej więcej Era mityczna się kończy. Została potem jeszcze Era starożytna (Imperium Shantiri), ale to nie dziś. Kilka słów odnośnie Sar-Elama w takim razie:

1. Uczniowie:
Cytat:
Sar-Bahir, founder of the White Weavers
Sar-Tigon, founder of the Silent Sisters
Sar-Antor, founder of the Blind Brothers
Sar-Badon, founder of the Dragon Knights
Sar-Shazzar, the Seventh Dragon’s best student, co-founder of the Seven Cities
Sar-Issus, co-founder of the Seven Cities who wrote the first principles of Arcane Magic
Sar-Aggreth, co-founder of the Seven Cities, headmaster of the first Academy of Magic, who wrote the first essays on the nature of Djinns and of the Spirit World
So only the last three ones were direct founders of the Seven Cities.

2. Sar_Elam był widziany jako heretyk przez Imperium Shantiri. Imperium było rządzone przez 9 Wysokich Kapłanów (3 dla Ashy + 6 dla pozostałych smoków), a twierdzenie, że można samemu zostać smoczym bogiem (to tak ogólnikowo, bo Sar-Elam inaczej to sformułował) było nie tylko zagrożeniem dla ich władzy, ale i sprzeczne z całą wiarą Imperium. Tak więc Sar-Elam uciekł ze swoimi zwolennikami na późniejsze tereny Siedmiu Miast (jeśli dobrze pamiętam teksty z 4 misji kampanii Anastazji).

3. Sar-Elam podczas medytacji przebył ową "Zasłonę" i (wrócił! ;P) dotarł do świadomości Ashy. Pewnie dała mu jakieś grzybki czy inne zioła :P i doznał oświecenia, zyskując moce równe Smokom Żywiołów. Dzięki tym mocom zmusił anioły i Bezimiennych do podpisania paktu pokojowego, zaś w Świecie Duchów powstał plan czystej magii, gdzie zaludniły go miedzy innymi dżiny, które uważane są za odzwierciedlenie mocy i błyskotliwości Sar-Elama.

4. Pod koniec Wojen Ognia (42 RSS jeśli dobrze pamiętam), Sar-Elam użył swej mocy i duszy, by przenieść Sheogh z Ashanu do ognistego jądra, tworząc tym samym wymiar-więzienie dla demonów. Jednak jego rytuał został sabotowany przez Sar-Shazzara, skorumpowanego przez Chaos, i dzięki temu podczas Zaćmień Krwawgo Księżyca w wiezieniu powstaje luka i demony mogą przedostać się do rzeczywistego świata. Cząstka duszy Sar-Elama związała się z pobliską rudą stali cienia (chyba) i tak powstał Cienisty Czerep, który następnie ukryto na wyspie Oceanu Jadeitowego.

5. Wielu próbowało powtórzyć wyczyn Sar-Elama, ale nikomu się nie udało tego dokonać. Nawet jego uczniowie nie dotarli do Ashy. Warto wspomnieć jednak o trzech przypadkach:
- Tabayah (Kostur Zaświatów) - próbował skrócić sobie drogę do Ashy pomijając Świat Duchów i podążyć bezpośrednio przez Pustkę. Z opisu artefaktu widać, jak to się mu wyśmienicie udało. :P
- Azh Rafir - wybrał inną drogę - sprzymierzył się z Chaosem - skończył swe przygody w Sheoghu.
- Sandro - oświecenia nie uzyskał, ale przeżył podróż przez Pustkę i nawet zajrzał poza nią, gdzie ujrzał prawdziwy świat (czyli uniwersum NWC XD ). Zapłacił za to swoją cielesnością (i można powiedzieć, że duszą) i ostatecznie zginął miedzy grami Clash of Heroes a Heroes V (choć kto go tam wie, podobno jego duch MOŻE wciąż żyć w ruinach Lorekeep - czyli miasta z 3 misji Markala w H5).

Chyba wszystko na dzisiaj.

Kammer PW
1 września 2013, 20:26
Dobra robota Alamarze, jednakże z pewnymi kwestiami muszę się nie zgodzić:

Alamar:
[francuska firma Ubisoft] stwierdziła, że owo Uniwersum jest dla nich za mądre i potrzebują coś na własnym poziomie inteligencji.
W Grotowym wywiadzie sama Jennifer Bullard stwierdziła, że Stare Uniwersum było zbyt skomplikowane nawet dla jego twórców, więc to stwierdzenie jest raczej czystą złośliwością.

Alamar:
Oto historia tego "skomplikowanego" (Na pytanie: "Skąd wzięła się ta rzecz/istota/stworzenie?" wystarczą dwie odpowiedzi: "Smoczy bogowie to zrobili." lub "Czarodzieje to stworzyli".) uniwersum:
Pytam się bez złośliwości, jakie genezy miały stwory w SU? Nigdzie nie mogę tego znaleźć, a chętnie bym poczytał.

Ponadto strasznie denerwuje mnie postawa tak zwanych "prawdziwych fanów" co do Ashanu. Naprawdę wolelibyście, żeby SU było kontynuowane albo też zostało ono zapisane złotymi zgłoskami w historii branży i porzucone? W pierwszym przypadku zaraz poleciałyby gromy, że nie jest ono należycie kontynuowane, w drugim - że nikt nie śmie nawet próbować tego kontynuować. I tak źle i tak niedobrze...

Alamar PW
1 września 2013, 20:49
Było już to wałkowane wiele razy, ale jeśli chcesz jeszcze raz:

Cytat:
W Grotowym wywiadzie sama Jennifer Bullard stwierdziła, że Stare Uniwersum było zbyt skomplikowane nawet dla jego twórców, więc to stwierdzenie jest raczej czystą złośliwością.
Co innego stworzenie nowej planety/świata w starym uniwersum, a co innego wyrzucenie wszystkiego do kosza. W pierwszym wypadku tworzysz własną historię, ale zawsze możesz powiązać ją z resztą (lecz nie musisz, ale ona nadal gdzieś tam w tle jest), a co innego stwierdzenie "poprzedni dorobek się nie liczy" (co Ubisoft mniej więcej zrobił).


Cytat:
Pytam się bez złośliwości, jakie genezy miały stwory w SU? Nigdzie nie mogę tego znaleźć, a chętnie bym poczytał.
Mutare, Agar, hydry, diabły, gogi - do wyboru, do koloru.
Chodzi o to, że w Ashanie masz dwie drogi na stworzenie czegoś nowego - bóstwa i czarodziei. No dobra, trzy - doszła jeszcze Pustka.
W przypadku NWC miałeś wiele ścieżek. Czarnoksiężnicy tworzyli większość chimer, ale część stworów pochodziła np. z wymiarów żywiołów czy wręcz z Pustki (przy czym tu chodzi o przestrzeń kosmiczną i inne planety). Pierwszy Megasmok został stworzony przecież przez Władcę Żywiołu Wody, kolejny przeze mnie. :P

Cytat:
Ponadto strasznie denerwuje mnie postawa tak zwanych "prawdziwych fanów" co do Ashanu. Naprawdę wolelibyście, żeby SU było kontynuowane albo też zostało ono zapisane złotymi zgłoskami w historii branży i porzucone?
Zdefiniuj "prawdziwego fana" i czym różni się od "fałszywego". :P

I jeśli się nie orientujesz, moje słowa rzeczywiście były złośliwością, ale Ubisoft sobie na nie zapracował, najpierw skreślając cały poprzedni dorobek sagi (ostatnio jednak poszedł po rozum do głowy), a później wstawiając wyjaśnienia wszelkich tajemnic jako "smok/czarodziej to zrobił". I zobacz co między innymi z tego wynika - brakuje swobody kreacji, orki zawsze będą w Twierdzy, gryfy zawsze w Przystani, krasnoludy w Fortecy, itd. Nawet "nowy" Zakon Pustki to przemalowane stwory innych frakcji.

Na szczęście ostatnie gry trochę ratują Ashan, bo nie odcinają się od swych korzeni, równocześnie kopiując bezczelnie ich fabułę (tak, o kampanii w H5 tu mówię), ale tym razem Ubisoft chyba trochę przesadził z nawiązaniami do poprzednich gier na każdym kroku.
Ta firma najwyraźniej nie potrafi znaleźć umiaru i przesadza to w jedną, to w drugą stronę.

Kastore PW
1 września 2013, 21:26
Alamar:
Pierwszy Megasmok został stworzony przecież przez Władcę Żywiołu Wody, kolejny przeze mnie. :P
Pierwszy Megasmok? Masz na myśli tego z MM2, prawda?
A co do tego z MM5 - o ile pamiętam w Darkside of Xeen nie ma powiedziane, że to S.H.E.L.T.E.M. (uwielbiam pisać tę nazwę :P). Równie dobrze mógł on wziąć jajo tej gadziny z CRONu lub w jakiś sposób ją zniewolić. Zresztą na Axeoth również występują Megasmoki jako zwyczajny gatunek smoków (na Antagarichu też... miały być :P).

Kammer PW
1 września 2013, 21:27
Alamar:
a co innego stwierdzenie "poprzedni dorobek się nie liczy" (co Ubisoft mniej więcej zrobił).
A co innego mieli do wyboru? Kontynuowanie SU narażając się na wieszanie na nich kotów za czerpanie korzyści z owoców pracy NWC?

Alamar:
ale część stworów pochodziła np. z wymiarów żywiołów czy wręcz z Pustki
A skąd one wzięły się w tych innych wymiarach? Tak po prosu powstały?

Alamar:
Zdefiniuj "prawdziwego fana"
To jest ten stereotypowy fan HoM&M 3 i M&MVI-VIII, który o sadze wie wszystko, do JvC pała niczym nieskażoną miłością, zaś całe NU zbywa lekceważącym prychnięciem.

Alamar:
I zobacz co między innymi z tego wynika - brakuje swobody kreacji, orki zawsze będą w Twierdzy, gryfy zawsze w Przystani, krasnoludy w Fortecy, itd.
Dla mnie to akurat zaleta, powstają rasy o określonej symbolice, której się trzymają, a nie Gryfy skaczące z kwiatka na kwiatek.

Alamar:
ale tym razem Ubisoft chyba trochę przesadził z nawiązaniami do poprzednich gier na każdym kroku.
I to jest właśnie to czerpanie korzyści z cudzej pracy, o którym wspomniałem wyżej. I do tego jeszcze nieudolne.

Alamar:
Ta firma najwyraźniej nie potrafi znaleźć umiaru i przesadza to w jedną, to w drugą stronę.

Ja sam, w temacie o M&MX:
IMO tak długo, jak Ubisoft będzie zgarniał duże zyski z Asasynów to co najmniej tak długo nie będzie "godnej" kontynuacji, gdyż w grę należy wpompować dużo pieniędzy, by nadawała się ona w ogóle do jakiegokolwiek działania. Aktualnie wolą oni prowadzić znane Asasyny niż wypromowywać na nowo Herosy.

Zresztą ja jestem zdania, że nie powinno się porównywać SU z NU, przede wszystkim dlatego, że powstawały one w różnych czasach, przez ludzi z różnymi ambicjami i celami.

Alamar PW
1 września 2013, 21:47
Cytat:
A co innego mieli do wyboru? Kontynuowanie SU narażając się na wieszanie na nich kotów za czerpanie korzyści z owoców pracy NWC?
A przeczytaj raz jeszcze uważnie, co napisałem.

Cytat:
A skąd one wzięly się w tych innych wymiarach? Tak po prosu powstały?
Na pewno nie stworzył je żaden smok czy czarodziej. :P
Żywiołaki są np. manifestacją sił natury. Inne stwory wymiarów żywiołów jej mieszkańcami, a nie tworami danego smoczego bóstwa.

Cytat:
To jest ten stereotypowy fan HoM&M 3 i M&MVI-VIII, który o sadze wie wszystko, do JvC pała niczym nieskażoną miłością, zaś całe NU zbywa lekceważącym prychnięciem.
Nie odpowiedziałeś na pytanie.

Cytat:
Z resztą ja jestem zdania, że nie powinno się porównywać SU z NU, przede wszystkim dlatego, że powstawały one w różnych czasach, przez ludzi z różnymi ambicjami i celami.
A bez reszty? :P
I dlaczego nie? Chciało się stworzyć coś nowego, więc siła rzeczy będą istnieć porównania i jak na razie, wychodzą na niekorzyść tworu Ubisoftu. To co oferuje Ashan, to typowy świat fantasy jakich wiele, bez nutki tajemniczości jaką miałeś w przypadku uniwersum NWC (choćby anioły).
Zobaczymy czy MMX coś w tej sprawie zmieni.

Kammer PW
1 września 2013, 22:14
Tak się zastanawiam, czy w dyskusji 1vs1 rozmówca czyta, kto pisał cytat.:
A przeczytaj raz jeszcze uważnie, co napisałem.
Owszem, jakaś możliwość na powiązanie planet istnieje, jednakże wątpię, czy ktokolwiek zaprzątał sobie głowę próbując logicznie łączyć wątki między zaplątaną przeszłością a (prawie) tabula rasą w postaci H4.

Cytat:
Żywiołaki są np. manifestacją sił natury.
A ludzie, elfy, nagi etc. to manifestacje smoczych bóstw.

Cytat:
Nie odpowiedziałeś na pytanie
"Fałszywy" fan nie istnieje. Prawdziwość fanów w tym kontekście jest określana przez wymiar ich zdolności do obrony Jedynej Słusznej Gry (cytat z Tanooba).

Cytat:
A bez reszty?
Jest sam wodór.

Cytat:
Chciało się stworzyć coś nowego, więc siła rzeczy będą istnieć porównania
Jednakże porównywanie w pełni rozwiniętego, ukształtowageno świata ze światem o wciąż rozwijającym się, przechodzącym przemianę jest lekko stronnicze.

Cytat:
kolejny przeze mnie
Którego ciebie?

BTW: Kto (co?) poprawia literówki w postach?

Nerevar PW
1 września 2013, 22:36
Cytat:
A ludzie, elfy, nagi etc. to manifestacje smoczych bóstw.
A miecz to manifestacja płatnerza?

Cytat:
Dla mnie to akurat zaleta, powstają rasy o określonej symbolice, której się trzymają, a nie Gryfy skaczące z kwiatka na kwiatek.
Gryfy nie tyle skakały z kwiatka na kwiatek, co po prostu w różnych obszarach wiązały się z różnymi grupami. Co jest o wiele bliższe rzeczywistemu światu niż wersja z Ashanu... Apropos - generalnie cała Przystań się tu kupy nie trzyma - wszak ludzie mający "w żyłach" magię powietrza i związek z Ylathem masowo rzucili się do wyznawania Elratha...

Cytat:
A co innego mieli do wyboru? Kontynuowanie SU narażając się na wieszanie na nich kotów za czerpanie korzyści z owoców pracy NWC?
A czy korzystając z marki nie czerpią korzyści z owoców pracy NWC? :P

Kammer PW
1 września 2013, 22:57
Nerevar:
A miecz to manifestacja płatnerza?
W pewnym stopniu tak, gdyż kowal manufakturzysta zrobi miecz według swojej teorii, stosując swe techniki. Zaś płatnerz tak samo wykuje pancerz.

Nerevar:
Gryfy nie tyle skakały z kwiatka na kwiatek, co po prostu w różnych obszarach wiązały się z różnymi grupami. Co jest o wiele bliższe rzeczywistemu światu niż wersja z Ashanu...
Częściowo masz rację, lecz w przypadku uczynienia z danego stworzenia symbola swej frakcji (gryfy) nie porzuca się go z dnia na dzień.

Nerevar:
Apropos - generalnie cała Przystań się tu kupy nie trzyma - wszak ludzie mający "w żyłach" magię powietrza i związek z Ylathem masowo rzucili się do wyznawania Elratha...
Hipnotyzacja, manipulacja, taka sytuacja.

Nerevar:
A czy korzystając z marki nie czerpią korzyści z owoców pracy NWC?
Owszem, korzystają, jednakże w mniejszym stopniu, niż gdyby nagle całkowicie przewrócili do góry nogami SU. Jak wynikało z wywiadów Ubisoft nie dostał dokumentacji, więc bezpieczniej było stworzenie czegoś własnego.

Nerevar PW
1 września 2013, 23:14
Cytat:
Częściowo masz rację, lecz w przypadku uczynienia z danego stworzenia symbola swej frakcji (gryfy) nie porzuca się go z dnia na dzień.
A gdzie miałeś porzucenie z dnia na dzień? Zmiana w trójce wynikła ze zmiany kontynentu, w czwórce mieliśmy zupełnie nowy świat (i nie wiemy nawet, czy te gryfy to mieszkańcy Axeoth czy może uciekinierzy ze starego). I nie sądzę, by gryfy przejmowały się tym, że ludzie wrzucili je na tarcze herbowe - a ci z kolei pewnie nie mieli tu nic do gadania.

Cytat:
Owszem, korzystają, jednakże w mniejszym stopniu, niż gdyby nagle całkowicie przewrócili do góry nogami SU.
Gdyby przewrócili je do góry nogami, to korzystaliby z niego de facto niewiele bardziej niż teraz (szczególnie w kontekście sugestii Sandro).

Cytat:
W pewnym stopniu tak, gdyż kowal manufakturzysta zrobi miecz według swojej teorii, stosując swe techniki. Zaś płatnerz tak samo wykuje pancerz.
I jak się to ma do ras, które stworzyła Asha, nie smoczy bogowie?

Kammer PW
1 września 2013, 23:25
Nerevar:
A gdzie miałeś porzucenie z dnia na dzień?
Nighdzie nie miałem. To był przykład.

Nerevar:
Gdyby przewrócili je do góry nogami, to korzystaliby z niego de facto niewiele bardziej niż teraz (szczególnie w kontekście sugestii Sandro).
Bardziej miałem na myśli, że przykładowo opowiadają alternatywną historię bez Rozliczenia, objaśniają Bogów, Przodków, trio Starożytni-Kreeganie-Kreatorzy, ostatecznie wywalają Forge, tłumaczą pochodzenie Aniołów. Słowem - odzierają światy M&M ze specyficznej otoczki.

Nerevar:
I jak się to ma do ras, które stworzyła Asha, nie smoczy bogowie?
Dobra, zły przykład. Kowal (Asha) tworzy zbroję (rasy Ashanu) dla możnowładcy (smocze bóstwa), która w jakiś sposób odzwierciedlają ich charakter.

Nicolai PW
1 września 2013, 23:41
Dzięki Alamarze, kawał naprawdę świetnej roboty. Wiele moich wątpliwości odnośnie Ashanu zostało rozwianych. Jednak wraz z wiedzą pojawiły się uwagi ;)
Cytat:
Następnie zrodziła sześć Smoków Żywiołów, każda dwójka parami (...) aż do Shalassy - Smoczycy Wody i najmłodszego Ylatha - Smoka Powietrza
Zastanawiało mnie to już przy jednostkach Sanktuarium, ale nie zgłębiałem tego, teraz jednak wychodzi na to, że Soft: Ubi nie wie, że żywiołem przeciwnym do Wody jest Ogień, a nie Powietrze.
Cytat:
Podczas gdy Urgash udał się w podróż po Pustce (a może i nawet poza), Asha zidentyfikowała i nazwała sześć "kolorów" magii, z których utkała następnie rzeczywistość. (...) zaś w Świecie Duchów powstał plan czystej magii
Czyli było Sześć Żywiołów, ale dla Sar-Elama znalazł się jeszcze jeden, który istniał cały czas, ale skrył się za filarem rzeczywistości.
Cytat:
Smocze Bóstwa zamieszkały w świecie duchów, zaś na Ashan zawitała śmierć, którą stworzono jako wyzwolenie z cierpień po Wojnach Stworzenia, by dusze umęczonych mogły zaznać spokoju.
Czyli kwestia, którą poruszyłem jest otwarta i chyba sami twórcy nie znają na nią odpowiedzi, bo sami sobie zaprzeczają. W jednych źródłach mamy reinkarnację, a w innych dusze zostają w Świecie Duchów po śmierci. Mogliby w końcu zdecydować się na jedną i spójną wersję.
Kammer:
W Grotowym wywiadzie sama Jennifer Bullard stwierdziła, że Stare Uniwersum było zbyt skomplikowane nawet dla jego twórców
Zgoda, Stare Uniwersum było strasznie niespójne z wielu względów. Po pierwsze jego wizja zmieniała się na przestrzeni lat, po drugie było wielu twórców odpowiedzialnych za poszczególne elementy fabuły, po trzecie było ono naprawdę rozległe przez co ogarnięcie tego wszystkiego było rzeczą niełatwą.
Dlatego nawet rozumiem decyzję Soft: Ubi, ale z drugiej strony skoro zrobili całkowity restart to chociaż mogli się postarać. Ashanowi brakuje polotu i w wielu miejscach nie jest spójny. Można wytknąć wiele dziur w historii tego uniwersum, chociaż muszę przyznać... twórcy zaczęli je zwalczać. Widać, że między H5, a H6 zmienił się zamysł i scenarzyści wzięli się do pracy z większym zapałem.
Cytat:
Ponadto strasznie denerwuje mnie postawa tak zwanych "prawdziwych fanów" co do Ashanu. Naprawdę wolelibyście, żeby SU było kontynuowane albo też zostało ono zapisane złotymi zgłoskami w historii branży i porzucone?
Ja osobiście daję Ashanowi kredyt zaufania. Fabularnie idzie w coraz lepszym kierunku, może z czasem będzie to pełnowartościowe uniwersum?
Alamar:
I zobacz co między innymi z tego wynika - brakuje swobody kreacji, orki zawsze będą w Twierdzy, gryfy zawsze w Przystani, krasnoludy w Fortecy, itd.
Dla mnie wadą to nie jest. Przedtem było nieco dziwne, że armie potrafiły się tak radykalnie przetasowywać. Teraz jest raczej stabilnie.
Alamar:
(...) ale tym razem Ubisoft chyba trochę przesadził z nawiązaniami do poprzednich gier na każdym kroku.
No troszkę tych smaczków było. A to jakiś Bohater, a to artefakt... Jednak czy to źle? Mnie to nie grzeje, ani nie ziębi. Chociaż czasami dawali takie aluzje, że nie wiem ilu było w stanie je zauważyć.

Kammer PW
2 września 2013, 11:58
Zwycięzca konkursu na X-lecie AC:
Zastanawiało mnie to już przy jednostkach Sanktuarium, ale nie zgłębiałem tego, teraz jednak wychodzi na to, że Soft: Ubi nie wie, że żywiołem przeciwnym do Wody jest Ogień, a nie Powietrze.
No patrz. Ośmielili się lekko zmodyfikować zasady panujące w ich "<<skomplikowanym>> świecie (Š by Alamar), by był on nieco inny od stereotypowego świata fantasy. To źle?

Tenże:
Czyli było Sześć Żywiołów, ale dla Sar-Elama znalazł się jeszcze jeden, który istniał cały czas, ale skrył się za filarem rzeczywistości.
Tym Żywiołem była pewnie pierwotna Magia, z której w Pustce ukształtowało się Kosmiczne Jajo.

Alchemik PW
2 września 2013, 15:56
Jeśli chodzi o przeciwieństwo żywiołów nic nie zostało zmienione, przeciwieństwem Shalassy jest dalej Arkath, smok ognia. Dodatkowe obrażenia od magii powietrza mogą wynikać z tego że opierają się na błyskawicach, a wiadomo co wyjdzie jak dodamy wodę i elektryczność.

Jeśli chodzi o rzekomą kontynuację starego uniwersum przez Ubisoft, nie wierzę że poradziliby sobie, nawet tworząc tylko nową planetę, w końcu przestałaby pasować do koncepcji nakreślonej przez NWC.

Kastore PW
2 września 2013, 16:12
Alchemik:
(...) nie wierzę że poradziliby sobie, nawet tworząc tylko nową planetę, w końcu przestałaby pasować do koncepcji nakreślonej przez NWC.
Jakiej koncepcji? Przecież samo NWC zmieniało planetę już wiele razy.

Nicolai PW
2 września 2013, 18:02
Kammer:
Zwycięzca konkursu na X-lecie AC
Oni już wiedzą...
Kammer:
No patrz. Ośmielili się lekko zmodyfikować zasady panujące w ich "<<skomplikowanym>> świecie (Š by Alamar), by był on nieco inny od stereotypowego świata fantasy. To źle?
Wiesz, tutaj nie chodzi o wizję świata, a logikę, bo to, że Woda przeciwstawia się Ogniu jest wręcz naturalne, a oni tego nie zauważają. Więc tutaj nie chodzi o to, że zaprzeczyli starogreckiej wizji mechaniki świata spisanej w Timajosie, z której czerpali inspirację, tylko o to, że zaprzeczyli pewnemu oczywistemu prawidłu. To tak jakby napisali, że szynka kroi nóż, a nie na odwrót, taka radziecka inwersja :P
Zmianą konwencji byłoby, nie wiem, uczynienie Demonów tymi dobrymi, albo sprawienie, by Elfowie byli rasą zdobywców nie liczącą się z nikim. Nic takiego nie uczyniono. Autorzy poszli po linii najmniejszego oporu czerpiąc z takich tytułów jak Władca Pierścieni, D&D czy chociażby Disciples. Każda rasa jest sztampowa i ma własne bóstwo pochodzące z panteonu stworzycieli tego świata. Zero własnej inwencji. Całe szczęście H6 dostało lepszych scenarzystów, którzy zdołali wykrzesać oryginalną historię z Ashanu.
Kammer:
Tym Żywiołem była pewnie pierwotna Magia, z której w Pustce ukształtowało się Kosmiczne Jajo.
Teraz jak się nad tym zastanawiam to wynika, że pierwotnie Magia w Pustce była bezładna i pozbawiona postaci. Dopiero Asha nadała jej kształt tworząc sześć Żywiołów, więc możliwe, że mogła utworzyć nową domenę dla swego czempiona. Chociaż tutaj rodzi się kilka pytań.
Skoro Asha mogła to uczynić to czemu Urgash nie mógł tego odczynić? Odpowiedzi mam kilka. Możliwe, że twórcy wzorowali się na zoroastryzmie, gdzie występuje szczątkowy dualizm ponieważ Angra Mainju jest słabszy od Ahura Mazdy. To też wyjaśniałoby czemu twory Urgasha wypadały licho przy dziele Ashy. Demony nie byli tak różnorodni jak Starsze Rasy, a ich Władcy zostali zdominowani zgładzeni przez Kha-Beletha. Chociaż z drugiej strony możliwe, że manipulowanie elementami rzeczywistości jest długotrwałym procesem, który udał się Ashy dlatego, że Urgash nie przeszkadzał jej, bo był zajęty pławieniem się w możliwościach, które dawała mu Magia Pierwotna. Kiedy wrócił ze swej wędrówki dostrzegł zmiany wprowadzone przez swą siostrę i mógłby je odczynić, ale potrzebowałby do tego czasu, którego nie miał, bo Asha i jej dzieci nie pozwalały mu na zrujnowanie jej porządku. Smok Chaosu był w stanie wojny z siłami Ładu, więc nie mógł ukształtować elementów Magii w nowe, podległe sobie Żywioły, więc musiał na szybko stworzyć mniej doskonałe twory jakimi były Władcy Demonów. Też bardzo możliwa wersja, w niej Urgash mógłby być nawet silniejszy od swej siostry, bowiem jego domena była starsza od jej Ładu, który jest tworem sztucznym. No jeszcze może być tak, że taka postać Władców Demonów była zamysłem Smoka Chaosu. Tworzenie silniejszych bytów z własnymi domenami byłoby tworzeniem nowego porządku, a to przecież byłoby sprzeczne z jego naturą.
Alchemik:
Jeśli chodzi o przeciwieństwo żywiołów nic nie zostało zmienione, przeciwieństwem Shalassy jest dalej Arkath, smok ognia.
Właśnie są pewne wątpliwości, bo Smoki zawsze rodziły się parami, które były sobie przeciwstawne. Przykładowo mieliśmy Ashę i Urgasha czy Malassę i Elratha. Shalassa urodziła się razem z Ylathem, a nie Arkathem.
Alchemik:
Dodatkowe obrażenia od magii powietrza mogą wynikać z tego że opierają się na błyskawicach, a wiadomo co wyjdzie jak dodamy wodę i elektryczność.
Też tak to sobie tłumaczyłem i zostawiłem sprawę aż do tej rozpiski. Według niej Żywiołem przeciwnym wobec Wody jest Powietrze. Poza tym zauważ, że taki czar Wichry nie jest oparty na piorunach, a Nagi i tak otrzymują zwiększone obrażenia.
Alchemik:
Jeśli chodzi o rzekomą kontynuację starego uniwersum przez Ubisoft, nie wierzę że poradziliby sobie, nawet tworząc tylko nową planetę, w końcu przestałaby pasować do koncepcji nakreślonej przez NWC.
Albo musieliby robić wszystko w sandboksie, czyli mają sobie jakąś planetkę i nie mogą wychodzić poza jej ramy, by nie pokręcić podwalin uniwersum. Takie wyjście jest mało swobodne i przyczyniłoby się do tego, że fabuła kolejnych części musiałaby być siłą rzeczy bardzo banalną.
Kastore_pl:
Jakiej koncepcji? Przecież samo NWC zmieniało planetę już wiele razy.
Tylko zawsze w ramach tego samego uniwersum. A jaka jest koncepcja? A no taka, że większość gatunków danej planety jest kosmitami przysłanymi przez zaawansowaną technologicznie rasę w celu zasiedlenia danego globu. No i skolonizowane przez nich układy słoneczne były połączone ze sobą siecią portali międzygwiezdnych, ale większość bram zostało zniszczonych przez chaotyczne armie, w wyniku czego niegdyś zaawansowane rasy cofnęły się do ery barbarzyńskiej. Taka była ogólna koncepcja, a tutaj? Mamy Smocze Bóstwa, które stworzyły wszystko. Mamy demony, które wszystko chcą zniszczyć, sama sztampa.
Edit: Rozpisałem się troszkę na temat mojej wizji konfliktu pomiędzy Ładem i Chaosem. Dodam jeszcze, że coś wydaje mi się, że pojawi się jeszcze jeden Smok, starszy od Ashy i Urgasha. Smok Równowagi, tudzież Pustki i zapewne wyjdzie na to, że to on jest odpowiedzialny za powstanie Kosmicznego Jaja i to on kazał Malassie uratować Urgasha. Pewnie okaże się, że przez eony był jedynym bytem w kosmosie, więc zaczął zapełniać go równoważącymi się bytami, które tworzyły własne światy. Wyjaśniałoby to, że Sandro widział, że Ashan nie jest jedyną planeta w tym uniwersum.

Alchemik PW
2 września 2013, 18:22
Cytat:
Właśnie są pewne wątpliwości, bo Smoki zawsze rodziły się parami, które były sobie przeciwstawne. Przykładowo mieliśmy Ashę i Urgasha czy Malassę i Elratha. Shalassa urodziła się razem z Ylathem, a nie Arkathem.

To w takim razie mamy niespójność. W kampanii przystani w H6, podczas próby Smoczego rycerza, żywioły są poprawnie ustawione.

Cytat:
Też tak to sobie tłumaczyłem i zostawiłem sprawę aż do tej rozpiski. Według niej Żywiołem przeciwnym wobec Wody jest Powietrze. Poza tym zauważ, że taki czar Wichry nie jest oparty na piorunach, a Nagi i tak otrzymują zwiększone obrażenia.

Używałem tego czaru wyjątkowo rzadko i dawno temu, więc mogę się mylić,ale wydaje mi się że te obrażenia też zadawała błyskawica.

Cytat:
Demony zostały w końcu pokonane, lecz zanim anioły mogły je ostatecznie zniszczyć, Bezimienni zaatakowali dzieci Elratha, jak się ówcześnie wydawało bez żadnego powodu.
Powód jednak był i to całkiem poważny - wraz ze zniszczeniem sił Chaosu, siły Ładu rosłyby nieprzerwanie, co w ostateczności zaprowadziło by cały Ashan z powrotem w ramiona Pustki. Dzięki konfliktowi Ładu i Chaosu, taka groźba nie istniała, lecz zaślepione swą "światłością" anioły nie były w stanie dostrzec tajemnic widzianych tylko w mroku.

Zastanawia mnie tylko, jaka jest różnica między wytępieniem Demonów, a całkowitym ich zamknięciem w Sheoghu, jak pierwotnie chciał zrobić Sar-Elam?

EDIT:
Co do żywiołów, w kampanii sankturium jest misja "Równowaga między żywiołami", gdzie trzeba pokonać żywiołaki ognia, zlecana przez żywiołaki wody. Co prawda misja ta pojawia się tylko raz, na samym początku.

Irhak PW
2 września 2013, 18:30
To jak równica między jeziorem a kałużą. Zniszczenie Chaosu spowodowałoby znaczną utratę balansu, ale już ich zamknięcie spowodowało, że ład nadal miał swoje przeciwieństwo, choć nie walczył z nim bezpośrednio (jak Hitler walczący w czasie II wojny światowej :P)

Alchemik PW
2 września 2013, 18:34
Jak dla mnie jest to nieprzemyślenie wątku przez autorów. Samo zniszczenie demonów nic by nie zmieniło (w przemyślanym uniwersum), dopiero zniszczenie Urgasha mogłoby działać w ten sposób.

Nicolai PW
2 września 2013, 19:48
Alchemik:
To w takim razie mamy niespójność. W kampanii przystani w H6, podczas próby Smoczego rycerza, żywioły są poprawnie ustawione.
Niespójność to drugie imię Ashanu :P ale rzeczywiście, tam było dobrze.
Alchemik:
Zastanawia mnie tylko, jaka jest różnica między wytępieniem Demonów, a całkowitym ich zamknięciem w Sheoghu, jak pierwotnie chciał zrobić Sar-Elam?
Siódmy Smok chciał pierwotnie wybić Demony? Zawsze natknąłem się na wersje z tym, że miały trafić do Sheoghu, ale jeśli tak miało być to może Sar-Shazzar zakłócić rytuał, by zachować równowagę... albo ktoś wysłużył się w tym celu. Według pewnych wersji był to Kha-Beleth. Kto wie? Może kierował się on wtedy wyższymi celami?
Odnośnie różnicy to już Irhak napisał o co chodzi. Urgash jest spętany, ale on i jego domena nadal istnieją. Poza tym zauważ, że Asha jest zahibernowana, więc pomiędzy Pierwotnymi Smokami istnieje równowaga. Chociaż Nekromanci możliwe, że nieco zaburzają ją.
Alchemik:
Jak dla mnie jest to nieprzemyślenie wątku przez autorów. Samo zniszczenie demonów nic by nie zmieniło (w przemyślanym uniwersum), dopiero zniszczenie Urgasha mogłoby działać w ten sposób.
A skąd wiesz, że Ashan nie jest zbudowany na wzór Starcia Tytanów, gdzie Bóstwa potrzebują wyznawców?
strona: 1 - 2 - 3 ... 5 - 6 - 7 ... 20 - 21 - 22
temat: Ashan - polityka, geografia i społeczeństwo

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel