Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
Witaj Nieznajomy!
zaloguj się    załóż konto
Biblioteka Legendtemat: Ashan - polityka, geografia i społeczeństwo
komnata: Biblioteka Legend
strona: 1 - 2 - 3 ... 16 - 17 - 18 ... 20 - 21 - 22

Nicolai PW
25 października 2016, 20:50
Jakiś czas temu rozważane było to czy Mroczne Elfy miały dostęp do powierzchni i w sumie po co ona im? Odpowiedź na owo pytanie przynosi trzecia mapa Sylwanu Lasu*:



Żeby nie spojlerować, Lurthil to taki śmieszny krzaczek, który tłumi schizofrenię wyznawców Malassy, ale może mieć skutki uboczne jeśli się przesadzi z dawkowaniem :P Swoją drogą w tej misji Leśne Elfy zostały określone jako wegetarianie, co średnio mi pasuje, bo Myśliwi i elfie farmy.

*Nazwa "Sylvan" budzi konsternację wśród samych zainteresowanych, także Alamar i Nicolai 1:0 Pieniacze :P

Swoją drogą w Kampanii Twierdzy zdradzono czemu Orkowie nie uznają zaimków i innych lingwistycznych wynalazków. Otóż jest to lewicowy manifest przeciwko patriarchalnej fleksji, a deklinacja je obraża jak feministkę przepuszczanie kobiet :P A tak bardziej na poważnie to Kunyak je tak nauczył, bo wyszedł z założenia, że nie po to Ojciec Niebo dał im imię, by je brudzić odmianą przez przypadki czy zaimkami. Ot ciekawy przypadek tabu językowego. Ciekawy, bo zwykle polegają one na niemówieniu czegoś niż mówieniu ;)

NicolaiNicolaiScalenie


Skoro zainwestowałem, bez mała, 20 złotych na te całe Próby, to wypadałoby w nie pograć. Zaczynam czwartą mapę i te oto słowa Velmy zwróciły moją uwagę:



Pogranicze Grimheimu na Półwyspie Agyn? Ale, że niby jak? Ja wiem, że Krasnoludy jak zaczną kopać w poszukiwaniu złota to potrafią zapomnieć o Bożym świecie, ale żeby się przefedrować przez całe Cesarstwo to jednak przesada :P Jak będą ryć dalej w tym tempie to ich kampania w H8 będzie opowiadać o wojnach z Czarodziejami, którym osuszyli oazy wbijając kilofy nie tam gdzie trzeba :P

Alamar PW
25 października 2016, 20:55
Kurduple mają swoje królestwo pod górami Grimheimu, ale to nie znaczy, że nie istnieją wysunięte placówki kurdupli. Sudgerd jest właśnie jedną z nich, Ostgerd na południe od Księstwa Gryfa, drugą.

A poza tym polecam na przyszłość sprawdzać oryginalne teksty autorów, bo tłumaczenia Ubisoftu tylko wprowadzają w błąd:

Sudgerd:
The southernmost Dwarven city, Sudgerd was a prosperous settlement due to its Flamegold mines. A dark, mysterious curse drove the inhabitants to madness, forcing them to abandon the city. The curse turned out to be the seeping influence of the Faceless' Invisible Library. The scattered Dwarves were eventually able to return, but they have kept their independence from Grimheim's King under the Mountain.

Ostgerd:
The easternmost Dwarven outpost. Cut from Grimheim for a long time, it has evolved into an autonomous city-state, although the Dwarves living there remain loyal to their homeland.

Nicolai PW
25 października 2016, 21:02
Alamar:
A poza tym polecam na przyszłość sprawdzać oryginalne teksty autorów, bo tłumaczenia Ubisoftu tylko wprowadzają w błąd.
Ale ja mówię o tekście kampanijnym :P. Żeby stwierdzić czy to tłumaczenie wprowadzało w błąd, byłoby trzeba sprawdzić jak ten fragment brzmiał w angielskiej wersji TbF :P.

Alamar PW
25 października 2016, 21:03
Więc na co czekasz?

Nicolai PW
25 października 2016, 21:48
Liczyłem na to, że dla odmiany do czegoś się przydasz :P. W każdym razie, po angielsku też mamy "pogranicze krasnoludzkiego królestwa" ;).


Belegor PW
26 października 2016, 02:59
Zarówno Nicolai i Alamar mają rację. Problem raczej polega na tym, kiedy w historii Ashanu to się stało. Trzeba wiedzieć, że rasy po upadku Shantiri rozproszyły się po całym świecie (pewnie nie tylko na tym kontynencie) i nie wszystkie utworzyły wielkie kraje. Na początku raczej tworzyli polis, tzw. miasta-państwa. Pozostałością tamtych czasów są Wolne Miasta, które pomimo wspólnej nazwy nic ich nie łączy, gdyż każde miasto ma swoją własną władzę. Inne połączyły się w większe, znacznie silniejsze konfederacje pod wspólną koroną - jak na przykład Irollan, które ma wielu licznych króli, ale tylko jednego Wielkiego Króla (pewnie na pamiątkę tego, który ich wszystkich połączył), albo początkowe Imperium Sokoła. Pozostałe państewka chcąc uniknąć wojny i wchłonięcia przez szybciej rozwijające się kraje, związywały się z najbliższymi rasowo. Tak powstały kolonie jak Sudgerd, Ostgerd, Sayama czy Shanriya (chyba dobrze napisałem). W historii jednak część z tych kolonii przekształciła się w niezależne autonomie, które nadal odczuwały więź z ojczystymi rasowo krajami, lecz miały własną ekonomię, politykę i wojsko. Mogły uznawać władcę, ale w ramach symbolu - jak Australijczycy królową angielską.

Sudgerd na początku było polis krasnoludów, które potem upadło z powodu Niewidzialnej Biblioteki i jej strażników. Gdy zniknęła krasnoludy powróciły, ale nie były zbyt dominujące. W Agynie już się roiło od ludzi, orków, elfów i innych ras. Sudgerd stracił na znaczeniu i pozostał kolonią karną, na którą wysyłano wygnańców. Potem po śmierci Hathora tytuł Króla Pod Górą znacznie podupadł na autorytecie i Sudgerd ogłosił autonomię. Nie było państwem pełną gębą, ale pewną niezależną jednostką administracyjną.

Kolokwialnie można by rzec, że Sudgerd to taka mała Australia, tylko że z koboldami zamiast kangurów xD.

Ursus PW
26 października 2016, 06:07
Może w czasie podróży Karli wyszedł na powierzchnię na granicy Grimmheimu i Świętego Imperium i dalszą część drogi przeszedł z buta przez księstwa Jelenia i Jednorożca, bo wątpię, żeby krasnale posiadały sieć korytarzy pod całym Imperium.

Nicolai PW
26 października 2016, 14:21
Belek:
Zarówno Nicolai i Alamar mają rację.
Ale... ja nie przedstawiłem swojego zdania, więc jak można przyznać mi rację? Ja tylko prostu spytałem się jak mam rozumieć ten nieszczęsny fragment fabularny, który za grosz nie ma sensu :P To co o tym wszystkim myślę to odrębna sprawa ;) No, ale dobra... jakie jest moje zdanie na temat owego tekstu? Po przemyśleniu sprawy stwierdzam, że to kolejny przypadek kiedy Marzhin ma problemy ze zrozumiałym przekazaniem swoich myśli... O Walkiriach pisał tak, że wszyscy zrozumieli, że są one sklejką dusz poległych krasnoludów, a on miał zupełnie co innego na myśli :P Tutaj pewnie jest tak samo i pisząc "pogranicze krasnoludzkiego królestwa" chciał przekazać, że to "kres krasnoludzkiego osadnictwa".
Belek:
Na początku raczej tworzyli polis, tzw. miasta-państwa. Pozostałością tamtych czasów są Wolne Miasta, które pomimo wspólnej nazwy nic ich nie łączy, gdyż każde miasto ma swoją własną władzę.
E... nie. Wolne Miasta nie powstały po rozpadzie Shantiri, ale po exodusie wyznawców Ylatha z nowo powstałego Świętego Cesarstwa. Za czasów Zjednoczonego Thallanu na tamtych ziemiach w ogóle nie było ludzkiego osadnictwa :P
Czy nic ich nie łączyło? Wiesz... tego nie wiemy, bo kwestie administracyjne kontynentu zostały naświetlone tyle o ile, ale skoro polis miały Związek Helleński, a Wolne Miasta Hanzę to zgaduję, że coś o podobnym kształcie mogło funkcjonować w Thallanie. Zwłaszcza, że Historia Współczesna Ashanu uczy nas, że jak dane włości funkcjonują w pojedynkę to prędzej czy później stają się łakomym kąskiem dla Cesarstwa :P
W każdym razie nie mamy żadnych przesłanek, które mówiłyby o tym, że w wyniku rozpadu Shantiri powstały jakiekolwiek polis. Jedyne twory tego typu (Siedem Miast i Wolne Miasta) powstają na wskutek "wędrówki ludów" w czasach współczesnych. Acz w sumie nie da się wykluczyć, że było tak jak mówisz... problem w tym, że nie mamy praktycznie żadnych informacji na temat kształtowania się państwowości po upadku Shantiri... no może poza ludzkimi klanami na terenie dzisiejszego Cesarstwa.
Belek:
Pozostałe państewka chcąc uniknąć wojny i wchłonięcia przez szybciej rozwijające się kraje, związywały się z najbliższymi rasowo. Tak powstały kolonie jak Sudgerd, Ostgerd, Sayama, czy Shanriya (chyba dobrze napisałem).
Ale w sumie to nie wiemy kiedy Sudgerd i Ostgerd powstały, więc ciężko nam debatować w tym temacie. Wiemy za to dużo więcej o Sayamie i Shanriyi. Są to zbuntowane kolonie Hashimy.
Belek:
W historii jednak część z tych kolonii przekształciła się w niezależne autonomie, które nadal odczuwały więź z ojczystymi rasowo krajami, lecz miały własną ekonomię, politykę i wojsko.
Tylko czy Sudgerd to kolonia? Hipotetycznie mogłoby istnieć od czasów Shantiri, wówczas byłoby starsze od Grimheimu ;) Acz tutaj nie mamy ciągłości osadnictwa, bo Niewidzialna Biblioteka wykurzyła krasnale na jakiś czas :P
Belek:
W Agyn już się roiło od ludzi, orków, elfów i innych ras.
A to Sudgerd kiedykolwiek kontrolował cały Półwysep? Swoją drogą ciekawe, że Niewidzialna Biblioteka wykurzyła krasnoludy, ale nie ludzi, którzy wzięli i założyli sobie Karthal.
Belek:
Potem po śmierci Hathora tytuł Króla Pod Górą znacznie podupadł na autorytecie i Sudgerd ogłosił autonomię. Nie było państwem pełną gębą, ale pewną niezależną jednostką administracyjną.
Ale autonomię to oni mieli praktycznie zawsze :P Tak przynajmniej wynika z tekstu Alamara, za to jak wyglądało to za czasów MMX nie ręczę, ale mogę zdradzić, że w w TbF to poza podrzutkami z Grimheimu to nie mieli zbytnio kontaktów z Królestwem pod Górą. Nawet nie sankcjonowali listów gończych Hathora ;)

Alamar PW
26 października 2016, 14:31
Belegor:
Trzeba wiedzieć, że rasy po upadku Shantiri rozproszyły się po całym świecie (pewnie nie tylko na tym kontynencie) i nie wszystkie utworzyły wielkie kraje. Na początku raczej tworzyli polis, tzw. miasta-państwa. Pozostałością tamtych czasów są Wolne Miasta
Pierwsze Wolne Miasto powstało w 48 RSS, kiedy to uchodźcy z Imperium Sokoła je założyli. Wolne miasta zostały założone przez uchodźców z istniejących już państw, a nie przez uchodźców z Imperium Shantiri. Wprawdzie niektóre z nich powstały na ruinach miast Shantiti (Hammerfell, Stonehelm czy Karthal), ale to samo można powiedzieć o miastach nekromantów w Hereshu czy mrocznych elfów w Ygg-Chall.

Belegor:
Sudgerd na początku było polis krasnoludów, które potem upadło z powodu Niewidzialnej Biblioteki i jej strażników.
Jeśli dobrze pamiętam, to Sudgerd istniało jako posterunek handlowy jeszcze za czasów Imperium Shantiri. Po jego upadku krasnoludy uciekły pod góry Grimheimu. Jedynie garstka z nich została w tym posterunku, aż do czasu, gdy zostały wygnane z powodu "klątwy" (czyli obecności Niewidzialnej Biblioteki).

Nicolai:
W każdym razie, po angielsku też mamy "pogranicze krasnoludzkiego królestwa" ;).
No i widzisz? W oryginale masz jasno wyjaśnione, że chodziło o placówkę (handlową), a nie o pogranicze Grimheimu. Placówka to osobne terytorium, które jednak dalej uważane jest za część królestwa. Coś jak kolonie różnych imperiów w naszej historii - nie łączyły je z krajem macierzystym żadne granice, ale należały one do korony i były ziemiami danego imperium.
Podobna sytuacja jest z Shanriyą - leży poza granicami Cesarstwa Lotosu, ale jest uważana za ziemie Wiecznej Cesarzowej (choć nagi z Shanriyi trochę inaczej na ten problem patrzą).

Nicolai PW
26 października 2016, 15:01
Alamar:
No i widzisz? W oryginale masz jasno wyjaśnione, że chodziło o placówkę (handlową), a nie o pogranicze Grimheimu.
E... gdzie niby? Przecież zarówno po polsku jak i angielsku jest mowa o "pograniczu krasnoludzkiego królestwa".
Alamar:
Placówka to osobne terytorium, które jednak dalej uważane jest za część królestwa.
Co Ty w tym momencie tworzysz? "Outpost" ma wiele znaczeń, ale żadne z nich nie jest utożsamiane z eksklawą. Poza tym "relm's outpost" jest określeniem bardzo dziwacznym, jak królestwo może mieć "placówkę" czy jak to nazwać? W ogóle bym się w tym momencie nie przejmował tym określeniem, bo na moje jest ono nieprzemyślanym epitetem, niźli słowem-kluczem zawierającym ukryte sedno zdania.
Alamar:
Coś jak kolonie różnych imperiów w naszej historii - nie łączyły je z krajem macierzystym żadne granice, ale należały one do korony i były ziemiami danego imperium.
Weź jedno słowo i ciągnij jego interpretację do granic możliwości. Byłby z Ciebie dobry polonista :P Tylko jest jeden, malutki problem:
Cytat z Ciebie:
The scattered Dwarves were eventually able to return, but they have kept their independence from Grimheim's King under the Mountain.
Wprost powiedziano, że ten "outpost" jest niezależny od Grimheimu :P Poza tym jakbyś przeczytał moją poprzednią wypowiedź dokładniej to zauważyłbyś, że w TbF ukazano praktyczne dowody, że tak jest :P
Alamar:
Podobna sytuacja jest z Shanriyą - leży poza granicami Cesarstwa Lotosu, ale jest uważana za ziemie Wiecznej Cesarzowej (choć nagi z Shanriyi trochę inaczej na ten problem patrzą).
Tak, Wieczna Cesarzowa uznaje Shanriyę za swojego wasala, ale problem jest taki, że nikt się z jej zdaniem nie liczy. Śnieżne Nagi uważają się za osobny byt państwowy, a i Ostgerd i Stormcliff zawarły z nimi bliskie sojusze wbrew Jej Podmorskiej Mości. O co więc chodziło? Byłoby to można zwalić na często spotykane wśród średniowiecznych władców roszczenie sobie terenów, które w sumie to nigdy nie były pod ich panowaniem, przykładowo Kazimierz Wielki i jego następcy tytułowali się dziedzicami Pomorza. Acz w przypadku nag sprawa jest nieco bardziej złożona... Otóż życie wężoludów to dążenie do doskonałości w swej branży. Jak jesteś wojownikiem to chcesz lepiej wywijać mieczem niż szwagier, jak jesteś chłopem to chcesz wyhodować większą kapustę niż sąsiad i tak dalej... ten cel przyświeca także Wiecznej Cesarzowej, musi dążyć do bycia perfekcyjnym władcą... a zbuntowane kolonie są przeszkodami na drodze do osiągnięcia tegoż celu. To i kilka innych uchybień sprawia, że jej rządy nie są tak idealne jakby chciała, a to już wystarcza daimyo za podstawę do buntu przeciwko niej, a że u nag wszystko musi być doskonałe, nawet wygrana to podczas wojen domowych zamykają się w sobie :P

Alamar PW
26 października 2016, 16:19
Nicolai:
Przecież zarówno po polsku jak i angielsku jest mowa o "pograniczu krasnoludzkiego królestwa".
Nicolai:
Pogranicze Grimheimu na Półwyspie Agyn? Ale, że niby jak?
Outpost to posterunek/placówka (w tym przypadku dodatkowo "na zadupiu" :P), a z MMX zaś wiemy, że Sudgerd był to posterunek handlowy.

Nicolai:
Co Ty w tym momencie tworzysz? "Outpost" ma wiele znaczeń, ale żadne z nich nie jest utożsamiane z eksklawą. Poza tym "relm's outpost" jest określeniem bardzo dziwacznym, jak królestwo może mieć "placówkę" czy jak to nazwać?
Co/kto to jest "relm"? :P
Poza tym jeśli przyrównać Ashan do realiów średniowiecznych, to jak najbardziej może mieć. W średniowieczu nie miałeś państwa, tylko władcę (suwerena) i jego lenna (nadane lennikom), do których należały choćby ufortyfikowane twierdze na ważnych szlakach handlowych.
Grimheim wprawdzie nie jest bezpośrednim podległym Króla pod Górami, ale ilu zbuntowanych lenników miałeś w naszej historii, którzy nie uznawali danego władcę, mimo że on wciąż uważał ich ziemie za swoją własność, tylko nie miał czasu/środków, by je odzyskać? Sam nawet wspomniałeś o Pomorzu.

Jako że dodatku z kurduplami nie mam, to czy przypadkiem Hangvul (który królem zdaje się nie był), nie wygnał Karla jak najdalej od Grimheimu, ale to Karl wybrał sobie sam miejsce zesłania?

Nicolai:
Poza tym jakbyś przeczytał moją poprzednią wypowiedź dokładniej to zauważyłbyś, że w TbF ukazano praktyczne dowody, że tak jest :P
Jakbyś przypadkiem spojrzał na daty obu postów, to może byś się domyślił, że powstały w tym samym czasie. :P

Nicolai PW
26 października 2016, 21:32
Jestem zajęty przechodzeniem TbF, więc teraz nie odpowiem, ale za to mogę zarzucić intrygującym screenem. Z tego wynika, że za czasów Shantiri krasnoludy... nie mieszkały w Grimheimie. Zgaduję, że jak Thallan stanowił jedno państwo, to rasy były na jego terenie wymieszane we wszystkich możliwych wariantach i proporcjach, a dopiero po jego upadku wyszli z konceptem homogenicznych krain ;).


Belegor PW
26 października 2016, 22:00
To prawda, los krasnoludów był rozpisany na nowo. Na początku mieli być odizolowaną rasą, mającą tylko kontakty handlowe, ale kiedy uznano wszystkie rasy jako Pradawnych z Shantiri, to wówczas krasnoludy odeszły w trakcie rozpadu lub tuż po nim. Tak jak wcześniej pisałem, najwięcej krasnoludów udało się do Grimmheimu i dlatego tak szybko urósł, pozostałe utworzył co najmniej miasta, które następnie przeobraziły się w placówki. W czasach rządu Hathora Sudgerd, Ostgerd i pozostałe placówki przeobraziły się w kolonie karne dla wrogów politycznych i ideologicznych, jak np.: "Starzy, ale jarzy", którzy odmówili odejścia ze służby, co przeczyło idei młodych krasnoludzkich wojowników bez słabości.

Alamar PW
26 października 2016, 22:41
Nicolai:
Odnośnie ufortyfikowanych twierdz na ważnych szlakach handlowych to oczywiście istniały takowe, ale nie eksterytorialne.
Skoro w świecie fantasy masz eksterytorialne wolne miasta, to istnienie ufortyfikowanej placówki handlowej jak najbardziej jest prawdopodobne, zwłaszcza w górach.

Nicolai:
Poza tym przypominam, że Sudgerd wprost nazwano niepodległym ;)
Podobnie jak "Wolne Miasto" Karthal, które było objęte "protektoratem" Imperium Sokoła. Podejrzewam, iż to samo dotyczy Sudgerdu - niby jest wolną placówką, a podlega Grimheimowi (tudzież na odwrót).

Nicolai:
Wszystkim czym dysponujemy to to jedno zdanie, które przytoczyłem.
W grze nie ma nic więcej o samym Sudgerdzie?
Czyli jednak informacje z MMX są więcej warte.

Nicolai:
Dziesięć minut różnicy... na przyszłość sugeruję odświeżanie tematu przed wysłaniem posta :P
Gdybyś tylko sam stosował tę zasadę... :P

NicolaiNicolaiPrzekleiłem powyżej ashańską część tego posta.


Nie "na Grimheim", bo to nie lodowiec czy wyspa, ale "do Grimheimu", ponieważ to nazwa państwa, tudzież gór (nie jedziesz na Niemcy - chyba że zbrojnie :P - ale do Niemiec pojedziesz).

Cytat:
pozostałe utworzył co najmniej miasta, które następnie przeobraziły się w placówki.
Chyba na odwrót, bo miasto jest jednak większe od placówki/posterunku/outpostu.

Ale tak, krasnoludy jak i elfy czy nagi uciekły z Imperium Shantiri (jedno "i") tuż przed lub już po jego upadku. Kurduple i elfy wyruszyły z Półwyspu Agyn, by potem założyć swe królestwa w lasach Irollanu czy w górach Grimheimu, podczas gdy nagi założyły Cesarstwo Lotosu na wschodzie (nad i pod wodą).
Siedem Miast zostały założone przez miks uciekinierów z Imperium Shantiri oraz ludzkich klanów, z których powstało Imperium Sokoła (dokładny opis jest w czwartej misji Anastazji w H6). Może nie tyle założone, bo założyli je później uczniowie Siódmego Smoka, ale tamtejsi przyszli magowie wywodzili się właśnie z tej grupy uciekinierów z Shantiri i z ludzkich plemion północy.
Z miast Aniołów i Bezimiennych wiele po Wojnie Starszych Ras nie pozostało. Nie założyli nawet własnych państw, lecz albo się ukrywali (Bezimienni), albo dołączyli do Imperium Sokoła (anioły), by ich Smoczy Bóg nie "umarł" z powodu braku wiary (jak to Heroes Online ustaliło).

Imperium Shantiri na pewno było jednym, wielkim państwem, ale wiemy również, że anioły mieszkały w swoich podniebnych miastach, a i Bezimienni mieli swoje własne ośrodki władzy (Karthal na przykład). Mam wrażenie, że Imperium Shantiri, mimo naczelnej władzy 9 hierofantów, było raczej związkiem miast rożnych ras, niż typową mieszanką wielorasową w każdym mieście. Z drugiej strony nie wiemy nic na temat miast Sahntiri (poza tym jak wyglądają już po upadku), codziennego życia, a nawet tego, gdzie była stolica, jeśli była, a nawet, gdzie były główne świątynie Smoczych Bogów - poza Karthalem rzecz jasna. O Imperium wiemy, że było, że mieszkało tam wszystkie 6 ras, że było 9 kapłanów rządzących, i tyle. Jest jeszcze kilka drobnych detali, ale nie mówią one nic nt. geopolityki czy samych granic Imperium.

Nicolai PW
27 października 2016, 15:42
Belegor:
W czasach rządu Hathora Sudgerd, Ostgerd i pozostałe placówki przeobraziły się w kolonie karne dla wrogów politycznych i ideologicznych, jak np.: "Starzy, ale jarzy", którzy odmówili odejścia ze służby, co przeczyło idei młodych krasnoludzkich wojowników bez słabości.
Jaki jest sen pisania jeszcze raz tego samego? Zwłaszcza, że już na to odpowiedziałem? Jeszcze raz... Sudgerd i Ostgerd to niezależne byty, a nie kolonie karne. Oczywiście, siłą rzeczy są powiązani z Grimheim, ale to ma raczej charakter partnerski niż podwładny. Zaryzykowałbym stwierdzeniem, że Kari trafił do Vilmy, bo Hathor miał z jej miastem coś w rodzaju strefy Schengen, którą Hathor wykorzystuje do pozbywania się "krasnoludów gorszego sortu" xD

Alamar:
Skoro w świecie fantasy masz eksterytorialne wolne miasta, to istnienie ufortyfikowanej placówki handlowej jak najbardziej jest prawdopodobne, zwłaszcza w górach.
Co Ty w tym momencie tworzysz? [x4] To, że Stonehelm, Eridan's Crossing czy Karthal znamy pod wspólną nazwą "Wolne Miasta" nie znaczy, że tworzą one jedno państwo czy coś.
Alamar:
Podobnie jak "Wolne Miasto" Karthal, które było objęte "protektoratem" Imperium Sokoła.
Może to co powiem będzie dla Ciebie szokiem, ale ustroje polityczne krain zmieniają się na przestrzeni lat. To co było Wolnym Miastem w 200 RSS może być protektoratem w 600 RSS. Hammer Fall jest tutaj chyba najlepszym dowodem... poza tym rozmowa o Karthal w kontekście Wolnego Miasta jest z lekka problematyczna, bo pomysł na nie zmieniał zmieniał się niemal tak często jak opis fabularny Feniksów... wolne miasto, protektorat Sokołów, nowa siedziba Karmazynowych Czarodziejów...
Alamar:
Nicolai:
Wszystkim czym dysponujemy to to jedno zdanie, które przytoczyłem.
W grze nie ma nic więcej o samym Sudgerdzie?
Czyli jednak informacje z MMX są więcej warte.
E... ale pytałeś o to jak w sumie Kari trafił do Vilmy, a nie o to co powiedziano nam o samym mieście ;) Cóż... wiele dialogów wskazuje na to, że są realnie niezależni od Grimheimu. Vilma miała gdzieś tamtejsze listy gończe, a i tyrania Hathora średnio wpływała na życie społeczne w Sudgerdzie... no może poza regularnie przybywającymi falami banitów :P A i są w przyjaznych stosunkach z ludźmi z Półwyspu z wyjątkiem Dagara, który dostał na głowę...
Alamar:
Kurduple i elfy wyruszyły z Półwyspu Agyn, by potem założyć swe królestwa w lasach Irollanu czy w górach Grimheimu (...)
Masz jakieś źródło mówiące, że właśnie stamtąd zaczęła się wędrówka?
Alamar:
Siedem Miast zostały założone przez miks uciekinierów z Imperium Shantiri oraz ludzkich klanów, z których powstało Imperium Sokoła (dokładny opis jest w czwartej misji Anastazji w H6).
Przypomniałbyś szczegóły, bo za chińskiego boga nie mogę sobie przypomnieć, że coś takiego było... Acz trochę to zgrzyta z Kampaniami Twierdzy i Akademii, bo mieliśmy w nich do czynienia z ruinami Shantiri zarówno na terenie kontrolowanym przez Czarodziejów jak i Barbarzyńców. Do tego wiemy, że pozostałości Imperium są także na Północy od Siedmiu Miast, więc geograficznie mi nie pasuje te zbiegnięcie... ale taki już folklor Ashanu, że scenarzyści więcej zapominają niż zapamiętują z tego co ustalili :P
Alamar:
Nie założyli nawet własnych państw, lecz albo się ukrywali (Bezimienni), albo dołączyli do Imperium Sokoła (anioły), by ich Smoczy Bóg nie "umarł" z powodu braku wiary (jak to Heroes Online ustaliło).
Ugh... to Ylath nie powinien aby być na ostatnich podrygach? Niby założono Wolne Miasta, by go dalej czcić, ale tak jakby skończyło się na kosmopolitycznych centrach tolerancji, w których jego religia rozmyła się wieku temu :P

NicolaiNicolaiSklejenie


Odnośnie exodusu krasnali do Grimheim to wiemy, że w swojej podróży do nowej ojczyzny pokonywały pasmo Vantyr, które znajduje się na pograniczu Agyn i Cesarstwa, więc bardzo możliwe wyruszali z półwyspu.

kochan PW
27 października 2016, 17:24
A czasami Ojciec Niebo to nie Ylath? Zakładając to, że tak jest to smok powietrza ma tylu fanów, że spokojnie może przetrwać.

Nitj'sefni PW
27 października 2016, 17:41
kochan:
A czasami Ojciec Niebo to nie Ylath?
Nie do końca. Ojciec Niebo to Ojciec Niebo, duch opiekuńczy orków.
Ma zarówno cechy Ylatha, jak i Elratha.

zmudziak22 PW
27 października 2016, 18:04
Tak samo jak Matka Ziemi, ma cechy Sylanny i chyba Ashy.

Fandor PW
27 października 2016, 18:23
Ylath i Ojciec Niebo to nie to samo, w pewnym sensie można powiedzieć, że Smoki są jakby czymś pewnym, a duchy opiekuńcze orków to jakieś ich niepotwierdzone wierzenie, które można uosabiać z Ylathem, Elrathem oraz Sylanna. Jak wiadomo, Ubi już samo się gubi w swoich pomysłach na to uniwersum, ale to, że brak wyznawców osłabia a może i unicestwić smoka, i to że ostatni bastion - Wolne Miasta są coraz mniej wierzące, można uznać, że istnienie Ylatha jest dobrym argumentem, że jest on jednak tym samym co Ojciec Niebo. Mam nadzieję że nie zagmatwałem tego posta zbyt mocno. xD

Nicolai PW
27 października 2016, 18:26
Napisałem w tej sprawie do Marzhina i on mówi, że Matka Ziemia i Ojciec Niebo... tum-tum-tum... nie istnieją :D Acz żeby nie było niedomówień przekleję całość:

Marzhin:
It was never clear because there is no clear 1:1 equivalence. The Orcs do not worship the Dragons, so they made up their own gods by mixing the characteristics they liked in each of them. As far as I know Father Sky is essentially a mix of aspects from all the masculine Dragons, Urgash included (the unpredictable, “chaotic” side of storms and winds, as it is part of the Orcs’ own blood) while Mother Earth is essentially a mix of aspects of all the feminine Dragons, Asha included (the nurturing, motherly aspect and the guardian of the dead).

Julien raczej nie bez powodu wytłuszczył i podkreślił "z tego co wiem". Zapewne nigdy nie omówili sobie tego w ekipie i sprawa pozostała w wymiarze domysłów.

@Alamar: HO, kiedy ja się za nie zabrałem, było już niegrywalne. Mógłbyś wyjaśnić jak chcieli ubić Elratha poprzez posuchę wyznawczą?

Edit: Kolejna wiadomość od Marzhina:
Marzhin:
There were different ideas, but we never had the opportunity to pick one in particular and say in a game : Ť OK, that’s the explanation ť. I believe the closest we did was having Kraal discuss with Slava that Elrath and Ylath were both Father Sky in H6.
Czyli oficjalny status fabularny Ojca Niebo i Matki Ziemi to "nie zdecydowaliśmy" :P

Fandor:
Wolne Miasta są coraz mniej wierzące, można uznać, że istnienie Ylatha jest dobrym argumentem, że jest on jednak tym samym co Ojciec Niebo.
Ale Wolne Miasta się nie laicyzują, po prostu ich pierwotny charakter jako polis wyznawców Smoka Powietrza się rozmyło. Teraz są to kosmopolityczne metropolie, w których każdy może wierzyć w co chce... jeśli chce.

No to Ylath już w ogóle jest w kiepskiej sytuacji. Już za czasów ludzkich klanów był słaby (był to jedna z ważniejszych przesłanek do konwersji na elrathianizm), więc co z nim po tym jak stracił 90% wyznawców? Acz chyba Ubisoft był świadomy tej dziury i dlatego chcieli wretconować Księstwo Gryfa w dualną religię :P
strona: 1 - 2 - 3 ... 16 - 17 - 18 ... 20 - 21 - 22
temat: Ashan - polityka, geografia i społeczeństwo

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel