Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Nieznane Opowieścitemat: [RPG] Nieznani zabójcy
komnata: Nieznane Opowieści
strona: 1 - 2 - 3

Kanako PW
24 czerwca 2011, 19:23
- Piwnica, pomieszczenia na wina czy podziemne tunele? - dodał Kanako do pytania Urka.

Ruszył ku schodom by przejrzeć kuchnie.
- Ten twój ochroniarz, zasztyletowano go? - zawołał z kuchni. Interesowała go przyczyna zgonu. Może w domu jest jeden z zabójców pracujący w ukryciu jako służba

Naadir PW
24 czerwca 2011, 21:50
Gdy Naadir przyjechał do posiadłości, było już zupełnie ciemno. Zostawił konia przed wejściem, po czym otworzył drzwi.
- Witajcie Panowie. Byłem we wskazanym miejscu, ale nic nie znalazłem. Mam jednak pewien pomysł. Może, by dowiedzieć się czegoś więcej o tej Gildii Zabójców trzeba przeniknąć w jej szeregi?

Xelacient PW
26 czerwca 2011, 00:50
Drekar uniósł rękę jakby chciał uciszyć wszystkich zgromadzonych oraz skupić uwagę gospodarza na sobie, po czym rzekł mocnym głosem.
-Kanako zadał bardzo dobre pytanie, bo wszytko wskazuje na to, że jedynym tropem jaki może nas naprowadzić na zabójcę są obrażenia na ciele pańskiego ochroniarza... czy jest możliwe obejrzenie jego zwłok? - dodał po chwili.

Dalerius PW
26 czerwca 2011, 09:45
- Tak, chodźcie za mną - powiedział Dalerius i wszyscy udali się schodami na górę. Tam Dalerius wszedł do pokoju, w którym Kanako podsłuchiwał rozmowę. Później wskazał na leżące w kącie zwłoki. Mężczyzna, który niegdyś był ochroniarzem, miał na czerwony elegancki płaszcz i skórzane buty. Gdy dokładnie przeszukali zwłoki, w jednej z kieszeni znaleźli karteczkę. Było w niej napisane:

Wysyłam was, abyście zabili pewnego kupca o imieniu Dalerius. Jego posiadłość znajduje się w Ravenshore w Jadame. Ostrzegam, akcja musi być wykonana baardzo cicho. Radziłbym wam uważać, ponieważ słyszałem, że podobno żaden złodziej, który chciał tam coś ukraść nie wychodził stamtąd żywy... - mistrz Zabójczych Sztyletów

Gdy czytali list Dalerius odpowiedział też na pytanie Oromisa:

- Nie ma tu żadnych ukrytych przejść. Stąd też moje zdziwienie, jak się tu dostali. Posiadłość jest zabezpieczona pułapkami, z którymi nawet profesjonalny złodziej miałby trudności.

Naadir PW
26 czerwca 2011, 13:54
Naadir zamyślił się. W końcu rzekł - Mistrz Zabójczych Sztyletów? To zapewne ich przywódca. Domyślasz się, o kogo może chodzić? - zapytał Daleriusa.

achus4 PW
26 czerwca 2011, 14:10
Goblin potarł brodę w zamyśleniu
-kupiłeś czy wybudowałeś ten dom??-
Spytał Urk

Kanako PW
26 czerwca 2011, 21:52
- W którym miejscu znaleziono to truchło? - zapytał Kanako wskazując na martwego ochroniarza po czym przejrzał dokładnie zwłoki.
Mieczem podnosił płaszcz by zobaczyć co jest pod spodem

Xelacient PW
27 czerwca 2011, 00:26
Drekar wspomógł wysiłki elfa z tą różnicą, że nie miał oporów przed dotykaniem zwłok, obejrzał dokładnie ciało z każdej strony, by nie przegapić najmniejszej rany.

Może Drekar nie był biegłym medykiem, ale widział wystarczająco dużo ran, by wiedzieć, że ich kształt i umiejscowienie pozwala nie tylko ustalić rodzaj broni jaką je zadano, ale także wzrost i siłę napastnika.

achus4 PW
27 czerwca 2011, 11:19
Nagle wszyscy zobaczyli że goblina nie ma a na ziemi została karteczka
Poszedłem coś sprawdzić niedługo wróce|
URK

Dalerius PW
29 czerwca 2011, 10:08
Dalerius odpowiedział na pytanie Naadira:

- Nie, nigdy nie słyszałem o tym człowieku. Ale myślę, że dobrze byłoby popytać w mieście o "Zabójcze Sztylety".

Po chwili spojrzał na Kanako i rzekł:

- On był tu cały czas. Powstrzymał tych zabójców, abym mógł uciec.


Tymczasem Drekar oglądając zwłoki, a dokładniej rany zauważył, że napastnik miał tyle wzrostu co przeciętny człowiek. Biorąc pod uwagę jak bardzo głębokie były rany ochroniarza, można powiedzieć, że napastnik był bardzo silny.

- Oby wasz przyjaciel szybko wrócił - dodał Dalerius.

Xelacient PW
29 czerwca 2011, 15:13
-Hmmyyy... wygląda na to, że jeden z zabójców musiał być niezłym osiłkiem, który wprawnie posługiwał się jakąś ostrą bronią, nie potrafię określić czy był to topór czy też miecz - rzekł zamyślony Drekar prostując się - a jeśli chodzi o TEN list, to wydaje mi się WIELCE niewiarygodny, bo jakim to sposobem pański ochroniarz miałby wejść w jego posiadanie?
Odebrał któremuś z napastników? Wtedy po jego zabiciu nasz "osiłek" z pewnością wziąłby go z powrotem, zresztą nawet gdyby pański sługa obezwładniłby, któregoś z napastników to na pewno nie traciłby czasu na przeszukiwanie mu kieszeni...
myślę, że gdy pan uciekł, któryś z bardziej rozgarniętych intruzów przed zniknięciem z rezydencji postanowił napisać fałszywy list, żeby nas zmylić.

Jednak chciałbym zachować ten list - może po charakterze pisma uda mi ustalić tożsamość naszego... "pisarza" - dodał biorąc wiadomość do ręki i przy okazji uważnie się jej przyglądając.

Pospiesznie, krzywe pismo i inne niedoróbki potwierdzałyby teorię elfa.

Kanako PW
29 czerwca 2011, 15:25
Kanako ulotnił się kiedy Drekar wygłaszał swoją teorię.
Przeszedł do drzwi obok i przystawił do nich ucho by sprawdzić czy jest pusty.

A: jeśli pokój jest pusty i otwarty Kanako wchodzi do niego i poszukuje śladów włamania lub tajnego przejścia

B: jeśli jest zamknięty i pusty wyjmuje wytrych i próbuje otworzyć. Jednym uchem nasłuchuje strzelanie zamka a drugim nasłuchuje kroków i uważa czy nikt nie idzie)

C: jeśli w pokoju ktoś jest odpuszcza i idzie do kolejnych nieodwiedzonych drzwi

Dalerius PW
2 lipca 2011, 15:44
- Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia jakim cudem ten list znalazł się w kieszeni mojego ochroniarza. Możliwe, że podczas walki temu "osiłkowi" wyleciał list. Choć teoria z fałszywym listem, również może być prawdziwa. - powiedział Dalerius, siadając na jednym z krzeseł.

Kanako przystawiając ucho do drzwi nie usłyszał tam nikogo, lecz drzwi były zamknięte. Kanako wyciągnął wytrych i zaczął otwierać drzwi. Niestety, bez skutku. Zamek był bardzo skomplikowany i tylko jakiś profesjonalny złodziej byłby w stanie otworzyć te drzwi.

Xelacient PW
5 lipca 2011, 12:45
-Zatem pozostaje nam "zbadanie" jaskini o której już pan wspominał -rzekł Drekar po chwili milczenia - i uważam, że zgodnie z sugestią Naadira należy zacząć od przeniknięcia w szeregi owej gildii.

Ale to już jest zadanie dla Urka i Kanako, a tu obu "wywiało" - dodał po chwili znacząco spoglądając w stronę rycerza.

Kanako PW
13 lipca 2011, 19:16
Kanako wyszedł z za rogu jednego z korytarzy szczegółowo badając każdą ozdobę, każdą ścianę i każdy mebel. Czuły słuch elfa wyłapał całą rozmowę.
-Mam iść z tym karłem ?! - zbulwersował się. Wywnioskował jednak ze spojrzeń towarzyszy że nie odpuszczą.
Ziewnął po chwili
-To gdzie te przecudowne mieszkania? - zapytał z sarkazmem w głosie

achus4 PW
21 lipca 2011, 16:00
Urk pojawił się tak jak zniknął i uśmiechnął się mówiąc
-dizało się coś ważnego??-
Cały czas bawił się nożem podrzucając go do góry

Xelacient PW
22 lipca 2011, 01:09
-Oprócz moich dywagacji nic ważnego- odparł Drekar.

-Zatem - rozpoczął po chwili milczenia - skoro już jesteśmy razem chciałbym zaproponować plan działania... a przynajmniej jego zarys -dodał prostując palce - wyruszymy jutro z samego rana do owej "jaskini". Nie wiem jak Gildia Zabójców "wita" przybyszy, ale jeśli mamy zdobyć informacje potrzebne nam informacje to ktoś z nas będzie musiał przeniknąć w ich szeregów -ciągnął rozkładając ręce - jak już mówiłem to zadanie dla waszej dwójki... ma ktoś jakieś sugestie? -skonczył chowając dłonie w rękawy płaszcza.

Dalerius PW
25 lipca 2011, 14:42
Proponuję popytać mieszkańców. Może oni wiedzą jak wstąpić do tej gildii? A może w mieście są jacyś członkowie... w każdym bądź razie, proszę, oto klucze do waszych mieszkań. Znajdują się zaraz przy gospodzie, a przy drzwiach powinna wisieć karteczka, mówiąca do kogo należy mieszkanie. A teraz wybaczcie, gdyż muszę zająć się pewnymi sprawami - powiedział Dalerius wychodząc i zostawiając ich samych.


Kanako PW
26 lipca 2011, 14:52
Kanako przygląda się dokładnie kluczowi po czym wychodzi z rezydencji i maszeruje w stronę gospody.
Schował klucz w kieszenie luźnych spodni i wszedł do karczmy. Zamówił duże piwo, usiadł i czekał popijając złoty napój

Xelacient PW
2 sierpnia 2011, 19:44
Drekar długi czas stał w miejscu z niedowierzaniem wpatrując w otrzymany klucz.

Pamiętał dom rodzinny, nieraz pomieszkiwał w różnych miejscach jako służący, ale żeby mieć mieszkanie na własność!?

Wpatrzony na niesiony w ręku klucz ruszył w drogę powrotną, znalazł "swój kąt" gdzie zabawił dłuższą chwilę.

Gdy nasycił się jego widokiem, zostawił w nim większość swego ekwipunku i zamknął je z powrotem po czym ruszył do karczmy gdzie ujrzał Kanoko.
Dosiadł się do niego również zamówił piwo i po kilku minutach osuszania kufli w milczeniu półgłosem zagadał do towarzysza.

-Zatem... postąpimy jak doradził nam gospodarz i i pociągniemy za język mieszkańców czy ruszymy zanim rozniesie się wieść, że Dalerius wynajął czterech gości do brudnej roboty?
strona: 1 - 2 - 3
temat: [RPG] Nieznani zabójcy

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel