Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Nieznane Opowieścitemat: [Archiwum] 'zerowa' sesja rpg
komnata: Nieznane Opowieści
strona: 1 - 2 - 3 ... 9 - 10 - 11

Alamar PW
27 czerwca 2005, 19:32
Elfka wam nie odpowiada. Anthony każe roślinom obrócić ja na plecy. Widzicie, że jest nieprzytomna i krwawi z wielu miejsc. Druid odwołuje korzenie i nachyla się nad nią. Dotyka jej szyi i mówi:
- Ledwo żyje. Jeśli jej nie pomożemy umrze. I choć chciała nas zabić, to w końcu ocaliła nam życie. Choć Altaxus musisz mi pomóc, sam sobie nie poradzę.
Chłopiec z wielkim oporem i strachem podchodzi do elfki. I zaczyna wraz z druidem nucić cos po nosem
- Nie wiem jak wy, ale ja z chęcią policzyłbym się z kapłanami póki są słabi - mówi zza waszych pleców Dru. Widzicie, że ma złamaną prawą rękę, jest cały pokrwawiony, a jego szata pełna jest dziur. Podpiera się również na Craigu. - Chyba ty Trang razem z Morem sobie poradzicie? Ja zostanę z Craigiem i popilnuję reszty. I tak bym się wam nie przydał w obecnym stanie, a nasi uzdrowiciele mają co innego do roboty.

Trang Oul PW
27 czerwca 2005, 19:37
Dobra, niech część z nas goni kapłanów, a część przypilnuje elfki. Altaxus, przygotuj dla nas mikstury odporności na ogień.

Kathrin PW
27 czerwca 2005, 19:37
No to ruszamy. Anthony jakby co to po powrocie zajmiesz się moją brodą:)

Alamar PW
27 czerwca 2005, 19:47
Altaxus rzuca Trangowi swoja miksturę (niestety tylko jedną). Szybko biegniecie przez most do jaskini gdzie jest Świątynia. Wbiegacie do środka (nie macie najmniejszych kłopotów z widzeniem w ciemnościach). Po drodze „spotykacieâ€? kilku strażników, ale oni szybko „odchodzą na zasłużony odpoczynekâ€?. Przebiegacie jaskinie i wpadacie do wielkiej hali. Przed sobą macie schodki prowadzące do ołtarza, po bokach wywyższenia z kolumnami, nad sobą świetlik przez który widać niebo. Po prawej i lewej stronie ołtarza są korytarze prowadzące wgłąb świątyni.
Przy ołtarzu stoją kapłani. Jest ich dziewięciu. Każdy dobrze uzbrojony (zbroja płytowa, tarcza, hełm, młot oraz świątynny płaszcz). Po ich wyglądzie widać, że nie brali jeszcze udziału w walce. Nigdzie nie widać Głównego Kapłana, choć w korytarzu po prawej słychać coraz słabsze kroki.
- Nie trzeba było tu przychodzić. Zaraz zginiecie. - mówi środkowy kapłan, po czym wszyscy ruszają na was.

Kathrin PW
27 czerwca 2005, 19:49
Trang proponuję się rozdzielić! W którą wolisz?
Korytarze są wąskie, łatwiej walczyć w korytarzu niż na otwartej przestrzeni, jeśli będą nas gonić usieczemy jednego po drugim...albo i nie mruczysz do siebie.

Trang Oul PW
27 czerwca 2005, 19:59
Rzucam na środkowego kapłana ognistą kulę. Wszyscy zostali trafieni. Zanim wszyscy wstali, przywołałem małego kościaniego smoka. Jeden z kapłanów rani mnie młotem, a następny rzuca promień energii negatywnej, nie wiedząc, że jestem nieumarłym. Wstaję natychmiast wzmocniony czarem. Smok wyrywa kapłanowi młot i daje go mnie. Rzucam nim w tego kapłana, który jest najbliżej Mora.

Kathrin PW
27 czerwca 2005, 20:19
Wybieram lewy korytarz, biegnę, za mną jeszcze tylko dwóch. Odwracam się, walczę wręcz z pierwszym z nich. Drugi próbuje rzucić jakiś czar, ale mam na niego odporność. Podbiegam więc i gołymi rękami skręcam mu kark.
Potem biegnę korytarzem przed siebie.

Alamar PW
27 czerwca 2005, 20:26
Mor widzi przed sobą drzwi. Wydają się być zamknięte, ale zauważa na drzwiach ślad dłoni. Całkiem świeży ślad. Wchodzi do następnego pomieszczenia i widzi:
- Nie!!! Tylko nie biblioteka!!!! Czemu nie może być skarbiec albo prywatna kwatera kapłana?!!! Trang ma pewnie więcej szczęścia.
I gdy już masz wychodzić czujesz powiew świeżego powietrza z północno-zachodniej ściany. "Ale tam nic nie ma. Czy aby na pewno?" myślisz.

Boryna PW
27 czerwca 2005, 20:36
Po zakończeniu leczenia Mówię do drużyny
-Może byśmy ją czymś związali żeby nie uciekła?Czy jesteście pewni że Trangl Oul i Mor dają sobie radę z kapłanami?Wracając do Trang Oula.Miał swoje filakterium.To znaczy że jest liszem!A ja mu pomagałem.Pomagałem nieumarłemu!Miałem czynić dobro.Dlaczego nikt mi nie powiedział kim on naprawdę jest?

Kathrin PW
27 czerwca 2005, 20:36
Drugie wyjście? Wybiegam z podziemi i rozglądam się. Nie znam tego miejsca, w oddali majaczy jakaś postać.

Trang Oul PW
27 czerwca 2005, 20:38
Po wytępieniu kapłanów idę w lewo, za Morem. Po wejściu do biblioteki biorę parę książek o magii śmierci i nekromancji.

Alamar PW
27 czerwca 2005, 20:51
(pominę milczeniem tą linijkę Tranga o spotkaniu z Altaxusem)

Anthony odzywa się do Altaxusa:
- Uspokój się. Nie ma potrzeby jej wiązać. Na razie nie wiadomo czy przeżyje. Lepiej pomóż mi ją utrzymać przy życiu, a o Trangu porozmawiamy póŹniej. A w między czasie powiedz nam gdzie byłeś, jak się nagle znalazłeś w karczmie i co ta elfka miała na myśli, mówiąc że tylko ona może się z tobą bawić.

--------------------------------------------------------------------------------

Niestety książki okazują się traktować o takich czarach jak światło pochodni i oko czarodzieja. Wyrzucasz je. Widzisz Mora, który stoi przy drzwiach i chyba o czymś myśli. Podchodzisz do niego i mówisz:
- Na co się patrzysz?
On odwraca się i zdziwiony do ciebie mówi:
- Gdzie ja jestem? Ostatnio byłem na zewnątrz.
- Nigdzie się nie ruszałeś. Skąd ci przyszło to do głowy.
- Poczułem świeże powietrze, otworzyłem ścianę i... - spogląda na ścianę i widzi że jest zamknięta.
- Wyczuwam tu iluzję. Ktoś ci omamił umysł. Ale jeśli wyczuwasz stamtąd powiew powietrza, na pewno jest tam tajne pomieszczenie. - po czym Trang obraca się i rozgląda półkach. Wyciąga jedną z książek, a ściana odsuwa się.
Idziecie kilka kroków dalej i widzicie tajną biblioteczkę a pośrodku niej starego kapłana, który pakuje swoje rzeczy (i złoto) do skrzyń. Na wasz widok zbladł ze strachu i wypuścił z rąk trzymane przedmioty. Łamanym głosem mówi do was:
- Tto...to wszystko jest wasze tylko nie zabijajcie mnie. Tu są setki monet. Setki. Nie zabijajcie mnie...

Kathrin PW
27 czerwca 2005, 20:52
Mor patrzy na złoto i ... nie czuje nic.
Wiesz Trang, rób co uważasz ja wychodzę.
Odwracam się i idę do wyjścia.

Trang Oul PW
27 czerwca 2005, 21:04
Pytam się kapłana, czy był kiedykolwiek w Steadwick.

Alamar PW
27 czerwca 2005, 21:09
(znów pominę wstawkę Tranga)

Mor słyszy jak Trang zaczyna mówić pod nosem jakąś inkanację. Słyszy przerażony głos kapłana. Odchodzi kilka kroków a za nim, rozlega się eksplozja. Przykuca odruchowo. Nad nim przelatuje torba kapłana, którą miał Trang. Uderza w ścianę i opada na ziemię. Wytacza się naczynie Tranga. Widzisz, że jest pęknięte. Po chwili rozłamuje się na dwie części. Wiesz co to oznacza, Trang opóścił ten świat. Nawet cię to nie martwi. Kierujesz się ku wyjściu z jaskini, zastanawiając się jak się czuje reszta drużyny i o co chodziło tej elfce, gdy krzyczała, że Altaxus jest tylko jej.


THE END (sesji próbnej)
Trang Oul, na przyszłość trochę myśl, to nie będę musiał cię zabijać
(Tak Acid, wiem jeśli będzie jakaś przyszłość)

Kathrin PW
27 czerwca 2005, 21:13
Wracam do reszty ekipy, chciałbym poznać znaczenie dziwnego snu, który mnie prześladuje.
Czuję pustkę, kompletne wypalenie. Ha, ha to dobre słowo, po tych wszystkich ognistych doświadczeniach. Robię podsumowanie: kilka głębokich ran, topór zniszczony, kusza w porządku, został jeden bełt. Widzę przemykajacą żonę karczmarza, zakładam bełt i... wypuszczam w niebo. Tam, gdzie wszystko już zostało ustalone.

Acid Dragon PW
27 czerwca 2005, 22:40
Na wszystko z niebios spogląda dziwna postać ubrana w białe szaty i mamrocze coś do siebie...
- hmmm..... grupa poszukiwaczy przygód.... może oni?... nie.... zachłanni, nieprzewid...lni... ale może... nauczą?... pokonali w końcu tych.... łanów...życa... hmmmm.....
Postać przeciągnęła kilka razy ręką po swojej długiej brodzie, po czym jakby sama do siebie (a może nie do siebie?) zaczęła mówić wyraŹniej:
- a jednak moja misja nie może zostać obecnie zrealizowana. Dość ....ekhm.... nieprzewidziane okoliczności poważnie jej zagroziły. Lecz czy tacy jak oni mogliby w jakikolwiek sposób pomóc? Mamy jeszcze sporo czasu - zobaczymy, jakie rozwiązanie okaże się niezbędne.


strona: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11
temat: [Archiwum] 'zerowa' sesja rpg

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel