Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Nieznane Opowieścitemat: [Archiwum] 'zerowa' sesja rpg
komnata: Nieznane Opowieści
strona: 1 - 2 - 3 ... 9 - 10 - 11

Alamar PW
21 czerwca 2005, 19:11
Póki Rabican się nie zjawi i nie naprawi moich błędów, nich będzie to wersja próbna forum RPG.
Nie uwzgledniłem w nim Acida ani Qui, ponieważ jak sami napisali, pojawiją się w najmniej odpowiednim momęcie.
A teraz krótki opis miejsca i warunków spotkania przyszłej drużyny. Od Was Graczy zależy jak to spotkanie będzie przebiegać i czy będzie pokojowe.



W oberży „Pod palmamiâ€? jest dzisiaj duży ruch. Spowodowane jest to przybyciem statku z zaopatrzeniem z Erathii. Niestety, podczas cumowania statek zahaczył o podwodne skały, w skutek czego jest niezdolny do żeglugi, na co najmniej 2 tygodnie.

Wnętrze oberży jest nawet spore, oświetlone i dobrze wyposażone, choć na ścianach, podłodze i suficie widać ślady obecności ognia. Same ściany w trzech miejscach są zabite deskami. Podobno ma to coś wspólnego z niedawną bijatyką w karczmie, ale właściciel niechętnie o tym mówi. Z karczmy prowadzą schody na piętro gdzie są sypialnie. Obecnie nikt nie ma pozwolenia Aarona Rednose’a, na dostęp na górę. Za kontuarem oberżysty są drzwi prowadzące na zaplecze z trunkami.

Na zewnątrz karczmy widać spory tłum zgromadzony wokół jakiego włóczęgi, majaczącego coś o równowadze w naturze i potrzebie usunięcia chochlików (Rabican). W samej oberży panuje zaś dziwna półcisza. Przy stolikach można spotkać krasnoluda, który chciwym wzrokiem spogląda na co majętniejszych klientów (Kathrin), w kącie siedzi opalony elf o śnieżnych włosach, popijając jakiś bliżej niezidentyfikowany trunek i podsłuchując rozmowy gości (Dru). Od ławy do ławy przemyka zaś chłopiec-kelner (Boryna), który przyjął ta posadę, aby zarobić trochę grosza na swoją (magiczną) edukację. Przy stoliku blisko wyjścia siedzi wysoki, chudy mężczyzna o oczach czarnych jak noc, który zachęca innych gości na wyprawę w głąb wyspy (KAAZAM). Na razie nikogo takiego nie znalazł.


MG ze mnie jest beznadziejny, ale mam nadzieję że mój opis pozwoli na rozpoczęcie przygody.
P.S. Moja postać jest u góry oberży (wiadomość dla Rabicana).

Boryna PW
21 czerwca 2005, 19:19
Pytam się mężczyzny w jakim celu ta wyprawa.Z góry go uprzrdzam że jeśli mogę dzięki niej uczynić dobro to biorę udział.

Trang Oul PW
21 czerwca 2005, 19:20
Jak to nie ma mnie?

Alamar PW
21 czerwca 2005, 19:24
Trang
Wybacz, ale nie mam pomysłu na wprowadzenie lisza do gry. Według mnie, tłum uganiał by się za tobą z pochodniami. Poczekaj na Rabicana.

Boryna:
Najlepiej, żeby odpowiedział ci sam KAAZAM, ale jeśli się wkrótce nie pojawi coś spróbuję wymyślić.
A, i nie pisz: pytam się, tylko napisz jak byś się go zapytał, np: "A dokąd ta wyprawa, zaczny człowieku? I czy polega ona na zabijaniu? Bo wiesz nudzi mi się tu i chciałbym trochę poznać miejscowe rośliny".

Boryna PW
21 czerwca 2005, 19:35
Rośliny,powiadasz.Interesujące,też interesuję się roślinami.BIorę udział w wyprawie,ale obawiam się sam sztylet mi nie wystarczy do poradzenia sobie z przeciwnościami losu.A moja wiedza magiczna też nie jest najwyższa.Więc czy pomimo tego pozwolisz mi wziąś udział w wyprawie?A i jeszcze jedno ty te rośliny chcesz poznać czy wykorzystać?Jeśli wykorzystać to w jakim celu?

Trang Oul PW
21 czerwca 2005, 19:36
Jak będę chodził cały w płaszczu, to chyba nikt się nie zorientuje kim jestem. Poza tym zawsze można rzucić jakieś zaklęcie zmieniające kształt.
A czy nie musimy wszyscy czekać na Rabicana?

Alamar PW
21 czerwca 2005, 19:40
Dobra Traung. Przybyłeś na pokładzie statku. Obecnie siedzisz w tawernie i właśnie zauważyłeś rozmowę toczącą się między kelnerem a długowłosym mężczyzną. Słyszysz, że chcą wybrać się w głąb wyspy ale nie wiesz po co.


"Widzisz CHŁOPCZE, jesteś za mały ze mną podróżować. Poza tym co mi przyjdzie z kelnera pośrodku bestii? Podasz mi piwo?" Po czym wybucha śmiechem.

Boryna PW
21 czerwca 2005, 19:46
Kelnerem jestem tylko z powodu braku pieniędzy.A po śmierci moich rodziców czynienie dobra jest moim jedynym celem więc nawet gdybym miał to przypłacić życiem to jest moja decyzja.Więc pozwolisz mi iść?Znam się też na alchemi więc mogę wspomóc nas eliksirami.A pozatym jak mam czynić dobro w knajpie.Ratowć ludzi podając im piwo?

Alamar PW
21 czerwca 2005, 19:50
"Wiesz CHŁOPCZE, może by mi sie przydał alchemik, ale skąd mam wiedzieć, że mówisz prawdę? Udowodnij mi, że nie kłamiesz. No, co mina ci zżedła? Jedyna alchemia na której się znasz, to ważenie piwa. HA, HA, HA" wybuchł głębokim smiechem, a Ty czujesz się upokorzony, a jednocześnie zdeterminowany aby mu udowodnić, że jesteś alchemikiem.

Trang Oul PW
21 czerwca 2005, 19:51
Wstaję, poprawiam kaptur i podchodzę do stolika przy wyjściu.
"Ja bardzo chętnie wyruszę na tą wyprawę. Muszę znaleŹć pewnych magów życia."

Boryna PW
21 czerwca 2005, 19:55
No dobra Alamar jest mistrzem gry(w skrócie MG)A ja graczem(jak na razie jedynym)On kreuje świat,postacie itp.gracze opowiadają co w danej sytuacji robią.np.
MG:Jesteś w knajpie wewnątrz nikogo nie ma
Gracz 1:szukam dzrwi na zaplecz
Gracz 2:Ja takrze.
MG:widzicie duże drewniane drzwi z napisem zaplecze.
Gracz 1:Otwieramy je
MG:W wnatrzwidzicie beczki z piwem.całem pomieszczenie jest małe o niskim suficie...
idt.
już kapujesz?

Boryna PW
21 czerwca 2005, 19:57
Pokazuję mu własnoręcznie uważony eliksir częściowej regeneracji ran.I mówię
Sam go uważyłem.Teraz mi wierzysz?

Alamar PW
21 czerwca 2005, 20:03
"A skąd mam wiedzieć, że go nie ukradłeś? A zrestą..." przerywa i obraca się by spojrzeć na postać w kapturze, która nagle się pojawiła przy stoliku. Ty zaś odwracasz głowę za nim i wyczuwasz zapach perfum a także smród zgnilizny dobywający się z pod płaszcza tej nowej postaci.
Postać odzywa się do długowłosego mężczyzny: "Ja bardzo chętnie wyruszę na tą wyprawę. Muszę znaleŹć pewnych magów życia."

Trang Oul PW
21 czerwca 2005, 20:06
Szkoda to kończyć. Możemy przerwać grę i zacząć jutro, ale nie od nowa tylko od tego momentu.

Rabican PW
21 czerwca 2005, 20:23
Alamarze, chyba nie chcesz, by TWOJE kości walały się po podłodze?

Tak czy inaczej, bardzo wszystkich przepraszam, że nie rozpoczęłem osobiście sesji, ale przyszedł do mnie... Kaazam. Zupełnie tego nie przewidziałem, lecz jak wiadomo 'gość w dom, Bóg w dom', więc nie mogłem wtedy nic pisać. Nie powiem, czas mile spędziłem, lecz niestety musiałem przez to zaniedbać nieco forum. Jednak nie usprawiedliwia mnie to i dlatego jeszcze raz przepraszam.

Teraz również nie mogę zbyt dużo zrobić, bo przybyła do mnie kuzynka (pięćdziesięcioletnia i do tego lekko... hmm... ekscentryczna). Jutro wstanę o piątej i coś napiszę, lecz teraz pozostaje mi tylko prosić Was o wybaczenie...

Alamar PW
22 czerwca 2005, 07:16
Rabican, a chcesz żebym rzucił WISHA (oczywiście DOKŁADNIE opisując moje życzenie) i powiedział, że chcę aby twoje naczynie duszy było niezniszczalne (chyba wiesz co to oznacza)?
Dobra, dopóki się nie zjawisz i nie ponaprawiasz wszystkiego, pociągnę jeszcze trochę powyższą historię.

A więc do dzieła:

Boryna:
Masz już dość tego zadufanego w sobie człeka. Postanawiasz dać mu nauczkę, a przy okazji udowodnić, ze jesteś dobrym alchemikiem i uzdrowicielem. Najlepszym sposobem byłoby małe zatrucie jego trunku tak, aby przynajmniej kilka godzin spędził w wychodku, a póŹniej wspaniałomyślnie byś go wyleczył. Niestety oberżysta nie zwolni cię z twoich zajęć, a potrzebujesz trochę czasu aby pozbierać zioła i przygotować mikstury. Poza tym nie wiesz gdzie rośnie składnik potrzebny do odtrutki. Ale zaraz, chyba ten nawiedzony druid na rynku powinien to wiedzieć. Tylko jak tu się urwać z tawerny, aby karczmarz nie zauważył?
A może ta zakapturzona postać będzie mieć odpowiednie składniki. W końcu wyczuwasz od niej zapach perfum, a więc może ma odpowiednie składniki.
(Teraz masz możliwość popisania się sprytem i opisania co i jak robi twoja postać i co do kogo mówi.)

Trang Oul
Mężczyzna patrzy się na ciebie dziwnie i odpowiada:
"Tu nigdy nie było żadnych Kapłanów Życia. Jedyni kapłani jakich mamy, to ci ze Świątyni Księżyca. Ale oni nikogo do siebie nie wpuszczają. Jeśli szukasz Kapłanów Życia zapytaj się tego dziwnego opalonego elfa w kącie (Dru)" - wskazuje odległy kąt, w którym zauważasz wspomnianą postać.
Wygląda na to, że na wyspie nie ma poszukiwanych kapłanów. Może elf będzie miał jakieś informacje, a może ten kelner który stoi koło ciebie?
(patrz moje uwagi do Boryny)


P.S.
Trang, Kapłani Światła mieszkają na wyspie Evermorn - na południe od Erathii lub w Jadame - na zachód od Erathii (Enroth jest jeszcze dalej na zachód), zaś Szmaragdowa Wyspa jest na wschód od Erathii. Naprawdę nie wiem co robisz na tej wyspie. Proponuję ci poprawki w twojej karcie postaci - może przybyłeś na wyspę spotkać się z informatorem? Poza tym opisz dokładniej swój ekwipunek, tzn. co dany przedmiot robi, jakie ma właściwości, itp.

Rabican PW
22 czerwca 2005, 10:12
Na demony i diabły! Nóż mi się w kieszeni otwiera! Jak to wszystko czytałem, to dostałem zawału trzy razy (na szczęście jestem liszem)! Ja niczego tak nie nienawidzę, jak CHAOSU! A tutaj on zapanował! I co z tego, że to moja wina? Chyba mogę się czasami trochę powściekać, nie?

Chyba jednak lepszym sposobem na spożytkowanie mojej energii będzie zaprowadzenie tu najwspanialszej rzeczy we wszechświecie - PORZĄDKU. Za co też się od razu zabieram.

1) Ten temat to sama sesja. Komentarze proszę pisać gdzie indziej. Nawet MG nie ma prawa tutaj się wypowiadać na zasadzie 'To było nie tak, usuń to'. Za kreską na dole nie ma już Acida, jest Starożytny Obserwator, nie ma Alamara, jest Avonu, nie ma Kathrin, jest Topórciwjaja, nie ma Kaazama, jest Craig, nie ma Boryny, jest Altaxus, nie ma Rabi... cóż, ktoś chyba musi robić za narratora, nie? Reszta gra postaciami wzorowanymi na swoim internetowym alter ego, ale nawet oni NIE MOGĄ wypowiadać się poza samą sesją.

2) Są różne style pisania, jedne dłuższe, inne krótsze, cechujące się różnymi osobami i czasami. Ja osobiście polecam pierwszą osobę i czas teraŹniejszy - wtedy najłatwiej utożsamiać się z bohaterami. Nalegam również na pisanie możliwie długich wypowiedzi. Wyjątek: dialogi między różnymi postaciami.

3) Kaazam bardzo rzadko będzie mógł pisać cokolwiek, dlatego nie za bardzo przejmujcie się pisaniem małych kwestii (kwastii?) za niego. Uważam, że nie będzie miał nic przeciwko.

4) Acid, błagam, nie dobijaj mnie swoim 'A nie mówiłem?'!

5) Alamar zaczął trochę działać jako MG i w sumie wprowadził już wszystkich (z wyjątkiem Nagasha, ale on może teraz po prostu wejść do karczmy jak Trang) do gry, więc ja na razie wypowiem się tylko jako gracz. Problem w tym, że swój tekst pisałem pod kątem wcześniejszych wypowiedzi, nie uwzględniałem najnowszego postu Alamara. Jeszcze dzisiaj to poukładam (naprawdę!).

6) Z góry uprzedzam, że nie mogłem przez pewien czas wejść do sieci i dlatego post ten nie pojawił się o siódmej.

7) Jeżeli ktoś ma jakieś krytyczne uwagi do któregokolwiek z tych punktów lub do jakiejkolwiek dalszej części sesji, niech napisze to w komentarzach i czeka na łaskawe rozpatrzenie przeze mnie. Jeżeli ktoś czegoś nie rozumie, nie wie lub nie jest pewny, niech przeczyta cały temat 'Co nowego w Grocie?', a jak nawet tam nie znajdzie potrzebnej mu wiedzy, niech zada pytanie w komentarzach. Bo tutaj już... albo dopiero zaczyna się prawdziwa sesja. Kurtyna!

--------------------------------------------------------------------------------

[tu była kiedyś moja część sesji, ale graczom nie przypadła do gustu, więc ją usunąłem]

Boryna PW
22 czerwca 2005, 14:00
Podaję mu piwo i pytam się Trang Oula czyma ma zioła mi potrzebne.Nie mówię jednak po co mi te zioła.Pytam się go również czy na wyspie są jacyś kapłani ciemności.

Trang Oul PW
22 czerwca 2005, 14:12
Nie mam żadnych ziół. Czemu pytasz o kapłanów ciemności?

Boryna PW
22 czerwca 2005, 14:22
Wiesz może kto ma?A co do tych kapłanów ciemtości to tak z ciekawości.
strona: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11
temat: [Archiwum] 'zerowa' sesja rpg

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel