Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Nieznane Opowieścitemat: [RPG] Śladami Starożytnych!
komnata: Nieznane Opowieści
strona: 1 - 2 - 3 ... 5 - 6 - 7 ... 40 - 41 - 42

Dalerius PW
14 listopada 2010, 19:36
Rabusie? Ciekawe miałem już okazję się z nimi spotkać, tyle, że z lekkozbrojnymi. Obym miał takie same szczęście, ale lepiej będzie ich spytać jak byli uzbrojeni -pomyślał i zaczął mówić:
-Jak byli uzbrojeni ci rabusie? Jeśli miałbym z nimi walczyć muszę wiedzieć jak są uzbrojeni -zakończył i spokojnie poczekał na odpowiedź.

Altair PW
14 listopada 2010, 20:19
No więc było ciemno i... - zaczął Crimson i od razu przerwał poczuwszy na sobie surowy wzrok Nagerka.
Obawiam się, że niczego się od niego więcej nie dowiesz. Zdajemy się na twój profesjonalizm. Będziemy oczekiwać na twój powrót. - Zakończył wysłannik

Dalerius PW
29 listopada 2010, 14:41
Dlaczego Nagerk nie pozwolił mówić Crimsonowi? Może coś ukrywają? - te właśnie myśli zastanawiały Daleriusa. Może zapytać o to Crimsona? Ale teraz musiał znaleźć owych rabusiów, lecz najpierw potrzebował ekwpipunku. Zwrócił się do Crimsona:
-Cóż wykonam zadanie, ale najpierw muszę wybrać ekwpiunek. Może pokażesz mi jakie macie zbroje i bronie?

Irhak PW
30 listopada 2010, 21:20
Ningress wstał na długo przed Bowlem. Nie miał jednak wystarczająco sił, aby odejść z artefaktem. Usiadł więc na wydmie i rozmyślał nad tym co się wydarzyło do tej pory...

Altair PW
2 grudnia 2010, 01:20
Widzę, że nie interesują Pana te pordzewiałe rupiecie. Dobrze więc Crimson przynieś miecz. - zaczął Wysłannik

Przepraszam Sir nie dosłyszałem. - powiedział niepewnie elf

Crimson nie jestem dziś w nastroju do żartów. Przenieś TEN miecz. - powiedział Nagerk.

Tak jest... - mroczny zniknął na chwile w pomieszczeniu przyległym do zbrojowni. Po chwili wrócił z pięknie zdobionym błękitnym krótkim mieczem.

Oto magiczne ostrze Waterblade. Dostajesz go tylko na tą misję. Jeśli dobrze się spiszesz będzie twoje. Ten miecz zawsze wraca do swojego właściciela. Dlatego jeśli nie wypełnisz misji lub uciekniesz czy też... e.. zginiesz ostrze wróci do mnie. To tyle. Wybierz zbroję i ruszaj zanim stracę cierpliwość - Zakończył Nagerk.

________________________________________________________________________

Ningress gdy wstał z początku czuł się osłabiony. Jednak po chwili poczuł nagły przypływ sił i many. Od tej pory nic nie miały być takie jak dawniej.

Moja głowa... czyli jednak pokonałeś żywiołaka - Powiedział Bowl próbując wstać.
Jestem twoim dłużnikiem - dokończył

Ningress zdobywa doświadczenie pozwalające mu przejść na 2 poziom. Otrzymuje:
* +2 do many
* poziom eksperta w posługiwaniu się magią wody
* zaklęcie Naładowanie przedmiotu
* magiczną artefakt/kryształ (nagroda za wykonanie questu) pozwalający podróżować między wymiarami (posiadacz musi posiadać odpowiednie umiejętności).


Irhak PW
6 grudnia 2010, 00:05
Ningress z trudem oderwał oczy od kryształu.
- Słuchaj, Bowl - rzekł - ty jesteś świetnym łucznikiem, prawda? A może byś mnie trochę podszkolił w obsłudze łuku? Wiesz, wziąłem ze zbrojowni jakiś misterny łuk, ale niezbyt umiem się nim posługiwać, a widział, że elfy, moi mentorzy w magii, posługiwali się nimi z iście snajperską precyzją i prędkością wiatru.

Dalerius PW
6 grudnia 2010, 14:06
Dalerius uważnie przyglądnął się mieczowi Waterblade. Wziął miecz do ręki. Był wspaniały. Miecze, które miał dotychczas były niczym w porównaniu z tym. Po wzięciu miecza Dalerius wybrał kolczugę, która była jego ulubioną zbroją. Gdy już miał wyruszyć przypomniał sobie jak Altanar mówił o sztylecie Crimsona, który zgubił. Dalerius odezwał się do Crimsona:
-Crimsonie, Altanar mówił, że zgubiłeś swój sztylet jeśli chcesz mógłbym go dla ciebie znaleźć po mojej misji.

Eniphoenix PW
6 grudnia 2010, 18:12
Minotaur starał się zachowywać w miarę normalnie i kontynuować rozmowę. Odpowiedział Altanarowi:
-W te strony sprowadza mnie po prostu chęć zarobku. Jak pewnie po mnie widać, nadaję się do różnych zadań. A może wy opowiecie mi coś o sobie? Wasze imiona wydają mi się dziwnie znajome.
Łowca uznał, że powinien dowiedzieć się trochę więcej, nim zastanowi się co robić dalej. Czuł się, jak w jakimś dziwacznym śnie. Nie podobało mu się, że znajoma osoba nazywa się akurat Altanar. Dziwny zbieg okoliczności? A może coś innego? Zaghar nie wiedział.

Altair PW
8 grudnia 2010, 03:26
No dobrze - powiedział elf, który najwyraźniej nie do końca był przekonany całym tym pomysłem.

Zapamiętaj sobie jedno przyjacielu - prawdziwy łucznik jest tylko tak dobry jak jego łuk, a z tego badziewia, które nazwałeś łukiem, największy mistrz nie trafiłby ogra. - zaczął wywód Bowl.

Druga sprawa to typ. Dobry łuk powinien być... elficki. Nie zrozum mnie źle wiele stworzeń wytwarza niezłą broń. Z lepszym lub gorszym skutkiem, ale zapewniam cię, że w kwestii łucznictwa najlepiej zdać się na elfy. Czy znasz jakiegoś golińskiego mistrza łuku? Nie? A kranoludzkiego? A ludzkiego? Zaraz... zły przykład, ludzie są tym całkiem nieźli chociaż nie mają tak dobrego wzroku jak elfy. Tak czy inaczej wiedz, że wielu z nich chociaż się do tego nie przyznaje, pobiera nauki u naszych mistrzów - zakończył Bowl

Proszę potrenuj na tym, a ja tym czasem przygotuję to miejsce do treningu - powiedział elf wręczając Ningressowi pięknie zdobiony łuk.

Następnie Minotaur zobaczył jak jego towarzysz rzuca niewielkimi kamieniami w ciemną ton wody i korzystając, ze swojego lodowego łuku i strzał błyskawicznie tworzy wystające z wody sople zakończone czymś w rodzaju tarczy.

Gotowe. Możesz zaczynać - powiedział Bowl.
____________________________________________________________________________

W zasadzie to... - zaczął nieśmiało Crimson
Ani słowa. Idziemy. - Powiedział Nagerk. Następnie dość szybko oddalili się zostawiając Daleriusa samego z jego pierwszą poważną misją.

____________________________________________________________________________

Znajome? Nie sądzę pochodzimy z odległych krain i na pewno wcześniej się nie spotkaliśmy. My już o sobie trochę opowiedzieliśmy, jednak nie chciałbym być niemiły, ale my nie znamy nawet twego imienia. - zaczął Altanar

Jego milczący towarzysz nie był natomiast tak uprzejmy. Chwycił miecz i przystawiając go do gardła Zaghara krzyknął:
Gadaj kto cię tu przysłał, albo pożałujesz. - Krzyknął Crimson. Jednak gest jego towarzysza najwyraźniej go uspokoił i po chwili wrócił na swoje miejsce. Wokół rozległa się nieznośna cisza. Wszyscy czekali na to co powie minotaur.


Eniphoenix PW
8 grudnia 2010, 16:03
-Nikt mnie nie przysłał, elfie. Jak już mówiłem, podróżuję w poszukiwaniu zarobku. A na imię mam Zaghar. - odpowiedział minotaur. Muszę być ostrożniejszy. Crimson mógł mnie zabić. - pomyślał i czekał, żeby przekonać się, jak postąpią Altanar i Blade. Najwyraźniej jednak dalsza rozmowa nie będzie łatwa przez tego elfa. Zachowuje się coś agresywnie.

Altair PW
8 grudnia 2010, 19:55
Altanar i Blade wybuchnęli śmiechem.
To było dobre. Widziałeś jego minę? Wygraliśmy zakład. - krzyczał Altanar

A niech to. Mieliście nosa. - powiedział ponuro Crimson wyciągając pokaźnej wielkości sakiewkę i wręczając sporą jej zwartość swoim towarzyszom. Następnie usiadł na swoim miejscu i parsknął śmiechem.

Nie ma co! Jak tak dalej pójdzie to ogracie mnie ze wszystkiego. - elf śmiał się nadal.

Do osłupiałemu Zagharka zwrócił Altanar:
Spokojnie przyjacielu nic ci nie grozi, mieliśmy tylko taki mały zakład z Crimsonem, a ponadto szukamy czwartego członka drużyny, a ty jesteś pierwszym który nie uciekł ze strachu więc... czuj się przyjęty. Oczywiście o ile ktoś tak odważny jak ty, potrzebuje jeszcze drużyny. - zaczął

I wszyscy trzej roześmiali się.
No dobrze. Dość żartów. Teraz więcej o nas. Jak wypominałem nazywam się Altanar jestem magiem szczególnie zainteresowanym poznaniem...

No nie.. znowu zaczyna swój wywód - wyszeptał trochę znudzony Blade.

... a to moim towarzysze: Dwaj bracia. Starszy to Crimson Blade - nazywamy go po prostu Crimson oraz młodszy - Narrow Blade którego zwiemy Blade. Jak wspominałem jesteśmy poszukiwaczami przygód, polujemy na potwory oraz wszelkiej maści rozbójników, gobliny, czasami trafi się jakieś większe "zlecenie", sam na pewno wiesz jak jest.

Radosny humor miał ich jednak za chwile opuścić. Krzyki na zewnątrz sugerowały, że za moment coś się stanie. Drzwi z łomotem się otworzyły i do środka wtargnął tuzin uzbrojonych po zęby mrocznych elfów. Obstawili wszystkie wyjścia. Po chwili wszedł ich "dowódca" ze szramą na twarzy i krzyknął:
Wiem, że gdzieś tej karczmie ukrywa się złodziej. Niech sam się ujawni, a obiecuję, jakiem Razorblade że poniesie szybką śmierć.

Nie, nie... tylko nie on. Ten typ jest całkowicie pozbawiony poczucia humoru. - wyszeptał Blade

Pewnie znowu ktoś ukradł jego mistrzowi Overpastowi jakąś błyskotkę. - dodał Altanar

Kimkolwiek by ten ktoś nie był - i tak już po nim - powiedział Crimson

Zagar sprawdził ponownie swoją sakiewkę. Był w niej (a jakże) ów nieszczęsny amulet. Jednak teraz ma jakieś szanse. Oczywiście jeśli "nowi przyjaciele" zgodzą się mu pomóc.

Irhak PW
25 grudnia 2010, 00:37
Ningress wystrzelił raz. Strzała wpadła do wody. Minotaur spojrzał na elfa i po ponaglającym geście Bowla wystrzelił drugi raz. Tym razem strzelił tak, że strzała przebiła tarczę i jakoś dziwnie, żeby nie powiedzieć magicznie, zatoczyła krąg w powietrzu i utkwiła w nodze elfa.
Hmm... czyżby moc jaskini cały czas była obecna? pomyślał Ningress, do którego docierało dziwne mruczenie Bowla...

Dalerius PW
6 lutego 2011, 10:49
Być może, gdy skończę swoją misję Crimson opowie mi o swoim sztylecie - pomyślał. Jeszcze raz przyjrzał się ostrzu Waterblade po czym go schował. Wybrał kolczugę, gdyż najlepiej się w niej specjalizował i wyruszył na północ w poszukiwaniu rabusiów.

Altair PW
18 marca 2011, 03:19
Po wielogodzinnych próbach Ningress w końcu nauczył się podstaw łucznictwa.

Najwyższy czas - pomyślał Bowl wiedząc, że dłuższy trening nie wyjdzie na dobre jego nogom.

Możesz zatrzymać ten łuk, mam ich całkiem sporo, ponadto ten mój magiczny / lodowy jest znacznie lepszy niż wszystkie zwykłe razem wzięte. - Stwierdził Bowl.

Minotaur zamyślił się - Dlaczego on "nie dostał" żadnego magicznego łuku tylko jakiś badziewny kryształ w dodatku bez instrukcji obsługi. Spróbował sobie wyobrazić siebie jako posiadacza takiej magicznej broni.

Trzeba poszukać reszty. - Do rzeczywistości przywrócił go głos Bowla.

_______________________________________________________________________________

Wbrew temu co mówi Nagerk i Crimson prawie cała podróż Daleriusowi upłynęła całkiem spokojnie. Natknął się co prawda na kilka agresywnych wilków, ale po tym jak swoją nową bronią powalił jednego nich reszta stada rozpierzchła się na wszystkie strony. Pod wieczór w końcu dotarł w pobliże niewielkiej chatki. Wokół pełno było krwi i ciał. Wszędzie czuć był odrażający zapach. Być może przeszukując chatę dowie się czegoś więcej.


Dalerius PW
25 marca 2011, 17:10
Pierwsze co przyszło na myśl Daleriusowi widząc chatę, to jego misja, gdy miał złapać mordercę z Enroth. Ukrywał się on w chatce pełnej jego ofiar. Ostatecznie złapał mordercę, ale zajęło mu to dużo czasu. Nie tracąc ani chwili dłużej Dalerius postanowił przeszukać tajemniczą chatę. Najpierw sprawdził, czy zwłoki nie miały czegoś przy sobie.

Altair PW
25 czerwca 2011, 21:58
Dalerius przyjrzał się bliżej ciałom leżącym wokół chaty. Wszystkie nosiły ślady gigantycznych pazurów i wszystkim brakowało jakieś kończyn. Nie znalazł przy nich niczego ciekawego. Następnie ostrożnie wszedł do chaty. W jej rogu dojrzał rabusia leżącego w kałuży krwi. Dalerius poszedł bliżej, mężczyzna oddychał z wyraźnym trudem. Kroki przybysza najwyraźniej wywarły go z odrętwienia, gdy chwyć rycerza za rękaw i zaczął bełkotać:
Czerw... Czerwona Bestia, strzeż się pełni, ten kryształ... on... - po czym bezwładnie opadł na podłogę chaty. Był martwy. W jego ręku znajdował się Czerwony Kryształ.
Zaraz przecież podobno miałem znaleźć zielony - pomyślał przelotnie Dalerius. Jednakże po gruntownym przeszukaniu chaty znalazł tylko nieco złota.
Najwyraźniej Crimson się pomylił - pomyślał i ruszył w drogę powrotną.

Dalerius zdobywa doświadczenie pozwalające mu przejść na 2 poziom. Otrzymuje:
* +1 do kondycji
* Czerwony Kryształ
* 1000 szt. złota

Irhak PW
25 czerwca 2011, 22:46
- Co niby proponujesz Bowl? - rzekł podirytowany Ningress. - Ja nawet nie wiem po co mi ten szajs! - podnióśł kryształ. - Pewnie jak zawsze okaże się przydatny w najmniej spodziewanej chwili...

Dalerius PW
26 czerwca 2011, 09:24
Hmm... kim jest Czerwona Bestia? Czy to jest ten kryształ, którego szukam? Gdy tylko spotkam się z Crimsonem sam na sam, pogadamy sobie o paru sprawach. Będę musiał również pomówić z Altanarem i dowiedzieć się, kim byli podróżnicy, którzy przybyli przede mną. - pomyślał, podczas podróży ciągle o tym myślał. Gdy znalazł się w osadzie, najpierw ruszył do zbrojowni, by sprawdzić, czy wciąż siedzi tam Crimson.

Altair PW
28 czerwca 2011, 02:49
Dalerius zaraz przy zbrojowni spotkał Crimsona i Nagerka. Obaj wydali się być mocno zdziwieni faktem jego powrotu.
Wróciłeś czyli jak rozumiem udało ci się odzyskać kryształ - zaczął Nagerk
Albo po prostu stchórzyłeś i wracasz z niczym, jeżeli tak to nie masz tu czego... - wtrącił się Crimson

Mam kryształ oto i on - Rycerz wyjął z sakwy czerwony kryształ.
Mroczny Elf i "Wysłannik" byli wyraźnie zdumieni.

Co ty zrobiłeś z naszym kryształe... - zaczął elf jednak przerwał mu Nagerk - Crimson pozwól na słowo - następnie oddali się nieco od Daleriusa.
Crimson próbując bezskutecznie przekonać do czegoś swojego pana przesadnie gestykulował. Obaj co jakiś czas spoglądali na rycerza. Wyraźnie mówili o nim. Niestety nie mógł dosłyszeć słów.
Mroczny elf wrócił do zbrojowni, natomiast Nagerk zbliżył się do Daleriusa ze słowami:
Postanowiliśmy zaliczyć ci to zadanie. Kryształ jak i miecz możesz zatrzymać. Poinformuj nas gdyby coś zmieniło się z ee.. kryształem. - Po tych słowach Wysłannik oddalił się.

Dalerius rozpoczyna misję poboczną Księżycowa Bestia
_______________________________________________________________________________

Bowl nie zdążył nawet odpowiedzieć kryształ błysnął i... obaj znaleźli się na dachu karczmy Altanara. Z dołu z wyraźnym rozbawieniem obserwował ich Crimson:

Widzę, że następni już wrócili z nowymi zabawkami - zaczął.

Lepiej zapytajcie karczmarza jak tego używać, zanim zrobicie sobie krzywdę. Widziałem podobnych do was którzy wracali więcej niż w jednym kawałku. Altanar zbiera takie rupiecie może wam pomoże - skończył mroczny elf

Ningress rozpoczyna kolejną misję wątku głównego Tajemnica Kryształu Wymiarów
_______________________________________________________________________________

Dziennik Altanara Dzień 35, 63 Cyklu

[..]Zaczęli wracać pierwsi "eksploratorzy" Jaskini Trzynastu Klątw. Jeden cały fioletowy, drugi bez zbroi prawie nagi. Najwyraźniej najemnicy są za głupi by tam zginąć. Wrócili, a raczej "spadli" także elf Bowl oraz niejaki Ningress - postrach karczm. Szczerze powiedziawszy wszyscy tu stawiali zakłady, że to właśnie oni piersi "odpadną". Starożytni raczą tylko wiedzieć jak temu pyszałkowatemu elfowi i nadpobudliwemu minotaurowi udało się przetrwać. Jakim sposobem nabyli tak potężne artefakty. Może jednak myliliśmy się co do nich i jest jakaś nadzieja dla naszej krainy? [..]
- Fragment z dzienników Altanara
_______________________________________________________________________________

KONIEC SEZONU PIERWSZEGO - Aby kontynuować należy zgłosić do Nagerka.

Irhak PW
28 czerwca 2011, 11:01
Ningress zeskoczył z dachu z iście minotaurzą gracją, robiąc porządne bum o ziemię.
- Jak zwykle małe trzęsienie ziemi - skwitował i wstał, rozglądając się za karczmarzem. Nigdzie go nie było widać na zewnątrz. Niechętnie wszedł do karczmy i usiadł pod ścianą, oczekując Altanara. W między czasie zaczął oglądać kryształ. W pewnym momencie ujrzał w nim coś na kształt wizji. Chyba odległego miejsca w czasie i przestrzeni.
strona: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18 - 19 - 20
21 - 22 - 23 - 24 - 25 - 26 - 27 - 28 - 29 - 30 - 31 - 32 - 33 - 34 - 35 - 36 - 37 - 38 - 39 - 40
41 - 42
temat: [RPG] Śladami Starożytnych!

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel