Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Nieznane Opowieścitemat: [RPG] Śladami Starożytnych!
komnata: Nieznane Opowieści
strona: 1 - 2 - 3 ... 15 - 16 - 17 ... 40 - 41 - 42

Irhak PW
19 stycznia 2012, 02:28
- Niech cię! - warknął na Blowpipe'a. - Nikt nie zrozumiał aluzji, którą rzuciłem. Przynajmniej się jeszcze jakoś trzymam - rzekł spokojniej minotaur, pijąc miksturę ran (jedną z dwóch jakie miał). - Jakby zrozumieli to walczyłbyś nie tylko ze mną. Z nami wszystkimi. Ale ci durnie - machnął ręką, wskazując resztę ferajny - nawet nie potrafią zauważyć szansy, aby mieć te wszystkie bronie! - Ningress zacisnął łapę na kosturze, niemal łamiąc go, a potem cisnął nim w nekromantę.

OGARexs PW
19 stycznia 2012, 06:39
Otto nie chciał by pół wampir przegrał.
-Ej! spowolnij czas i wyrwij mu kręgosłup! Lub poćwiartuj go!
Po czym powiedział do Minotaura.
-Nie tyle co nie dostrzegamy szansy, tyle że nie chcemy walczyć z kimś tak potężnym. Przecież mógł mieć dziesiątki, setki lub tysiące lat by zgłębiać swoje umiejętności. Sam mógłby, czy ja wiem, doprowadzić do 2:3 ale gdy coś w pierwszej walce go rozproszyło, a w drugiej miałbym dużo manny i szczęścia. Wszak nie trudno manipulować ogniem ogniem.Ty mój drogi byłeś zbyt narwany.-Po namyśle dodał.-Co wiesz o Blowlu?

Irhak PW
19 stycznia 2012, 07:51
- Gdybyśmy razem go zaatakowali to nie miałby szans na obronę - westchnął. - Bowl? Wiem tyle ile o Tobie, czyli nic. Czemu się nim interesujesz? Wpadł Ci w oko czy jak? - zaśmiał się minotaur.

OGARexs PW
19 stycznia 2012, 13:45
-Mam być szczery czy prawdomówny? Sądzę że- Otto rozejrzał się czy nikt ich nie podsłuchuje- jest szpiegiem. Bo ten szpieg musiał szpiegować was od początku do teraz. A kto był z wami od początku? Nie najemnicy bo mają mozg wielkości bryłki węgla, a goblin zwiał, a rycerzyk chyba nie był z wami od początku...

Altair PW
20 stycznia 2012, 08:23
Jakoś do tej pory nikt nie był zainteresowany moją osobą - stwierdził Bowl

Jeśli jednak jesteście ciekawi pokrótce mogę opowiedzieć swoją historię.
- Elf zaczął swoją opowieść:

Urodziłem się w Avlee. Z stamtąd też pochodził mój ojciec i tam się wychowałem. Moja matka natomiast jest śnieżnym elfem. Po tym jak ojciec zaginął podczas jednej z kampanii, matka postanowiła wraz ze mną wrócić do Vori (byłem wówczas jeszcze dzieckiem). Być może będziemy mieli okazję ją odwiedzić. Z pewnością bardzo się ucieszy. Młodość spędziłem na Vori. Tam też nabyłem wszystkie umiejętności łowcy. Matka chciała bym zgłębiał szarą magię. Nigdy jednak specjalnie mnie to nie interesowało. Awanturniczą naturę odziedziczyłem po ojcu, dlatego też ostatecznie postanowiłem wrócić do Avlee i zostać najemnym łowcą lub wziąć udział w kampanii przeciwko ludziom. Gdy tam dotarłem Erathia z Avlee podpisały już traktat pokojowy. Chciałem zapolować na jakieś stwory by uzupełnić sakiewkę. Niestety wówczas wyznaczona była nagroda tylko za wiwerny, a chciałem jeszcze trochę pożyć. Niedługo potem trafiłem do Eotii. Resztę historii znacie.

Irhak PW
20 stycznia 2012, 09:02
- To była rzeczywiście krótka historia - rzekł Ningress. - Wiesz, wychowywałem się także po części w AvLee. Trochę zaznałem tamtejszego życia i znam geografię elfich krain. Powiedz mi, gdzie się urodziłeś konkretnie i gdzie przebywałeś przed przybycie na Vori, jak również po powrocie. Ciekawi mnie w tej opowieści jedna sprawa, której wolałbym nie zdradzać. Jeszcze.

Altair PW
20 stycznia 2012, 10:04
Cóż... jeśli cię tak interesuje geografia tych krain. Mam ze sobą mapę tej "mieściny" zwanej Spaward. - Powiedział Bowl, rozwijając wyblakłą mapę:


OGARexs PW
20 stycznia 2012, 15:15
-Można by rzec że jesteśmy pobratymcami.-Wiec to nie on, czyli to na 75% goblin.. - Nic dziwnego że uczono bądź próbowano uczyć cię szarej magi. Raz do roku, rodzi jakiś lodowy elf (lub ktoś z Vorijskiej rodziny) z talentem do szarej magi. Raz na dekadę z 6 zmysłem. A raz na wiek z... Rozpędziłem się, przepraszam. Ale może znam twoją matkę. Przez pierwsze 12 lat życia zwiedziłem całą Vori. Widziałem nawet świątynie barbarzyńców i Miecz mrozu...Po czym Otto bo dokładnym zapamiętaniu mapy, poszedł studiować drzwi świątyni na których był przepis ryby po nagijsku zwanej Suz-zi.

Antares PW
20 stycznia 2012, 17:37
No wszyscy się znacie jeszcze trochę wyjdzie że jesteście rodziną. A ja by być inny powiem że nie wychowywałem się tam. Ale uczestniczyłem w wielu wojnach i nie jestem dumny z mojego zyczorysu wręcz się go wstydzę... Nautilius zamilkł. A na szkielety nawet nie spojrzał. Czekał na ich ruch.

Altair PW
22 stycznia 2012, 20:01
Wypraszam sobie. Nie można wszystkich elfów wrzucać do jednego worka. Wcześniej nie znałem Otta i nie sadzę bym był z nim spokrewniony. Myślę jednak, że musiał mieć bardzo "ciekawe" dzieciństwo. - powiedział Bowl

"Szkielety" otoczyły Nautiliusa. Z początku wolno maszerowały. Potem zaczęły przyspieszać, z każdą chwilą zacieniając "krąg śmieci". Trzy szkielety "wyrwały" się z szeregu (czy raczej kręgu) i skoczyły w kierunku pół-wampira. Przed pierwszym zdołał się uchylić, atak drugiego próbował zablokować lecz ten "umarlak" okazał się tylko iluzją. Niestety trzeci okazał się prawdziwy. Poczuł silny uderzenie z tyłu. Zachwiał się. Umarlaki wróciły na swoje miejsca. Po chwili zaatakowały go cztery szkielety. Półwampir wymachiwał bronią na wszystkie strony, lecz tylko niepotrzebnie tracił siły, tym razem wszyscy atakujący okazali się tylko iluzjami.

Tak nigdy nie wygrasz. Użycie wszystkich czterech kończyn nie wystarczy. Trzeba jeszcze użyć głowy - zaśmiał się nekromanta.

Nautilius poczuł, że ktoś nieznajomy przygląda się całej walce, lub może raczej... jemu.


Irhak PW
22 stycznia 2012, 20:19
- Dziwne, że udało Ci się dostać do Miecza Mrozu, Otto - rzekł Ningress. - Gdyby sami z siebie pokazali ci go to byłoby bardzo podejrzane - minotaur obrócił się do Bowla. - Tych zakątków jednak nie znam. Chociaż ta budowla na południu przypomina twierdzę olbrzymów w rejonie, w którym mnie nauczano.

OGARexs PW
23 stycznia 2012, 06:58
-Możliwe że nie pokazano mi Miecza mrozu oficjalnie ... -Otto obrócił się w stronę pół-wampira-Racja użyj głowy Nautiliusie. Jeśli dobrze pamiętam masz umiejętność zwaną Sokolim wzrokiem. A w poprzednich bitwach zostało użyte wiele zaklęć...

Antares PW
29 stycznia 2012, 19:25
Nautilius zmęczony i naprawdę wkurzony spuścił miecz i spojrzał na nekromantę. Po czym odpowiedział w furii:
- Ty tępy umarlaku skończ te swoje cyrkowe sztuczki i walcz jak mężczyzna. Dobrze wiem że te szkielety czerpią siłę od ciebie lub od tego komu służysz. Zabijając ciebie zabije i je.
Jego oczy poczęły płonąc jak by miał pierścienie z ognia w oczach. Czekał na odpowiedz "truposza" i nasłuchiwał. A do Otta już na spokojnie powiedział:
-Stary Otto nie zawsze ruszanie głową oznacza używanie magi. ;-)

Irhak PW
29 stycznia 2012, 19:45
Irhak spojrzał na Nautiliusa, kiedy ten się tak wydarł do nekromanty.
- To się robi ciekawe - rzekł ze spokojem, a w myślach dokończył: "Może pora na drugą próbę?". Minotaur zachichotał i ustawił się tak, aby nie być rażonym przez przypadkowe zaklęcie, ale jednocześnie móc się włączyć do walki w każdej chwili. - To będzie bardzo ciekawe - wyszeptał i uśmiechnął się do Nautiliusa.

Altair PW
29 stycznia 2012, 22:01
Wszyscy chcecie ze mną walczyć, a nie potraficie "zwykłego" szkieleta pokonać. - Nekromanta pokręcił tylko głową.

Międzyczasie szkielet kopnął Nautilusa tam gdzie kończą się plecy. Pół-wampir upadł przegrywając tym walkę.

Nie mamy więcej czasu na zabawy - krzyknął Blowpipe

W tym momencie drzwi świątyni się odtworzyły. Nekromanta razem ze szkieletem pobiegł przodem nie czekając na resztę. Nagi strażniczki pokłoniły mu się. Blowpipe zniknął w środku świątyni. Reszta drużyny została zatrzymana.

Stać! Nie możecie wejść! - wysyczała jedna z nag.


Irhak PW
29 stycznia 2012, 22:18
- Najmiłościwsza pani - rzekł dwornie do strażniczki minotaur, kłaniając się. - A czemuż to nie możemy przekroczyć drzwi tego przybytku i oddać hołd Twojej pani, o piękna? Błagam o wybaczenie za zadanie tak niegodziwego pytania, ale dlaczego tamta trójka naszych współtowarzyszy mogła schronić się przed chłodem tutejszych ziem? - Ningress mówił to, cały czas kłaniając się przed nagą.

Altair PW
29 stycznia 2012, 22:26
Niestety dostaliśmy rozkaz nie wpuszczania nikogo poza wysłannikiem. - dodała naga.

To jakiś szemrany nekromanta może wejść, a elfa nie wpuścicie - krzyknął zirytowany Bowl.

Kogo? Zapewniam, że mistrz Altarf nie jest żadnym nekromantą. Z tego co wiem tylko on był zaproszony. - odpowiedziała zdziwiona naga.

Irhak PW
29 stycznia 2012, 22:39
- Najmiłościwsza pani - przejął znowu na siebie ciężar rozmowy minotaur. - Wszyscy jesteśmy świadkami tego, że ma władze nad szkieletem. Może go składać swoją wolą w całość. O najłaskawsza, sam z nim stoczyłem przyjacielski pojedynek. I choć otoczył się gorejąca aurą i przyzywał kamienie z niebios, to udało mi się zbliżyć do niego na dotknięcie ręki. Zaszedłem go od tyłu i mogłem poczuć zapach, który czułem jedynie przy nekromancie, którego przedstawiły mi elfy, które mnie trenowały w sztuce leczniczej - Ningress zaryzykował spojrzenie nadze w twarz. - O najpiękniejsza, poznaliśmy go w pobliżu naszego ostatniego przystanku na drodze naszej wędrówki. Grał ze szkieletem, ale umiał ożywić szkielet zakopany w piasku. Najmiłościwsza - dodał po krótkiej chwili przerwy. - Powiedziałaś, że nazywa się Altarf. Nam się jednakże przedstawił jako Blowpipe, a swego towarzysza gry nazwał Teodorem.

Altair PW
29 stycznia 2012, 23:04
Altarf to potężny mag specjalizujący się w magii iluzji. Całkiem możliwe, ze daliście się nabrać na jego iluzję. - tu naga spojrzała na swoją towarzyszkę.

To często zdarza się słabym umysłom. Jego towarzysz to niezwykły bo praktycznie niezniszczalny stalowy golem Hektor. - odpowiedziała naga.

Nie mamy pojęcia jak wam się Wam przedstawił i mamy to gdzieś. Nie wejdziecie i kropka. - odpowiedziała druga naga.

Antares PW
29 stycznia 2012, 23:05
-Ningress pozwól mi. Nautilius wstał.
Mówiąc do siebie.
-Wiedziałem że ta kupa kości to nie jest zwykły lisz.
Potem do drużyny powiedział:
- Ten nekromanta to mag. I to silny, nagi zawsze poznają. Nautilius sobie znanym jezyku nag powiedział do strażniczki [{tłumaczenie słów Nautiliusa} Witaj. Jestem Generałem garnizonu królewskich nag walczyliśmy w wielu bitwach. mamy sprawę do waszej królowej. Jest bardzo pilna.] Pokazał dowód swych słów. to był jeszcze Erathiańska oznaka generalska. Uznawana przepustka w wielu krainach, gdyż posiadacz był traktowany niczym poseł.
strona: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18 - 19 - 20
21 - 22 - 23 - 24 - 25 - 26 - 27 - 28 - 29 - 30 - 31 - 32 - 33 - 34 - 35 - 36 - 37 - 38 - 39 - 40
41 - 42
temat: [RPG] Śladami Starożytnych!

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel