Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: Co Wam się nie podoba w grach (Xo)MM?
komnata: Podziemna Tawerna
strona: 1 - 2

Mitabrin PW
2 lipca 2010, 10:50
Ostatnio rozpocząłem sobie przygodę z siódmą częścią M&M i praktycznie od razu zauważyłem pewną przypadłość tej serii, która troszkę odbiera mi chęci do gry. Mianowicie denerwuje mnie to, że postacie, którymi gramy są w stu procentach bezpłciowe, jedyne co o nich wiem, to że startują w tym konkursie, nie je wytłumaczone dlaczego, czemu ze sobą współpracują, nie rozmawiają między sobą, nie znam ich historii itp.
Powiedzcie mi, czy w całej grze istnieje choćby jeden dialog, w którym głos zabiera postać z mej drużyny? Zawsze moi podwładni zamiast rozmawiać z innymi postaciami to tylko je słuchają, czuję się jakby WoGóle nie byli częścią historii, którą zamierzam przeżyć.

I chciałbym jeszcze wiedzieć - Czy było coś co WAS denerwowało w grach M&M (z czasów świetności serii, nie obchodzą mnie opinie o Kashanie)?

f!eldf!eldUprzedzam: temat jest ogólny i dotyczy wszystkich gier, więc niech tu zostanie.

Radek PW
2 lipca 2010, 11:31
Dodam jeszcze głosy postaci w tejże części. A przynajmniej w wersji polskiej

Acid Dragon PW
2 lipca 2010, 12:33
Akurat MM7 jest grą, w której najbardziej przejawiają się "fabularnie" postaci z drużyny (a także w której opowiedziane są dalsze losy drużyny z MM3), aczkolwiek zgadzam się, że to wciąż minimalne i generyczne.
Niemniej jednak postacie gracza jako lordowie Harmondale wspominane są m.in. w księdze historii i filmikach.

Mówiąc szczerze mi takie przedstawienie postaci nie przeszkadza, gdyż grając w cRPG wolę się skupić na samej rozgrywce i ogólnej fabule gry, a nie na rozterkach wewnętrznych, czy historii moich postaci. Innymi słowy - wolę bardziej "game" niż "role-playing".

A co mi przeszkadza? Niektóre gry mi przeszkadzają ;P. Przeszkadza mi "nowatorstwo" w H4, przeszkadza mi porzucenie świata fabularnego w H5, przeszkadza mi całkowita bezpłciowość "Legend".
Zaś w serii MM wqrzało mnie zawsze "respawn", czyli "resetowanie się" krainy co pewien czas. Należę do ludzi, którzy lubią wyczyścić każdą skrzynię skarbów i usiec każdego potwora. Gdy następuje respawn, to po prostu jest to bez sensu. Można się tak bawić w nieskończoność. Jeszcze bardziej jest to wqrzające, gdy respawn następuje w lokacji, w której zostawiłem sobie przedmioty do "późniejszego wykorzystania", bo nie było na nie miejsca w ekwipunku.
Zaś szczyt wqrzającego respawnu jest w Crusaders, gdzie następuje nawet jeszcze w TRAKCIE pobytu w danej krainie (np. po zdobyciu jakiegoś quest-itema). Nieważne, że się wyczyściło krainę - wystarczy wejść ponownie do tej samej lokacji lub podnieść jakiś przedmiot, żeby "z powietrza" wzięli się nowi wrogowie.

Respawn nie jest wg mnie ani logiczny, ani zabawny, a w dodatku uniemożliwia "pełne" ukończenie gry.

Alamar PW
2 lipca 2010, 12:58
Cytat:
Powiedzcie mi, czy w całej grze istnieje choćby jeden dialog, w którym głos zabiera postać z mej drużyny?
Pomijając już filmiki (szczególnie outro), to jak wchodzisz do sklepu, identyfikujesz przedmiot czy wroga, a nawet jak krzykniesz, to kogo słyszysz?
Szczególnie zauważalne jest to w MM9, gdy przy wchodzeniu do podziemi, aktualnie wybrany bohater postanawia skomentować wystrój ("Co tu tak śmierdzi?").

Co do respawnu - akurat dla mnie to lepszy pomysł niż spotkania "losowe" podczas podróży. Tym bardziej, że w ostatnio wydanych grach te spotkania losowe, to z góry przewidziane zdarzenia. Respawn powoduje też, mimo że kraina została już wyczyszczona, to nadal mamy po co tam wracać (tym razem z miotaczami :) ). Brak respawnu, to niestety brak też zachęty do ponownego odwiedzania krain. No ale bez przesady, jak we wspomnianych Krzyżowcach, gdzie aby zdobyć wszelkie księgi czarów, trzeba udać się do lokacji X, nim zdobędzie się przedmiot Y, albo kraina się "zresetuje" i przedmiot zniknie. No i to ciągłe ubijanie wrogów... trochę zdrowego rozsądku by się przydało.

Mitabrin PW
2 lipca 2010, 13:21
Cytat:
Pomijając już filmiki (szczególnie outro), to jak wchodzisz do sklepu, identyfikujesz przedmiot czy wroga, a nawet jak krzykniesz, to kogo słyszysz?
Szczególnie zauważalne jest to w MM9, gdy przy wchodzeniu do podziemi, aktualnie wybrany bohater postanawia skomentować wystrój ("Co tu tak śmierdzi?").

Wiesz... Jak dla mnie krzyczenie i komentowanie pomieszczenia nie można podpiąć pod rangę dialogu (aczkolwiek pomysł z tymi komentarzami akurat był dobry). :P

Co do intra siódemki, to o ile się zorientowałem jest tam rozmowa między nie moimi postaciami... A outro? Daj mi najpierw skończyć grę. :P

Cytat:
Mówiąc szczerze mi takie przedstawienie postaci nie przeszkadza, gdyż grając w cRPG wolę się skupić na samej rozgrywce i ogólnej fabule gry, a nie na rozterkach wewnętrznych, czy historii moich postaci. Innymi słowy - wolę bardziej "game" niż "role-playing".

Tak, ale moim zdaniem moje postacie powinny brać udział w tej fabule, wolałbym by moja postać była kimś kto szuka zemsty za zabójstwo ojca, niż jakimś najemnikiem szukającym złota...


Co do samego respawnu to co prawda w M&M jeszcze mi za skórę nie zalazł, ale mimo wszystko wydaje mi się troszkę dziwne, gdybym pod koniec gry chciał znów pozwiedzać stare miejsca i okazałoby się, że wybiłem prawie cały kontynent. :P

Irhak PW
2 lipca 2010, 16:13
Mnie się nie podoba, że grając w MM9 człowiek z bardzo się przyzwyczaja do tejże grafiki i nie potrafi szybko odnaleźć się w starszych grach z serii...

Acid Dragon PW
2 lipca 2010, 16:49
A mnie się nie podoba, że grając w MM6-8 "człowiek" podziwia piękną grafikę i nie może się potem odnaleźć w "obitym łopatą" kanciastym 3D w MM9 ;P.

Co "człowiek", to przyzwyczajenie ;)

Goldenraz PW
2 lipca 2010, 17:11
W MM jeszcze nie grałem, ale podobne wrażenie miałem w H3 -> H5. Gra się ze stylową grafiką w H3, a później martwi się tylko, jak poobracać kamerę, żeby niczego nie przegapić i zastanawia się, czemu nagle wszystkie rasy budują swoje miasta wokół jakiegoś głównego czegoś na środku.

vinius PW
3 lipca 2010, 08:44
A mnie strasznie denerwuje, że w KB2 jest się losowo rozstawianym na mapie (można utknąć w środku gór nie mając żadnych inżynierów i zostaje co najwyżej zresetować rozgrywkę) oraz niesamowicie wyśrubowany poziom trudności. Tyle ;)

EDIT: Ooooo żesz ty różowy... grubo przegiąłeś! Proces w trybie wyborczym!

Alamar PW
3 lipca 2010, 19:45
Po prostu jesteś za słaby na King's Bounty. ;P

EDIT:
Proszę bardzo, tylko wręczę łapówkę dla sędziego. :P

EDIT 2:
W zamian będziesz przez ten czas grał w to.


RabicanRabicanCisza na sali! Skazuję Alamara i Viniusa na dwa tygodnie zamiany w kamień!

Radek PW
4 lipca 2010, 03:26
O_O To Ty masz takie uprawnienia? :P

Alchemik PW
15 lipca 2012, 14:34
Mi się najbardziej nie podoba kreacja świata, bohaterów i klimat w Heroes V. Poza Raelagiem nie ma żadnej porządnej postaci w tej części.

Kradziej PW
17 lipca 2012, 09:58
Cytat:
Poza Raelagiem nie ma żadnej porządnej postaci w tej części.

No ja się nie zgodzę Zehir Godryk Agrael to Raelag Arantir.

Alchemik PW
17 lipca 2012, 11:06
Cytat:
No ja się nie zgodzę Zehir Godryk Agrael to Raelag Arantir.

Zapomniałem napisać że to moje zdanie, więc przepraszam jesli to kogoś uraziło.

Winthrop PW
5 września 2012, 16:35
No cóż ten kto spodziewa się rozbudowanych historii postaci w MM jest w błędzie gdyż seria MM nie jest "czystym" RPGiem lecz dungeon crawlerem. Swoją drogą mnie w MM VI na początku dziwiło "jak to możliwe że na pustyni jest aż 10 smoków", a denerwowała mnie ta odzywka Npca "Are you doing,are you doing" czy jakoś tak.

Alamar PW
5 września 2012, 21:04
MM nigdy nie było dungeon crawlerem. Od pierwszej części priorytetem był otwarty świat, podczas gdy w np. Eye of Beholder zwiedzaliśmy tylko podziemia.
I tak, MM jest czystym RPG-iem, masz wolność wyboru gdzie iść, jaką drużynę stworzyć, z kim się sprzymierzyć, itd.
To, że według dzisiejszych standardów brakuje tej serii kilku rzeczy (romanse, biografie postaci :P), to niczemu nie uwłacza i nie czyni tych gier "nieerpegowymi".
W MM-ach masz też bogatą historię zarówno postaci jak i świata - trzeba tylko rozmawiać z BN-ami oraz czytać zwoje czy księgi.

Lord Kilburn PW
6 września 2012, 01:25
Wszystko spoko. Tylko dlaczego Xeen jest taki brzydki?! Zwłaszcza ciemna strona... Mimo, że pewne elementy poprawiono, to ja generalnie wolę styl grafiki z III. Te kolory są okropne. O np. takie coś: http://bnbgaming.com/wp-content/uploads/2011/02/xeen.jpg

Acid Dragon PW
6 września 2012, 01:32
Mówiąc szczerze, chyba też wolałem bardziej styl z MM3 ;).

Ale trzeba też przyznać, że Xeen jest graficznie bardziej zróżnicowany od Terry (tam miałem wrażenie, że sporo podziemi to te same miejsca z trochę inaczej ułożonymi kwadratami), więc dla mnie to gdzieś jednak się to wyrównuje.

Winthrop PW
6 września 2012, 14:56
Masz rację Alamarze wolność wyboru w przemierzaniu świata jest, lecz chociażby w dialogach? W zasadzie powinienem powiedzieć monologach, gdyż NPC mówi a my nic nie możemy odpowiezieć. Elementami RPG które wymieniłeś(biorgfie,romanse) widzę że celujesz w Baldur's Gate lub Dragon Age. Dlatego ja zostaję przy twierdzeniu że MM to częściowo RPG a częściowo dungeon crawler gdyż zauważ że większość fabuły związana jest z różnymi lochami,podziemiami,jaskiniami.

Irhak PW
6 września 2012, 16:59
... które to odwiedzamy przeważnie, aby zabrać jakieś artefakty czy coś dostarczyć w odpowiednie miejsce bądź też przedostać się do innej krainy. Znaczna większość fabuły MM znajduje się na powierzchni, a do podziemi schodzimy jedynie "sporadycznie". ;)
strona: 1 - 2
temat: Co Wam się nie podoba w grach (Xo)MM?

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel