Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Biblioteka Legendtemat: Co na dany moment lepsze H7 czy H6?
komnata: Biblioteka Legend
strona: 1 - 2

Kastore PW
23 czerwca, 18:36
Z tym, że H5 jest strasznie ślamazarne przez kiepski silnik, co męczy na dłuższą metę.

Alamar PW
23 czerwca, 21:00
Heroes 7
Mimo swoich bugów, oferuje lepszą rozgrywkę niż Heroes 6. Ma więcej miast do wyboru (aż o jedno więcej :P), bohaterowie mają więcej umiejętności do nauczenia się jak i mogą osiągnąć 999. poziom, a nie tylko 30. jak w H6 (gdzie już po połowie większych map dobijają level capa). Do tego Heroes 7 ma dwie istotne przewagi nad Heroes 6: nie wymaga bycia online przy grze jednoosobowej i posiada w miarę sprawny generator map losowych. W Heroes 7 masz też powrót machin wojennych znanych z H3 i H5, a nie tylko katapultę. Również wybór dostępnych artefaktów jest większy i bardziej różnorodny.

Obie gry jednak nie nadają się do rozgrywki przez sieć. Pomijając same ich bugi, dochodzą do tego serwery kartofle Ubisoftu, które często mogą nie działać.

Acid Dragon PW
23 czerwca, 22:29
Faktycznie, Heroes 7. Dla mnie zdecydowanie.

Do Heroes 6 się ostatecznie nie przekonałem. Niedopracowany silnik, zaklęcia w postaci "aktywowanych umiejętności" i "uniwersalny" rozwój bohatera sprawiły, że ostatecznie grę w dużej mierze pominąłem, choć niegdyś sądziłem, że ma duży potencjał.

Heroes 7 to powrót do wielu sprawdzonych koncepcji - gildie magii, 7 rodzajów zasobów, karawany, machiny wojenne, a także lepszy silnik (Unreal Engine 3), więcej jednostek i kilka fajnych nowości. Nie jest arcydziełem, ale podstawkę przeszedłem całą i z niemałą przyjemnością.

Crazy-AK47 PW
3 sierpnia, 02:38
Według mojego zdania zacznij od 6 potem sprawdź 7, jeśli 6 polubisz to 7 prawdopodobnie też, bo 7 to taka ulepszona 6

Dla mnie H6 wypada lepiej jeśli chodzi o kampanię i balans, muzyka jest okej, jeśli chodzi o sprawy trochę techniczne to denerwował mnie kursor (nie wiem jak u was), który nie do końca współpracował, oraz nie wiem kto wymyślił "system zaklęć". A w jednym mieście werbujesz wojska z całego królestwa, bez żadnych karawan, co prowadzi do "wojny kamperskiej". Grafika może ładniejsza niż w H7, ale wydaję mi się mniej czytelniejsza. Oraz mogę przebudowywać miasta na swoje, mi się podoba, ale jest to miecz obosieczny bo komp też to może robić.

W H7 w kampanii irytujący jest fakt, że każdą walkę z komputerem muszę wygrywać ręcznie, gra nie daje opcji szybkiej walki z kompem, nawet jeśli ma tylko 30 kuszników w armii. Zaklęcia są OP (misja 4 nekropolii i 2 misja sylwanu, komputer dosłownie niszczy jedną błyskawicą cały oddział, oraz możemy dysponować portalem miasta mając 1 lvl...). Limit lvl są z dupy, przytoczę misję 4 nekro, gdzie Adarem mam na start 15lvl, a komputer wyjeżdża z 30 lvl czasem 25 na starcie...
Większość modeli jednostek to kopiuj/wklej z H6 tylko ze zmienioną teksturą (nie miałbym nic przeciwko gdyby to nie było nagminne, bo minotaur z 6/7 jest kozacki) :
Gwardziści, kusznicy, wilkory (to piekielne ogary ze zmienioną teksturą), kawaleria, meduzy (koralowe kapłanki) itd.
Muzyka część utworów przekopiowana, tylko lekko przerobiona, a muzyczka między turami jest irytująca. A interfejs jest przekombinowany, ale przyzwyczaić się można, ale surowce są udziwnione.
Ale H7 ma też mocne strony, karawany powróciły, siedliska/posterunki można ulepszać, istnieje coś takiego jak straż lokalna (coś ala placówka strażnicza Fortecy z H5, tyle że obejmuje wszystkie miasta/forty/garnizony), dyplomacja wreszcie ma jakikolwiek sens, został dodany wybór miedzy budynkami jak w H4 (był też w H6, ale dotyczył tylko 2 budynków specjalnych).

Oraz 6 i 7 trapi głupota SI podczas szybkich bitew, bo robi niepotrzebne zawyżone straty.


(Tu zostawiam wolne miejsce na płacze i krzyki fanatyków H3, którzy hejtują bez wiedzy wszystko inne co nie jest H3 xD)

voncur PW
3 sierpnia, 06:44
Odpowie mi ktoś, co się stało z tą serią? Bo oczywistym jest, że Ubi. xD
Chodzi mi o to, kto zabronił rozwijać pomysł z V, która rozwinięciem jest III?

Zamiast tego postały dwa potworki rodem z IV...

Alamar PW
3 sierpnia, 08:19
Piątka nie jest rozwinięciem trójki. Jest jej kopią z uaktualnioną grafiką i kilkoma pomysłami z czwórki (alternatywne ulepszenia i rozwój skilli) i WoG-a. Nawet line-up i wybór miast masz niemal taki sam jak w trójce.
Rozwój pomiędzy kolejnymi tytułami to masz miedzy Heroes 1, 2 i 3... a także właśnie Heroes 7.
Czwórka i szóstka to próby stworzenia czegoś innego i nowego. Próby, które to wycięły za dużo mechanizmów, które gracze lubili, starając się z gry zrobić coś innego. O ile w przypadku Heroes 4 dostaliśmy grywalną grę, choć znacznie inną (i dla wielu gorszą) od trójki, o tyle w przypadku Heores 6 dostaliśmy zabugowany i wykastrowany produkt, który nie miał prawie nic na swoją obronę.
W przypadku siódemki gra została wypuszczona przynajmniej o rok za wcześnie i na dodatek ze skopanym systemem rozwoju bohaterów. Jednakże ostateczna wersja dość znacznie się różni od tej premierowej i jest grywalna, choć da się odczuć, że twórcy sami nie wiedzieli, co chcą stworzyć. Brakuje tej części (jak i szóstce) tego czegoś, co miały Heroesy 1-3 (a nawet czwórka).

Problemem na pewno był Ubisoft, który po tym, jak wypuścił remake trójki z cyfrą 5 w tytule :P, nie miał pomysłu, co dalej zrobić z serią. Pewnie, w szóstce pokazano, że mieli wiele pomysłów, jak wywalenie całego rozwoju umiejętności, zredukowanie rozwoju miast do tego samego schematu (a pierwotnie nawet braku ekranów miast), czy konieczność ciągłego połączenia do netu. Tylko że okazało się, iż wtedy mogliby wydać grę pod innym tytułem, bo z Heroesów niewiele pozostało.
Siódemka miała być powrotem do korzeni. I jest. Tylko że wydano ją za wcześnie, robiono prawie bez budżetu, a na dodatek uwagi graczy, choćby na temat rozwoju bohaterów, zaczęto słuchać dopiero po premierze, a nie przed. Efektem tego była kolejna zabugowana gra - gracze mieli już dość Ubi i ich ciągłych faili z serią (w międzyczasie dostaliśmy przecież Heroes Online a DoC-a ukatrupiono polityką wydawniczą), więc grze oberwało się za wszystko (częściowo słusznie). Jeśli jednak chodzi o stan obecny, to siódemka dość różni się od tej z czasów premiery (podobnie jak to było w przypadku Heroesa 5) i choć SI jest głupie jak but, to pograć się da, a generator map losowych tę rozgrywkę przedłuża.

Dydzio PW
3 sierpnia, 14:31
Ja grałem w części 2,3,4,5 - do gustu najbardziej przypadły mi 3 i 4. W H6 i H7 nie grałem i nie zamierzam, po ubi nie spodziewam się niczego specjalnego, a już szczególnie dopracowania takich szczegółów jak balans czy AI lub wsparcia dla rozbudowanego moddingu bez nadmiernej komplikacji (edytor map h5 już był dla mnie wystarczająco udziwniony by nie chciało mi się go samemu ogarniać).

H3 jest dopracowana pod wieloma względami, AI daje przyjemność (mimo tego, że kantuje jak nie wiadomo co). H2 to taka mniej rozbudowana trójka z paroma uciążliwymi elementami, które mi nie przypadły do gustu (słowne hasła do bram, artefakty-klątwy które można było zdjąć w jakimś specjalnym budynku, cukierkowa grafika wynikająca z ręcznego rysowania jednostek).

W H4 dla mnie najbardziej kuleje AI. Grając w duże mapy na np 3 poziomie trudności często zdarza się poprowadzić ekspansję znacznego terenu, podczas gdy AI może się poszczycić jedynie podbiciem okolicznych kopalni i niespójnym rozwojem bohatera. Balans wygląda tak, że multiplayer na mapach S z osobą grającą tradycyjnie sprowadzał się często do trenowania swojego barbarzyńcy by sam rozjechał armię wroga, a armia była mięsem armatnim w nabijaniu naszemu "rambo" doświadczenia. Tą grę ratują mapy autorskie, gdzie głupota AI nie jest taka ważna dzięki specjalnym zdarzeniom i odpowiedniej konstrukcji map.

H5 to.. no właśnie - kiepskie, dość pasywne AI, wyższe poziomy ewidentnie śmierdzą spowolnieniem naszego rozwoju poprzez niski poziom surowców. Niektóre jednostki jakieś takie bez klimatu - masa czworonogów w inferno. Pojedyncze scenariusze dostarczone razem z grą też nie są specjalnie ciekawe - w H3 pokuszono się o takie oryginalne mapy jak np zima tytanów, pokojowe rozwiązanie lub morowe jezioro. Jakoś niespecjalnie widziałem sens grania w H5 w trybie jednoosobowym. W moda "Heroes 5.5" nie grałem.

PS. Opis nie byłby pełny gdybym nie wspomniał, że uszy mi krwawią jak słyszę muzykę "trawy" na mapie przygody w heroes 5 :P

Sir Galuf PW
3 sierpnia, 19:40
Dla mnie siódemka jest DUŻO lepsza. Posiada przede wszystkim więcej frakcji i normalną (w standardach serii) ilość surowców. Dla mnie ważny jest też fakt, iż siódemka to powrót do korzeni . Zapewne niewielu zwróciło na to uwagę, ale w tej części powróciły opisy, w jaki sposób zdobyło się dany artefakt. Tego mi bardzo brakowało w mojej ukochanej piątce. Jedyne co mi w siódemce nie pasuje to muzyka, dla mnie trochę bez jajeczna (z wyjątkiem motywu muzycznego Fortecy ^^). Szóstka z kolei to dla mnie totalne dno, które omijam szerokim łukiem. Po tej właśnie części straciłem zaufanie do Ubisoftu (Jak można było tak przekaracenować jednostki w zamku Rycerza?!).
strona: 1 - 2
temat: Co na dany moment lepsze H7 czy H6?

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel