Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Po cmentarzu włóczą się:
   Andruids
   Kuririn
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Komnata Cieni (Heroes VII)temat: Co dalej z serią Heroes?
komnata: Komnata Cieni (Heroes VII)
strona: 1 - 2

Andruids PW
28 kwietnia, 13:45
Belegor:
Amerykanie już dawno odpowiedzieli na pytanie kto by wygrał: wiking, czy samuraj
W 90% przypadków grawitacja.

Filmik edukacyjny

Sylath PW
9 maja, 16:59
Chociaż jak każdemu z Was marzy mi się fantastyczna kolejna odsłona serii, myślę, że mimo wszystko nie doceniacie Ubisoftu. Celem firmy przede wszystkim jest osiągnięcie jak największego zysku jak najmniejszym kosztem i wydaje się, że mimo niejednej wpadki finanse Ubisoftu mają się całkiem nieźle, więc chyba jednak wiedzą co robią.

Gdyby zatem dopracowanie Heroes III HD było ekonomicznie uzasadnione, to niewątpliwie by się na to zdecydowali. Prawdopodobnie dotychczasowa sprzedaż albo nie była na tyle zadowalająca by zaryzykować zainwestowanie kolejnych funduszy w projekt, albo po prostu uznano, że koszt dopracowania i uzupełnienia gry byłby zbyt wysoki by się zwrócić.

Ubisoft nie jest studiem niezależnym, które robi grę swoich marzeń mając nadzieję, że ich trud się opłaci. Ubisoft jest olbrzymią korporacją, która każdą decyzję o stworzeniu gry poprzedza badaniami rynku i potencjalnych korzyści oraz ryzyka i na tej podstawie podejmuje decyzję co do budżetu i wyboru partnerów. Podobnie było w przypadku serii Heroes – najpierw ustalono budżet, będący kompromisem pomiędzy inwestycją a potencjalnym ryzykiem. Dopiero kiedy budżet jest ustalony poszukuje się dewelopera, który zaoferuje najwięcej w ramach przyznanego budżetu, nie odwrotnie. Wynika to z tego, że rynek ma swoje ograniczenia i nikt nie będzie inwestować w coś, co nigdy nie zwróci kosztów produkcji i promocji.

Kolejnym problemem jest znalezienie odpowiedniego dewelopera – firmy, które są w stanie zaoferować więcej za te same pieniądze, zwykle mają mniej doświadczenia i podnoszą ryzyko (np. Black Hole), bo mogą przecenić swoje siły. Z kolei firmy z większym doświadczeniem mają silniejszą pozycję na rynku i niekoniecznie łatwo się z nimi pracuje na swoich warunkach (np. Nival).

Co więcej, gry niszowe, które wydaje się pod określoną marką, mają zwykle niewielki związek finansowy z pozostałymi tytułami. Każdy projekt ma przynieść zysk i nie ma co marzyć, że jeżeli jedna gra z danej marki dobrze się sprzeda, firma przeznaczy większe pieniądze na inną grę lub odwrotnie. Tutaj działa prosty rachunek ekonomiczny – wydamy tyle, żeby na tym zarobić. Ale wydawanie kolejnych tytułów, choćby niszowych, pozwala rozreklamować markę i dotrzeć z nią do większej liczby potencjalnych graczy.

W biznesie nie ma sentymentów – nikt nie będzie inwestował w grę nie wiadomo jakich pieniędzy, jeżeli nie ma przesłanek by sądzić, że inwestycja ta jakkolwiek się zwróci.

Warmonger PW
9 maja, 17:12
Cytat:
Ubisoft jest olbrzymią korporacją, która każdą decyzję o stworzeniu gry poprzedza badaniami rynku i potencjalnych korzyści oraz ryzyka
Otóż to, ale efekty są opłakane. Swego czasu wypłynęły rewelacje na temat powodu usunięcia heksów z pola bitwy. Ubisoft oznajmił, że "badania wykazały, że heksy kojarzą się z hardkorowymi strategiami". Od razu zastanowiłem się, jak musiało być sformułowane pytanie, które pozwoliło wysnuć taki wniosek. "Czy uważasz, że heksy są dla hardkorowych nerdów?" Ktoś musiał wykonać niezłe akrobacje, żeby dojść do takiej konkluzji, ale zdrowy rozsądek w tym procesie zaginął.

Dzieła powstające pod dyktando zespołów marketingowych przestają być grami, a stają się produktami marketingowymi. Owszem, można je sprzedać, ale nie da się w nie grać. Po kilku takich numerach gracze przestali się nabierać na ładnie opakowane wydmuszki.

Dział marketingu powinien wrócić do tego, po co powstał - sprzedawania produktów. Natomiast opracowaniem koncepcji powinni zająć się niezależni projektanci, z pasją.

Sylath PW
9 maja, 17:20
Niestety nie zawsze kończy się to pomyślnie, czego przykładem jest chociażby The Last Guardian, wydana przez Sony. Chociaż gra zebrała całkiem niezłe recenzje, już po trzech latach produkcji było wiadomo, że nigdy się nie zwróci. Chociaż deweloper otrzymał pieniądze potrzebne do ukończenia gry, okazała się ona dla wydawcy olbrzymią stratą.

Alistair PW
9 maja, 18:21
Zgodnie z Twoją wypowiedzią nasuwa się jeden wniosek. Ubisoft to zwykłe świnie, które wiedzą, że mogą wydać niesprawny produkt, bo jego wady nie spowodują czyjejś śmierci, a "jedynie" stratę gotówki, której gracze nigdy nie odzyskają. Choć pewnie by mogli, tylko wymagałoby to wielkiego samozaparcia. Bo osobiście bym się nie zdziwił, gdyby po iluś tam procesach sądowych jakiś sąd ogłosiłby precedens (a może nawet nie trzeba by go było), że firma ma oddać pieniądze. Ostatecznie naprawdę gracz powinien mieć głęboko gdzieś, że kupuje produkt cyfrowy, który można "załatać". Mnie to wkurza, choć sam nic z tym nie robię, że czymś normalnym staje się wydawanie felernej gry, a łatanie jej później. Płacimy za produkt, który powinien jednak spełniać pewne oczekiwania. O ile trudno zwracać pieniądze, bo np. graczowi nie chciało się grać w grę, to nie może być tak, że gra jest totalnie zabugowana, co uniemożliwia komfortowe granie. Przyjęto chore założenie, że grę można łatać po premierze, więc w zgodzie z prawem można sprzedać tak naprawdę felerny produkt. To się sprowadza do wniosku z początku mojego słowotoku - Ubisoft ma graczy głęboko gdzieś. Nie zależy im na graczach, nie zależy im nawet na własnej reputacji. Tylko na kasie. Co zresztą i tak od dawna wiadomo.

cyklop321 PW
9 maja, 20:50
Ja sobie myślę tak seria ta wkrótce się skończy jak każda nieudana seria.
A więc trzeba korzystać póki możemy.
Cóż takie życie niestety.

J. M. Sower PW
9 maja, 23:15
No właśnie, kasa... JVC był pasjonatą i gry nad którymi czuwał były wciągające. Oczekiwać kolejnych świetnych Heroesów, to jak wierzyć, że jakaś korporacja mogłaby stwierdzić, iż literatura fantasy jest ceniona i zleciłaby komuś napisanie na poczekaniu dzieła miary Władcy Pierścieni, ze skutkiem pozytywnym...

Crazy-AK47 PW
31 lipca, 01:08
Ja uważam, że jeśli marka Heroes miałaby się odrodzić jak feniks z popiołów, to musiałaby odciąć się od pasożyta zwanego Ubisoft, albo zreinkarnować w postaci nowej marki od jakiegoś bardziej zaufanego wydawcy.
Ubisht nie ma zielonego pojęcia co zrobić z tą kopalnią złota, więc po prostu próbuje ją zawalić. H5 zrobili na bardzo wysokim poziomie, H6 i H7 za bardzo się wyłamuje i wyróżnia, z czego w dniu premiery (głównie 7) została pozostawiona w stanie opłakanym, a DoC został zamknięty "bo tak" choć mógł konkurować z Hearthstonem/Gwintem, ale Ubi pokazało tradycyjną białą flagę.
Wiele jeszcze można zrobić Heroes'ach, sporo można dodać/zmienić wystarczy popatrzeć na moderów, którzy wymyślają własne rasy, kampanie itd.
strona: 1 - 2
temat: Co dalej z serią Heroes?

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel