Kwasowa Grota Heroes VIIMight & Magic XDark MessiahHorn of the AbyssHistoria Światów MMSkarbiecCzat
Cmentarz jest opustoszały
jesteś zalogowany jako Nieznajomy
zaloguj się    załóż konto
Podziemna Tawernatemat: Filmy
komnata: Podziemna Tawerna

Felag PW
17 kwietnia 2017, 23:01
Zakładam ten temat, zainspirowany ostatnimi wydarzeniami na czacie i chęcią pomocy potrzebującym (Bychowi) , nie wiedzącym co obejrzeć w wolnym czasie. Oraz żeby podyskutować o tychże.
W sumie najlepiej by było, żeby filmy były powiązane z tematami fantasy/sci-fi (chociażby z powodu charakteru strony), ale inne też na pewno z chęcią zobaczymy.
I na początek może przedstawię serię filmów, które dane mi było ostatnio polecić:
Efekt Motyla
Efekt Motyla 2
Efekt Motyla 3
Ta seria filmów mówi o trzech różnych historiach ludzi, posiadających szczególny dar. Potrafią cofać się w czasie i zmieniać wydarzenia z przeszłości. Albo są chorzy psychicznie... Filmy warte obejrzenia. Pomimo że bohaterowie za każdym razem kierują się innymi motywami, wszystkie ich zmiany prowadzą do katastrofy, której prawie że nie da się cofnąć...
Filmy pozwalają pomyśleć nad różnymi kwestiami egzystencjalnymi, lecz są też same w sobie ciekawe i okraszone lekką porcją humoru.
Więzień Labiryntu
Więzień Labiryntu 2
Tym razem filmy przygodowe, ekranizacje książki o tym samym tytule. Przeznaczony dla tych, którzy chcą się wyłączyć i zrelaksować przed ekranem.
Pionek
Ostatni z filmów jest typowym filmem-życiorysem, tym razem szachowego mistrza świata, Bobbiego Fishera. Ukazuje trud, który trzeba włożyć by osiągnąć taki sukces oraz zawiera wartościowe przesłanie.
Serdecznie zapraszam do oglądania i dyskusji :)

Nitj'sefni PW
17 kwietnia 2017, 23:29
Bardzo ciekawy temat. Czekałem od dawna na coś takiego. :)
No to zaczynamy:

Labirynt Fauna - Myślę, że wielu z was zna ten film (a jeśli ktoś nie zna, to dobrze by było jakby się zapoznał), więc nie trzeba go szczegółowo przedstawiać. W skrócie można powiedzieć, że to mieszanka baśni i dramatu wojennego.

Jabłka Adama - genialny film psychologiczny. Opowiada o wpływie dwojga całkiem innych ludzi na siebie nawzajem i ich stopniowej przemianie. Ten wpływ ma postać konfliktu, który odbija się również na osobach z ich otoczenia. Co ciekawe główny bohater wcale nie jest tu najważniejszą postacią. Film mało znany, ale bardzo ciekawy i przesycony czarnym, groteskowym humorem. Zawiera też kilka motywów Biblijnych.

Stalker - Nie jest to ekranizacja książki braci Strugackich. Film jedynie delikatnie do niej nawiązuje. Jest to niewątpliwie arcydzieło, ale bardzo trudne w odbiorze. Nie polecam, jeżeli ktoś chce się przy filmie odprężyć i zrelaksować, bo to jedna wielka intelektualna zagadka przesycona symbolami, gdzie każde ujęcie ma jakiś sens i znaczenie. Ale jeżeli ktoś lubi, kiedy film wymaga dużo od widza, to polecam serdecznie. Warto poświęcić te dwie i pół godziny. Najprościej można to uznać za film filozoficzny, który stawia przed widzem wiele fundamentalnych pytań, w tym to jedno najważniejsze dla fabuły filmu - Gdybyś mógł wypowiedzieć te jedno życzenie, które miało by się spełnić, to czego byś chciał? I czy w ogóle byś się odważył?

Turtle PW
17 kwietnia 2017, 23:53
Ja też dorzuce coś od siebie. Jest to tytuł zgarniający średnie noty lecz w moim odczuciu wart obejrzenia. Mówie o Kamperze. Film dobrze przedstawiający problematyke z jaką sie mierzy. Szczerze polecam.

Andruids PW
23 sierpnia 2017, 14:52
Lul.



Recenzja.

Kastore PW
25 października 2017, 21:17
Blade Runner 2049 to chyba najbrzydszy i najnudniejszy sci-fi jaki widziałem. Dosłownie, prawie zasnąłem na seansie, a nigdy mi się nie zdaża być w takim stanie podczas oglądania filmu i proszę bez zarzucania, że nie lubię BR2049, bo jest bardzo powolny, takie "No Country For Old Men" na przykład jest rownie powolne, jeśli nie bardziej, a jest prawdopodobnie moim ulubionym filmem. Fabuła jest bardzo prosta, głupia (opiera się o to, że androidy nie ogarniają reprodukcji) i dąży dosłownie donikąd jako całość i jako większość poszczególnych wątków.

Świat zupełnie nie żyje, zwłaszcza w wielkich metropoliach prawie nie ma statystów, co jest dla mnie totalnie niezrozumiałe, są prawie sami bohaterowie, którzy są w większości tępymi androidami (i jak widziałeś jednego replikanta to widziałeś juź wszystkie, serio, charakterem w ogóle się nie różniły), jedynie celem działań, oraz hologramy, które w tym świecie potrafią mówić. Główny bohater miał nawet hologram za żonę i była to jedna z najgorzej potraktowanych postaci, jakie widziałem. Nie wniosła do tego filmu absolutnie nic, a z całego jej występu wynikała tylko jedna podobno istotna scena, w której hologram na ulicy mówi głównemu bohaterowi to samo, co jego żona i to byłby dobry motyw, gdyby nie fakt, że film absolutnie nic z tym motywem nie robi i nigdy potem do niego nie wraca. Zresztą ta żona byĺa tak nieciekawa, że nawet się nie dziwię, że K w ogóle nie przejął się jej śmiercią. Aktorstwo w ogóle bylo beznadziejne, każdy aktor, zwłaszcza Gosling, który próbował okazywać jakieś emocje, zwłaszcza gniew i zwłaszcza u Goslinga, wyglądał żałośnie, tak jakby reżyser i montażyści wybierali najgorsze kadry ze wszystkich.

A propos zdjęć, to także były beznadziejne, wszystko, co wyglądało dobrze jest w trailerach, reszta kadrów jest strasznie randomowa, tak jak gra świateł i cieni, większość scen była pociągnięta jednokolorowym filtrem, same plany były zupełnie puste i nie umywają się do szczegółowych planów z części poprzedniej choćby i bardzo dobrze widać to wszystko w każdej scenie z Jaredem Leto, kiedy cienie pojawiają się totalnie losowo, kadry są dobierane zupełnie nielogicznie, a lokacja jest tak pusta jak to tylko możliwe. Sam Leto miał najgorszy kostium ze wszystkich i niesamowicie sztucznie wyglądające oczy i jak mniemam z gry aktorskiej miał być ślepy, ale gdy instalował sobie pendrive'y, które jak mówił miały mu pozwalać widzieć nadal grał tak, jakby był ślepy. Leto był też drugim najgorszym aktorem w całym filmie, zaraz po aktorce grającej androida Luv, gdzie gra obu aktorów była żałośnie słaba. I, Jezu, te poprzedłużane kadry, zabijcie mnie. To było tak sztuczne, że gdy główny bohater sięgał po coś, vide konik, to aż mu się ręce trzęsły, takie to było nienaturalne.

Muzyka rzadko pasowała do scen, vide konik i mega zdziwienie, że go tam znalazł albo walka K z Luv i beznadziejne jej zgranie z uderzeniami i w ogóle była tandetna, przez cały film nie było żadnej melodii, tylko sama niska perkusja i słabej jakości piły najcześciej grające jedną nutę, potem nutę wyżej, a potem znowu poprzednią nutę. Był też opierający się na plumkaniu, był nawet OK, tylko trwał w sumie może z 2 minuty na cały prawie trzygodzinny film. Do uderzeń w scenach walki oczywiście użyto tych popularnych ostatnimi czasy sampli z podbitym basem, co brzmi jak wybuch a nie uderzenie pięścią i komponuje się żałośnie ze sceną.

Film ma też wielki problem z establishingiem, rzadko kiedy wiedziałem, gdzie znajdują się bohaterowie i jak wyglada otoczenie, np. w scenie walki K z Luv, podczas której było tak ciemno, że prawie nic nie było widać. Nie wiedziałem też dlaczego Deckard jest debilem i najpierw strzela do K nie dając mu wyjaśnić o co mu chodzi, a chwilę potem, stwierdza, że lubi Elvisa Presley'a i tak właściwie to niepotrzebnie ze sobą walczą. Nie wiedziałem również po co było kilka zdań z prologu, przypominających lekcję historii i nie mających nic wspólnego z wydarzeniami z filmu. Nie wiem też dlaczego ludzie przypisują Joi i Luv jakąś ideologię, że to nawiązanie do analogicznych uczuć. Super, czyli miłość może zabić twojego szefa i sprać ci mordę jak będziesz chciał znaleźć dziecko. #cokolwiek

Blade Runner 2049 to jeden z najgorszych filmów, jakie widziałem, biorąc pod uwagę także jego długość, czyli trochę ponad 2h 40min. Wymęczyłem się w kinie niesamowicie. Nie polecam nikomu i nie mam pojęcia co się w nim podoba innym ludziom.

1/10 i order karnego kartofla

Darth Ponda PW
5 czerwca, 20:51
Odkopuję temat. Why?
https://www.youtube.com/watch?v=XvHSlHhh1gk
https://www.youtube.com/watch?v=KHQhp2cGZtE

Hayven PW
5 czerwca, 23:48
Widzę jakąś wyjątkową modę na metafilmy ostatnio.
temat: Filmy

powered by phpQui
beware of the two-headed weasel